» Recenzje » Dzienny patrol - Siergiej Łukjanienko

Dzienny patrol - Siergiej Łukjanienko


wersja do druku

Tuż obok nas jest Innych świat

Autor: Redakcja: Beata 'teaver' Kwiecińska-Sobek

Dzienny patrol - Siergiej Łukjanienko
Jeśli podejrzewacie, że poza światem, który postrzegamy naszymi niedoskonałymi zmysłami, jest jeszcze inny, na co dzień nam niedostępny; jeśli jesteście przekonani, że wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne oraz istoty żyjące są ze sobą w jakiś sposób powiązane; jeśli nie wierzycie w przypadki, a jedynie w nieznane przyczyny obserwowanych skutków – to jesteście właściwymi osobami, by przystąpić do lektury Dziennego Patrolu Łukjanienki i Wasiliewa. Autorzy przetwarzają i prezentują nam właśnie tego rodzaju przekonania, wyrażane w licznych mitach, systemach religijnych i filozoficznych, ubierając je w atrakcyjny kostium nowoczesnej urban fantasy.

Akcję powieści umieszczają w zupełnie swojskim środowisku. Moskwa, Krym, Praga – tam żyją zwykli ludzie, tacy jak my. Jednak ludzie okazują się jedynie bezwolnymi pionkami na szachownicy, na której toczą swoją odwieczną grę potężne siły Dobra i Zła. Figurami, które potrafią wykonywać samodzielne ruchy w owej grze, są zaś Inni. To istoty w ludzkich postaciach najczęściej funkcjonujące, potrafią one jednak korzystać z metafizycznej Siły, która ożywia cały wszechświat. Ich działania są dla postronnego obserwatora po prostu magią. Nie jest to jednak magia beztroska i niezobowiązująca. To magia zysków i strat, przyczyn i skutków, akcji i reakcji. Każde magiczne działanie wiąże się z wydatkiem energii wewnętrznej i niesie ze sobą dalekosiężne konsekwencje. Tutaj każda myśl, słowo, czyn mają swój wpływ na świat. Nic nie jest moralnie obojętne. Albo wspomaga siły Dobra, albo siły Zła.

Takie założenia doskonale tłumaczą także to, co dzieje się w naszym realnym świecie. Dlatego też wizja wykreowana przez Łukjanienkę w znakomitym Nocnym Patrolu jest taka wyrazista i wciągająca. Dzienny Patrol nie tylko ją kontynuuje, ale także rozbudowuje. Chwiejna równowaga sił Dobra i Zła zyskuje ludzki wymiar oraz skłania do etycznej i filozoficznej refleksji. Tysiącletni rozejm, zawarty pomiędzy odwiecznymi rywalami, pozwala ludziom i Innym funkcjonować we w miarę przewidywalnej rzeczywistości. Przestrzegania warunków rozejmu pilnują Inni będący funkcjonariuszami Patroli – Nocnego albo Dziennego. Ale to właśnie wśród nich znajdują się tacy, którzy chcieliby przechylić szalę ostatecznego zwycięstwa na swoją stronę. Knują więc intrygi, używają subtelnych wpływów i pośredniego oddziaływania, zacierają ślady. Kolejne odsłony tych magicznych spisków poznajemy w powieści.

Dzienny Patrol dzieli się na trzy częściowo autonomiczne części. Pierwsza z nich opisuje historię Ciemnej wiedźmy, Alicji Donnikowej. Po wyczerpującej walce z Nocnym Patrolem traci ona swe magiczne siły. Aby je zregenerować, zostaje oddelegowana do – znanego z propagandy poprzedniego ustroju – młodzieżowego obozu "Artek" na słonecznym Krymie. Okazuje się bowiem, że niewinne dzieci są znakomitym źródłem, z którego Inni mogą czerpać Siłę. Niestety, Jaśni wpadają na podobny pomysł względem jednego ze swoich funkcjonariuszy.

Część druga opowiada o tajemniczym Ciemnym magu Witaliju Rogozy, który przyjeżdża do Moskwy z Ukrainy. Nie mając świadomości, co nim kieruje, musi wciąż ponosić konsekwencje nieoczekiwanego pojawiania się w centrum dramatycznych wydarzeń. Nocny Patrol podejrzewa, że jego przyjazd wiąże się z kradzieżą artefaktu – Pazura Fafnira. Tym bardziej, że sprawcy kradzieży zmierzają z łupem prosto do Moskwy.
Ostatnia część łączy dwa wcześniejsze wątki. I stara się wyjaśnić, które z opisywanych wydarzeń były spontaniczne, a które zaszły w wyniku wcielania w życie tajnych planów Zawulona i Hesera – dwóch najsilniejszych magów, dowodzących rywalizującymi ze sobą moskiewskimi Patrolami. W wyjaśnianiu tych wszystkich zagadek bierze udział "trzecia siła" Innych – Inkwizycja, która sprawuje pieczę nad traktatową legalnością działań Jasnych i Ciemnych.

Wizja "patrolowego" świata jest ciekawa i przekonująca. Może tylko akcja drugiego tomu cyklu jest nieco mniej dynamiczna niż w Nocnym Patrolu. Można powiedzieć, że wojna Jasności z Ciemnością znalazła się tutaj na etapie walki pozycyjnej. Ale jej poznawanie nadal daje wiele czytelniczej satysfakcji. Z magiczną batalistyką przeplatają się motywy liryczne, a nawet melodramatyczne. A to dlatego, że Inni też mają bogate życie emocjonalne i uczuciowe. W tym właśnie wydają się najbardziej podobni do zwykłych ludzi. I dlatego też każdy z nas może znaleźć w nich cząstkę siebie. A podczas czytania chociaż przez chwilę poczuć w sobie magię...
9.0
Ocena recenzenta
8.43
Ocena użytkowników
Średnia z 14 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Dzienny Patrol (Дмевиоǔ Дозор)
Cykl: Patrole
Autor: Siergiej Łukjanienko, Władimir Wasiliew
Tłumaczenie: Ewa Skórska
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 28 lipca 2008
Liczba stron: 360
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
ISBN-13: 978-83-7480-100-3
Cena: 29,99 zł



Czytaj również

Szósty Patrol
Zjednoczeni we wspólnym celu
- recenzja
Nowy Patrol
Twarzą w twarz ze Zmrokiem
- recenzja
Ostatni Patrol
Koniec i początek wszystkiego
- recenzja

Komentarze


assarhadon
   
Ocena:
0
"To istoty w ludzkich postaciach najczęściej funkcjonujące, potrafią one jednak korzystać z metafizycznej Siły..." - coś tu poprzestawiane.
"trzy częściowo autonomiczne części..." - inaczej można.
A tak w ogóle to ciekawa recenzja, napisana inaczej, niż dotychczasowe.
10-09-2008 06:01
Sayonara
    Najgorsza część cyklu
Ocena:
0
Nie wiem, czy to przez współautora, ale Dzienny Patrol nie zachwyca. Przeczytałem go jako czwartą część (wiem, że chronologicznie jest drugi) i... znudził mnie. Najgorsza jest historia Alicji - usypia, dwie pozostałe części Dziennego Patrolu nieco lepsze, ale bez rewelacji.
Ja dałbym 3+
10-09-2008 15:37

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.