string(15) ""
» Blog » FalkON MaratON 2012
26-11-2012 19:22

FalkON MaratON 2012

W działach: Konwenty | Odsłony: 18

FalkON MaratON 2012

Wstępniak

Żółte opaski zrzucone, wszyscy zapewne są już jak nowy Django Tarantino :-D Pora więc na tradycyjne kilka słów do mikrofonu tudzież ekranu po tegorocznym Falkonie. Jak każdy wie lub nie, takie imprezy ocenia się po tym, co faktycznie udało się zrobić. Z jednej strony, mam tutaj na myśli warunki, które zapewnili organizatorzy, z drugiej, naszą własną inicjatywę. Co do pierwszej kwestii, było bardzo „różowo”: trzy budynki do dyspozycji: hala targowa, szkoła do grania i szkoła do spania, blisko położone miejscówki, gdzie można było zjeść, naprawdę masa miejsca. Widać, że konwent rośnie w siłę, a startował i tak z bardzo wysokiego pułapu, więc to nie jest porównanie z cyklu: „polska gospodarka przegania niemiecką” :-D Konwent, niestety maratonem grania dla mnie nie był, za to zamienił się w istny maraton rozrywki. Stąd też, nie uświadczycie w tym tekście rzetelnego punktowania imprezy, a czysty partykularyzm, zresztą, jak zawsze :-D  

 

O tym, czy będzie dane mi odwiedzić Lublin w tym dobrym dla naszych zainteresowań czasie, dowidziałem się kilka dni przed. I tak, po kilku spontanicznych telefonach, zmontowaliśmy ekipę w składzie: Timon, Czarny, Hódy, Piotrek i ja. Miał jechać z nami jeszcze Bolec, lecz został wciągnięty przez machinę nieco innego wydarzenia.

 

W tym samym czasie, odbywał się również Nałęczokon 2.3, z którego z wiadomych powodów trzeba było zrezygnować. Niewiadomy natomiast w przeciwieństwie do powodów, plus albo minus był taki, że reprezentowali nas na nim Whitlow i Cezar :-D

 

W Lublinie, świetlane oczekiwania szybko zweryfikowała rzeczywistość. Chimerę niespodziewanie rozłożyła choroba, i plany posypały się niczym domek z kart. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, że zdrowie jest najważniejsze, także Pawle trzymaj się i szybkiego powrotu do formy, stawiając na tę kartę zamiast całego domku, najprawdopodobniej odkujemy się na innym, najbliższym Evencie.

 

W ramach drugiej edycji NERDa, początkowo miałem prowadzić scenariusz Kryptonim „Cerber” do Cold City, ale w związku z tym, że reszta moich wcześniejszych planów była mocno zdezaktualizowana, dałem Graczom możliwość wyboru gry i skryptu, zdecydowali się na Cyberpunka 2020, którego miałem w późniejszym czasie serwować Chimerze i Spółce. Po połowie godziny rozgrywaliśmy scenariusz „Jimmy's Juice” traktujący o Wojnie w Ameryce Południowej, bezwzględnej działalności korporacji „Super Juice” oraz ludziach takich jak: Rockman Jimmy Silverfang, Netrunner Virgin, reporterka Sevilla i były porucznik „Buba”, którzy starali się z nią skutecznie walczyć. Barwni protagoniści, ciekawe pomysły, duża aktywność w kreowaniu fabuły i świata przedstawionego to tylko kilka rzeczy z ogromnego, unikalnego spektrum, jakim Gracze kształtowali właściwy scenariusz. Wybór osób, które przejdą do kolejnego etapu, okazał się dla mnie najtrudniejszą rzeczą związaną z całym przedsięwzięciem, ale musiał nastąpić, ponieważ takie były reguły konkursu. Należne podziękowania i pozdrowienia w związku z tym dla: Darii, Kenji’ego, Mariusza i Percy’ego uczestniczących w rozgrywce.  

 

Odwiedziliśmy stoiska, kupiliśmy trochę makula(litera)tury, w tym sporo z totalnych archiwaliów, następnie, wpadliśmy w szaleńcze macki klubu „Kazik”, które rozluźniły się dopiero nad ranem. W nocy, pograliśmy trochę w 1 z 10 na nocnych lampkach. Następnego dnia, zwiedziliśmy stare miasto, nie dając się naciągnąć miejscowym, kramowym sprzedawcom, zrobiliśmy trochę zdjęć, po czym pożegnaliśmy się z festiwalem fantastyki, a później samym miastem.

 

Nie bylibyśmy w Polsce, gdyby nie prywata, więc szybkie pozdrowsy bez egzaltacji, medali i spiżowych pomników dla: Timona, Czarnego, Piotrka, Hódego, Bolca, Chimery, Rafała, Leny, Lucka oraz wszystkich, z którymi minąłem się gdzieś na korytarzach, tym razem nie tylko szkoły :-D  

 

Do zobaczenia na innych konwentach!

1
Notka polecana przez: chimera
Poleć innym tę notkę

Komentarze


chimera
   
Ocena:
0
Byle ten event był jak najszybciej, bo teraz naprawdę muszę się jakoś odkuć.
26-11-2012 19:42
Arkadiusz Rygiel
   
Ocena:
0
Również liczę na takie rozwiązanie.
26-11-2012 23:46

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.