string(15) ""
» Blog » Dlaczego chciałbym być złym Chińskim czarnoksiężnikiem...
12-09-2011 12:04

Dlaczego chciałbym być złym Chińskim czarnoksiężnikiem...

W działach: różne | Odsłony: 68

Dlaczego chciałbym być złym Chińskim czarnoksiężnikiem...

Źli Chińscy Czarnoksiężnicy od zawsze mi imponowali. Czy był to klasyczny Fu Manchu, czy Mandaryn, oni zawsze mięli to coś, czym deklasowali każdą Morganę LeFuj i innych słabiaków z kultur zachodnich.

Są lepsi po prostu we wszystkim, lecz zacznijmy od tego co w czarnoksiężniku i jeko magicznych czynach najważniejsze, czyli wąsy...

 

Oni mają zarąbiste wąsy! Standardowy Chiński Czarnoksiężnik może w zasadzie obliczać swą "złowrogość" mierząc po prostu swoje wąsy - im dłuższe tym lepsze. Nie doiść, że zarąbiście wyglądają, to jeszcze w krytycznym momencie można nimi kręcić w palcach robiąc odpowiednie wrażenie.

 

Poza tym, te BRWI! Chińscy Czarnoksiężnicy mają brwi tak ostre, że gdyby chcięli je zgolić to one przecięłyby brzytwę, a nie odwrotnie!

 

Okrutne spojrzenie... Potrafią mrozić skały i kruszyć serca niewinnych poddanych! Są kwintesencją zła! Bezlitośni, władczy i jeszcze skubańce noszą się w takich dziwnych ciuchach, ni to szlafrok ni to tunika.

 

 

 

 

A na dodatek potrafią się zamieniać w smoki! Ha! Suck on this Animal Planet!

 

Super byłoby być smokiem, latać po wioskach, gwałcić kościoły, palić dziewice i plądrować bydło! TROGDOR!

 

Gdyby Harry Potter zamiast trafić do tego ugrzecznionego Hogwartu trafił do szkoły Cesarza Minga Bezlitosnego (patrz pan powyżej) wyrósłby dopiero na świetną postać.

Wtedy Harry zrobiłby z Voldemorta swojego przydupasa i rządziłby światem skazując cała resztę padalców na cierpienia i niewolniczą słóżbę.

-Hermiono, czy ty mnie kochasz?

-Tak, Wielki Poter-Chu!

-Dobrze... zatem na znak miłości do mnie, weź ten oto pachoł drogowy i przebij się nim na wylot ku mej tymczasowej uciesze...

 

Komentarze


Malaggar
   
Ocena:
+1
Czego was uczą w gimnazjum, że w 2/3 przypadków nie potrafisz rozróżnić jakiegokolwiek filmu od jakiejkolwiek książki?
Czego cię uczą w gimnazjum, że nie potrafisz zachować w zdaniu tej samej osoby?
12-09-2011 22:01
Dagome
   
Ocena:
0
Was bo wziąłem pod uwagę ciebie(dałeś plusa to znaczy, że zgadzasz się z wypowiedzią zigzaka). Druga połowa zdania była kierowana bezpośrednio do zigzaka.

EOT. Nie będę się użerał z mentalnymi gimnazistami.

Swoją drogą, chińczyka załatwi bez problemu Wędrowycz :-P.
12-09-2011 22:10
YuriPRIME
   
Ocena:
+1
@Dagome
1) Anita posiada taki poziom, że jak się położy to stoi...
2) Poza tym nie porównuj japońskiej powieści grozy z bajeczkami o kucykach które namiętnie oglądasz. - Nie! To ty nie porównuj japońskiej bajki o brzydalach z eposami o młodych rumakach, ignorancie!
3) to nie jest żaden emodrow. Co to jest emodrow?! Co ty oglądasz?! Nie chcę wiedzieć! Wracaj do swoich czerwonych i zielonych rangerów...

...i tak żadna Anita wedle tego rozumienia nie wygra z Songoku! - bo zawsze znajdzie się fan większej świecącej małpy. Temu wolę poniaki od twoich bajek, i Chińskich Czarnoksiężników od twoich nerkomantek.
W ogóle idź mnie stąd panie z tymi niszowymi superherosami małych fanboyskich grupek... Kogo jeszcze tu przytoczysz? Stefka Burczymuchę? Janosika? Olimpię Szuwar? Korzeniowskiego?
12-09-2011 22:12
Malaggar
   
Ocena:
+1
Powiedział facet, który jara się kolesiem o imieniu Medicine Seller. Prawie tak fajne jak Solid Snake i Asshole Assassin.
12-09-2011 22:19

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.