» Artykuły » Małe co nieco » Final Fantasy VII

Final Fantasy VII


wersja do druku

Stary klasyk nie rdzewieje…

Autor: Redakcja: Ula 'Canela' Kuczyńska

Final Fantasy VII
Po dwunastu latach od swojej premiery, od momentu kiedy zrewolucjonizowała – zwłaszcza konsolowy – gatunek RPG, znowu jest z nami! W Playstation Store pojawił się nie lada klasyk – Final Fantasy VII. Jako wierny fan serii bez wahania postanowiłem sprawdzić, czy ten odgrzewany kotlet wciąż nadaje się do konsumpcji…


Znowu w Midgar

Na stację wjeżdża pociąg. Konduktor gwiżdże, pasażerowie zaczynają wysiadać… Nagle wśród szarego tłumu pojawia się żółty jeż. Co jest? Ach, to głowa naszego głównego bohatera – niezapomniana szopa Clouda od razu rzuca się w oczy. Ale nie ma czasu na podziwianie widoków. Mamy misję – trzeba wysadzić reaktor, zanim wyssie całą drogocenną energię z naszej planety i ją zabije! Tak właśnie zaczyna się nasza przygoda w bajkowym świecie. Od pierwszych minut czuje się ten sam klimat, co kilkanaście lat temu, kiedy z wypiekami na twarzy zmagaliśmy się z kolejnymi bossami, poznawaliśmy wciąż nowych bohaterów i z uporem biegliśmy na ratunek planecie. Mimo, iż kiedyś grałem w tę grę namiętnie i przeszedłem ją kilkukrotnie, to już po chwili byłem nią całkowicie pochłonięty.


Hej, hej, piksel ***!

Napisałem, że klimat jest ten sam? Tak – jest dokładnie ten sam! Mam wrażenie, że gra nie została w żaden sposób podrasowana graficznie. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć oficjalnego potwierdzenia, bądź zaprzeczenia dla tej teorii. Pierwszy raz grałem w [tFF7[/t] na PSOne, do której podpięty był monitorek od Amigi – miał może z 14 cali. To i fakt, że był to rok 1997 powodowało, że gra wyglądała cudownie. Dzisiaj, kiedy oglądam to samo na czterdziesto-paro calowym telewizorze, nie mogę nie stwierdzić, że grafika jest toporna i pikselowata. Z dźwiękiem jest podobnie. Owszem – powie ktoś – a czego się spodziewałeś po tych kilkunastu latach? Na przykład tego, że skoro autorzy gry, która sprzedała się w ponad 10 milionach egzemplarzy, postanowili jeszcze trochę na niej zarobić, to zrobią choć tyle, aby widać było, że jest to "wersja PS3". Chociaż trofea… Ale nie zrobili nic.


I love you honey bunny.


Dosyć żali! Ponieważ gra jest w 100% taka, jak w oryginale, to nie ma się do czego przyczepić. Rozgrywka jest niesamowicie miodna, fabuła ogromnie wciągająca, a satysfakcja po zdobyciu Rycerzy Okrągłego Stołu, pokonaniu Emeralda, czy Ruby’ego taka sama jak przed laty. Jednym słowem – miodzio. Historia, ani zabiegi reżyserskie praktycznie się nie zestarzały. Szczerze polecam każdemu zanurzyć się na wiele godzin w tym wspaniałym świecie. Oczywiście, jeżeli jesteście w stanie rozstać się na jakiś czas z rozdzielczością HD i przestrzennym dźwiękiem. Jeżeli ktoś nie grał, a uważa się za amatora gatunku RPG, jest to pozycja wręcz obowiązkowa. Zwłaszcza, że nie uderzy nas bardzo po kieszeni – stosunek ceny do ilości godzin spędzonych przy grze jest naprawdę atrakcyjny.


