» Recenzje » Fear Agent (wydanie zbiorcze) #1

Fear Agent (wydanie zbiorcze) #1


wersja do druku
Fear Agent (wydanie zbiorcze) #1
Rick Remender jest twórcą, którego miłośnikom komiksu nie trzeba przedstawiać. Choć najbardziej znanym jego dokonaniem pozostaje Deadly Class, Amerykanin ma na swoim koncie także prace nad takimi seriami jak Głębia, Punisher, Uncanny X-Men czy Venom, jak również animacjami – Stalowym gigantem, Anastazją i Titanem-Nową Ziemią.

Fear Agent to kolejna seria w jego dorobku, w której łączy absurdalny humor, nawiązania do klasyki i solidną, daleką od płaskiej jednowymiarowości rozrywkę. W miarę lektury czytelnik co rusz będzie się natykał na zaskakujące zwroty akcji i odkrywał kolejne warstwy złożonej intrygi.

Tytułowy bohater serii to Heath Huston – niegdyś członek elitarnej jednostki zajmującej się zwalczaniem zagrożeń ze strony obcych, aktualnie wolny strzelec, którego jedynymi towarzyszami (do czasu) są pokładowy komputer i butelka. Zgorzkniały łaps pakujący się w intrygę, która go przerasta, rzucający zgryźliwe uwagi i z obowiązkowym problemem alkoholowym – Heath może stanąć w jednym szeregu z takimi bohaterami jak Sam Spade, Harry Angel czy Rick Deckard.

Bohater dobrze wpisujący się w kanon awanturniczo-detektywistycznej historii to niewątpliwy atut serii, ale także fabuła nie zawodzi – to żonglowanie popularnymi motywami znanymi z popkulturowego kanonu s-f. Podróże w czasie – są. Armia robotów – jest. Inwazja obcych – nawet nie pytajcie...

Wszystko to jednak udaje się połączyć w przynajmniej w miarę spójną i logiczną całość, choć słowem kluczowym byłoby tu "w miarę". Momentami trudno nie odnieść wrażenia, że iście szaleńcze tempo fabuły, przypominające jazdę kolejką górską, ma zamaskować niedostatki szytej nazbyt grubymi nićmi fabuły. Na tym tle dużo lepiej prezentują się wstawki pozwalające nam poznać elementy przeszłości Hustona, a równocześnie – historii Ziemi w odległej przyszłości.

Bardzo dobrze współgra z fabułą graficzna strona komiksu. Tak jak elementy opowiadanej historii to żonglerka sprawdzonymi motywami, tak w ilustracjach znajdziemy też nawiązania do znanej klasyki. Odrzutowe plecaki kształtami przypominające kostium głównego bohatera Rocketeera, futurystyczne pistolety niczym z Bucka Rogersa, roboty przywodzące na myśl filmy s-f z lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku – od strony graficznej jest lepiej niż dobrze.

Pewne zastrzeżenia można jedynie mieć do reszty obsady – o ile Heath Huston ukazany jest jako pełnowymiarowy bohater, sympatyczny, choć nie pozbawiony wad, to otaczające go postacie drugiego planu, czy to sojusznicy, czy wrogowie, w znakomitej większości stanowią jedynie tło dla głównego bohatera. Dopiero w ostatnich zeszytach zgromadzonych w pierwszym tomie wydania zbiorczego dostajemy grupę osób, które wykazują jakiś potencjał fabularny i z czasem będą mogły rozwinąć się, jeśli nie w równorzędnych partnerów protagonisty, to przynajmniej w solidne postacie drugiego planu, a nie jedynie statystów.

Z czasem przekonamy się, na ile ten potencjał zostanie wykorzystany, jak rozwiną się nie tylko bohaterowie, ale i fabuła. Na razie Fear Agent to solidny kawał porządnej, bezpretensjonalnej rozrywki, przy której można naprawdę przyjemnie spędzić czas. Rozrywki – dodajmy – inteligentnej, a nie bezmyślnej, odmóżdżającej papki. Umiejętnej zabawy konwencją, ciekawego wykorzystywania popkulturowych klisz.

 

Dziękujemy wydawnictwu Non Stop Comics za udostępnienie albumu do recenzji.

Galeria


6.5
Ocena recenzenta
8.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Fear Agent #1
Scenariusz: Rick Remender
Rysunki: Jerome Opena, Tony Moore
Seria: Fear Agent
Wydawca: Non Stop Comics
Data wydania: 13 marca 2019
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Marta Bryll
Liczba stron: 248
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788381107792
Cena: 57,00 zł



Czytaj również

Deadly Class (wyd. zbiorcze) #1: 1987 Reagan Youth
Szkoła skrytobójców bez pazura
- recenzja
Uncanny X-Force #2: Era Archangela
Przygody X-Menów jeszcze nie były tak brutalne...
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.