string(15) ""
» Blog » Genderowski Pyrkon i inne takie
24-03-2014 09:35

Genderowski Pyrkon i inne takie

W działach: konwenty, pyrkon, fandom | Odsłony: 2059

Tak jest, Pyrkon się skończył. Jak wiele rzeczy, które są dobre.

 

Konwent wielkich oczekiwań

 

Wiecie co, powiem wam, że byłam psychicznie przygotowana na piętnaście, szesnaście tysięcy. Dwadzieścia cztery zbiły mnie z nóg, podejrzewam, że organizatorów też - Pyrkon stał się marką samą w sobie, więc ściąga ludzi. Za każdym razem przybywa ich więcej i więcej. Organizatorzy nie śpią i nie jedzą, za co dostają w równym stopniu wdzięczność, co hejtfest. Ale hejtfesty rodzą się na ludzkiej niezdolności do wyrozumienia i na bazie tego można zrobić polowanie na czarownice. Ubierzemy Werbata w sukienkę i sprawdzimy, czy waży tyle, co kaczka.

Krytyka - to co innego. Uprzejme wytknięcie błędów, zastrzeżeń - tak. Ale tu trzeba byłoby mieć tablicę i tłumaczyć niektórym półgłówkom, że pewne rzeczy są równie taktowne, co złożenie mamie życzeń w dzień ojca. 

Masowość Pyrkonu zapewne odstrasza niektórych. Jeśli wybiórcza się nie myli, poszliśmy na rekord europejski. Nasz Poznań kochany stał się lepszy od Paryża (na pewno jest mniej zaśmiecony, w każdym razie). To robi wrażenie. Podejrzewam, że będzie tylko więcej. Podejrzewam, że jeśli pójdzie hasło "największy w Europie", to dopiero się będzie działo. Ma to swoje zdecydowane plusy. Ma swoje minusy. 

Był tłok, to prawda. Okradziono też jedno ze stoisk (o którym zaraz). Pojawia się stopniowo anonimowość, ale nie ma jeszcze takiej motłoszej mentalności (w końcu nikt kibli nie rozwalił). Kameralność niby prysła, ale nie do końca - wiele inicjatyw miało swoje stoiska i tworzyło tym samym klimatyczne zatoczki. Blok dziecięcy (o którym jeszcze bardziej zaraz, a zaraz to takie ruskie "poczekaj") sam w sobie był kameralny. Tak naprawdę, jeśli się chciało kogoś znaleźć, to się znalazło. A nawet jeśli nie, to kto by przyjeżdżał na konwent dla ludzi, heh-heh.

Organizatorzy moim zdaniem zdali egzamin, naprawdę. Jeśli o to chodzi - solidna, szkolna czwórka z plusem. 

 

Pije Kuba do Jakuba, Jakub do Rafała

 

Kuba Ćwiek był, jeśli o polskich pisarzy chodzi, jedną z jaśniejszych gwiazd tej imprezy. Można nie lubić jego twórczości (sama entuzjastką "Kłamcy" nie jestem) i szybkości tworzenia nowych książek, ale Ćwiek jest ciekawą osobistością. Angażuje się w fandom, rozumie swój target, wie jak określić swojego czytelnika idealnego. Jest przy tym bardzo sympatyczny i elokwentny, buceriady będącą domeną niektórych pisarzy nie stwierdzono. Tego człowieka naprawdę da się polubić.

Żałuję jedynie, że kiedy przyszłam z nim porozmawiać, byłam już tak zmęczona, że 2/3 pytań przypomniałam sobie jak poszłam coś zjeść. Ale przynajmniej wiem, dlaczego Michał jest Michałem, ale Rafał już Rafaelem.

 

Pokolenie fantastyki

 

Blok dziecięcy był obłędny. Roboty, klocki, mały inżynier, szkolenie Jedi, bajki i baśnie, muzyka. Ilość atrakcji zamieszała w głowie niejednemu szczęśliwemu maluchowi i dała chwilę wytchnienia rodzicom. Cyryl to organizator na szóstkę z plusem! 

Dzieciaki są najwdzięczniejszym audytorium jakie tylko może być. Dla nich to, w co się bawimy, to naprawdę wycieczka do innego świata, biorą to dużo poważniej niż my, choć z porównywalnym entuzjazmem. Warto zwracać na nie uwagę, warto przypominać im, że wyobraźnia to najlepsza karta graficzna. 

Smutno mi tylko trochę, że znam tyle dzieci, które by się tam świetnie bawiły, a nie mogły - bo ani nie wiedzą, że taki festiwal jest, a nawet gdyby wiedziały, to nikt się nie przejmuje tym, że chciałyby jechać.

