Manasypow Dmitrij, Droga stali i nadziei
» World of Warcraft TCG » Artykuły » Draft, Aftermath i MazuCon

Draft, Aftermath i MazuCon

Draft, Aftermath i MazuCon
W ten piątek rozpocznie się MazuCon. Główną atrakcją tej imprezy będzie Turniej Główny w WoW TCG, jednak poza nim odbędzie się w ciągu tych trzech dni wiele mniejszych turniejów, które rozegrane zostaną w formie sealedów i draftów. Szczególnie ten drugi format wzbudza we mnie sporą dawkę zadowolenia, a w związku z tym, że zbliża się idealna okazja do zagrania wielu draftów, postanowiłem przedstawić kilka informacji i wskazówek związanych z nimi oraz tą formą draftu, jaki będzie rozgrywany w trakcie MazuCona.


Draft to format, w którym ośmiu graczy buduje własne talie, składające się minimalnie z 30 kart, z trzech boosterów. Boostery te są kombinacją najnowszych dodatków z tego samego bloku. Ilość jednego jest zależna od tego, ile już wydano dodatków z danego bloku.

Elementem, który powoduje, że ta gra nie jest tak łatwa, jak może się wydawać, jest to, że boostery otwieramy pojedynczo i możemy wybrać tylko jedną kartę z otwartej paczki. Resztę przekazujemy osobie znajdującej się po naszej lewej stronie, a kolejne karty otrzymujemy od osoby znajdującej się po prawej. Powtarzamy tę czynność aż do otrzymania ostatniej karty. W przypadku drugiej paczki przekazujemy karty w prawą stronę, a przy trzeciej znów w lewo.

Gdy już wszystkie karty są wybrane, składamy naszą talię, którą będziemy grać z osobami, które dzieliły się z nami boosterami przy stole.


Draft to format, który zadowoli różnego typu graczy. Z jednej strony jego zasady są proste i nie wymaga on wiele czasu na przygotowanie do gry, a koszt draftu jest o wiele niższy niż w przypadku budowy własnej talii w formacie constructed i jest to bardzo dobry wybór właśnie dla tych, którzy nie mieli jeszcze okazji złożyć decku, a chcieliby zacząć grać w WoW TCG. Z drugiej strony, draft jest również świetnym formatem dla doświadczonych graczy. Zbudowanie dobrej talii wymaga dobrej pamięci, bystrości umysłu oraz planowania. Inaczej mówiąc, draft to wymagająca gra i z pewnością ambitniejsi gracze będą mogli wykazać się na tym polu.

Na MazuConie draft będzie grany w formie 2x Throne of the Tides boosters i 1x Crown of the Heavens booster. Przed wyjściem pierwszego dodatku bloku Aftermath, twórcy gry ogłosili, że ich celem jest stworzenie najlepszego bloku do gry w formatach limited (sealed i draft) w historii gry. Po wyjściu Crown of the Heavens, który jest drugim dodatkiem bloku, muszę przyznać, że zmierza on w dobrym kierunku stania się najlepszym blokiem do draftowania od narodzin WoW TCG. Aftermath zmusza gracza do ciągłego podejmowania nowych decyzji w trakcie draftu, jest to dla każdego gracza wyzwanie, ale zarazem pewność, że gra nie znudzi się nam zbyt szybko.


Istnieje jedna uniwersalna zasada, która jest bardzo przydatna w czasie budowy talii WoW TCG w formacie draft. Jest nią dobieranie kart, przede wszystkim w ten sposób, by mieć ally’a o koszcie równym ilości zasobów, które możemy posiadać w danej turze. Jest to tak zwany curve.

Dlaczego jest to takie ważne? Kartami, które najczęściej będą grane w naszych draftowych taliach będą ally’e. W każdej paczce jest ich znacząco więcej niż pozostałych typów kart, w związku z czym to one będą najczęściej przesądzać o naszym zwycięstwie. Dlatego też powinno nam zależeć na tym by móc mieć możliwość zagrania w każdej kolejnej turze coraz silniejszego stwora.

Nawet jedna tura bez zagrania karty może oznaczać, że przeciwnik może wyjść na prowadzenie, a do tego nie możemy dopuścić, jeśli zależy nam na zwycięstwie. Nie jest to takie łatwe, ponieważ wymaga to od nas dobrej pamięci.

W trakcie draftu nie możemy wciąż zerkać na wybrane karty, w związku z tym musimy zapamiętywać nasze kolejne wybory. Tylko między kolejnymi boosterami będziemy mogli sprawdzić, co udało nam się zebrać, dlatego musimy uważnie wybierać kolejne karty.

Przykładowo, jeśli wybraliśmy kilka kart z kosztem 4, powinniśmy już skupić się bardziej na wyborze ally’ów z kosztem 1, 2, 3 lub wyższym niż 4. Nie ma jednak jednej idealnej proporcji.

Pewne szczegóły dotyczące curve’a zależne są również od wybranej klasy. Dobrym przykładem jest flip bohatera Ghoulmaster Kalisa - dzięki jej mocy w zasadzie zawsze mamy zapewnione zagranie na drugą turę, więc wybierając tego bohatera, możemy pominąć sojuszników z kosztem dwa. Jednak nie zawsze jest tak różowo - w przypadku innych bohaterów nie mamy zazwyczaj takiego luksusu.


