string(15) ""
» Blog » Forum Poltera nie ma znaczenia
09-09-2014 14:09

Forum Poltera nie ma znaczenia

Odsłony: 1575

Obserwuję kolejny flejm na temat uzdrowienia Poltera, tym razem w odsłonie forumowej, przypomniałem sobie coś:

Pamiętam swoje "zderzenie się" z rzeczywistością społeczności Polterowej, kiedy byłem aktywny na forum Poltera. To "zderzenie" polegało na tym, że popularność i aktywność w dyskusjach oraz flejmach na forum nijak odpowiadała temu, co jest "na zewnątrz". Kiedy zorientowałem się że życie Poltera leży poza jego forum, mimo aktywności przez więcej niż rok czułem, ze mógłbym nigdy nie zaglądać na forum i tak być równie zielonym dla "prawdziwego" community, co wtedy. Był to rok 2010. Już wtedy Forum Poltergeist nie miało znaczenia dla budowania społeczności wokół serwisu. Nic dziwnego, zdecydowana większość postów to były sesje PBF - już wtedy ludziom nie chciało się pisać o czymś innym. Blogi Polterowe wtedy dopiero zaczęły nabierać popularności.

W obliczu ratowania forum tego serwisu, zastanowiłbym się nad jednym być może ważnym pytaniem: "Czy w ogóle Forum stanowiło inne funkcje aniżeli komunikacyjne dla Redakcji?". Już w roku 2010 Forum było niczym, zerem, dla osób postronnych.

I jeszcze jedno zagadnienie. Może jestem (byłym) trollem, flejmerem, człowiekiem który był przyczyną dodatkowej toksyczności w serwisie Poltergeist. Może byłem mizernym Współpracownikiem działu RPGO przez marne 8 miesięcy, czyli jakieś 1/4 długości przeciętnej kampanii przeciętnego prawdziwego erpegowca. Zauwazyłem jednak, że ostatnia dyskusja pod wpisem Kamulca na temat Forum doskonale obrazuje, dlaczego moim zdaniem Polter jako społeczność powinien w spokoju zdechnąć. Widzicie, nawet tę dyskusję zamieniliście w flejmfest, okazję do trollowania siebie nawzajem i k8 dyskutujących, słowem: wystarczy tylko i wyłącznie tamta dyskusja aby zniechęcić 99% osób do zaglądania na Poltera.

Czasem lepiej pozwolić się czemuś umrzeć, rozpaść się, aby na jego gruzach zbudować coś całkowicie nowego, od zera. Nic nie zmieni już plotek o tym, iż Polter to takie Bagno 2.0 (kto pamięta, ten pamięta czym było Bagno), tyle że bez tuz fandomowych z lat 1990-2005.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

KFC
   
Ocena:
+1

Nuriel do tego wystarcza w zupełności czatrum na interii albo grupa na fejsiku.

09-09-2014 18:12
Gawk
   
Ocena:
+3

Polter umarł już dawno. Teraz jest undead.

09-09-2014 18:16
Venomus
   
Ocena:
+1

Polter umarł już dawno. Teraz jest undead.

<Zakłada rytualne szaty Myrkula> Możemy bawić się dalej.

ludzie wstydzą się dyskutować o tym który paladyn ma dłuższy miecz na facebooku, gdzie wszyscy ich znajomi mogą widzieć jakie piwniczno-geekowsko-niepoważne mają zainteresowania

Haha, jokes on you! Nie mam znajomych którzy nie mieliby geekowsko-piwniczanych zainteresowań. Wait...

09-09-2014 18:23
Nuriel
   
Ocena:
0

Nuriel do tego wystarcza w zupełności czatrum na interii albo grupa na fejsiku.

Cholera, masz rację. Poczekaj, wyślę tylko polter wiadomość do pozostałych użytkowników polteru którzy o tym nie wiedzą ;)

09-09-2014 18:29
Gawk
   
Ocena:
+1

Możemy bawić się dalej. Nooo... dobra. <Poleruje berło świętego Chutberta>

09-09-2014 18:30
Venomus
   
Ocena:
0

Za dużo internetów ale...that sounded dirty, man :D

09-09-2014 18:43
Gawk
   
Ocena:
0

Głodnemu chleb na myśli? Też za dużo internetuf. :>

W sumie, to Myrkul też jest undead.

09-09-2014 18:46
Drachu
   
Ocena:
+11

Powiem Wam coś. Opublikowanie na Poltku zajawki notki na zewnętrznym blogu oznacza dla mnie 2-3x więcej wejść. Tak bardzo martwy jest Polter. 

