string(15) ""
» Blog » Elf ze snajperką? Playtesting Shadowrun 4E
23-02-2012 02:01

Elf ze snajperką? Playtesting Shadowrun 4E

W działach: mythbusters, shadowrun, IV RP | Odsłony: 21

Elf ze snajperką? Playtesting Shadowrun 4E
Do prowadzenia Shadowruna przymierzałem się co najmniej 3 razy, w różnych odstępach czasowych. Na przeszkodzie stawały dwie rzeczy- różnorodność opcji połączona z ciężkawą mechaniką która wymagała wszechstronnej wiedzy "od zaraz" z niemal każdego fragmentu podręcznika, oraz mity hodowane w umysłach moich potencjalnych graczy wychowanych na lyryczno-łuczastych elfach i brodato-toporzastych krasnoludach którzy nie mogli zaakceptować wizji swojej ulubionej rasy z jetpackiem, goglami i wyrzutnią rakiet.
Miesiące kiszenia się w heroic fantasy doprowadziły mnie do karkołomnej próby podjęcia po raz trzeci tematu shadowruna, zwłaszcza że recenzje edycji nr 4 wskazywały że jest "szybciej" i "prościej". Po prawie 10 sesjach z dwoma różnymi drużynami mogę pokusić się o pewne podsumowanie,oparte w większości na podręczniku głównym i oficjalnych przygodach :

1) "Rasy"- wcale nie determinują odgrywania, ot inne widełki atrybutów. Oficjalne przygody nie promują przesadnie powiązania rasy z konkretnym "zawodem". Pomyśleć że wystarczyło otworzyć Interface Zero i zrobić Elfa pod przykrywką genetycznych modyfikacji i problem "tolkienizowania" by zniknął.
2) "cyberpunk"- nie, ta gra to nie CP 2020 - za dużo i za często problem można rozwiązać bezkolizyjnie z pomocą hakera, buźki czy magii manipulacyjnej. Gracze którzy wybierali postaci na podstawie "wizji" z gry sprzed kilkunastu lat srodze się zawodzili że gra nie promuje "wpierioood"-mode. No i co to za "punk" skoro za jedną prostą robotę korporacja potrafi dać "upominek" jak np wózek sportowy z turbochargerem?
3) walka- sztywny sukces na 5-6 na kości sześciennej to duży plus. Wiadro kości jest męczące, co wychodzi w walce, ale coś za coś - system pozostał śmiertelny i walka 5 vs 5 przy zaskoczeniu jednej ze stron (częsta sytuacja) nie trwa dłużej niż jedna-dwie rundy. W "realu" to około 15-20 minut , więc nie aż tak źle jak się wydawało za pierwszym razem.
Znam teoretycznie bardziej "friendly-user" systemy gdzie walka bywa dłuższa.
4) sieć/matryca. - najmniej przyjemny element. Brak schematu hakowania,dużo opcji o których nie-weteran nie pamięta/nie zna/nie wie "na co rzucić". Mimo tego, hacker/technomancer w sceneriach urban jest postacią nr 1 w drużynie - zapewnia wywiad, przejmuje wrogie robociki, hakuje cyberwszczepy, eliminuje zabezpieczenia sieciowe. Duży minus- nie można się bez niego obejść, ale z drugiej- bez czytania zagranicznych for gdzie podają "przepisy" na konkretne czynności gracz będzie jak dziecko we mgle.
5) "równowaga gry" - nie istnieje.Gra nie "oszukuje" na życiu przeciwników, ani nie sugeruje "tajnych modyfikatorów żeby przeciągnąć walkę". Jak dobrze pomyślisz to się nie spocisz. Po graniu w czwartą edycję d&d gdzie stwory z definicji mają więcej hp i mocniej biją ten element spodobał mi się najbardziej.
6) magia- pole do przegięć i tworzenia power rangersów, osoba obstukana z mechaniką jest w stanie "przejść" większą cześć scenariuszy w duecie z hakerem, a czasem i bez niego. O ile postacie pregenowe są mocno średnie, o tyle samemu można wykręcić universal soldiera.

Abstrahując od mechaniki zabawa jest całkiem niezła-lepsza niż się spodziewałem. W skali akademickiej dostałaby 4-/5. Bo Shadowrun 4E jest jak studentka na egzaminie- wszystko ma obkute , ale nie potrafi tego właściwie sprzedać w stresującej sytuacji której nie przećwiczyła.
Zdropuffka dla wszystkich którzy dotrwali do końca

PS 1. nie poprowadzę na skajpaju
PS 2. wiem, ta gra to "crapiszcze"
PS 3. Pierwsza osoba która napisze komć dostanie w nagrodę uścisk mojej dłoni na najbliższym ZigzaConie .

