» Recenzje » Eragon - Christopher Paolini

Eragon - Christopher Paolini


wersja do druku

Światowy bestseller nareszcie w Polsce

Autor:
Eragon - Christopher Paolini
Książka, której polska premiera wyznaczona została na siódmego stycznia tego roku na zachodzie już zdążyła zyskać niesamowitą popularność. Czy w Polsce również odniesie sukces? Przyjrzyjmy się jej bliżej...

Eragon jest przyjemną lekturą. Autor – Christopher Paolini – z gracją tworzy bohaterów głównych wątków, rozwijając ich w ten sposób, że zaczynamy czuć specyficzną więź pomiędzy nami, a danym bohaterem. Każda postać coś jednak przed nami ukrywa, zachęcając w ten sposób do zagłębienia się w nurt wydarzeń.

Już po przeczytaniu kilku pierwszych stron fabuła wydaje nam się znajoma – jest to saga o bohaterze, podobna do średniowiecznych legend i opowieści. U Paoliniego nie jest to jednak absolutnie wadą, gdyż budując historię w sposób perfekcyjny powoduje, że zostajemy całkowicie wciągnięci w jej świat.

Oto młody, biedny piętnastolatek – Eragon – polując w niedostępnych górach znajduje tajemniczy niebieski kamień. Ów kamień okazuje się być jajem. Wkrótce wykluwa się z niego smok, który właśnie naszego bohatera wybrał sobie na jeźdźca. Dostrzec da się tu podobieństwo do serii, należącej już niewątpliwie do klasyki fantasy – Jeźdźców Smoków z Pern.

Eragon słyszał, że Smoki – a wraz z nimi Jeźdźcy – wyginęli dawno temu. Cóż się z nimi stało? Wioskowy bajarz uświadamia chłopca, że za ich zagładą stoi król Galbatorix. Pomaga mu też uniknąć pogoni Ra’Zaców – morderców wysłanych w pogoń za naszym bohaterem przez władcę. W trakcie podróży-ucieczki Eragon spotka krasnoludy, elfy i inne tajemnicze stworzenia. A to dopiero początek.

Tytułowy bohater przemierzy pół świata napotykając na swojej drodze zło i dobro, dokonując trudnych wyborów i podejmując nieprzemyślane decyzje, oraz dowiadując się wielu rzeczy, które wcześniej były dla niego niezauważalne. Ucząc się magii zacznie powoli wyrastać na prawdziwego Jeźdźca Smoków.

Pod koniec książki czeka nas wielka bitwa, która z pewnością zachęci czytelników, by tym niecierpliwiej czekali na drugą część sagi zatytułowaną Najstarszy. Paolini planuje napisać trylogię, która nosić będzie tytuł Dziedzictwo. Eragon z powodzeniem tworzy bardzo interesujący wstęp do kreowanej z wielkim rozmachem opowieści.

Podczas gdy język autora czasem jest trochę "nieokrzesany" (wszak jest on człowiekiem bardzo młodym), akcja rozwija się bardzo żywo i dynamicznie. Fabuła w wielu miejscach jest przyjemnie "zakręcona". Jestem jednak daleki od porównań z mistrzem Tolkienem. Eragon jest lekturą wciągającą, dającą czytelnikowi dużo satysfakcji i przyjemności, nie dorównuje jednak epickim rozmachem Władcy Pierścieni. Mimo to szczerze zachęcam do zaopatrzenia się w tę pozycję, gdyż czas spędzony na lekturze na pewno nie będzie mógł być uznany za stracony.