Co prowadzi do dziwnego spostrzeżenia - od groma ludzi tu lurkuje. Mało pisze. Jak już wspomniałem w innym temacie - nie winię za to rzekomych "trolli", bo każde znane mi forum RPGowe ma lipę ze spadkiem aktywności. Poza tym - tyle jest notek ze znikomym odzewem - nie ma w nich trolli. Jest... no zupełne olanie przez ludzi. To ja już wolę te rzekome "trolle". One przynajmniej czytają :)
Założyłem, że chodzi o fejsbunia. A może chodzi o coś innego? O zmianę modelu korzystania z netu? Że więcej ludzi teraz na tabletach i w komórce przegląda net, a pisać z nich jakieś mega wielkie posty to dość niewygodnie?  

Jasne, w latach świetności Polter rządził internetami. A na forum było super (chyba jeszcze nawet we wspomnianym 2010 roku). Ale pomysł rozwalenia tego co jest i zastąpienia tego nowym jest słaby. Bo skąd niby to nowe miałoby nadejść? Zagonisz ludzi do pisania pod groźbą użycia siły? Skoro na żadnym forum nie piszą, to skąd pewność, że tu nagle zaczną? Wolisz mieć rozklekotanego poloneza, czy chodzić na piechotę?

09-09-2014 18:55
Z Enterprise
    Nurielu
Ocena:
0

Przepraszam, powyżej zigza.. kot wlazł mi na klawiaturę i zapomniałem co chciałem napisać. 

Mam nadzieję, że żartujesz. Nadanie kotu tego imienia to jak nazwanie ruskiego bombowca atomowego "Roosevelt" :D

09-09-2014 18:56
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
+6

@Drachu

Poza tym - tyle jest notek ze znikomym odzewem - nie ma w nich trolli. Jest... no zupełne olanie przez ludzi. To ja już wolę te rzekome "trolle". One przynajmniej czytają :)

Nie sądzę by można było tak na to patrzeć, że skoro pod notkami w których nie ma trolli nie ma ruchu, tzn że trolle nie są problemem. Problemu trolli nie należy analizować z perspektywy pojedynczej notki, ale w szerokim kontekście opinii jaką ma serwis. Nie da się zaprzeczyć, że opinia o serwisie na zewnątrz nie jest zbyt pochlebna. To sprawia, że ludzie nie będą zaglądać w ogóle na poltera. Ergo, przez to, że są trolle traci się ludzi, którym inaczej by się chciało. I nie ma to nic wspólnego z pojedynczymi notkami i aktywnością pod nimi. Piszesz, że wolisz już rzekome trolle - bo widzisz zysk choć z tej marnej bo marnej ale zawsze aktywności, a nie widzisz kosztu utraconych korzyści. Być może za tych kilka trollerskich komentarzy płacisz nieobecnością wielu pozytywnych komentarzy ludzi, którzy zostali zniechęceni.

Przy czym nawet pozbycie się trolli niewiele zmieni, dlatego bo ludzie którym się chciało sobie poszli. Serwis przez lata bardzo skutecznie zniechęcał do siebie ludzi zaangażowanych i wartościowych. Wystarczy spojrzeć na wypowiedzi byłych redaktorów - zastraszająco dużo wypowiedzi jest skrajnie negatywna. I często wynika to ze złego nastawienia "władzy" i dość nieudolnego prowadzenia serwisu, aniżeli z obecności jakiś tam trolli. Gdyby serwis był dobrze prowadzony i tworzono by fajne środowisko dla ludzi zangażowanych i chcących dać coś od siebie problem trolli byłby marginalny moim zdaniem. Niestety serwis odepchnął od siebie ludzi pozytywnych, więc w powstałą dziurę weszło trollowanie.

No ale wracając do pozbywania się trolli. Nawet gdyby w chwili obecnej jakimś magicznym sposobem usunąć wszystkich trolli i ludzi wprowadzających negatywną atmosferę i psujących wizerunek serwisu, to serwis po prostu umrze. Ludzie o których piszę akapit wyżej, ci aktywni, którym się chce, już sobie poszli i sami z siebie nie wrócą. Nie pojawią się. Serwis zbyt długo ich zniechęcał. Serwis musieli by ożywić i pchnąć do przodu ludzie nowi, świeży, z pasją, energią, zaangażowaniem, którym stworzyłoby się przyjazne środowisko - tylko że takich ludzi nie ma zbyt wielu już na scenie RPG. Starym wyjadaczom się nie chce. Nawet gdyby nie było tu trolli mi osobiście już by się nie chciało. A nowego pokolenia sobie nie wychodowaliśmy by przejęło pałeczkę. Dlatego moim zdaniem jesteśmy skazani na to co jest. 