Od początków WoW TCG standardowymi decyzjami są wybór klasy i frakcji. Dodatkowo, w bloku Aftermath doszedł kolejny element, na który musimy zwrócić uwagę. Jest nim keyword Empower. Przykładem karty z tą mocą jest np. Baxtan, Herald of the Flame. Jak widać, ally’e z Empower mogą aktywować dodatkowy, często potężny efekt, w przypadku jeśli w grze będzie już leżała postać reprezentująca klasę wymienioną przez Empower. W przypadku Baxtana wystarczy, że nasz bohater będzie Magiem, by mieć pewność, że goblin odpali swoją umiejętność.

Jednak w trakcie draftowania bloku Aftermath napotkamy wiele ally’ów z tym keywordem i każdy będzie dotyczył innej klasy. Wielu z nich posiada bardzo przydatne moce i za wszelką cenę powinniśmy tak złożyć talię, by mieć szansę aktywować jak najwięcej kart z Empower.

Ten keyword dodał smaku draftom - wcześniej rzadko kiedy była potrzeba wybierania ally’ów pod kątem klasy, którą reprezentują. Teraz, by móc korzystać z potencjału sojuszników z Empower, powinniśmy uważnie wybierać tych z daną klasą. Jeśli nasz bohater będzie Paladynem, to nie ma takiej opcji, żeby sam hero mógł aktywować sojusznika z Empower wymagającego np. Rogue’a.


W drafcie ważne jest również wybór odpowiedniej liczby questów. Dobrze jest mieć zawsze kilka z nich w każdej limited talii. To one umożliwiają nam dodatkowy draw, jak i możliwość przeciągnięcia gry do dalszych tur. Bez nich szybko może nam zabraknąć kart, a bez drawu rzadko kiedy można wygrać.

Nie istnieje zbyt wiele bardzo dobrych questów w bloku Aftermath, jednak nadal warto zapolować na te, które będą w stanie nam pomóc, nawet w mniejszym stopniu. Ogólna zasada jest prosta - im łatwiejszy w zapłaceniu będzie koszt wykonaniua danego questu, tym szybciej powinniśmy go wybrać. W związku z tym, przed rozpoczęciem draftu, warto zerknąć do bazy kart i dokonać szybkiej oceny, które są warte wyboru w pierwszej kolejności. Decyzja jest o tyle prosta, że jest ich całkiem spora ilość, więc nie powinno być problemu z dobraniem paru do naszej talii.


Innym podstawowym aspektem draftu w Aftermath jest wybór klasy i frakcji. Najnowszy blok udostępnił nam trzecią, niespotykaną wcześniej frakcję Monster. Monstery nie mogą posiadać kart oznaczonych flagami Horde i Alliance. Dlatego też w Aftermath występuje wiele monsterów i neutralnych.

Trzeba również podkreślić, że Horde i Alliance mogą bez żadnych restrykcji posiadać sojuszników z własnej frakcji, jak i monster frakcji. W czasie budowy talii w formacie draft powinniśmy jak najdłużej wybierać karty, które nie będą przypisywać nas do danej frakcji. Dlatego wiele monster ally’ów jest bardzo cenionych za to, że nie przypisują gracza do frakcji, jak to jest w przypadku sojuszników typu Lodur, Herald of the Elements czy Zudzo, Herald of the Elements.

Nigdy nie wiadomo, jakie dobre karty otworzymy w kolejnych boosterach. Dlatego tak ważne jest, żeby mieć możliwość dokonania pewnych zmian, jeśli nagle dojdzie do nas karta zmuszająca nas do przyłączenia się do danej frakcji. Zasada ta obowiązuje również w przypadku wyboru klasy - nie decydujmy się na początku gry na daną klasę, pozostawmy drzwi otwarte jak najdłużej. W ten sposób w przypadku, gdy dojdzie do nas w kolejnych paczkach bardzo mocna klasowa karta, nie będziemy musieli niczego poświęcać, by nią grać.

Muszę jednak podkreślić, że w momencie, gdy szybko pojawi się karta, która będzie w stanie zmieniać losy rozgrywki, ale zarazem będzie zmuszała nas do gry daną frakcją lub klasą, nie bójmy się dokonać takiego wyboru - istnieje wiele dobrych klasowych lub frakcyjnych kart, które opłaca się szybko zabierać w trakcie draftu, nawet jeśli oznacza to, że nasza możliwość wyboru kolejnych kart zostanie odrobinę zawężona.


Draftowanie na początku może wydawać się trudną i niezrozumiałą grą, jednak z czasem można się przekonać, że sprawia ona wiele przyjemności i zarazem zmusza nas do intensywnego myślenia. Według mnie, jeśli gra posiada obie te cechy, to wtedy może ona konkurować o tytuł najlepszej w swojej branży. Draftowanie bloku Aftermath z pewnością spełnia oba te wymagania.

Dzisiaj jedynie ukazałem Wam wierzchołek góry lodowej draftu. Dla tych, którym język angielski nie jest obcy, polecam artykuły o formatach limited Tima Rivery. Można je znaleźć na takich stronach jak wowtcg.com lub dailymetagame.com. Z pewnością pomogą one wam przygotować się do draftów, które będzie można rozegrać na przykład w Poznaniu na MazuConie.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę



Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.