string(15) ""
» Blog » Grimmuar - Josef Dolch kolejny bohater.
17-07-2012 22:50

Grimmuar - Josef Dolch kolejny bohater.

W działach: Grimmuar, RPG, Kampania, Podrecznik | Odsłony: 11

Grimmuar - Josef Dolch kolejny bohater.
Pracę nad Grimmuarem ciągle gnają do przodu. W tym tygodniu pojawiło się sporo nowych tekstów, jak i grafik. Obiecałem z KJD, że co tydzień zamieścimy kolejne opisy bohaterów. Dzisiaj w ramach blogu do waszych rąk trafia Josef. Postać która przejmie rolę złodzieja w drużynie. Nie będę ukrywał, że przysporzył mi on sporo kłopotu. Nie wiem dlaczego, ale historie postaci z backgroundem ocierającym się o klimaty gildii złodziei zawsze sprawiały mi problemy. Postanowiłem więc troszkę zboczyć z kursu i nadać temu bohaterowi inny wydźwięk. Niestety, jak w przypadku czarodzieja wszystkie smaczki będzie można poznać dopiero po wyborze postaci. Dlatego również nie zamieszczę długiego opisu, a jedynie skrócony.

Na następny tydzień szykujemy dla was postać Oliviera, czyli ucznia czarodzieja. Później jeszcze dwóch bohaterów. Kiedy już będziemy w połowie stawki, pojawi się ogólny opis jednej z przygód oraz pierwsze ilustracje scenerii.

Niektórzy z was byli zaciekawieni kilkoma rozwiązaniami, jakie zastosujemy w przygodach Grimmuar. W celu wyjaśnienia powiem, że część zdarzeń w przygodach będzie zależna od wyboru postaci w drużynie. Również powiązania między postaciami będą zależne od odpowiedniego wyboru.

Pierwotnie planowaliśmy 14 przygód, ale pracując nad kolejnymi elementami dochodzę do wniosku, że dodam jeszcze jedną przygodę. Będzie ona opisywała „wszystkie” możliwe opcje zgrania drużyny i powiązań motywów postaci.

KJD zasugerował mi, abym również napisał mini bestiariusz opisujący wszystkie potwory z przygód. Zastanawiam się nad rozszerzoną opcją na końcu podręcznika.

Sporo rzeczy do zrobienia, ale nie przestajemy gnać!
Tzn. truchcikiem, tzn. małe kroczki, tzn. tuptamy!

P.s. Rysunki, jak i teksty nie są wersjami ostatecznymi.

Josef Dolch

Wiek – 42 lata

Historia postaci

Josef był sierotą. Wychował się na ulicach dużego miasta. Od małego był zdany tylko na siebie. Trzeba przyznać, że nie było łatwo. Tym bardziej jeśli nie znało się swojego ojca, jak i matki. Wychowali go rówieśnicy. Gang dzieciaków. Zbieranina młodocianych przestępców. Dzień zaczynał się od drobnych kradzieży, a kończył oddawaniem należności Renowi. Ren był najstarszy ze wszystkich. Dodatkowo miał poparcie w jednej z gildii złodziei w mieście. Wielki grubas traktujący każdego młodszego z wyższością, był nie do ruszenia. Ten układ pasował Josefowi. Nasz bohater dość szybko znalazł miejsce dla siebie. Gdyby nie Josef, większość poważnych planów by nie wypaliła. Dość szybko okazało się, że dzięki swym umiejętnościom Josef mógł bardzo szybko wzbogacić się. Poza zwinnymi palcami chłopaczyna wykazywał smykałkę do interesów. Bystrość i szybka analiza pozwoliły Josefowi sprzedawać zdobyte dobra z nawiązką, a nadwyżkę chować do kieszeni. Nikt z całej zgrai nie był na tyle sprytny by to zauważyć, interesy ciągnęły się przez kilka lat.

Chcąc zyskać jeszcze więcej, Josef spędzał czas na obserwowaniu najbogatszych osób z miasta. Zastanawiał się co robią i w jaki sposób prowadzą swoje interesy. W przyszłości widział siebie wśród nich. Pewien znakomity złodziej zauważył Josefa. Antonio „Maschera” pochodził z południowych krain. Tam także zasłynął pod pseudonimem Maschera, czyli w dosłownym tłumaczeniu – maska. Potrafił dokonywać charakteryzacji z pozoru niemożliwych. Do końca nie wiedzieć czemu, wypatrzył Josefa. Jakby z góry przewidywał, że chłopak okaże się w przyszłości doskonałym złodziejem. Założenia były słuszne, chłopak wręcz pochłaniał wiedzę mistrza. Mijały lata, i tak któregoś dnia zaistniała okazja wykorzystania zdobytych nauk. Jednemu z magnatów zaginął syn. Okazało się, że zaginiony potomek domu Dolch był bardzo podobny do Josefa. Z początku wydało się to podejrzane młodemu złodziejowi. Josef odniósł wrażenie, że cała sprawa została zaaranżowana. Dlatego też, Antonio potrzebował kilku godzin, aby przekonać Josefa, że powinien przeniknąć do domu magnatów. Ostatecznie młody złodziej zgodził się i wykorzystał swoje umiejętności, aby trafić pod dach Dolchów – jednej z najbardziej wpływowych rodzin w mieście.

