string(15) ""
» Blog » Dla Tyldodymomena
14-06-2012 10:30

Dla Tyldodymomena

Odsłony: 19

Żebyś miał gdzie dyskutowac o swoich fantazjach. Przenoszę tu też cały content z dyskusji nie w temacie.

Komentarze


Sting
    @Zig...
Ocena:
+8
...ale jakby wywalić magię z DL, to czy nie stanie się on słabą kopią spaghetti westernów? ;)

C'mon. Ja sam nie przepadam za SR, bo nie pasuje mi estetyka, ale Ty robisz trochę z tej dyskusji jakąś bezsensowną batalię o "zawartość cukru w cukrze", która robi się dodatkowo strasznie bełkotliwa. Szczególnie jak zbijasz argumenty kulturowe, bo w SR nic nie wnoszą, natomiast niemalże identyczne kulturowe zjawiska w DL to magnum opus wyobraźni. Takim metajęzykiem, to można udowodnić wszystko. ;]

Wciąż również formułujesz jeden zły zarzut - elfy i smoki (btw. orki i krasnoludy są mniej tandetne? IMO identycznie debilne jak manitou grające w karty z Kanciarzami - ależ zachowali logikę opisywanych m. in. przez Frazera rytuałów magicznych) w SR mają uzasadnienie, ponieważ znajdują się w tym samym uniwersum co ED. W zasadzie w kolejnym Cyklu. To trochę tak, jakbyś pisał, że w opowieściach Howarda o Conanie, odwołania do Mitów są dodane na siłę, bo trzeba jakiegoś czarnoksiężnika, żeby porywał cycaste laski, które ratuje barbarzyńca. ;) [wszak nerdy to łykną, równie mocno jak cycki w reklamie Afterbomba]

A co do Twojej niechęci do elfów. Ja też nie lubię tych długouchych [cenzura], ale to dlatego, że niemalże w każdym systemie, w jaki grałem była taka zasada: elf = uberprzepak. I tak np., w 1ed. Młotka grałem jedynym człowiekiem w drużynie, bo po co się męczyć jak elfy miały chociażby 2k10+50 inicjatywy z wyjścia? ;)

Problem z Twoimi argumentami jest taki, że wszystkie można odbić i wykorzystać przeciwko systemowi, który bronisz.
15-06-2012 07:25
Malaggar
   
Ocena:
0
W 2ed Młotka nie było Inicjatywy jako współczynnika.
15-06-2012 07:35
Sting
    @Mal...
Ocena:
0
...dzięki, poprawione. ;]
15-06-2012 07:37
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Sting - no wlasnie deadlands stanie się "kiepskim" westernem bez magii. Przeciez to napisalem.
SR zaś nie przestanie być cyberpunkiem po odjęciu magii. Te same elementy w dwoch roznych systemach, zgoda, tylko w jednym cos zmieniają, w drugim nie.

Granie w karty z manitou jest metaforą. Mozna by grac i w dedeki :) to gra o duszę, wyobrazana jako rozgrywka w karty.

Samo połączenie ED i SH w jedno uniwersum - z tego co pamiętam FASA zrobiła je dość na siłę. Co widac do tej pory. Uzyles przykladu Conana - swiat Conana jest przynajmniej podobny do naszego swiata geograficznie - Barsawia nie. Z pewnoscią jest "dobry" powód, dlaczego nie gra się w SR wietrzniakami czy t'skrangami.
Ale pal szesc te dwie rasy. Najpierw mamy Barsawię, potem nagle pojawia się Boston, USA, Europa, narodowosci, organizacje znane z naszego swiata... Cala kultura jest "nasza", do momentu pojawienia się magii. Naglej eksplozji magii, ktora w Barsawiii malała i rosla stopniowo, nie mutując kolejnych generacji w elfy czy krasnoludy. Niezaleznie od poziomu magii, te rasy trwaly w ED. W SR pojawiają się nagle, a to pojawienie tlumaczy się wydumanymi mechanizmami, ktore dzialaly zupelnie inaczej w ED.
Oczywiscie, swiat w ktorym mamy Boston czy Chicago musi miec naprawdę pokręconą historię naturalną, zeby wywodzic się ze swiata jakim była Barsawia. Zapomnij o Discovery Channel. Zapomnij o XX wieku odkryc naukowych związanych Dziejami czlowieka (xx wiek- przed powrotem magii) - w swiecie w ktorym zyly wietrzniaki i t'skrangi, powinny istniec jakies ich slady - kosci, cokolwiek. Podobnie, historia dryfu kontynentow wygladalaby inaczej. Nie odkryto zadnego kaeru. Znaloziono jednak kupe dinozaurow, neandertali itd. Potem nagle pstryk i zyjesz w swiecie w ktorym byly kiedys wietrzniaki. Jak do tego ma sie "naukowa", techniczna część cyberpunka? Spolecznosc naukowa przelknela to bez problemu?
Mowie - wiele zmian w obu systemach jest analogicznych. Tylko ze w Deadlands z tych zmian cos wynika, cywilizacja sie przekształca w nową staempunkowo- magiczną formę, w Shadowrunie zas nie - wszystko pozostaje takie samo (sprzeczne z tym co bylo wczesniej przy okazji) tylko w nowych ciuszkach.
To jest wlasnie ta roznica.

