string(15) ""
» Blog » Dlaczego przeciętne agrafki nie robią nic dla Poltera
19-08-2013 08:05

Dlaczego przeciętne agrafki nie robią nic dla Poltera

W działach: Polter | Odsłony: 1359

Dlaczego przeciętne agrafki nie robią nic dla Poltera

Wstaję rano, robię kawę i siadam do komputera. Włączam poltera. Jak każdego dnia od prawie pół roku. Jak zawsze ignoruję radośnie śmiejące się do mnie przyciski do pobierania i redagowania artykułów, które próbują mnie nęcić z pierwszego planu. To nie dla mnie, jestem tu w sumie nowa.

Artykuły rzadko zwracają moją uwagę czymś ciekawym. Ot, gra o której już słyszałam, system który mnie nie interesuje. Przeglądam więc nowe notki blogowe. To jedna z niewielu rzeczy, które tu robię. Ktoś znów się kłóci o dedeki, ktoś trolluje trochę zabawniej i ciekawiej niż zazwyczaj, ktoś zachęca do obecności na jego prelekcji na Polconie. Trochę nudno, trochę śmiesznie, ale z pewnością jest to coś, do czego tu przywykłam. O, coś innego. Planetourist zamieszcza notkę o BNP. Czytam i oczy mi się rozszerzają ze zdumienia. Prośba o głosy? Jest aż tak źle, że ludzie, którzy wkładają swoją pracę w pisanie tu tekstów muszą żebrać o lajki? Zaskoczona postanawiam zrobić coś dobrego. A co! Postarał się, napisał, zasłużył.

Wchodzę w link o którym mowa i po raz kolejny zastanawiam się o co tu chodzi. Trzecia wersja, kosmetyczne, niewiele zmieniające moim zdaniem poprawki, a z samego wstępu straszy mnie pleonazm "fałszywe pozory". Czytam komentarze pod tekstem, w których Planetourist prosi repka o wprowadzenie reszty kosmetycznych poprawek już po przejściu tekstu. 

Nie teraz, bo to by była kolejna wersja i nowe problemy z przenoszeniem głosów. Nie mógłbyś tego zrobić po publikacji?

Robi mi się głupio, że chciałam poprawiać autora, że bez sensu, że mało kto w ogóle zwróci uwagę. Ostatecznie moja uwaga ląduje w komentarzu. Piszę, że plusa dam po poprawieniu. Zastanawiam się chwilę, po czym i tak to robię. Głupio mi, że w ogóle chciałam angażować tyle osób w tak nieistotny szczegół. 

Natchniona sytuacją myślę sobie, że wszyscy popełniamy błędy. Pojawia się myśl, że i ja mogłabym pomóc, i ja mogłabym czasem coś napisać. Nie chcę przedłużać wydawania tekstów swoim czepialstwem o szczegóły, więc postanawiam napisać coś sama i klikam w pobranie materiałów do recenzji.
Na pierwszym miejscu wita mnie "Wejściówka na Polcon 2013 za relację z konwentu." Zgłoszeń - 0. Wchodzę dalej. "Kolejność przyznawania materiału ustalana jest na podstawie Reputacji autorskiej w dziale Konwenty". Reputacji żadnej nie mam, ale innych zgłoszeń brak, a ja i tak idę na Polcon. Załatwiam kamerę, będę opracowywała materiał dla grup facebookowych więc pomyślałam "Czemu nie?". Może nie mam jakiegoś wielkiego doświadczenia w pisaniu, ale najwidoczniej brak chętnych. Ja pomogę a i wejściówka się nie zmarnuje (gdzieś tam w otchłaniach poltera repek pisał, że niewykorzystane po prostu przepadają). Pomyślałam "obie strony skorzystają". Tym bardziej, że repek chwalił BNP właśnie tym, że każdy może się przydać. A i tak tekst przejdzie przez masę łapek, które wyłapią niedoskonałości tekstu początkującej agrafki i jeszcze musi się na tyle spodobać, żeby przeszło. Najwyżej nie przejdzie.

Klikam "pobierz". I tak pewnie sobie poczekam do ostatniej chwili, żeby sprawdzić czy nie zgłosi się ktoś bardziej doświadczony. Czekam chwilę i moim oczom ukazuje się wiadomość

Limit wyczerpany

Niestety Twoja obecna reputacja pozwala na posiadanie w tym samym momencie 0 pozycji i ten limit został już przez Ciebie wykorzystany.