Komentarze


~Zigzak się nie loguję

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Chciałbyś. Na moją rękę trzeba sobie zasłużyć. Myślisz że ja moją prawicę daje byle komu? Phi.....
23-02-2012 02:03
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tyldo, fajnie sie bawimy, ale bez podszywania się, co?
23-02-2012 07:26
MiszczPodziemi
   
Ocena:
+2
Ta gra to crapiszcze ;p
23-02-2012 07:51
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ale o dziwo, dobrze sie sprzedaje. Ale w sumie co sie dziwić, są tam elfy, ludzie to przeważnie bezguścia, a o gustach się nie dyskutuje :D

Słyszałem wiele dobrego o tym systemie, choć przyznam że bym się nie odważył - to w końcu wymysł FASY, której produktów od czasów EarthDOWNA nie cierpię.
A taki uprzedzony jestem i już.
Ale jak mnie kiedyś najdzie masochistyczna ochota na elfy w mieście, to faktycznie - interface zero + fantasy toolkit i po problemie.
23-02-2012 08:11
Indoctrine
   
Ocena:
0
Przypomnijcie mi proszę - czy elfiość i inne morfizacje wiążą się tam ze zmianami w psychice czy dotyczą tylko statystyk?
23-02-2012 08:22
MiszczPodziemi
   
Ocena:
0
Zmieniają tylko staty, psychikę ma się jak każdy inny człowiek ze swojego środowiska.
23-02-2012 08:27
Andman
   
Ocena:
0
Drwisz z IV RP? Pewnie zamiast krzyża w Sejmie, wolałbyś koźli łeb.
23-02-2012 08:35
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
No co ty Andman, jemu chodzilo o IV Reedycję Poprawioną.

A poza tym - co to jest IV RP? Nie ma czegoś takiego :P
23-02-2012 08:50
Indoctrine
   
Ocena:
+1
@MP

Good - mój projekt WTS, który niebawem zapodam będzie miał większą rację bytu zatem :D

23-02-2012 09:35
MiszczPodziemi
   
Ocena:
+1
Tak, z pewnością znajdzie sobie niszę wśród badziewnych autorek.
23-02-2012 10:08
Indoctrine
   
Ocena:
+1
Akurat ten pomysł jest takim "po godzinach" i nie ma ambicji być czymś niesamowitym ;) Ot, ciekawostka.
23-02-2012 10:46
Szponer
   
Ocena:
0
Od jakiegoś czasu gram w Shadowruna 4ED i bardzo mi się podoba. Dla porównania znam też Interface Zero i tym settingu hakowanie jest chyba przyjemniejsze.

Spotkałam się z tym, że mag i haker mogą większość scenariuszy pokonać samodzielnie... Ale chyba cały pic prowadzenia polega na tym, żeby MG stworzył tak przygodę, by się wszyscy dobrze bawili, prawda? Może to trochę idealistycznie, ale pomimo posiadania w drużynie maga i możliwości wynajęcia hakera wcale nie jest tak różowo.

Nie powiedziałabym, że elfy są takie same jak ludzie, chociażby dlatego, że są nieśmiertelne, a to trochę zmienia pogląd na świat, ale to pewnie temat-rzeka.
23-02-2012 11:51
Sethariel
   
Ocena:
+2
"Nie powiedziałabym, że elfy są takie same jak ludzie, chociażby dlatego, że są nieśmiertelne, a to trochę zmienia pogląd na świat, ale to pewnie temat-rzeka."

Tylko niektóre, w większości te pochodzące z Czwartej Ery (Earthdawn).

http://shadowrun.wikia.com/wiki/El ves
23-02-2012 12:15
nerv0
   
Ocena:
0
Boże zigzak, a co ci się stało w avatar? Normalnie cię nie poznałem! :D
23-02-2012 12:27
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
@ Szponer

MG niewiele może, bo gra wymusza kreatywność i proaktywność, jeśli ktoś ma nieco gorszy refleks lub przychodzi na sesje tylko poturlać to się wynudzi. Stworzenie możliwości żeby każdy z BG miał swoje 5 minut a dostrzeżenie reflektorów we właściwym momencie to dwie rózne sprawy.
23-02-2012 12:50
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
It's elemental, my dear nerv0 - gramy z Malaggarem w Grę Cieni :)

o, tu zrozumiesz lepiej: http://komiks.polter.pl/Bielow-Recenzja-In-Memoriam-b13331

Otóż rozwiązaliśmy już dwie zagadki: Zniknięcie Panny Obcej i porwanie Hrabiego Bielow. Teraz ruszamy do Paryża szukać Evy Adler, ale coś mi się wydaje, ze zapuścimy się na dzikie tereny Tyldastanu przy okazji.
23-02-2012 13:31
nerv0
   
Ocena:
0
zigzak, czemu wy odwalacie takie rzeczy kiedy mnie nie ma? No normalnie smuteczek... :(

Ale jednak kiepsko ci z tym avkiem. Za to Malaggarowi jak zawsze we wszystkim do twarzy. :)
23-02-2012 13:47
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
cóż - to gęba Holmesa ma przyciągać uwagę. Ja jestem tylko sidekickiem
23-02-2012 14:13
nerv0
   
Ocena:
+1
BTW, kiedyś graliśmy z kumplem w taką przygodówkę z serii o Holmesie, w klimatach Cthulhu. Zdarzyło się, że nasz pomagier, tfu! Towarzysz Watson odwalił jakąś naprawdę głupią rzecz (błąd gry) i koledze wyrwał się tekst: "No co za śmierdzący Watson!" Od tej pory określenie Śmierdzący Watson jest u nas stosowane dość często w sytuacji gdy ktoś robi coś głupiego. ;)
23-02-2012 14:16
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
pisz na temat, bo ci Obca każe coś jej skuć :P

jakiś przyt ponoć. Nie wiem co to jest i jak się to skuwa.
23-02-2012 15:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.