Pozostaje nam wyczekiwać następnej części trylogii, aby sprawdzić, jak Christopher Paolini "krzepnie" z wiekiem. Dla tych, którym książka się spodoba mam też dobra informację – ekranizacja Eragona może się pojawić w kinach już w przyszłym roku.
9.0
Ocena recenzenta
6.73
Ocena użytkowników
Średnia z 66 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 35
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Eragon
Cykl: Trylogia Dziedzictwo
Tom: 1
Autor: Christopher Paolini
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 2005
Liczba stron: 504
Oprawa: miękka
Format: 135 x 205 mm
ISBN-10: 83-89004-86-0
Cena: 32,00 zł



Czytaj również

Dziedzictwo. Tom 2 - Christopher Paolini
Zakończenie bez polotu
- recenzja
Dziedzictwo. Tom 1 - Christopher Paolini
Ta gorsza (oby) połowa
- recenzja
Dziedzictwo t.1
Przez wyłom
Brisingr - Christopher Paolini
Ogień? Raczej nie
- recenzja
Najstarszy - Christopher Paolini
Starość nie radość
- recenzja

Komentarze


~Rust

Użytkownik niezarejestrowany
    A okładka?
Ocena:
0
Kto robił ilustracje na okładce? Powinno być gdzieś napisane wewnątrz okładki... (więc i w stopce na końcu recenzji też)
23-01-2005 02:05
starlift
    Zwykle staramy sie pisac,
Ocena:
0
ale bardzo czesto nie ma tych danych. Rowniez wydawcy jak przekazuja info o nowych okladkach "zapominaja" dodac podstawowa informacje o autorze, a bardzo czesto tez nie podaja nawet nazwiska. Staramy sie dodawac autorow okladki i ilustracji, a ta recenzja byla pisana przed premiera, autor chyba nie widzial jeszcze wtedy wydanej ksiazki. Postaram sie odszukac te informacje i dodac.
23-01-2005 09:52
eon
   
Ocena:
0
Mi ta książka (jeszce jej nie czytałem) samego początku śmierdzi komercją na kilometr. Poczekam na więcej opinii - bo dobre książki nie muszą być promowane w mediach itd.
23-01-2005 10:58
neishin
    eon
Ocena:
0
Jasne, przecież wszystko co jest reklamowane jest be i komercyjne. Prawdziwa sztuka jest ukryta, tylko dla wtajemniczonych itp. itd.
23-01-2005 23:54
Sasannka
    przecież to badziew....
Ocena:
0
Okładkę robiła siostra autora, napisane jest to w posłowiu. Albo nie okładkę, a smocze oko wewnątrz książki. Nie jest to do końca wyjaśnione. Swoją drogą okładka jest straszna.

Jeśli chodzi o książkę... "akcja rozwija się bardzo żywo i dynamicznie" - wolne żarty. Akcja ciągnie się jak guma do żucia - mamy powieść drogi, w której bohaterowie idą w jedną stronę, później w drugą, następnie w trzecią i po drodze mają przygody.

Autor nie bardzo potrafi łączyć scenki ze sobą, w związku z czym posiekł książkę na dziesiątki rozdziałów. Wyraźnie widać, że napisał to nastolatek i dorośli wzięli książkę w obroty (do czego autor się przyznaje). Ta książka to najbardziej na świecie przeciętna beletrystyka, a właściwie gorzej niż przeciętna, za to doskonale wypromowana jak widać.

Najlepsze jest to, że widać, iż autor UCZYŁ się pisać powieści na tej książce właśnie. Z rozdziału na rozdział pisanie idzie mu składniej, z czasem (po około 350 stronach z 490) można nawet się wciągnąć, ale mimo wszystko i tak są to wyrzucone pieniądze.

Mnie osobiście najbardziej rozłożyły na łopatki błędy logiczne w książce. Przykład: mistrz i uczeń walczą mieczami, ale aby się nie poranić, mistrz sprawił, że ostrza otoczyła magiczna osłona w odległości paru cm od ostrza. Następnie widzimy wdzięczny fragment: "zabrzęczały zderzające się miecze". Takich kwiatków jest więcej. Fakt, zdarzają się one w wielu książkach, ale nagromadzenie ich w tej przechodzi moją wytrzymałość.

