string(15) ""
» Blog » Fantasy, a współczesna problematyka:
23-05-2016 23:29

Fantasy, a współczesna problematyka:

W działach: książki, pisanina | Odsłony: 310

Kilka miesięcy temu jeden z czytelników bloga zadał mi pytanie „co myślę o odwoływaniu się do współczesnej problematyki w fantasy”. Udzieliłem wówczas skrótowej odpowiedzi, a jako, że temat wydawał mi się ciekawy postanowiłem do niego kiedyś powrócić.

Otóż co myślę o odwoływaniu się do współczesnej problematyki w literaturze fantasy?

A czemu by nie?

Mówiąc w skrócie: uważam, że to dobry pomysł. Trudno raczej nazwać go nowatorskim albo oryginalnym, bowiem o tego typu rozwiązaniu mówi się już od lat. Ja pierwszy raz spotkałem się z tą ideą jeszcze w latach 90-tych, choć zapewne jest ona starsza. Nie da się ukryć, że jest to dobry pomysł i – przy odpowiednim wykonaniu – będzie działać i przynosić efekty.

Koniec końców: fantasy jest bardzo blisko spokrewnione z baśnią i bajką. Te natomiast charakteryzują się posiadaniem morału. Tak więc jak najbardziej można je traktować jako takie, uwspółcześnione baśnie, opowiadające prawdy o współczesnym świecie.

Niemniej jednak miałbym do tego pomysłu kilka uwag. Tak więc:

Jakie fantasy?

Po pierwsze: istnieje wiele, różnych odmian fantasy. Moim skromnym zdaniem współczesna problematyka niekoniecznie musi pasować do wszystkich z nich. Dokładniej: im bardziej dany utwór odwołuje się swoją stylistyką do konkretnej epoki i miejsca, tym mniej nadaje się do tego, by roztrząsać w nim współczesne problemy, chyba, że te w jakiś sposób ze sobą korespondują, zachodzą między nimi szeroko idące analogie lub wydarzenia obecnie mające miejsce wynikają z wydarzeń przeszłych.

Powód jest prosty: wymieszanie elementów przeszłych i przyszłych powoduje, że stylizacje zaczynają się gryźć, a atmosfera, przeszłości, którą próbujemy budować w jednym miejscu natychmiast zaczyna sypać się w drugim. Powstaje więc wrażenie anachronizmu oraz niespójności, gdyż odwołania do współczesności niestety będą burzyć z pieczołowicie budowany klimat dawności, archaiczności i egzotyki.

Powiedzmy sobie szczerze: epoka wikingów nie była dobrym czasem do rozważań nad samotnością w Internecie, a czasy samurajów na dyskusję nad zgubnymi skutkami ocieplenia klimatu. Po prostu ludzie wtedy nic nie wiedzieli o takich rzeczach.

Choć oczywiście zawsze można napisać książkę o królestwie samurajów zmuszonym do zmiany tradycyjnego stylu życia właśnie przez postępujące zmiany klimatyczne.

Z drugiej strony Urban Fantasy tego problemu nie odczuwa. Odwołania do rzeczywistości są dla tego gatunku wręcz naturalne.

Czy czytelnicy na pewno tego chcą?

Drugie pytanie powinno brzmieć: czy czytelnicy na pewno będą zainteresowani tym tematem? Owszem, pisarz nie powinien kierować się gustami publiki, a przynajmniej nie tylko nimi. Powinien sam mieć coś do powiedzenia i przekazania.

Niemniej jednak to ludzie koniec końców kupują, oceniają i recenzują książkę.

Istnieje dość duże prawdopodobieństwo, że miłośnicy hig lub heroic fantasy będą woleć tytuł o przysłowiowej magii i mieczu, w której bohaterowie spotykać będą niezwykłe istoty, brać udział w bitwach, wymiatać czarami i jeździć na smokach. Podobną opinię mogą mieć też wydawcy, choć szczerze mówiąc gustów tych ostatnich jeszcze nie rozgryzłem.

Czy temat na tym nie straci?

Niestety dramatyczne i ważne tematy współczesne czasem tracą na jakości po przeniesieniu ich do realiów fantasy. Nie wiem od czego to zależy, ale niestety bywają książki, które wypadłyby lepiej, gdyby nie były książkami fantasy. Jako przykłady takich przytoczyć można „Składany nóż” oraz „Młot” K. J. Parkera, które ogólnie rzecz biorąc są bardzo dobrymi pozycjami, ale niestety lepsze by były, gdyby przenieść je w realia jeszcze bliższe naszemu światu, albo „Sarantyńska mozaika” która w ogóle powinna zostać napisana jako powieść historyczna, a nie fantasy.

 

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

Komentarze


earl
   
Ocena:
0

im bardziej dany utwór odwołuje się swoją stylistyką do konkretnej epoki i miejsca, tym mniej nadaje się do tego, by roztrząsać w nim współczesne problemy, chyba, że te w jakiś sposób ze sobą korespondują, zachodzą między nimi szeroko idące analogie lub wydarzenia obecnie mające miejsce wynikają z wydarzeń przeszłych.

A takich problemów ponadczasowych jest jednak spora gromadka - kwestia tolerancji rasowej czy religijnej, podziały społeczne i wynikające z nich konflikty, płeć i związane z nią uwarunkowania fizyczne i psychiczne, nacjonalizm i kosmopolityzm, ksenofobia i otwartość, konflikt jednostka-społeczeństwo, tradycja i nowoczesność itp., itd. Stąd autorzy mogą do wyboru i koloru włączać poszczególne tematy do powieści, dziejących się w różnych epokach historycznych.

29-05-2016 08:35

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.