09-09-2014 20:54
Drachu
   
Ocena:
+11

Okej Karczmarzu, ale wtedy pojawia się jedno pytanie. W jaki sposób taki (na ten przykład) Mal popsuł forum Gildii (czy w zasadzie każde inne znane mi forum RPG)? Albo jak popsuł Poltera podczas ponad rocznego wygnania? Albo jak to możliwe, że nawet niefantastyczne fora przeżywają regres. Ja uważam, że skoro fora jak net długi i szeroki są raczej w odwrocie (jasne, niektóre się jakoś bronią), to Polter jakoś się w ten trend wpisuje.

Masz rację z tym, że Polter ma złą opinię. Spotkałem się z nią parokrotnie. Ba! Wielokrotnie. Ale nigdy nie usłyszałem "Polter jest zły bo trolle". Za to słyszałem "Polter jest zły bo zblazowana fejmusy/fandomici". Poważnie. Jeszcze za złotych czasów (dla mnie aż do 2009-10)- ludzi z zewnątrz dziwiło to, że można gadać o teorii RPG, o roli MG - bo przecież RPG ma być takie, jak drzewiej bywało i wiadomo, że MG jest bogiem RPGa, a na tym Poltku jakieś przemądrzałe fejmusy (banda mędrków krakowskich) odkrywają koło na nowo. 

09-09-2014 21:08
Malaggar
   
Ocena:
+2

W jaki sposób taki (na ten przykład) Mal popsuł forum Gildii (czy w zasadzie każde inne znane mi forum RPG)? Albo jak popsuł Poltera podczas ponad rocznego wygnania?

W taki

Drachu, ogólnie +1, bo też się spotykałem z tekstami "mędrki i fejmusy", do tego dochodziły jeszcze podsmiewajki z poltera za sprawą akcji takich "ile kobiet w podręczniku do Warhammera" (Jak Rendowi z D&D.pl o tym powiedziałem, to prawie dosłownie spadł z fotela. Jak nam się udaje czasem zamienić słowo, to do dzis to wspomina)

09-09-2014 21:58
Karczmarz
    Hmmm
Ocena:
+2
@Drachu
Do kwestii samego forum sie tu nie odnosilem, bo ogolnie zgadzam sie z toba. Tak jak pisalem pod inna notka - formula for dyskusyjnych troche sie przejadla i to normalne ze aktywnosc jest mniejsza jesli sa inne formy dyskusji (np. przez blogi).

Choc wciaz widuje pewne fora preznie funkcjonujace. Ogolnie pewnie mozna by powiedziec ze sa fora bardzo duze, gdzie spolecznosc jest bardzo rozproszona a uzytkownicy dosc anonimowi. Czy takie forum chcielibysmy odtworzyc na polterze? Jesli tak, to nie wiem skad trzeba by wziac ta rzesze uzytkownikow, choc mam wrazenie ze w odleglej przeszlosci forum poltera bylo troche takie.

mozna tez isc inna droga i postawic na spolecznosc. znam pare for ktoredzialaja bardzo aktywnie mimo stosunkowo nielicznego "trzonu" stalych bywalcow. Przy czym owi bywalcy preznie pchaja woz do przodu, organizuja stale ciekawe inicjatywy, pomagaja sobie wzajemnie, wspieraja i razem nakrecaja. Gdy patrzy sie na to z zewnatrz czlowiek mysli "kurcze... chcialbym byc czescia tej spolecznosci!". i to przyciaga nowych i forum ladnie sie rozwija. Polter ma wielu wartosciowych ludzi, ale obawiam sie ze jeszcze duzo czasu minie nim ktos z zewnatrz pomysli ze zazdrosci polterowcom tego jak razem dzialaja. nie mowie ze to nieosiagalne, ale znow wracamy do problemu ludzi - potrzeba parowozow ktore ten grajdol pociagnal na swoich barkach i beda inspirowac.

Co do opinii o Polteru, masz czesciowo racje, jeszcze nie tak dawno temu byla zla bo moderacja, zamordyzm i grono kolesi i tak jak sam napisalem wina moim zdaniem jest po stronie dosc nieudolnej administracji ktora przez lata nie umiala nadac serwisowi kierunku. Ale teraz wydaje mi sie ze jest troszke inaczej. Spojrz na ostatnie dyskusje o polterze na fejsie - odniesienie do atmosfery i trolli pojawia sie w co trzecim zdaniu
09-09-2014 23:23
Gawk
   
Ocena:
+2

Drachu,w zasadzie do tego nie trzeba wiele. Wystarczy mieć własne zdanie, i nie wchodzić innym w tyłek. Uwierz, że nic więcej nie musisz robić. Społeczności internetowe mają to do siebie, że prędzej czy później tworzą się na nich grupy wzajemnego wsparcia i adoracji, bowiem ludzie zaczynają traktować fora jak swoją prywatną przestrzeń, zamiast jak narzędzie komunikacji i bazę danych.