Nie wiem skąd wzięły się takie wspaniałe opinie na okładce, ani porónania do Harrego Pottera, tamten był pisany z pasią i dynamizmem, a tutaj... Pozostaje złożyć pokłon ludziom, którzy przeprowadzili kampanię marketingową. No i wszystko to tworzy w nas nadzieję, że nawet jeśli piszemy kiepsko, możemy stać się autoreem najlepiej sprzedającej się książki i pobić na głowę prawdziwych mistrzów pióra.
24-01-2005 11:07
eon
    Re: neishin
Ocena:
0
Neishin, zrobiłem Ci coś że od razu taki cyniczny jesteś? :P

Nie uważam bynajmniej tak jak napisałeś, koloryzujesz.
24-01-2005 21:35
~qenio

Użytkownik niezarejestrowany
    komercja be?
Ocena:
0
neishin po prostu zareagowal na dosyc infantylna reakcje eon'a. majac lat nascie (nie twierdze ze nastolatkowie to glupole, zeby nie bylo...) tez uwazalem, ze komercja jest be i wszystko co komercyjne to kicz.
a przeciez kazdy chce zarobic. wskazcie mi, ktora ksiazka (film/sztuka/muzyka) nie jest komercyjna.
np. skoro muzycy "robia glownie muzyke dla siebie i dla swojej duszy", jak twierdza, to czemu sie burza o p2p. kazdy chce zarobic i nie widze powodu by to ukrywac, a aby zarobic trzeba sie rozreklamowac.
eon, sprobuj zrozumiec komercje, zamiast sie nia brzydzic.

osobiscie uwazam, ze ksiazka jest dosyc ciekawa, wciagajaca i ma interesujacy klimat. mi zamiast komercja, ta ksiazka smierdzi harrym potterem.
03-02-2005 14:06
~Moloeliar

Użytkownik niezarejestrowany
    Po lekturze...
Ocena:
0
... mogę powiedzieć, że książka jest tak komercyjna jak i ściągana. Wszelkie motywy akcyjne (no dobra, niemal wszystkie) są skądś ściągnięte (z filmów bądź książek). Fabuła jest nieco (za przeproszebniem) przygłupia i ni mniej ni więcej tylko dziecinna. Poszatkowanie na "setki" rozdziałów też denerwuje. A błędy logiczne i nieżyciowość całego świata Alagaesii jest strasznie rażąca. Mimo to książkę czyta się dość szybko. I dobrze, bo jest nieorginalna i głupia.
04-02-2005 20:31
~Łaciaty

Użytkownik niezarejestrowany
    o co wam chodzi ???
Ocena:
0
Ta ksiażka jest całkiem nieżła ja przeczytałem ja w dwa dni poprostu niektórzy są za starzy żeby ja zrozumieć.
Osobiście uwarzam ze chłopak sie postarał szczególnie opisując działanie magi oraz wymyslając język elfi. Może był on troche szczuplejszy niz u Tolkienia ale on był dorosły a Paolini nie. A co do tego że nastolatki to głupole to napisał to jakis idiota który poprostu niewiedział co napisac zaczął obrażać ludzi
04-02-2005 21:34
~sid1972

Użytkownik niezarejestrowany
    hmmm, i co tu sądzić
Ocena:
0
książka została napisana przez dzieciaka dla dzieciaków więc gupą docelową mieli być czytelnicy w wieku od 12 do 21 lat i tym akurat ta książka się podoba, a że coś jest ściągnięte z innych ksiąezek i filmów cóż pokażcie mi przełomowa książkę która w gatunku fantasy ma wszystko nowe a ja znajde wam książki napisane wcześniej w których było to opisane...

Do wymiany zdań zapraszama na:

eragon.polskanoc.pl
07-02-2005 08:48
~Kuba J.

Użytkownik niezarejestrowany
    Eragon to super opowieść
Ocena:
0
Moim zdaniem Eragon przewyszsza Harrego Szmoterra, czy też Władce Pierdzieli (-: . Książka ciągle trzyma w napięciu. Jest w nim:
-strach,zgroza( stos trupów w Youzak)
-Humor ( gadki Eragona z Sapkirą )
-filtr ( przepowiednia Angelli)
-akcja ( różne wojny i ucieczka z Uru'baen)
- ,,dramat'' ( śmierć Garrowa i Broma)
Polloni nie zwalił fabuły z rzadnych znanych mi powieści (a troche ich jest). Mogę sie założyć że film nie dorówna do pięt książce.
ERAGON TO BESTCELERR
08-02-2005 13:15
~Telchar

