string(15) ""
» Blog » Gry z tego nie będzie – kilka konfliktów, które raczej nie trafią do świata gier ani na ekrany kin
01-11-2016 22:13

Gry z tego nie będzie – kilka konfliktów, które raczej nie trafią do świata gier ani na ekrany kin

W działach: historia | Odsłony: 484

Od jakiegoś czasu widać, że twórcy gier komputerowych znudzili się nieco tematyką II Wojny Światowej i poszukują nowych teatrów, by przenieść je na monitory. Tematem dzisiejszego wpisu będzie kilka wojen, które raczej nie zagoszczą na naszych ekranach, mimo że je stoczono.

Wszystkie łączy jeden element: trudno się w nich dopatrzyć źródeł dumy narodowej.

1) Wojna polsko-japońska

11 grudnia 1941 roku Rząd Polski na Uchodźstwie wypowiedział wojnę Cesarstwu Japonii. Powodem było wypowiedzenie temu krajowi wojny przez sojuszniczą Wielką Brytanię. W odpowiedzi Japończycy stwierdzili, że Polska jest krajem znajdującym się w bardzo trudnej sytuacji oraz pod presją sojuszników i toczenie z nim wojny byłoby dla ich narodu niehonorowe. Wypowiedzenia wojny więc nie przyjęli.

Konflikt trwał do roku 1957, kiedy obydwie strony spotkały się ponownie i uznały go za nieporozumienie. W trakcie całej wojny nikt nie zginął, a zwaśnione strony nie użyły przeciwko sobie broni. Był to też jedyny w XX wieku przypadek, by Polska wypowiedziała innemu państwu wojnę.

Strzałka pokazuje, gdzie leżał teatr wojenny.

2) Wojna 355-letnia

Wyspy Scilly to kilka wysepek na zachodzie Anglii, stanowiących w XVI wieku jakiegoś rodzaju na poły niezależną posiadłość feudalną. W trakcie II Angielskiej Wojny Domowej na wyspach mieściła się baza rojalistów, co spowodowało, że sprzymierzona z Parlamentem Holandia wypowiedziała im wojnę. Jako że Wyspy mają około 16 kilometrów kwadratowych powierzchni i nawet w tamtych czasach mało kto na nich mieszkał, tak więc napadanie nań nie było koniecznością natychmiastową. Podobnie jak podpisywanie z nimi pokoju.

O wojnie dość szybko więc zapomniano. Stan taki trwał do roku 1986, kiedy ktoś sobie o fakcie przypomniał. Obie zwaśnione strony podpisały wówczas pokój, kończąc wielowiekowy konflikt, w trakcie którego ponownie nikt nie zginął.

3) Wojna kartoflana

Zwana też „wojną o sukcesję bawarską”, została stoczona w XVIII wieku przez Prusy i Austrię. Do wybuchu wojny doszło w lipcu 1778 roku, a wyczerpane konfliktem strony podpisały rozejm w roku 1779.

Dowódcy obydwu stron obawiali się ruszać do bezpośredniego starcia w początkowych dniach wojny, co zemściło się później. Zła pogoda, niewielkie tempo marszowe, oddalenie od własnych magazynów, trudności magazynowe oraz fakt, że wygłodniałe wojsko spustoszyło lokalne zapasy żywności doprowadziły do tego, że w obydwu armiach wybuchł głód oraz zarazy. Szerzył się też pomór koni i dezercje.

Mimo braku chęci do walki ze strony dowódców obu stron, toczono krwawe utarczki o pola kartofli, z których obydwie strony kradły sadzeniaki. Często zdesperowani żołnierze strzelali też do swoich towarzyszy broni, by odpędzić ich od źródeł surowca strategicznego.

Wojna kosztowała życie około 20 000 osób po obydwu stronach, z czego znacząca większość umarła z głodu lub od chorób wywołanych niedożywieniem.

4) Paragwaj vs. Wszechświat

Francisko Solano Lopez w momencie dojścia do władzy posiadał ambitne plany, chciał bowiem przekształcić swą ojczyznę w Wielki Paragwaj, najpotężniejsze państwo na świecie oraz największe w Ameryce Południowej. W tym celu wypowiedział wojnę (jednocześnie) Brazylii, Argentynie i Urugwajowi.