Stąd niegdyś popularne podśmiechujki z przedłużania za pomoca ilości postów e-penisa i tkaich tam. Ogólnie na forach często tworzą się hierarchie, a ludzie pajacują, i jeżeli jesteś człowiekiem z zewnatrz, a zaczniesz mieć własne zdanie, od razu zostaniesz obrzucony kamieniami. Jeżeli zdecydujesz się zacząć lizać komuś tyłek, to jest ok, ale jeśli postanowisz zachować nieutralność, to trolle użyją wszelkich możliwych sposobów na to, żeby cię zdyskredytować. I nierzadko dopomoże im w tym nawet adminstracja, któa powinna być bezstronna.

 

Niech wam opowiedzą na Lastinn, jak ich tam strollowałem, że do tej pory boli ich z tego powodu tyłek. A nie zrobiłem właściwie nic poza tym, że zabrałemglos w interesujących mnie tematach na forum i wypowiedziałem się w soim imieniu - wyraziłem własne zdanie. Oczywiście od razu dostałem gify na A4 jaki to ze mnie troll, bo mam czelność się wypowiadać przecież. Oczywiście - nie mając racji. Jak mógłbym ją mieć, skoro jestem trollem. A jestem nim, bo się wypowiadam. Tam mają taki fajny  Marksistowski system zdobywania pozycji w grupie, który się nazywa reputacją. Fajna zabawa, ale szybko się nudzi, bo za dużo tam rozwydrzonych i rozwrzeszczanych niedowartościowanych ludzi, którzy próbują udawać oazy spokoju, a pozują na mędrców siódmej ścieżki.

09-09-2014 23:43
Venomus
   
Ocena:
+2

Założyłem, że chodzi o fejsbunia. A może chodzi o coś innego? O zmianę modelu korzystania z netu? Że więcej ludzi teraz na tabletach i w komórce przegląda net, a pisać z nich jakieś mega wielkie posty to dość niewygodnie? 

Drachu prosta rzecz...lenistwo. Często ludziom się po prostu nie chce. Wiem bo sam często tak mam i jestem odwrotnością Web 2.0.   Przeczytać wrzucony przez kogos tekst? Okej why not. Postawić komcia? Nooo w sumie mogę jeśli nadal dam radę utrzymać w drugiej ręce kawałek pizzy albo nie będę musiał się silić na więcej niż 3-4 linijki tekstu bo i tak przeczyta to k12 użytkowników. Napisać jakiś artykuł? Tjaaaa. Samemu miałem pisać artykuły do poltka ale tak jak miałem zamysł z 5-6 lat temu tak został w mojej głowie. Na szczęście im dlużej o czymś myślę tym szybciej znajduje na to kontrargumenty i jeśli nie napisałem artykułu od razu to po miesiącu, dwóch, roku tym bardziej siedzi wygodnie tam gdzie był. W głowie.

Ludzie zawsze wola być zabawiani niż bawić, stąd spora doza stagnacji. Sporo osób czyta, ale nie chce się kliknąć plusika czy komentarza, a broń boże samemu coś stworzyć. Jutro to zrobię...a, że jutro się budzisz i w sumie jest dzisiaj a nie jutro to przecież dalej masz dzień wolny, right? Mniej więcej tak to działa w mojej opinii.

10-09-2014 04:35
Gawk
   
Ocena:
+1

CZasami to niechcenie wynika też z braku sił i czasu. Po robocie to jeszcze można mieć siłę być zabawnym, ale nawet to nie zawsze.

10-09-2014 09:22
leto_ii
   
Ocena:
+4

@KFC

Skoro  "Polter powinien wymrzeć tak jak wymarły już inne mamuty pokroju Valkirii czy Paradoksu. Polter jest zerem" to co Ty tutaj jeszcze robisz? Nikt Cię nie zmusza do bycia na polterze - ale lubisz potrollować i wdać się w dyskusję / pyskówkę. Nie odejdziesz z poltera, bo gdzie będziesz to robił na takim poziomie jak tutaj? 

Nie lubię ludzi pieprzących jak to im jest gdzieś źle, ale siedzą tam nadal i świetnie się bawią. Takie to... Polskie. Strasznie małostkowe. Ale wysokiej klasy trollowania nie sposób KFC odmówić.