Użytkownik niezarejestrowany
    ehhhh
Ocena:
0
Lepsze od WP. Co te dzieci maja teraz w głowach ?? ;-(
12-02-2005 16:41
~załamana

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
JA CHCĘ TO PRZECZYTAĆ!!!
13-02-2005 19:50
~Agusia

Użytkownik niezarejestrowany
    nie chcem ale muszem =p
Ocena:
0
no więc... może być całkiem niezłe, chociaż ja osobiście nie przepadam za opowieściami ze smokami w rolach głównych... sama osobiscie, pewno bym się nawet tym nie zainteresowała, gdyby nie moja qmpelka, która oswiadczyła ze zmusi mnie do przeczytania tej ksiazki hehe... no postaaaram sie... i wtedy ocenię, choc juz teraz napisze, że nie bedzie napewno lepsze od HP!! naaaapewno nie!! :P
16-02-2005 22:06
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Krótko: Eragon jest lepszy od Harry'ego Pottera, ale nie od Władcy Pierścieni.
17-02-2005 20:30
~michal

Użytkownik niezarejestrowany
    TA KSIĄŻĄ JEST GENIALNA!!!!!
Ocena:
0
nie moge doczekac sie premiery "Najstarszego"!!!!!!!!!!!
27-02-2005 18:05
~FF

Użytkownik niezarejestrowany
    eee
Ocena:
0
Eragon to krótko mówiąc ściągane gówno. Nie jest nudny, ale warsztatowo do dupy. O wartościahc artystycznych nie wspominając.
01-03-2005 21:39
~kuba_13 TurQ

Użytkownik niezarejestrowany
    Ta książka to złoto tego roku
Ocena:
0
ta książka jest według mnie przebojem tego roku! ten kto tak nie uważa to niech się zamknie i się nie wtrąca. Akcja nie jest ja "guma do żucia jak powiedział jeden z was! Tamten gość co to powiedział to chuba wogóle jej nie przeczytał. Ksiązka jest baaardzo wciągająca. Narq.
03-03-2005 19:13
~Salch

Użytkownik niezarejestrowany
    hmm
Ocena:
0
Mam tylko jedno zastrzeżenie - ten cały "elficki" jak żywo przypomina mi celtycki :-)
05-03-2005 11:30
~äNtek=D

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Moim skromnym zdaniem 'Eragon' jest dowodem na rosnący kunszt pisarski młodego pokolenia..(na które narzeka się ostatnio w mediach i nie tylko :P Paolini-zawsze to jakaś młodak krew, pozatym lepiej zająć się kreowaniem/lekturą powieści, niż wybić szybę w czyimś samochodzie etc, więc zdania typu 'niewarto czytać' wydają się nie na miejscu:-) Najciekawsze są opisy i wartka akcja.. Za nie duży plus! Plus należy się także za łatwo przyswajalny język... ale jest i dużo minusów- za przykład mogą posłużyć(jakże drastycznie -__0) błędy rzeczowe i treściowe (w wielu przypadkach wynikające z błędów przy tłumaczeniu, ale cóż). Denerwuje mnie to całe pieprzenie o komercji- sorry co jesd w dzisiejszej dobie niekomercyjne??
Sasanko słońce ja się wcale nie czepiam ale J.K. Rowling też jest komercyjna i bynajmniej nie ma 15 lat =] (Nic nie ujmując Harremu Potterowi- Eragon przerysowuje niektóre jego części.. w żadnym wypadku nie został ściągnięty.. btw pani Rowling miała sprawę w sądzie..bodaj za złamanie praw autorskich jakiejś pisarki?) Eeem pszczółko, wyrażenia 'rozkładać na łopatki' raczej powinno się stopniować.

~Salch a mi zaklęcia z HP łacinę :] z kosmosu mają brać te słowa, czy jak??

Jedno stwierdzenie, które mi się nasuwa po przeczytaniu sporej ilości opinii na temat 'Eragona'- Polacy uwielbiają narzekać na wszystkich i wszystko nie szanując zdania innych i (?) patrząc zazdrośnie (??) na ich osiągi. Ale to tylko moje zdanie. Skromne zresztą.
14-03-2005 23:33

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.