Po początkowych sukcesach Paragwaju wywołanych głównie efektem zaskoczenia doszło do tego, co od początku dyktował rozum: wszystkie trzy napadnięte kraje zawiązały sojusz. Od tego momentu wojna toczyła się ze zmiennym szczęściem: kompetencjami wykazywała się wyłącznie paragwajska flota (złożona, jak na kraj bez dostępu do morza przystało, z kupnych statków i najemników), w rezultacie czego bitwy były wyjątkowo krwawe i nierzadko groteskowe wręcz. Obie strony nadrabiały brak znajomości sztuki wojennej, nieudolność w zarządzaniu oraz brak talentów organizacyjnych bezprecedensowym okrucieństwem i wielkim zacietrzewieniem. W efekcie tego, w wojnie śmierć poniosło 50 procent populacji Paragwaju, w tym niemal każdy mężczyzna (zupełnie obiektywnie i bez szczeniackich żartów powiem, że ocenia się, iż śmierć poniosło 90 do 97 procent męskiej populacji) w wieku powyżej 12 lat.

Po wojnie kraj opustoszał. Kobiety w poszukiwaniu mężczyzn chodziły nago, by tylko kogoś przyciągnąć, ogłaszały nagrody w zagranicznych gazetach, pisały listy błagalne do państw europejskich o zorganizowanie zsyłki skazańców do ich kraju oraz sprowadzały z zagranicy prostytutów.

5) O dorsze

Tło konfliktu: w 1958 roku, na skutek nadmiernych połowów drastycznie spadło pogłowie dorsza na wodach przybrzeżnych Islandii. Rząd państwa uznał więc za konieczne, w celu ich ochrony, potrojenie swej strefy wyłącznych połowów z 4 do 12 mil morskich od brzegu oraz wyparcie obcych kutrów.

W reakcji na to, rząd Wielkiej Brytanii ogłosił, że w takim razie jego rybacy, którzy do tej pory łowili w tych regionach, robić to będą dalej pod osłoną marynarki wojennej. Zwycięzcą wojny okazała się Islandia, co zachęciło ją do nowych podbojów, poszerzenia swej strefy wpływów o 50 i 200 mil morskich w latach 1972 i 1975. Odpowiedziami Wielkiej Brytanii zawsze było skierowanie w region działań Marynarki Wojennej.

We wszystkich tych przypadkach trudno mówić o wojnie, bowiem o ile obydwu stronom zdarzało się strzelać, to robiły to głównie na postrach, tym bardziej, ze Islandia nie dysponowała flotą wojenną. Dochodziło jednak do licznych incydentów, prób taranowania wrogich jednostek oraz przecinania sieci nieprzyjaciela.

Islandia odnosiła zwycięstwo za zwycięstwem z prostej przyczyny: utrzymanie floty wojennej w gotowości było dużo droższe niż wartość dorsza, o którego walczono. W trakcie ostatniej wojny bardzo skuteczną pogróżką okazała się też groźba zamknięcia bazy NATO w Keflaviku.

 

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

Komentarze


Eliash
   
Ocena:
0

Artykuł super, ale błąd w słowie "korekta" jest chyba w tym wszystkim najzabawniejszy ;)

02-11-2016 06:29
   
Ocena:
+1

Jak się okazało, ostrzeliwanie emu z broni maszynowej nie było zbyt dobrym pomysłem; ptaki poruszały się w grupach nie większych, niż 50 sztuk, a pod ogniem rozbiegały się we wszystkich kierunkach

Dlatego właśnie w podobnych przypadkach należy użyć artylerii, ewentualnie lotnictwa bombowego.

02-11-2016 17:16
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

wicepremier Grenlandii

??

02-11-2016 21:43
Johny
   
Ocena:
0

Dla mnie Fallout skończył się na dwójce, trójka mnie znudziła. Wydaje mi się, że te wojny byłyby idealne do tej gry jako questy albo easter eggs. Zresztą każda gra, której celem byłoby pokazać absurdalność konfliktów zbrojnych mogłaby te wojny przygarnąć. Skoro o balonikach postała piosenka to z pozostałych wydarzeń też można by stworzyć coś super, skoro same w sobie są wielce interesujące jako fakty.

A tu niemiecka wersja piosenki. Podejrzewam, że była pierwsza:

https://www.youtube.com/watch?v=La4Dcd1aUcE

03-11-2016 20:08
Aszhe
   
Ocena:
0

Polscy żołnierze walczyli przeciw Japonii. Przykładem może być tu pilot Witold Urbanowicz który zastrzelił nawet japońskie myśliwce.

 

10-11-2016 11:53

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.