Northern Crater

Powracając do kulinarnej nomenklatury przyjętej na początku, można powiedzieć, że kotlet dalej smakuje, tylko ze względu na coraz delikatniejsze zęby może się niektórym wydać lekko twardy. Niemniej gorąco zachęcam, a sam zabieram się za sprawdzenie, czy Final Fantasy VIII nadaje się do spożycia.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.5
Ocena recenzenta
9.9
Ocena użytkowników
Średnia z 15 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Final Fantasy VII
Seria wydawnicza: Final Fantasy
Producent: Squaresoft
Wydawca: Sony Computer Entertainment
Dystrybutor polski: Sony Computer Entertainment
Data premiery (świat): 31 stycznia 1997
Data premiery (Polska): 1 października 1997
Platformy: PSX
Strona WWW: na.square-enix.com/games/ff7/

Komentarze

string(15) ""

Duke Kris
   
Ocena:
+2
Tekst ten jak dla mnie ma mało wspólnego z recenzją. To bardziej przypomina tekst z bloga, który skierowany jest do graczy którzy mięli już z tą grą do czynienia. Dla świeżej osoby tekst może w żaden sposób nie zachęcać. Dodatkowo ocena jest chybiona, ale każdy recenzent ma prawo do własnej.

26-07-2010 18:23
Kotylion
   
Ocena:
0
FF VII - jedna z najbardziej przereklamowanych gier w historii ;)
26-07-2010 18:31
Duke Kris
   
Ocena:
0
Pod jakim względem?
26-07-2010 20:22
Kotylion
   
Ocena:
0
A pod jakim względem można być przereklamowanym? Ma opinię najlepszej gry z serii Final Fantasy - nie jest, nie ma żadnego elementu który czynił by ją wyróżniającą się pozycją na tle pozostałych FF. Poza tym, jest swoistą ikoną gatunku, a jest sporo lepszych jRPG niż FF VII.
26-07-2010 23:06
Duke Kris
   
Ocena:
0
Ale mówisz to porównując je do obecnych produkcji? Co do bycia ikoną to nie ma co się dziwić w czasach kiedy wychodził FF VII był to hit i z tym się w pełni zgadzam. Sam spędziłem przy tej grze blisko 70-80 godzin grania i do dziś mam płyty z tą grą. Poza tym kwestia gustu, jeżeli chodzi o samo jRPG, ja inne produkcje traktuje nieco niżej chociażby przez design postaci i przeciwników.
26-07-2010 23:16
banracy
   
Ocena:
0
Kiedyś chciałem przejść, ale po entej losowej walce, której rozegranie polegało na wciskaniu w kółko tego samego przycisku sobie odpuściłem, zwłaszcza, że system walki też nie był zbyt interesujący, takie trochę odpicowane Wizardry.
A tekst to nie jest recenzja, tylko zwykłe narzekanie. Nie mam pojęcia czemu reedycja starej gry miała by być specjalnie wzbogacona. Przecież to nie remake.
27-07-2010 01:27
Kotylion
   
Ocena:
0
Nie, nie porównuje do obecnych produkcji, tylko do gier piątej generacji, złotej ery jRPG.
27-07-2010 01:31
banracy
   
Ocena:
0
A trójwymiarowe animacje czarów?
27-07-2010 01:46
Canela
   
Ocena:
0
Może trochę wytłumaczę recenzenta :)

W pełni rozumiem dlaczego zrobił ten tekst tak, a nie inaczej - w 12 lat po premierze pisanie stricte recenzji byłoby co najmniej śmieszne ;] Jest to więc nie tyle recka samej gry, co jej nowej - bądź co bądź - oprawy. Jestem pewna, że również w zamiarze PSS było adresowanie jej do fanów i znawców FF7, bo nie wyobrażam sobie, żeby ktoś nie znający jej miał ochotę kupić ją w sklepiku i zagrywać się nocami, chociażby ze względu na archaiczną już grafikę i śmieszny, w porównaniu do nowych produkcji, system walki.

Z tego właśnie powodu ten tekst, jak i sama gra, przeznaczona jest raczej dla koneserów serii.
27-07-2010 08:32
Kotylion
   
Ocena:
0
banracy - 3D i jakość scenek przerywnikowych to na moment premiery faktycznie było coś. Ale poza oprawą audiowizualną, która ewidentnie nie przetrwała próby czasu (chociaż rysowane tła dalej są bardzo ładne), Final Fantasy VII nie wyróżnia się niczym szczególnym.
27-07-2010 13:01
banracy
   
Ocena:
0
Canela>>> Wprost przeciwnie. Final Fantasy VII ma dużą sławę, ale wyszedł na archaiczną już konsolę PS, to chyba logiczne że po pierwsze jest dużo ludzi, którzy słyszeli o FF VII, ale nie grali, a chętnie by zagrali i że ci ludzie mogą nie mieć żadnej konsoli przed PS3.

