string(15) ""
» Blog » Haiku o przemocy
03-01-2014 14:13

Haiku o przemocy

Odsłony: 567

Zainspirowane postem napisanem przez mr_monda.

Przemoc różne ma postaci

Czasem jest ciosem, pięścią w ciele

Nożem w plecach

Słowem rzuconym w gniewie

Pismem odczytanym po latach

Przepływem pieniędzy

Lub jego brakiem

Krwią i łzą

To nie forma ją definiuje

Lecz zgliszcza, jakie sieje

W kruchych ludzkich sercach

3
Notka polecana przez: jakkubus, mr_mond, slann
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Z Enterprise
   
Ocena:
+1

Sticks and stones can break my bones, but words will never hurt me - a to znasz? :P

Poza tym, to nie jest haiku.

03-01-2014 14:21
   
Ocena:
+6

To nie Haiiku

Haiku to np.

 

Przemoc złem jest

Powoduje cierpienie

Rzekły wilki do owiec

 

03-01-2014 14:21
Kaworu92
   
Ocena:
0

Jak nie Haiku to co? Wiersz biały? Myślałem, że Haiku nie jest ograniczone długością, widocznie byłem w błędzie ;-)

03-01-2014 14:27
mr_mond
   
Ocena:
+2

Haiku to trzy wersy o długościach (jeśli dobrze pamiętam) 7–5–7 sylab.
EDIT: dla porządku zaznaczę, że nie pamiętałem dobrze, bo powinno być 5–7–5, na szczęście oddtail był w pobliżu :).

Ale nawet jeśli tekst nie spełnia wymogów formalnych haiku, to jest ładny i mądry, cieszę się, jeśli w jakiś sposób przyczyniłem się do jego powstania :).

@ Z Enterprise
To powiedzenie ukuli chyba ludzie o wrażliwości nosorożca. Pewnie mało ich w życiu rusza, ale są też mało ciekawi.

03-01-2014 14:33
oddtail
   
Ocena:
+3

@Xelloss:

"Jak nie Haiku to co? Wiersz biały? Myślałem, że Haiku nie jest ograniczone długością, widocznie byłem w błędzie ;-)"

Haiku jest formą poezji o raczej ścisłych formalnych wymogach, zarówno odnośnie struktury, jak i typowej treści (a nawet doboru słów):
http://en.wikipedia.org/wiki/Haiku

Uczciwie przyznać trzeba, że zwykle haiku pisane nie po japońsku nie spełniają tych wymogów (i, jak zresztą jest napisane w zlinkowanym przeze mnie artykule, współczesne haiku nie zawsze przestrzegają tradycyjnych ograniczeń), poza wymogiem związanym z liczbą on (choć i tu nie do końca, bo on to nie to samo co sylaba). Ale ze struktury 5+7+5 haiku jest na Zachodzie znane chyba najlepiej =)

03-01-2014 14:46
Kaworu92
   
Ocena:
0

Aha, dzięki za informacje, na przyszłość będę pamiętać ;-)

03-01-2014 15:00
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+4

Az mnie zatkało z wrażenia.

Mr_mond powinien dostać nagrodę za działanie na korzyść Poltera, bo bardzo go rozkręcił.

03-01-2014 15:02
   
Ocena:
0

Xelo xelo

Nie przasadzaj. Gdyby ludzie mówili tylko miłe żeczy, to świat pogrążyłby się milczeniu i kłamstwach

Jako chce lewopraw

03-01-2014 15:07
Z Enterprise
   
Ocena:
+3

To powiedzenie ukuli chyba ludzie o wrażliwości nosorożca. Pewnie mało ich w życiu rusza, ale są też mało ciekawi.

Jest różnica między wrażliwością, a byciem przewrażliwioną na swoim punkcie królewną.

03-01-2014 15:28
oddtail
   
Ocena:
+4

Jest takie powiedzenie, drogi Z. "Everyone more mainsteam than me is a sellout. Everyone less mainstream than me is a hipster".

I można to sparafrazować na "Każdy, kto przejmuje się czymś, czym ja się nie przejmuję, jest przewrażliwioną na swoim punkcie królewną".

03-01-2014 15:42
Kaworu92
   
Ocena:
+2

A ja uważam, że słowa potrafią naprawdę głęboko zranić i dlatego trzeba na nie szczególnie uważać.

I nie, nie sądzę, żebym był jakąś "królewną".

03-01-2014 15:57
Z Enterprise
   
Ocena:
+1

Kije i kamienie, oddtailu.

03-01-2014 16:02
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+1

A która "królewna" się za taką uważa?

03-01-2014 16:07
Z Enterprise
   
Ocena:
+2

Np taka, która bierze do siebie to, co ktoś napisał o kimś innym. I do kogoś innego. 

03-01-2014 16:08
oddtail
   
Ocena:
+6

@Z: o kijach i kamieniach piszą głównie ci, którzy chcą usprawiedliwić własne nieakceptowalne zachowanie.