 

Pyrkon moimi oczami - o złodziejach słów kilka

 

Fandom, jeśli się zmienia, to na lepsze. Na konwencie byłam traktowana z szacunkiem, uprzejmością, do pewnego stopnia nawet szarmancją. Jestem bardzo wdzięczna tym chłopakom, których poznałam na konwencie. Mam nadzieję, że wszyscy będą brali z nich przykład, bo to naprawdę szalenie miłe być dobrze traktowanym. Ludzie byli dla siebie serdeczni (jak grzyby po deszczu wyrosły karteczki "free hugs" - serio, obcy ludzie przytulający się na konwencie to jest dowód na naprawdę duże zaufanie), z przejawem bucowatości spotkałam się tylko raz, gdy jakiś kretyn przepchnął się z kartonem pod bramką i na protest ze strony organizatorki warknął "to je naprawcie". No fakt, nie chodziły jakoś szczególnie cudownie, ale organizacja szybko sobie z tym fantem poradziła, tworząc zastępcze przejścia (i był pan, który mówił "bip").

Ten konwent został stworzony przez wszystkich, którzy na niego przyjechali. Trzy dni przebywania wśród kolorowych ludzi i stoisk, wśród kobiet i mężczyzn różnej rasy, wyznania, pochodzenia, języka. Nie było tu lepszych i gorszych, nie było rasizmu, seksizmu, a jeśli gdzieś trafili się buce, to spotykali się z ogólnym potępieniem i ostracyzmem ze strony społeczeństwa, przynajmniej tam, gdzie ja faktycznie go zauważyłam (czyli ten cały raz). 

Co do kradzieży jeszcze - wyczytałam, że okradziono któreś stoisko. Sama na konwencie znalazłam pieniądze, całkiem niemałą sumę, zaniosłam ją do biura rzeczy znalezionych, chociaż mogłam równie dobrze włożyć do kieszeni. Tym się jednak różniły od moich własnych pieniędzy, że moje nie były i nawet przez chwilę nie pomyślałam, że mogłabym je sobie przywłaszczyć. Złodziejska mentalność nie mieści mi się w głowie, po prostu nie jestem w stanie tego nijak ogarnąć, jak tak można. I żeby nie było - za złodziejstwo uważam również wejście na teren konwentu z nieważną wejściówką. Jak tak można? Jak? Jakim trzeba być egoistycznym frajerem z odbytem w miejscu mózgu?

Mam nadzieję, że złodziejowi (złodziejom) te, które ukradł, staną w gardle. Zawsze cieszyłam się z tego, że na konwencie można było zostawić torbę w jakimś miejscu i nikt jej nie ruszył. Jeśli będę musiała się teraz ukrywać, patrzeć nieufnie na przechodzących obok ludzi, to sporo miłości do fandomu stracę. Mam nadzieję, że sprawcy zostaną złapani i ktoś im zrobi sondę analną albo akupunkturę widłami. A do pozostałych apeluję - zawsze oddawajcie rzeczy, nawet jak znajdziecie banknot, kiedy nie ma wokół nikogo i nie wygląda na to, że właściciel się zgłosi. Dla kogoś te dwadzieścia nawet złotych to może być dużo, to może być problem.

 

Dziękuję, dziękuję, dziękuję

 

Zresetowałam się. Czułam się jakby znowu był Flamberg, tylko taki krótszy, ale ludzie ci sami. Poznałam ludzi ze starego fandomu, w tym przede wszystkim Radkowieckiego, w którego "Wiedźmina streszczeniach" zaczytywałam się bez pamięci. Bardzo lubię ludzi z darem opowiadania, a ten człowiek go ma - i to niebagatelny. Pobawiłam się w Akumulatorach, zjadłam rogalika świętomarcińskiego, zmarzłam na PKSie. Doskonale bawiłam się z maluchami. Poznałam w końcu ludzi organizujących obozy RPG. No i zjadłam żurku za dziewięć złotych. Dobry był. Tylko mało. I te dziewięć złotych.

 

Przyjadę za rok.

Komentarze


WekT
   
Ocena:
0

@kradzież

cóż sami z kumplem się dziwiliśmy, ze w zasadzie stoiska są dość słabo pilnowane.
Ale to jest kolejny punkt w rozwoju. Potęzna impreza, która przestaje być zlotem swoich.
Sądzę, że złodzieje mogą się tym już interesować i wchodzić na kon by zło czynić.
Raczej wątpię ze zrobiłby to ktoś z naszych, ale jak wiemy okazja itp.