10-09-2014 09:39
Tyldodymomen
   
Ocena:
0

Bardziej irytujący są chyba tylko ludzie pieprzący że gdzieś im źle i trzeba coś zmienić , ale nic nie zmienią bo jest źle.


 

10-09-2014 09:50
KRed
   
Ocena:
+9

@leto_ii

Takie to... Polskie.

Wobec takiego dictum pozwolę sobie przytoczyć jeden z facebookowych wpisów pana Piotra Czerskiego:

Cztery lata temu w trakcie występu piosenkarki Dody na opolskim festiwalu doszło do awarii systemu nagłaśniającego, która piosenkarkę Dodę postawiła w sytuacji wigilijnego karpia: poruszała ustami, lecz bezdźwięcznie. Po odzyskaniu możliwości artykulacji piosenkarka Doda postanowiła odnieść się do zdarzenia; jej komentarz składał się bodaj z jednego tylko słowa, a słowem tym było: "Polska".

Dzisiaj, w rocznicę wydarzenia, o którym naprawdę wszystko już powiedziano, życzę nam wszystkim, żeby ów znamionujący imbecyli zwyczaj wycierania sobie Polską mordy ilekroć rachityczna błyskotliwość nie znajduje innej puenty zanikł i żeby całe to grono usilnych kabareciarzy pojęło w przebłysku nagłego olśnienia, że wyczuwany przez nich zapach cebuli przychodzi nie z zewnątrz, ale pochodzi z samego umysłu, kolebiącego się na kaczych łapach odzianych w grube frotte do sandałów. I żeby wreszcie odpierdolili się od Polski, bo jest tylko jedna. Amen.

10-09-2014 10:10
leto_ii
   
Ocena:
+4

@KRed

A jaki związek ma śpiewanie z playbacku, gdzie fani przychodzą posłuchać na żywo i mogą mieć pretensje, że ktoś ich w chxa robi, a wokalistka udaje, że nic się nie stało - jaki związek to ma z moim stwierdzeniem, że pieprzenie KFC jest małostkowe,  co natomiast jest bardzo "polskie"? Polacy są małostkowi. Chcą zarabiać, ale się nie narobić. Chcą mieć więcej, ale nie chcą zrezygnować z niektórych durnych świąt i dni wolnych od pracy. Chcą emerytury, ale pracować jak najkrócej. Jak ktoś się dorobił, to na pewno złodziej i oszust. Nie głosują, ale marudzą, że jest źle. Albo Głosują na populistów, bo ważne jest aby im było dobrze, nawet jak to resztę państwa doprowadzi do ruiny. Jedzą, piją, bawią się, korzystają z życia, ale "za komuny było lepiej". Jak dojdą do władzy, to nie dla zmian, ale dla utrzymania się przy korycie.  Przeszkadza im, że jest brud i smród, ale pety za okno w aucie, papierki na ulicę, a po psie swoim to nie posprząta. Mówią, że jest źle, ale sami nic nie zrobią aby było lepiej.  

I w tą małostkowość się idealnie wpisuje KFC ze dziecinnym "mamo, mamo, ja nie chcę chodzić do szkoły, tam jest niefajnie. Ale kolegów lubisz? Tak lubię, z nimi się chętnie spotkam w poniedziałek". To samo robi tutaj: polter jest zerem, ale wiecie, fajni ludzie są, pogadajmy sobie, co? 

Więc, drogi KRedzie - pomyśl następnym razem zanim wkleisz gotowca. Ja wiem, że najłatwiej wkleić czyjś tekst, zamiast samemu pomyśleć i coś od siebie napisać, ale niestety ma to ryzyko takie jak tutaj: tekst może się okazać z dupy wzięty. 

I Polska nie jest tylko jedna. Popatrz o jaką Polskę walczą narodowcy. O jaką inne środowiska. O jaką zabiegają różne partie. Twierdzenie, że Polska jest tylko jedna to ignorancja granicząca z głupotą: Polska jest tylko taka jak ja chcę, inni się nie znają. Pomijam zwykłą dziecinność, brak dorośnięcia do bycia świadomym elementem społeczeństwa - obywatelem, a nie tylko przysłowiowym Janem Kowalskim co chce dla siebie jak najlepiej, nawet kosztem innych. 

Polska jest jedna tylko pod jednym jedynym względem - geograficznym. Cała reszta to już nasze własne podwórko, ze wszystkimi śmieciami i gratami jakie na nim mamy. Gdzie zamiast posprzątać dla wspólnego dobra (estetyka), nie damy ruszyć "bo to moje!". 

10-09-2014 11:00

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.