Zrezenzuj już posiadane tytuły lub zdąbądź dodatkowe punkty reputacji, aby móc zgłosić się po więcej materiałów dla recenzentów.

Zrezenzuj? Zdąbądź? Serio? I ja nie mogę się przydać? Przykre trochę. Przykre, że chcąc zrobić coś dla serwisu napotykam na mur. I zastanawiam się, czy nie wrócić do notki Plane'a i nie zacząć go poprawiać. Może wyjdzie wersja po moich poprawkach i zacznę zdobywać "doświadczenie" potrzebne do dalszej pracy na rzecz serwisu (bo przecież pisanie na blogu, żadnych punktów mi nie da). Przykro mi się jednak robi na myśl, że znów będzie czekał i pluł sobie w brodę, że prosił o głosy. Odpuszczam. Zrobię materiał dla grup na FB, zamieszczę na blogu. Może przynajmniej część społeczności poltera go zobaczy. 

Tekst nie ma na celu atakowania administracji ani samego serwisu. Wręcz przeciwnie. Ma pokazywać jedynie żal, że niewiele więcej dla poltera mogę zrobić.

Komentarze


banracy
   
Ocena:
+1
Skoro jest notka z narzekaniem na Polteru to w nowej oprawie nie można w bazach danych odfiltrowywać pozycji z za małą liczbą głosów (a jestem prawie pewien, że wcześniej jakoś się to dało zrobić) przez co sprawdzanie toplisty książek, lub czegokolwiek na polterze jest niemożliwe, bo trzeba się przebić przez te wszystkie pozycje które dostały jedną dziesiątkę żeby przejść do czegoś sensownego.
20-08-2013 04:25
Agrafka
   
Ocena:
+1
Siman
do niewiedzy i niezrozumienia tematu przyznałam się już kilkakrotnie w tym temacie, ciągnięcie tego i wytykanie ma mi pomóc? Jasne, pomoże - na przyszłość nie pytać. Naprawdę myślę, że każda ze stron powiedziała już co mogła. 
 
20-08-2013 08:06
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
Niech Partia naprawi, zamiast się wykłócać z proletariatem.
20-08-2013 09:48
dzemeuksis
   
Ocena:
0
@banracy
Co się będziesz silić na konstruktywne uwagi, lepiej przywal Agrafce. Najlepiej komciem na minimum 15 000 znaków.
20-08-2013 10:21
Senthe
   
Ocena:
0
@Kamulec
Tekst Twojej piosenki doprowadził mnie do łez rozrzewnienia. Na jaką melodię powinno się ją śpiewać?
20-08-2013 12:26
gower
   
Ocena:
+1
@banracy
Zapisuję.
20-08-2013 12:32
Siman
   
Ocena:
+3
do niewiedzy i niezrozumienia tematu przyznałam się już kilkakrotnie w tym temacie, ciągnięcie tego i wytykanie ma mi pomóc? Jasne, pomoże - na przyszłość nie pytać.

Agrafko, ja też jestem prostym człowiekiem. Jeśli piszę, że zachowujesz się, jakbyś w internecie znalazła się wczoraj, to piszę to, bo w moim odczuciu tak się zachowujesz. To nie jest zarzut, tam nie ma żadnego drugiego dna. Nie powiedziałem, że jest coś złego w byciu w internecie od wczoraj (ani zachowywaniu się, jakby się było). Kamulec mi to wytknął, więc uściśliłem w kolejnym poście: nie mam pretensji, co najwyżej tłumaczę zachowanie repka & consortes, bo nie jest niczym dziwnym, że kiedy jakaś osoba nie rozumie pewnym rzeczy, które wszystkim dookoła wydają się absolutnie oczywiste, to obok tłumaczenia jej tego może także dojść do sytuacji, która ta nieświadoma osoba odbiera jako nieuprzejme, a wynika z nieporozumienia. Jasne, dajnie by było, gdyby można było podejść do kasjerki albo ochroniarza w supermarkecie i stwierdzić, że się nie wie, jak dokonać zakupów, a tenże pracownik odpowiedziałby spokojnie i rzeczowo: "proszę pójść po koszyk, wrzucić monetę, potem wybrać produkty, które pana/panią interesują, wrzucić do koszyka, a na koniec podejść do kasy i zapłacić". Niestety, bardziej prawdopodobne, że pierwszą reakcją będzie odebranie pytania jako kpiny albo protekcjonalny uśmiech pod nosem, tłumaczenie nadejdzie dopiero późńiej.

