» Recenzje » Exodus - Steve White, Shirley Meier

Exodus - Steve White, Shirley Meier


wersja do druku
Autor: Redakcja: Jarosław Dudek

Exodus - Steve White, Shirley Meier
Exodus, najnowszy tom cyklu Starfire, w przeciwieństwie do poprzednich części został napisany bez udziału Davida Webera – jednego z najbardziej uznanych autorów militarnej fantastyki naukowej, znanego głównie z poczytnej serii Honor Harrington. Jego miejsce obok Steve’a White zajęła S. Meyer, ale na szczęście skrót ten nie pochodzi od imienia Stephanie, a od Shirley. Mimo to jednak zmiana współautora nie wyszła temu tomowi na dobre.

Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest objętość książki, gdyż poprzednie części cyklu nie należały do najchudszych, a pozycja recenzowana jest szczupła. Czego zatem w niej zabrakło? Twardych żołnierzy, wciąż narzekających na polityków. Wraz z tym elementem znikła wyrazistość postaci, nie uświadczymy już bohaterów tak charyzmatycznych jak Fiona McTaggart, Howard Anderson czy Ivan Antonow. Wielka szkoda, gdyż sceny z ich udziałem były nierzadko bardzo barwne i wprowadzały niepowtarzalny klimat. Teraz mamy bohaterów co najwyżej poprawnych, nie są oni tragiczni, ale też nie wyróżniają się z tłumu.

Główną osią military s-f jest zazwyczaj jakiś konflikt i Exodus nie stanowi tutaj odstępstwa od reguły. Z kim tym razem przyszło ludziom wojować? Autorzy postawili na odwrócenie proporcji z W martwym terenie i Opcji Sziwy – w tej wojnie to przeciwnicy ludzkości są ukazani jako zdolni do odbierania uczuć na poziomie o wiele głębszym, niż może to czynić przeciętny człowiek. Arduanie są ciekawą rasą – oprócz wspomnianej wysoko rozwiniętej empatii posiadają zdolność do reinkarnacji oraz komunikują się w sposób nieznany ludziom. Jak pomysł na taką konstrukcję wojny wypadł w praktyce? Dość słabo, przede wszystkim dlatego, że w stosunku do Arduan nie odczuwamy takiej niechęci, jak do innych ras, z którymi ludzkość wcześniej wojowała. White i Meyer stworzyli rasę wiarygodną psychologicznie, ale odeszli nieco od schematu dobry-zły, wielokrotnie sprawdzonego w literaturze rozrywkowej. Nie spodoba się to osobom oczekującym prostej i niezbyt wymagającej prozy, którą pod wszelkimi innymi względami jest Exodus (i cała seria Starfire).

Sposób budowania fabuły raczej się nie zmienił – najpierw ludzie przegrywają kolejne bitwy, aby w końcu ogarnąć się i zacząć zwyciężać. Formuła ta sama w sobie nie jest zła, ale serwowana kolejny raz może nudzić. Przy okazji warto zaznaczyć, że Exodus jest chronologicznie umiejscowiony po części… pierwszej. Nikt nie wie, czemu autorzy zdecydowali się napisać w międzyczasie trzy prequele. Co prawda ich treść nie ma na fabułę Exodusu żadnego wpływu, ale może to z powodu tej przerwy powstaje kilka niezręczności, gdyż niektóre wątki i postaci są zupełnie inne niż w Powstaniu.

Czy warto zatem zainwestować w ostatnią część cyklu Starfire? Coś dobrego wyciągną z tej książki tylko najwięksi fani cyklu, a inni czytelnicy nie powinni nawet zaprzątać sobie nią głowy – po niezłych kosmicznych czytadłach nastąpił zwykły przeciętniak.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
5.0
Ocena recenzenta
5.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Exodus
Cykl: Starfire
Tom: 5
Autor: Steve White, Shirley Meier
Tłumaczenie: Anna i Miłosz Urbanowie
Wydawca: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 28 września 2009
Liczba stron: 348
Oprawa: miękka
Seria wydawnicza: Science Fiction
ISBN-13: 978-83-7510-275-8
Cena: 27,90 zł



Czytaj również

W martwym terenie - David Weber, Steve White
Siostro, pająk!
- recenzja
W martwym terenie - David Weber, Steve White
Kiedy recenzent ma problem
- recenzja
Krucjata - David Weber, Steve White
487 ton, to znaczy stron, żelastwa
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Quaoar
   
Ocena:
0
uu średnio wyszło, myślałem, że będzie ciut lepiej.
04-10-2010 15:07
~Dudi

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ludzie zaczynają zwyciężać? Można mówić co najwyżej o wygaszeniu ofensywy obcych. Zwycięstwa "człekokształtnych" to dopiero w następnym tomie - "Extremis", w USA w 05.2011. Dobra wiadomość, to rezygnacja z usług pani Meier.
04-10-2010 16:58
~T.

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Sorki za skrót myślowy, na przyszłość będę lepiej formułował myśli.
06-10-2010 16:12

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.