24-03-2014 10:15
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Trzeba uważać na takie przegrane mendy z fundomu, które nawet otwarcie mówią, że jadą kraść gry.

24-03-2014 10:27
Dark Sage
   
Ocena:
0

Palić! Na stos z nimi!

24-03-2014 10:51
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+6

Przy tej skali imprezy nie da się uniknąć strat.

To nie jest już konwent wyłącznie dla "pozytywnie zakręconych", gdzie stoisko popilnuje się samo a nikt niczego nie ruszy pomimo braku szyby. Sam straciłem kilka detali na moich modelach, a sytuacja w której dwie nastolatki po prostu podeszły i zaczęły sobie na eksponowanej makiecie układać domki w piramidkę sprawiła, że oniemiałem... 

Ale oczywiście nie zmienia to faktu, że uważam Pyrkon 2014 za wielkie osiągnięcie organizatorów i mam nadzieję przyjechać za rok. 

24-03-2014 12:30
Szponer
   
Ocena:
0

Akurat co do modeli czy figurek, to ludzie w ogóle nie są świadomi, że fajnie byłoby się zapytać, czy można dotknąć...

A jak zobaczyłam figurki z konkursu  malarskiego, to mi samoocena spadła ;)

W każdym razie masz rację Krecie, że to zbyt duże wydarzenie, by ufać wszystkim, że nic nie zostanie skradzione itd. Ba, na znacznie znacznie mniejszym konwencie okradziono mnie i to wcale nie z jedzenia [jak to często ponoć miało miejsce swego czasu].

24-03-2014 12:41
Aftar2
    złodzieje
Ocena:
+2

co do kradzieży, to pomagając parę lat temu w games-roomie, jak i w tym roku zauważyłem wypożyczanie gier na 10-15 minut, oddawanie i branie następnych. Nikt nikogo za rękę nie złapał, ale dziwnym trafem brakowało później tam elementów. Ludzie potrafią być bezczelni i przyjść tylko po to, żeby uzupełnić zgubione elementy w swoich egzemplarzach. Na szczęście, to tylko ułamek procentowy wszystkich uczestników. 

co do kradzieży na większą skalę, to się dziwiłem już tak z 3 lata temu, że typowe złodziejaszki nie wyczuły, że na takim konwencie można zwędzić rzeczy. To się zmieni i zaczną się pojawiać i niestety zamiast pokazywać ludziom gry/grać z nimi/obsługiwać będzie trzeba mocniej tego pilnować. Taka cena rozwoju :(

24-03-2014 13:12
ThimGrim
   
Ocena:
+10

Nie rozumiem skąd ten hejt. W większości systemów RPG (a może to LARP/cosplay etc.) można wybrać klasę/profesję złodziej, więc co w tym dziwnego, że kradną na konwencie?

RPG jest po prostu szkodliwe, bo później ludzie nie potrafią odróżnić rzeczywistości od fikcji i tym samym dalej grają złodzieja, nawet jak jest już po sesji...

24-03-2014 15:30
Somnus
   
Ocena:
0

"Na konwencie byłam traktowana z szacunkiem, uprzejmością, do pewnego stopnia nawet szarmancją. Jestem bardzo wdzięczna tym chłopakom, których poznałam na konwencie. Mam nadzieję, że wszyscy będą brali z nich przykład, bo to naprawdę szalenie miłe być dobrze traktowanym."

Jeszcze nigdy się nie spotkałem z sytuacją by ktoś na jakimś konwencie ktoś nie traktował kogoś z szacunkiem jaki należy się innemu człowiekowi.Pytanie pojawia się czy chodziło Ci o to że (nie wynika to dla mnie z wypowiedzi) byłaś dobrze traktowana ze względu na to że jesteś człowiekiem jak każdy inny i któremu można przecież pomóc bezinteresownie czy się uśmiechnąć do niego, czy dlatego że jesteś kobietą a oni mężczyznami? Bo jeżeli to to drugie to mam nadzieję że nikt nie będzie brał z nich przykładu. 

24-03-2014 20:29
Aesandill
   
Ocena:
+3

Tak z czystej ciekawości i bez złosliwości

 

O co chodzi z tym genderem w tytule?

24-03-2014 20:33
lemon
   
Ocena:
+4

@Aes

Chodzi o promocję. Gender w tytule = więcej wejść. :P Sorry, NMSP.