15-06-2012 08:18
Rag
   
Ocena:
0
Barsawia jest PROWINCJĄ takim malutkim wycinkiem świata - pisze tak tylko na wszelki wypadek gdybyś nie zauważał różnicy.

Jako że młotkiem Cię przekonywać nie zamierzam, a inne argumenty do Ciebie nie docierają, bo odpierasz je dokładnie tymi samymi to z mojej strony EOT
15-06-2012 11:09
Headbanger
   
Ocena:
0
Przypomina mi się moja kłótnia z Kastrollem. O tutaj:

http://forum.oneiros.pl/viewtopic. php?t=671

Zizgak operuje dokładnie tą samą retoryką co Bartek. Bazując na swoim widzimisie, a ignorując argumenty rozmówców.
15-06-2012 11:18
Krzemień
   
Ocena:
0
"swiat Conana jest przynajmniej podobny do naszego swiata geograficznie - Barsawia nie."

Barsawia to tylko malutki wycinek świata, reszta kontynentu wygląda niemal identycznie jak nasz świat.

"Oczywiscie, swiat w ktorym mamy Boston czy Chicago musi miec naprawdę pokręconą historię naturalną, zeby wywodzic się ze swiata jakim była Barsawia. Zapomnij o Discovery Channel. Zapomnij o XX wieku odkryc naukowych związanych Dziejami czlowieka (xx wiek- przed powrotem magii) - w swiecie w ktorym zyly wietrzniaki i t'skrangi, powinny istniec jakies ich slady - kosci, cokolwiek. Podobnie, historia dryfu kontynentow wygladalaby inaczej."

Racja, ten element uważam za słaby w SR. Wciskanie na siłę powiązania ED=SR przy obecnym niejednolitym opisie zasad magii obu światów jest bez sensu.
15-06-2012 11:19
Rag
   
Ocena:
+1
@Krzemień
SR dzieli od ED 10tys lat. W jednym magia odchodzi, w kolejnym dopiero zaczyna się pojawiać. Róznice w jej działaniu mnie specjalnie nie dziwią ;)
15-06-2012 11:53
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Krzemieniu, Rag - mapę Barsawii (i swiata chyba też) pamiętam z polskiego wydania ED. I nie pamiętam niczego podobnego do naszego swiata. Oprocz tego ze lądy byly na zolto, a woda na niebiesko.

@ Headbanger - moglbym to samo powiedzieć o moich interlokutorach - przedstawiam argumenty ktore ignorują, czepiając się jednego slowka z calego kontekstu.
Dlatego tez EOT.
15-06-2012 12:12
Pani_Pantera
   
Ocena:
+2
Czuje sie jakbym czytala Gale Disco Polo. Podobny poziom sensu przekazu.
15-06-2012 12:20
39442

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Specjalnie dla koleżanki http://www.youtube.com/watch?v=wYB dYHTrOB8 :>
15-06-2012 12:25
Krzemień
Indoctrine
   
Ocena:
+1
Ponieważ ani ED ani SR specjlalnie nie studiowałem (trochę grałem kilkanaście lat temu nie wiedząc że to jedno uniwersum), to dopytam.

Ile lat po ED dzieje się SR?

Tak czy inaczej, magia mogła spokojnie zniszczyć ślady iles tam tysięcy lat temu.. Pewnie zresztą są niejedne motywy przygód do SR polegające na odkrywaniu pozostałości świata z ED, prawda?
15-06-2012 12:43
Malaggar
   
Ocena:
+6
@Krzemień: Jak nasz kolega z genem X mówi, że nie jest, to znaczy, że nie jest i masz go nie pouczać.
15-06-2012 13:31
Sting
    @Indoctrine...
Ocena:
0
...około 10 tysięcy lat.
15-06-2012 14:26
Nuriel
   
Ocena:
+4
@zigzak

mapę Barsawii (i swiata chyba też) pamiętam z polskiego wydania ED. I nie pamiętam niczego podobnego do naszego swiata.

