string(15) ""
» Blog » FURIA RPG
29-03-2011 02:25

FURIA RPG

Odsłony: 34

Moderacja dała mi do zrozumienia, że wpis jest zbyt wulgarny i postawiła mi ultimatum - albo złagodzę, albo mi go skasują. W związku z tym usuwam tekst. Będzie on dostępny wkrótce w innym miejscu. Tymczasem polecam 10 filmów gangsterskich, które warto obejrzeć.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


nimdil
   
Ocena:
0
World of Darkness: Mafia lepsiejszy i z sensem. To tutaj to marność.
29-03-2011 09:36
~Ma~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Hajdamaka v.666
wstałem. kawa stygła kiedy pisałem komentarz - pamiętałem tylko o pulpowych filmach.

@większość:
Podoba mi się jeżdzenie po wszystkim tylko nie po stronie merytorycznej tekstu(nc).
Tyldy są obiektem nienawiści a zarejestrowani użytkownicy potrafią pisać tylko o prywacie nie wnosząc niczego konstruktywnego.

@nimdil
WOD ma dodatek o przestępczości zorganizowanej?
Dzięki za info. Przejrzę z czystej ciekawości.

i +1 dla Kastora za wspomnienie o mechanice.
29-03-2011 09:43
ajfel
   
Ocena:
+4
Zajebista gra się szykuje - myślę że skala piractwa będzie jeszcze większa niż przy Robotice.

Kupuję w ciemno (jak tylko zaczną się wyprzedaże po kosztach).
29-03-2011 09:47
Albiorix
   
Ocena:
+2
Kiedys, w czasach gdy mroczni wodziarze czuli sie lepsi niz gracze w duengon crawle a nie na odwrot, byl taki podsmichowy system Kaloryfer.

http://www.esensja.pl/magazyn/2001 /02/iso/16_01.html
29-03-2011 10:01
Sting
    Tyle...
Ocena:
+2
...powiem:

http://www.youtube.com/watch?v=PSL ITKXLcT0&feature=related

Nic więcej chyba nie trzeba dodawać. ;]
29-03-2011 10:16
Malaggar
   
Ocena:
+1
prawie bezgłośnie, bo do broni był przykręcony tłumik most of the suppressors reduced the volume to between 130 and 145 dB, with the quietest suppressors metering at 117 dB.

Czyli bardzo "prawie bezgłośnie".
29-03-2011 10:20
ajfel
    apeluję by moderacja poprawiła notkę
Ocena:
+8
przecież to samo można wyrazić bez wulgaryzmów, np:

"Jejku, jaka brzydka pogoda" - powiedział biały. Pomarańczowy niepostrzeżenie poklepał białego po ramieniu, bezgłośnie dając mu sygnał by poszedł odpocząć. Pozostali, siedzący w samochodzie zaparkowanym w ciemnej uliczce, obejrzeli się na tylne siedzenie i wpatrywali z niedowierzaniem w odpoczywającego białego. "O jejku, dlaczego?!" - zaczął niebieski. Zielony chciał coś powiedzieć, ale tylko otworzył usta. "On miał stać na czujce! Co my teraz zrobimy motyla noga?!" - kontynuował niebieski. "Poradzimy sobie bez niego. Niech odpoczywa" - odpowiedział ze stoickim spokojem pomarańczowy. "Gazu!" - krzyknął przez krótkofalówkę czarny. "Nie ma czasu, jedź!" - zawtórował zielony. Silnik zawył, a chwilę później samochód z piskiem opon wypadł na główną ulicę i pomknął w stronę banku. Biały odpoczywał z tyłu. Po dwóch minutach byli na miejscu. Zielony i czarny wyskoczyli z auta i szybkim krokiem skierowali się do środka. Wewnątrz panował względny spokój, niewiele się działo. Najpierw poklepany po ramieniu został strażnik, potem jeszcze przypadkowy klient. "Wszyscy na posadzkę i cicho, kto piśnie dostanie pstryczka w nos !" - powiedział pomarańczowy. Co rzekł, to zrobił, dając pstryczka krawaciarzowi, który chwilę później pobiegł zrobić siku. "Pakuj kasę, szybko!" - zielony wydawał rozkazy jednej z lekko zdenerwowanych kasjerek. Kobiecie wszystko leciało z rąk. "Dwie minuty" - rozległ się głos czarnego przez krótkofalówkę. "Niech się pani pospieszy!" - podziałało, bo pieniądze jakby szybciej trafiały do torby gangstera. "Minuta!" Dwie duże torby już pełne. Mężczyźni skierowali się do wyjścia. Wtedy rozległ się strzał. Pomarańczowy dostał. "Jejku, miał być jeden strażnik" - krzyknął zielony chowając się za róg. Pomarańczowy obrócił się w stronę strzelca i spojrzał na niego wściekły. "Co pan narobił?!" Ochroniarz stał jak wryty, sparaliżowany strachem. Gangster ruszył w jego stronę. Strażnik jeszcze raz nacisnął spust, ale tym razem kula trafiła w koszulkę kuloodporną. Pomarańczowy dopadł ochroniarza, wytrącił mu broń, złapał za kark i razem runęli na ziemię. Walka nie trwała długo, bo bandyta był zdecydowanie większy i silniejszy. "Teraz cię nauczę pokory" mówił podnieconym głosem zakładając ochroniarzowi różowe kajdanki. "Nie ma czasu, uciekajmy!" - powiedział zielony. Było już słychać syreny policyjne. Czarny nawoływał do odwrotu. W końcu wybiegli na zewnątrz. Jeden radiowóz już nadjeżdżał. Otworzyli ogień, ale zielonemu zacięło się uzi. Radiolka stanęła w poprzek ulicy, a na bocznej szybie pojawiła się czarna plama. Jednemu z policjantów rozlała się kawa. Korzystając z okazji gangsterzy dobiegli do auta. "Gaz do dechy!" - powiedział zielony, przywołując do porządku lekko zdenerwowanego kierowcę. "Jejku, co się tam stało?!" - zapytał niebieski. "Wszystko dobrze, przyjedziemy tam jeszcze kiedyś" - oznajmił pomarańczowy, a w jego oczach iskrzyła się FURIA.
29-03-2011 10:26
KFC
   
