string(15) ""
» Blog » Dlaczego lepiej być dorosłym?
06-06-2015 00:41

Dlaczego lepiej być dorosłym?

W działach: Wredni ludzie | Odsłony: 741

Dlaczego lepiej być dorosłym?

1 czerwca, jak co roku miał miejsce Dzień Dziecka. Jak zwykle przy tej okazji Internet zaroił się od memów ludzi chcących wrócić do swego dzieciństwa. Przeczytać można było też posty o tym, jak to wspaniale było siedzieć pod wieszakiem i odbijać piłkę od ściany czekając na wakacje.

Prawdę mówiąc za żadną z tych rzeczy nie tęsknię, nawet nie dlatego, że źle się wtedy bawiłem (bo było nieźle), ale dlatego że teraz jest zwyczajnie lepiej. Owszem, dzieciństwo było fajne i miało swoje zalety, ale dorosłość jest zwyczajnie fajniejsza. Powody są następujące:

1) Praca

1433105718_d1cpvt_600

Pierwszą zaletą dorosłości jest fakt, że w jej trakcie zwykle nie chodzi się do szkoły, a do pracy. Nie będę owijał w bawełnę: moi współpracownicy są dość ekscentryczni, sama robota jest śmiertelnie nudna, do tego w warunkach uciążliwych, a wynagrodzenie jest niestety adekwatne do stopnia odpowiedzialności moich obowiązków. Nie zmienia to jednak faktu, że się je otrzymuje, w odróżnieniu od chodzenia do szkoły, które stanowiło mniej-więcej podobną uciążliwość, a było bezpłatne.

I owszem, pięciogodzinny dzień pracy oraz dwa miesiące urlopu, takiego jaki mają uczniowie byłyby mile widziane, niemniej jednak jeśli musiałbym wybierać: one albo pensja, to wybrałbym oczywiście pieniądze.

Kolejna rzecz to fakt, że przynajmniej nie muszę zabierać pracy do domu, w odróżnieniu od uczniów, którzy muszą uczyć się do klasówek, rozwiązywać zadania domowe etc. Co więcej: mój przełożony ocenia mnie może raz na kwartał, a nie codziennie, mogę wziąć urlop na żądanie w każdym momencie bez pytania kogokolwiek o zgodę oraz wreszcie mój pracodawca przed przyjęciem mnie do pracy upewnił się co do tego, że jestem dobry w rzeczach, które stanowić będą mój obowiązek, a ja wyraziłem zgodę na zajmowanie się nimi. Tak więc mam pewność, że nie nakaże mi liczyć moli czy rozwiązywać zadań z fizyki.

2) Alkohol and sex

9343_7693

Po drugie: dorosłość to nie tylko obowiązki, ale też rozrywki. W skrócie: od momentu, gdy człowiek kończy osiemnaście lat fakt, że np. wypił piwo, uprawia seks ze swoją dziewczyną, albo dajmy na to pali papierosy (ja akurat nie palę) przestaje być tragedią.

Dobrych powodów dla których nieletni nie powinien pić alkoholu, uprawiać seksu ani palić papierosów jest chyba z milion. Prawdę powiedziawszy to w wypadku papierosów trudni mi znaleźć dobre powody, by dorosły (albo ktokolwiek inny) miał to robić. Niemniej jednak można nam angażować się w każdą z tych działalności swobodnie, pod warunkiem zachowania rozwagi.

A piwo zwyczajnie jest smaczne.

3) Wychodzenie z domu i pojazdy mechaniczne

Po trzecie: dorosłemu można wychodzić z domu kiedy chce, wracać kiedy chce, prowadzić samochód, pojechać do dowolnego punktu Polski lub nawet poza jej granice. Ba! Może się nawet wyprowadzić z domu i zamieszkać w innym! Nieletni natomiast słuchać musi się mamy.

Chyba nie ma potrzeby tłumaczenia, dlaczego swoboda podejmowania decyzji o przemieszczaniu się, wychodzeniu i powrotach do domu jest zwyczajnie cenna. Po prostu pozwala Ci kontrolować własne życie...

Nieletni takiej swobody nie posiadają.

Ciąg dalszy na Blogu Zewnętrznym.

Komentarze


Aszhe
   
Ocena:
0

A piwo zwyczajnie jest smaczne

Niestety nie wszystkie :). I to nie zawsze droższe znaczy lepsze.

06-06-2015 09:58
   
Ocena:
+1

Ale narzekanie na żonę jest fajne!