Nie mówię nawet o twojej notce, raczej o tym, co się działo pod nią. Bo niestety, jeśli piszesz, że Polter to pierwszy serwis jaki znasz, który wykorzystuje użytkowników, to można to odebrać jako kpienie właśnie. Ja zakładam, że to jednak niewiedza, więc tłumaczę, najbardziej rzeczowo jak potrafię, jak to w rzeczywistości wygląda. Nie rozumiem, jak na tej podstawie doszłaś do wniosku, że nie warto pytać na przyszłość.
20-08-2013 13:22
Agrafka
   
Ocena:
0
Siman, pomogę ci rozwiązać tą zagadkę. Nie pisałam o wykorzystywaniu użytkowników, tylko używaniu ich do pracy, którą zazwyczaj zajmuje się redakcja. Niezmiernie mi przykro jeśli nie napisałam tego dość przejrzyście. Jeśli chodzi o pytania w przyszłości - załóż, że mówię szczerze, że chcę pomóc i nie wiem jak, a moje pytania to nie kpina. Przeczytaj dyskusję jeszcze raz i spróbuj zrozumieć jak się poczułam. 

Do reszty.
Zaczęłam się bawić w redagowanie tekstów. Zobaczymy jak wyjdzie i - co ważniejsze - czy wyjdzie.
20-08-2013 13:33
Siman
    @Agrafko
Ocena:
+4
Siman, pomogę ci rozwiązać tą zagadkę. Nie pisałam o wykorzystywaniu użytkowników, tylko używaniu ich do pracy, którą zazwyczaj zajmuje się redakcja.

No wiem, zrozumiałem co napisałaś. Ale, po pierwsze - istnieje sobie taki serwis jak Wikipedia, który działa dokładnie na tej zasadzie. Ciężko mi uwierzyć, że ktoś kto surfuje w internecie dłużej niż tydzień, nie zna tej strony. W zasadzie - całe Web 2.0 na tym polega, a takich serwisów jest tysiące.

Po drugie, nawet jeśli mówimy wyłącznie o serwisach fantastycznych, to praktycznie każdy serwis wspiera się użytkownikami, tak na poziomie pisania artykułów, jak i newsów, a nawet ich redakcji czy korekty. Tyle że większość raczej słabo o tym informuje i nie ma żadnego systemu, który by to ułatwiał, w efekcie to wsparcie zazwyczaj dotyczy głównie bardzo doświadczonych userów albo krewnych i znajomych redakcji.

Po trzecie - redakcja w serwisach niekomercyjnych (lub półkomercyjnych) to tylko użytkownicy z uprawnieniami. W tym sensie - każdy serwis fantastyczny używa użytkowników do pracy nad serwisem, jedynie daje im za to ładnie brzmiące rangi, żeby poczuli się ważniejsi i lepsi od pozostałych*. ;)
Jeśli chodzi o pytania w przyszłości - załóż, że mówię szczerze, że chcę pomóc i nie wiem jak, a moje pytania to nie kpina. Przeczytaj dyskusję jeszcze raz i spróbuj zrozumieć jak się poczułam.

Domyślam się, jak się czujesz. Jak napisałem: "kiedy jakaś osoba nie rozumie pewnych rzeczy, które wszystkim dookoła wydają się absolutnie oczywiste, to obok tłumaczenia jej tego może także dojść do sytuacji, która ta nieświadoma osoba odbiera jako nieuprzejme". Z tymże staram się wczuć w obie strony dyskusji. I wydaje mi się, że problem leży nie w braku życzliwości twoich rozmówców, co raczej w braku właściwej komunikacji po obu stronach.