Nowa rodzina pozwoliła Josefowi na prowadzenie dość luźnego życia oraz dostęp do wszystkiego czego zapragnął. Josef wykorzystywał swoje nowe możliwości, jak tylko potrafił. Poznał podstawy savoir-vivre’u, każdego dnia doskonalił umiejętności szermiercze, jak również podglądał życie w bogatym dworze. Obserwował i analizował. Tak przez lata rodził się plan w głowie Josefa. Plan, który miał pozwolić na wyrwanie się z tego miejsca po odpowiednim zabezpieczeniu. Gdy tylko ukończył 18 lat wykorzystał nadarzającą się okazję. Pałac był prawie pusty. Rodzice opuścili dom w celu podróży do dalekich krain. Wraz z nimi wyruszyła połowa służby, jak i ochrony. Josef porzucił domostwo „rodziców” przy okazji okradając ich z najdrogocenniejszych przedmiotów. Niestety liczył się z tym, że przez najbliższe lata będzie zmuszony do koczowniczego życia, ponieważ jego „kochający rodzice” wysłali za nim list gończy.

Josef ciągle podróżował szukając choć chwili wytchnienia. Mijały miesiące, a on zatracał się w nowym życiu. Rozkochiwał w sobie bogate damy i okradał ich domostwa. Z czasem zaczął popełniać błędy i zostawiać po sobie ślady. Zapomniał o radach swego mistrza. Był jednak przezorny, ponieważ postarał się o zabezpieczenie finansowe. Inwestował większość swoich pieniędzy w nowo powstający przemysł eksportowy. Po roku dorobił się 10 krotnie wyższej sumy. Szybki zysk jednakże nie był trwały. Jak można się domyślić - stracił wszystko. Inwestycja okazała się wielkim oszustwem, a pieniądze były tylko złudzeniem. Ta sytuacja ściągnęła na niego uwagę jednej z gildii złodziei, która była prowadzona przez dawnego zwierzchnika Rena. Ten zaś bez problemu rozpoznał w pechowym inwestorze Josefa Dolcha. Gildia siłą zaprowadziła Josefa pod oblicze „jego rodziców”. Późnej nocy, kiedy miało dojść do egzekucji, doszło do wielkiego trzęsienia ziemi. Josef wykorzystując sytuację uciekł, i ślad po nim zaginął …

Komentarze


Nuriel
   
Ocena:
0
Małe pytanie odnośnie świata, nasunęło mi się po obejrzeniu rysunku. Z tego co pamiętam, to Grimmuar miał być początkowo kampanią do Warhammera, zgadza się? Ile zatem ostatecznie ostało się warhammerowego świata i estetyki w Waszej kampanii? :)
18-07-2012 10:24
~Esman

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Bardzo jednostajny rytm zdania, dziwne przejścia między liniami tematycznymi (akapity!) i sporo błędów interpunkcyjnych. Popracujcie nad tym, serio.
18-07-2012 10:40
Wlodi
   
Ocena:
0
*Nuriel

Faktycznie, Grimmuar miał być na początku kampanią Warhammerową. W przypadku przygód i konwencji świata chciałbym zachować, jak najwięcej elementów. Rysunek może dla niektórych odbiegać od typowego obrazu mrocznego uniwersum Warhammera.
Choć w wypadku tego bohatera możliwe, że tylko u niego będzie można odczuć troszkę inny klimat.
(Między wierszami: Na chwilę obecną uniwersum warhammera jest trudne do wyczucia. Mechaniczne konie, inżynierowie w klimatach steampunku itd. ;) )

*Esman
Tekst nie jest ostateczny. Przeszedł pierwszą korektę. Po drodze będą jeszcze dwie. Akapity zniknęły po wklejeniu materiału. Tutaj na blogu wrzucamy elementy, którymi chcemy się dzielić.
Jeśli chodzi o jednostajny rytm zdania - jest to jedynie skrócony opis postaci. Tym samym w przypadku każdego z bohaterów może być troszeczkę inna forma opisu.

Dziękuję za słowa krytyki! To nasze pierwsze poważne przedsięwzięcie i zależy nam na najlepszej jakości! :)
18-07-2012 16:21

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.