06-06-2015 10:01
Kanibal77
   
Ocena:
0

Fajne masz wpisy. Ten praktycznie całkowicie zgadza się z moimi poglądami. Mieszkam na wsi, gdzie tak się akurat składa, jest mnóstwo ludzi, którzy żyją bardziej cudzymi życiami niż swoimi. Jak sąsiad przejeżdżał rowerkiem koło mego domku w trakcie jak był ocieplany, zwolnił tak, że jakby minimalnie wolniej jechał to by się wyłożył. A gały to mu mało nie wypadły.

Mam kolegę, a raczej w sumie miałem, który śmiertelnie przejmuje się opinią społeczeństwa. Ma babę, bo co ludzie powiedzą. A w sklepie nie zabuli za piwo drobniakami, bo sklepowa pomyśli, że bidok jaki. Wywołuje to we mnie skrajną pogardę wobec typa.

Na szczęście zdarzyło mi się być punkiem i nie powiem, że nie, bo parę głupich rzeczy z tego powodu zrobiłem. Na szczęście z tego okresu pozostała mi zdrowa doza wykochania na opinię bliźnich na mój temat.  

06-06-2015 11:41
   
Ocena:
0

W sumie to mam pewne przemyślenia.

To dorośli dopiero umieją się bawić i uczą się cieszyć drobnymi rzeczami, gdy dzieciaki są wymagające i potrzebują coraz to nowych wrażeń. Jesteś dosyć sentymatalny względem przeszłości chyba i dlatego mocno przyzwyczaiłeś się np. do starych gier i nowe tak cię nie cieszą ;)

06-06-2015 13:04
Kaworu92
   
Ocena:
+3

Ej! Liczenie moli fajne było! :D :D :D :D :D

06-06-2015 15:03
Adeptus
   
Ocena:
0

Jak sąsiad przejeżdżał rowerkiem koło mego domku w trakcie jak był ocieplany, zwolnił tak, że jakby minimalnie wolniej jechał to by się wyłożył. A gały to mu mało nie wypadły.

Jak to? Nie zatrzymał się i nie wyjaśnił Ci, że robisz to źle oraz jak powinieneś to robić tudzież nie uraczył kilkoma sprośnymi dowcipami ewentualnie uwagami na temat aktualnej sytuacji politycznej? To ma być sąsiad?

06-06-2015 16:43
Kanibal77
   
Ocena:
0

Nie. Sąsiad to raczej typ cichego konfidenta. Ponoć za pięknych czasów komuny, kiedy to milicja doceniała prawdziwie obywatelską postawę, zdarzyło mu się parę donosików złożyć. Teraz już chyba tak nie robi, ale nadal lubi ,,trzymać rękę na pulsie,,.

06-06-2015 16:51
Kaworu92
   
Ocena:
0

Dobrze, że nie trzyma tej ręki na czym innym, to dopiero byłby skandal xD <zboczona myśl Kaworu>

06-06-2015 18:18
earl
   
Ocena:
0

Gdyby trzymał rękę gdzie indziej to przynajmniej miałby jakieś zajęcie i nie zajmowałby się cudzymi sprawami :)

06-06-2015 21:32
Kaworu92
   
Ocena:
0

No w sumie prawda :P :P :P :P :P

06-06-2015 22:15
Venomus
   
Ocena:
0

Dorosłość ma jednak czasami wadę - wolnej woli. Eh, za dzieciaka nie muśiałeś sterować swoim przeznaczeniem, robiłeś co ci kazano i miałeś względny spokój. Taki dron co to nie musi się martwic sprawami przyziemnymi tylko może myśleć w kółko o dupie Maryni czy o Batmanie (Dupie batmana?) A mając te dwadzieścia parę lat okazuje się, że zapierdziel taki, że nie masz kiedy odpocząć a i nawet o pośladach Gacka za bardzo powzdychać nie ma kiedy. Zagubiony człek się staje...

Eh, jednak cena dorosłości jest wielka...

07-06-2015 01:16
ThimGrim
   
Ocena:
+3

I naprawdę nikt z Was nie wpadł na to, że najlepiej połączyć te dwa stany i być po prostu dorosłym dzieckiem? :D

09-06-2015 09:32
Adeptus
   
Ocena:
0

W sumie to ten tekst można podsumować - dorosłość jest fajna, o ile jest fajna.

09-06-2015 11:16
   
Ocena:
0

W sumie to ten tekst można podsumować - dorosłość jest fajna, o ile jest fajna.

Na tej samej zasadzie można powiedzieć: dzieciństwo jest super, jeśli nam się w życiu nie uda.

09-06-2015 14:50

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.