string(15) ""
» Blog » God of War, czyli dlaczego oczekiwania graczy są tak niskie?
16-07-2012 21:13

God of War, czyli dlaczego oczekiwania graczy są tak niskie?

W działach: gry, konsole | Odsłony: 56

God of War, czyli dlaczego oczekiwania graczy są tak niskie?

God of War mną pozamiatało. Pierwsza część była czymś świeżym, epickim, ciekawym, czymś czego jeszcze nie było. Nową jakością, powiewem świeżości. Mój entuzjazm dla God of War był niezmierzony, ale nieco przygasł na przestrzeni lat, kiedy to kolejne części tej telenoweli wypływały na światło dzienne. Jeśli zagłębić się w sieć i poczytać recenzje człowiek doszuka się morza pochwał, którym towarzyszom komentarze fanboi, którzy także nie szczędzą serii słów uznania (wszak to exclusive na PS3, więc jak się kupiło konsolę sony to nie wypada nie chwalić, nie?). Z God of War jest tylko pewien problem - ja wciąż czekam na sequel i chyba się nie doczekam...

O co mi chodzi? Ano o różnice między sequelem a mission packiem. Jak zagrałem w God of War 3 to mi opadła kopara. Kilka lat dewelopingu, zmiana platformy z PS2 na PS3, kosmiczny hype i do rąk dostałem dokładnie to samo w co grałem lata temu. Ja nie liczyłem na zmianę stylu gry, czy jakieś rewolucje, ale rozbudowanie systemu walki i dodanie nowych broni chyba nie przekracza możliwości zdolnej (
podobno) ekipy deweloperskiej? Jak się okazuje przekracza. W God of War 3 gracza ma do dyspozycji 3 wersje ostrzy na łańcuchach (którymi praktycznie gra się identycznie), oraz kamienne rękawice... oczywiście na łańcuchach. Te rękawice poniekąd ratują sytuację, bo czuć, że Kratos ma rękach jakąś inną, nieco cięższą broń, ale to wciąż bieda z nędzą! Przeciwnicy to w większości stare maszkary, choć często w świeżych skórkach. Ot, zachowują się dokładnie tak samo jak przeciwnicy z GoW 1, tyle, że inaczej wyglądają. Jak się domyślacie nie wpływa to pozytywnie na poczucie świeżości. Rozwój postaci to wciąż ograniczone lewelowanie poszczególnych broni, zero polotu, brak jakiegoś większego znaczenia co wybierzemy, megauproszczenie. Czy naprawdę nikt w Santa Monica nie ma pomysłu jak możnaby to rozbudować?

I to się sprzedaje i jest chwalone. W pełni rozumiem sukces GoW 1, GoW 2 sprzedał się zapewne drogą rozpędu, ale sukcesu dalszych części już nie rozumiem. Ja nawet nie mam siły, żeby choć raz przejść wszystkie dotąd wydane gry z serii GoW, mam dość. Gra ma raczej prostą, niezbyt rozbudowaną struktórę, która się rewelacyjnie sprawdziła w GoW 1, ale ileż można? I gdzie do stu tysięcy beczek piwa jest God of War 2, prawdziwy sequel, w który bym chętnie zagrał!?

Komentarze


ivilboy
   
Ocena:
0
Olaboga! Gra mu sie nie spodobała! Jak żyć panie premierze, jak żyć?!
17-07-2012 15:46

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.