Ocena:
0
Nie ma lipy, kaloryfer wygląda przekozacko! Dzięki za link!
29-03-2011 10:26
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Terefere :D Sam sie terefere :)
29-03-2011 10:30
~X-O

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie smac sie! ROL zna sie na gangsterce! Przeciez chcial owalic autora na kase, wiec wie jak obrabiac frajerow!

Jeszcze was dojedzie beemwica!
29-03-2011 10:31
38280

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A wy jak zwykle za grosz poczucia humoru ;-)
29-03-2011 10:35
~~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
kozak tekst! klimat iście tarantinowski, dobra jazda, mi się podoba
29-03-2011 10:41
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Może gdyby mieli torty zamiast spluw?
29-03-2011 10:42
Kot
   
Ocena:
0
Ugh... Nie dałem rady dotrzeć do trzeciego zdania. Meh.
29-03-2011 10:45
Kastor Krieg
   
Ocena:
0
@Malaggar
Ale znasz różnicę pomiędzy "silencer" (gdzie użycie amunicji poddźwiękowej, w trybie na "jeden strzał", bez pracy zamka, faktycznie jest prawie bezgłośne), a "suppressor"? Zobacz sobie, jak głupiego Naganta można wyciszyć:

http://www.youtube.com/watch?v=vvF 4yurWSc0

Nie posądzam dresiarzy o taką assassyńską finezję, ale warto się czepiać merytorycznie. ;)
29-03-2011 10:50
~Dąbi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To fakt wyciszyć wystrzał jak najbardziej się da. Nie mniej jednak wyciągnięcie siedząc w samochodzie na tylnym siedzeniu broni z dokręconym tłumikiem i dyskretne wymierzenie w głowę aby kogoś rozwalić jest "baaardzo realne":D

Ciekawe jak on trzymał pistolet z tłumikiem w kieszeni ;)

A poza tym to beznadzieja
29-03-2011 11:56
DeathlyHallow
   
Ocena:
0
poważni gangsterzy nie zadają się z takimi idiotami jak pomarańczowy. ja niestety pamiętam (bo działo się to w moim miasteczku m.in.) gang gości napadających na kantory, którzy najpierw strzelali, potem brali kasę. szczęśliwie są w pierdlu i raczej z niego nie wyjdą. ja wiem, że konwencja i w ogóle, ale granie takimi typami jest chore. ci ludzie nie są ciekawi. nie mają żadnej głębi. ich furia nie ma metafizycznego dna. system będzie płaską i pretensjonalną zabawą w ostatnie ścierwa.
sto razy ciekawszy byłby system o polskich, niedoinwestowanych policjantach - coś ala Pitbull. gdzie nie ma dylematów - nie ma napięcia i fabuły. można grać gangsterami, ale granie takimi gangsterami jak ci z opowiadania powyżej sprowadzi dylematy tylko do pytań w rodzaju: "jak myślicie dogonią nas?". Wściełe Psy się udały, bo był tam jakiś 'dramat lojalności', Pulp Fiction to genialna wydmuszka, a Chłopcy z Ferajny są doskonali właśnie dlatego, że obnażają i wyszydzają to, kim naprawdę są gangsterzy. pan pomarańczowy w opowiadaniu jest takim typem zbira, który w filmie służy tylko do tego, żeby można było z czystym sumieniem życzyć komuś śmierci. po co grać kimś takim?
29-03-2011 11:57
~Drone997

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie czujecie gangstraklymatu ze stolycy.
Dresik+buciki ze złotymi cymesami, rasowany przez amg mesio, gruby kajdan na szyję i przegub. Giwera za gumką dresowych spodni. Orginalny koks z glukozy i ibupromu. Blondlachociąg pod ręką.
No i FURIA w oczkach !

Produkt w sam raz po odstawieniu 5-10-15.
Dzieciaczki w koszulkach hwdp już zacierają rączki.
29-03-2011 12:09
~Dąbi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To fakt wyciszyć wystrzał jak najbardziej się da. Nie mniej jednak wyciągnięcie siedząc w samochodzie na tylnym siedzeniu broni z dokręconym tłumikiem i dyskretne wymierzenie w głowę aby kogoś rozwalić jest "baaardzo realne":D

Ciekawe jak on trzymał pistolet z tłumikiem w kieszeni ;)

A poza tym to beznadzieja
29-03-2011 12:28
Albiorix
    Test
Ocena:
0
To jest mały test - czy mogę pisac komentarze do notek dla których są zablokowane komentarze? :)
29-03-2011 12:40

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.