*to jest oczywiście żart. :P
20-08-2013 14:29
Agrafka
   
Ocena:
0
Ok, o wiki nie pomyślałam. Niemniej jak widzisz nie znam się na tym. Nie wiem jak działają takie serwisy, nawet jeśli takie znam. Polter jest pierwszym przy którym to zauważyłam.
20-08-2013 14:47
Siman
    @Agrafko
Ocena:
+2
Dlatego właśnie wydaje mi się, że problem leży "wcześniej". Opisywałaś rozmaite szczegółowe kwestie w swojej notce, tymczasem wydaje mi się, że chodzi o to, że nie znasz samej filozofii i idei działania nie tyle Poltera, co serwisu niekomercyjnego w ogóle. I rzeczywiście, samouczki Poltera nie mają takiego wprowadzenia - one tłumaczą jak działa ten konkretny serwis i czym to działanie różni się od typowego serwisu. Pojawia się tu wszakże założenie, że wiesz, jak działa typowy serwis.

I to rzeczywiście może być pewien problem, bo Polter jest jednak najpopularniejszym serwisem fantastycznym w Polsce i dla wielu osób to może być pierwsza tego typu strona z jaką się zetknęli (albo, jak w twoim przypadku, pierwsza strona w której działaniem interesujesz się "od kuchni").

Może więc te wskazówki, których poszukujesz, to właśnie strona Pomocy, która by wyjaśniała, czym jest serwis społecznościowy, jaka jest jego idea. Teraz niby jest jakiś wstęp po kliknięciu na dział Pomocy, ale on jest bardzo ogólnikowy.
20-08-2013 14:59
Repek
   
Ocena:
+6
Senthe się już prywatnie zaoferowała, że spróbuje napisać takiego "Poltera dla zielonych".

Żeby była jeszcze jasność. Ja osobiście nie akceptuję sformułowania "serwis X wykorzystuje użytkowników". Jak ktoś się tu czuje wykorzystywany, to naprawdę nikt nikogo do niczego nie zmusza. :)

Pozdrawiam
20-08-2013 15:20
Agrafka
   
Ocena:
0
Siman - dzięki za konkretną odpowiedź. I tak, trafiasz w sedno. Mogę się jako tako poruszać po internecie, ale nigdy nie próbowałam poznać żadnego serwisu "od podszewki", bo nigdy nie było mi to do niczego potrzebne. Więc chcąc zrobić coś tutaj nie wiedziałam co i jak. I tak - rozszerzona, może przystępniejsza pomoc by pomogła jak sądzę.

repek - wykorzystuje PRACĘ użytkowników. tyle w kwestii wyrywania z kontekstu. I chwilę później napisałam, że to dobry układ, więc twój komentarz traktuję jako trolling.
21-08-2013 10:18
dzemeuksis
   
Ocena:
+1
Przypomnę: Szczerze mówiąc to pierwszy znany mi serwis, który wykorzystuje pracę użytkowników.

Plusujący ostatni komentarz repka miejcie na uwadze, że on dyskutuje sam ze sobą. "Kontrowersyjna" wypowiedź brzmiała, jak powyżej, dodatkowo Agrafka od tego czasu kilkukrotnie próbowała wyjaśnić, że nie miała na myśli tego, za co repek (i inni) od dwóch stron komentarzy tłuką ją po głowie.
21-08-2013 10:25
Agrafka
   
Ocena:
0
Mam szczerą nadzieję, że plusy za ostatni komentarz repek dostał tak jak ode mnie - bardziej za poradnik, który będzie pisała Senthe
21-08-2013 10:29
Repek
   
Ocena:
0
Jeśli nie chodzi o "wykorzystywanie" w negatywnym sensie, a "korzystanie" [konotacje pozytywne], to oczywiście nie ma problemu.

Pozdrawiam
26-08-2013 00:27
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Agrafko, pierwsza rata w Porońcach przesłana :)
12-12-2013 08:33
Agrafka
   
Ocena:
+1

Ach, widzę, widzę :) Czuję się zaszczycona. Dzięki Zet. Żarty żartami, ale nie spodziewałam się takiego prezentu świątecznego :*

13-12-2013 07:08
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Druga rata poszła :*

Za żarty właśnie :)

18-12-2013 17:36
Agrafka
   
Ocena:
0
Dzięki :-) jak ty mi humor potrafisz z zaskoczenia poprawić :-) wpadnijże do warszawy,chcę się z tobą w końcu napić! :-*
21-12-2013 10:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.