24-03-2014 20:56
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2

Jeszcze nigdy się nie spotkałem z sytuacją by ktoś na jakimś konwencie ktoś nie traktował kogoś z szacunkiem jaki należy się innemu człowiekowi.

Buce znajdują się wszędzie. Nawet na Pyrkonie paru się znalazło, część to po prostu taki wiek (liceum/gimnazjum) a część to po prostu debile. Na szczęście to drastyczna mniejszość, choć wieczorami wzmacniana alkoholem.

Poza tym są i były konwenty, gdzie organizatorzy nie traktują gości i uczestników poważnie. Pyrkon 2014 był profesjonalnym (z małymi wyjątkami) konwentem, gdzie płaciłem i wiedziałem, że nie zostanę olany, a przynajmniej to co mi obiecano (miejsce, stoły, gabloty) będzie. Za sam ten fakt byłem gotów zapłacić mimo organizowania punktu programu. 

Mam nadzieję, że organizatorzy zaczną na tym zarabiać, bo czuło się w rozmowie z niektórymi wypalenie po tych trzech dniach. Ja to rozumiem, jestem gotów zapłacić 10-20 PLN więcej za rok tylko po to, żeby ci ludzie nie pracowali jako wolontariusze.

24-03-2014 20:59
Ben
   
Ocena:
+2

Zazwyczaj bywa też tak, że wprost proporcjonalnie do ilości ludzi wzrasta liczba buców i złodziei. Przy 20 tysiakach ciężko się dziwić.

24-03-2014 22:18
Repek
   
Ocena:
0

I tak jest dobrze. To jak Woodstockiem. Ludzie mają podniesione poczucie odpowiedzialności za imprezę.

Pozdro

25-03-2014 00:07
Malaggar
   
Ocena:
+7

Proponuję porozwieszać plakaty informujące, iż nie ma zgody na kradzież. Na pewno pomoże.

25-03-2014 02:00
Agrafka
   
Ocena:
+6
Świetny pomysł Mal. Można by też utworzyć stronę na facebooku,żeby uświadamiać ludzi :-)
25-03-2014 07:34
XLs
   
Ocena:
+2

Zgodnie z myśleniem pewnych ruchów głupoty powszechnej, plakaty nie mają sensu! Jedyne co ma sens, to wpisanie do regulaminu którego nikt nie czyta, że kraść nie można...

 

ps Buce są wszędzie, jedyne co na nich działa to reakcja otoczenia i doraźna kara.

25-03-2014 09:35
Headbanger
   
Ocena:
+7

Ale dzwonienie na policję w przypadkach łamania prawa jest dla lamerów. Tego lepiej nie robić. Lepiej wyszkolić wolontariuszy, którzy zajmą się pomocą psychologiczną poszkodowanych w tym przypadku okradzionych. Przecież powszechnie wiadomo, że policja nie ma procedur w sytuacjach łamania prawa, a konwenty nie mają w regulaminach zapisku, że prawa łamać na imprezie nie wolno (jakby pomimo braku tego zapisku było wolno...). Totalnie.

Eeeh... po prostu szkoda słów.

25-03-2014 17:51
jareckr
   
Ocena:
+2

Też się trochę kradzieży obawiałem, na szczęście wszystko było ok. Przybyłem, duże ilości kawy wypiłem, bawiłem się świetnie. Gratulacje, wielkie dzięki i szacuneczek dla organizatorów konwentu. W przyszłym roku chyba tylko tajfun, tudzież poważniejsze trzęsienia ziemi na Pomorzu są w stanie powstrzymać mnie przed przyjazdem na Pyrkon. Wielkopolska rules!

25-03-2014 18:29
Furmanka
    a liczyłam na ciekawą relację
Ocena:
0

Na Pyrkonie nie byłam ale chciałabym się odnieść do tego wpis. Liczyłam na ciekawą interesującą i barwną relację, a tymczasem muszę bardzo prosić o nie używanie słów buc, buceriada, bucowatość etc. Polter jest portalem ogólnopolskim i czytelnicy z Krakowa i okolic mogą być mocno zniesmaczeni tego rodzaju słownictwem. Sądzę że dla autorki Krakon mógłby się bardzo szybko skończyć gdyby nazwała tak kogoś „bucem”, a używania tech określeń w miejscy gdzie zaglądają ludzie z całej polski nie przystoi. 

Ponadto czy ja dostrzegam pewną fiksacje: "sonda analna", "odbyt w miejscu mózgu". To chyba nie jest miejsce na dzielenie się takimi fascynacjami.

26-03-2014 11:37
sil
   
Ocena:
0

[już nic]

26-03-2014 11:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.