Jakbyś wziął mapę Pojezierza Szczecińskiego, to kuli ziemskiej (czy nawet Europy) też by ona za bardzo nie przypominała.

Wzrost potęgi państw Trzeciego Świata? To się dzieje już teraz, bez magii.

"Przerywamy nasz program aby nadać sensacyjną wiadomość. Na polskim portalu fantastycznym Poltergeist powstała wyrwa czasoprzestrzenna prowadząca do alternatywnego wymiaru.
Z wypowiedzi istoty zeń pochodzącej, nazywającej siebie mianem "zigzak", możemy się dowiedzieć wielu informacji o warunkach panujących w jego świecie. Między innymi tego, iż "nasze" kraje tzw. Trzeciego Świata posiadają w nim potęge pozwalającą im na skuteczne konkurowanie z krajami rozwiniętymi. Co więcej, osiągają to przy praktycznie niezmienionych warunkach, bez najmniejszego udziału żadnych czynników nadprzyrodzonych czy magii.
Niestety, nasz początkowy entuzjazm musi zostać złagodzony przez fakt, iż wspomniany portal ma najpewniej charakter jednokierunkowy. Wszelkie próby dotarcia do zigzaka kończyły się bowiem jak dotąd całkowitym niepowodzeniem."
15-06-2012 14:35
Malaggar
   
Ocena:
+2
Normalnie K-Pax, tylko z mniej sympatycznym "obcym".
15-06-2012 14:40
43949

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4
@Zigzak, to w przedszkolu profesora Xaviera nie uczyli cię, że Barsawia to przeszłość Dzikich Pól?
15-06-2012 15:31
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ok, Krzemieniu - wygrałeś na argumenty z mapą. Co z resztą argumentów?

Nuriel - Wietnam, Tajwan, Birma, Tajlandia, kilka krajów Ameryki Łacińskiej, Afryki, Afganistan - kraje Trzeciego Świata. Blok Wschodni, Bliski Wschód - kraje Drugiego Świata. Terminy nie uzywane od czasów powszechności internetu i globalizacji. Kraje które w dzisiejszej ekonomii radzą sobie całkiem dobrze np "skutecznie" dając sobie radę z najazdami USA (Wietnam, Afganistan, Etiopia), czy ekonomicznie - Bangkok, stolica jednego z dawnych krajów Trzeciego Świata zjadłby Warszawę i niejedną stolicę europejską na śniadanie ilością kasy jaką się przez niego pompuje. O Tajwanie nie wspominam.
Cieszę się, ze wybrałeś tylko ten jeden argument z całej rzeszy, jaką przedstawiłem? Czyżby na resztę zabrakło tłumaczeń?

Gdzie są wietrzniaki? Czemu ludzie w nich nie mutują? Albo w T'skrangi? Gdzie do cholery są obsydianie?

Jak to możliwe, że skoro to "alternatywna rzeczywistosc", oparta na świecie w którym jest Boston, Monachium itd, odchodząca od naszego świata w momencie końca inkaskiego kalendarza, to nie ma wspominki nawet o ludziach (i elfach, i smokach, i wietrzniakach) żyjących 10 k lat temu - w świecie, w którym znamy dzieje ludzkości dużo dłużej?
Ach tak, "magia to znikła".
Rozmawialiśmy tu o tym, jak bardzo logicznie poukładany jest ten świat (bzdura), jaki "realistyczny" wg przyjętych założeń (bzdura) itd - czekam więc na wyjaśnienia tych pytań. Jedna mapa niewiele zmienia w całym natłoku argumentów - ok, światy zostały ze sobą zgrane, i pewnie są zgrywane wciąż - wcześniej nie były, odwrotnie jak WH40k tylko bardzo słabo i z wysiłkiem dobrej woli można go obecnie dopasowac do WFB.
Trudno, zigzak nie jest ekspertem we wszystkim, już na pewno nie w słabych settingach FASY - jeden im się udał, Battletech i tyle. Ale nie zmienia to faktu, że kiedy słyszę "cyberpunk i elfy" to się cieszę z naiwności tego założenia.
Tłumaczcie mi dalej, jak on świetnie poukładany, jaki logiczny i jaki wspaniały.

PS. Mal, przejrzałem szybko Aces & Eights, główne założenia itd - ok, logiczne, tylko gdzie tu kurde jest miejsce na jakikolwiek horror czy steampunk? Chyba tylko na horror wojny i wybebeszania flaków bagnetami. Nie, zdanie podtrzymuję - nie ma takiego drugiego settingu jak DL, który łaczyłby w sobie western, steampunk i nadnaturalne w zgrabną i logiczną mieszankę. Na pewno nie dla mnie.

15-06-2012 16:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.