Kotylion>>>Akurat JRPG mają na tyle dużo dialogów i animowanych scenek, że oprawa audiowizualna ma dla tego gatunku ogromne znaczenie. Śmiem twierdzić, że grafika (nie tylko jakość, ale i design) jest dla JRPG o wiele ważniejsza niż dla FPSów, bo w FPSach raczej strzelasz do potworów i rzadko po prostu siedzisz i patrzysz na ekran, co w JRPG rzadkością nie jest.
27-07-2010 13:30
Duke Kris
   
Ocena:
0
Can skoro to jest tytuł stary to po co zatem go ruszać w ten sposób. Już lepiej nie robić takiego tekstu o w sumie niczym. Co z tego, że gra ma tyle i tyle lat. Młodsi gracze mogli jeszcze wtedy nie mieć konsoli, a warto by im przedstawić czym jest ten klasyk, no i lepiej już nazwać taki tekst czymś w rodzaju wspomnień kilka niż recenzja.
27-07-2010 14:06
Kotylion
   
Ocena:
0
Banracy - veto! ;) Design owszem, ma duże znaczenie, ale sama techniczna strona grafiki już niekoniecznie. W FPS-ach cały czas coś się dzieje, ma być dynamika, akcja, ogólnie rzecz biorąc "flashy", a do tego fizyka miewa realny wpływ na rozgrywkę - dlatego techniczna strona ma wielkie znaczenie. W RPG grafika to tylko dodatek (choć dodatki potrafią smakować wyśmienicie - ja do dziś uwielbiam animacje czarów z Chrono Crossa [dla mnie gra wszechczasów], który zdaje się obchodzi w tym roku dziesiąte urodziny) do najważniejszych elementów, jak fabuła, świat, czy klimat. IMO w RPG-ach dużo większą rolę od grafiki odgrywa muzyka.
27-07-2010 14:48
banracy
   
Ocena:
0
Kotylion>>> Grafika może nie być najważniejszym elementem, ale twierdziłeś, że FF VII niczym się nie wyróżnia. Otóż wyróżnia się właśnie oprawą graficzną. To jest niepodważalny fakt.

Skoro już mówimy o fabule to chociaż próbowałem nie przeszedłem żadnego Final Fantasy, ilość walk, w których gracz musi uczestniczyć, ale nie ma żadnej szansy przegrać mnie dobiła. Przecież większość losowych starć w FF to zwyczajna strata czasu.
27-07-2010 15:29
Kotylion
   
Ocena:
0
W momencie premiery się wyróżniała. Na tle najlepszych gier piątej generacji z tego gatunku? Jeśli już, to raczej negatywnie.
27-07-2010 16:49
Squallu
   
Ocena:
0
Nie ma co. Tekst jak w pysk strzelił.
01-08-2010 19:56
Dark Sage
   
Ocena:
0
FFVII nie jest i nie było przereklamowane. W dniu swej premiery było naprawdę czymś, grą z powalającą wówczas grafiką w gatunku wszelkich RPG to raz. Z niebagatelnym systemem, odróżniającym się od standardowego podejści, które jeszcze dziś serwuje nam wiele gier. Klimatem świata, różnorodnym i pełnym ciekawych miejsc oraz postaci.

Sam za najlepszego FF uznaję 6 część ze względu na stylistykę świata, ale nad FFVII (i każdym innym finalem) przesiedziałem idące w setki godziny. W inne jRPG tej epoki również (podobnie jak starszej i nowszej).

Acha i to nie jest wersja PS3 tylko bezpośredni port, który można odpalić również na PSP. SE wyraziło się jasno, że remake jest mozliwy, ale aktualnie nieplanowany, gdyż próba przeniesienia całego klimatu w nowe realia jest niezwykle trudna i wymagała by efektywnie poza napisaniem scenariusza budowy wszystkiego od zera (no i jak zwykle mają problemy finansowe :P).
29-12-2010 20:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.