Tu masz na początek kilka linków, które pokazują mechanizmy, których nie da się zbagatelizować ani sprowadzić do powiedzonka o "sticks and stones".

http://en.wikipedia.org/wiki/Bullying#Effects_of_bullying_on_those_who_are_targeted

http://en.wikipedia.org/wiki/Verbal_violence

http://en.wikipedia.org/wiki/Emotional_intelligence

http://en.wikipedia.org/wiki/Violence#Non-physical

http://en.wikipedia.org/wiki/Face_%28sociological_concept%29

http://en.wikipedia.org/wiki/Social_conflict

http://en.wikipedia.org/wiki/Marginalization#Consequences_of_social_exclusion

http://www.psychologicalscience.org/index.php/news/releases/far-from-being-harmless-the-effects-of-bullying-last-long-into-adulthood.html

http://www.psychologytoday.com/blog/the-new-brain/201010/sticks-and-stones-hurtful-words-damage-the-brain

http://www.jaapl.org/content/38/2/195.full

To tak na początek. Na pewno da się znaleźć więcej i konkretniej.

03-01-2014 16:15
Z Enterprise
   
Ocena:
+3

Drogi oddtailu, wyjaśnijmy sobie jedno - ja nie poszukuję akceptacji na siłę, na pewno nie u wszystkich subkultur i odprysków ludzkości, więc moje zachowanie członkom niektórych z nich może wydawać się nieakceptowalne. I całkiem słusznie. Usprawiedliwianie go nie ma sensu, i bynajmniej nie zamierzam tego robić.

Natomiast jeśli chodzi o kije i kamienie - tak, nimi można zrobić realną krzywdę. Słowami można kogoś najwyżej wpędzić w kompleksy, ale tylko pod warunkiem, że sobie na to pozwoli. I nie, nie mówimy tu o ludziach wrażliwych, tylko o przewrażliwionych. Wiesz, tych na których żerują psycholodzy, których tak chętnie linkujesz.

03-01-2014 16:31
oddtail
   
Ocena:
+5

@Z: zgodnie z tą logiką takie rzeczy jak (między innymi):

- spoliczkowanie;

- naplucie w oko;

- uderzenie pięścią, ale nie na tyle mocno by został siniak;

- podstawienie nogi;

- popchnięcie;

- zwyzywanie;

nie są problemem, bo nie mogą zrobić realnej, fizycznej krzywdy.

Nie wiem gdzie się wychowałeś, ale ja zauważyłem, że większość przemocy na ma celu właśnie poniżenie. Spoliczkowanie nie dlatego jest nieakceptowalne, że fizycznie uszkadza ciało, tylko że jest formą poniżenia. Cała krzywda dzieje się w głowie. Nawet przy fizycznej przemocy większość krzywdy dzieje się w głowie. Dlatego kiedy zdarzyło się, że ktoś mnie pobił na ulicy, czułem się przez tę osobę skrzywdzony, a kiedy ktoś mnie pobił podczas sparringu - nie. Bo fizyczne uszkodzenie ciała to dla współczesnego człowieka żyjącego w Europie Zachodniej najmniejszy z problemów i często najmniejsza z krzywd.

I wiem, że ten fakt świetnie rozumiesz, tylko koniecznie chcesz udowodnić, jaki to z Ciebie e-twardziel =P. Cóż, słabo to wypada, ale może innych przekonałeś =)

A jeśli jednak jakimś cudem NIE rozumiesz, to przeprowadź prosty eksperyment i wypróbuj każde z wymienionych przeze mnie działań na przypadkowym przechodniu. I obserwuj reakcję.

03-01-2014 16:36
Kaworu92
   
Ocena:
+3

Z: a wpędzenie kogoś w kompleks to nie jest zrobienie temu komuś krzywdy?

03-01-2014 16:49
Z Enterprise
   
Ocena:
+1

Cała krzywda dzieje się w głowie, owszem... tych, którzy sobie na tą krzywdę pozwolą, będą się nią babrać i ze sobą pieścić. Już o tym wspominałem. Dziś jest takich ludzi więcej, rozpieszczanych przez psychologów i nadopiekuńcze mamy, więc i problem wydaje się większy.

A jednak, jeśli popchnę kogoś na ulicy, to z defaultu spodziewam się, że i on mnie popchnie, pewnie silniej, albo da w pysk a nie skuli się w kącie i nie zacznie łkać. Mówisz, że tacy teraz ludzie żyją w Europie Zachodniej? Beksy i lalusie, poszukujące wsparcia w internecie? Strach...

03-01-2014 17:02
Kaworu92
   
Ocena:
0

"Strach" to jest, Zigzaku, jak się spojrzy na Twoją "wrażliwość" (a może to już trolling? sam nie wiem, czy wypisujesz takie rzeczy na serio, ty tylko po to, by na siłę mieć inne zdanie...)

03-01-2014 17:11

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.