string(15) ""
» Blog » Die Hard Trilogy
08-04-2012 21:57

Die Hard Trilogy

Odsłony: 6

Die Hard Trilogy

INFO:

Gatunek:Strzelanina TPP/FPP

Firma:Probe Entertainment, Fox Interactive

Rok Produkcji:1996 r. (PAL:1996 r.)

Platforma:PSX

Liczba graczy:1

Muzyka : 7/10

Grafika : 5/10

Długość gry : 9/10

Grywalność (miód) : 8/10

Klimat : 8/10

Fabuła : 4/10

Filmiki FMV (ilość/jakość) : 2/6/10

Bajery (sekrety,mini gierki itp.) : 6/10

Rozbudowanie : 7/10

Poziom trudności : 7/10

Ocena:7+/10

Miejsce na liście:50 +/-

GŁÓWNE POSTACIE:

John McLane, Terrorist’s

 

 

Recenzja:

 

           Die Hard Trilogy jest kolejnym dowodem na to, że przeniesienie filmu na piksele nie musi byś wcale niewypałem. Jest to (podobnie jak Alien Trilogy) kolejna „Trylogia” w formie gry. Tym razem to znana wszystkim Szklana Pułapka z udziałem Bruce’a Willisa! Gra została tu podzielona na 3 odrębne sekcje (czyli według fabuły 3-ech części).

 

Pierwsza z nich to gra TPP w której nasz policjant będzie biegał po budynku „Nakatomi Plaza”, rozbrajał bomby, strzelał do terrorystów, no i oczywiście uwalniał (lub zabijał hehe:) zakładników. Ten tryb został dość dobrze rozwiązany. Dużo tu grania, gdyż mamy tu do przejścia około 20 leveli/pięter budynku. Strzelania, napięcia jak i myślenia jest tu pod dostatkiem. Grafika taka sobie, z muzyką trochę lepiej.

 

Druga z nich to FPP a’la te z automatów, czyli widać tylko celownik którym będziemy zabijać oponentów (postać sama chodzi, a my sterujemy celownikiem). Ta gra prezentuje się nieco lepiej. Mamy tu jeszcze więcej strzelania, broni i ogólnie akcji!! Leveli jest tu tylko 8, ale za to są bardzo długie i wykańczające. Muzyka po prostu wymiata i w ogóle bardzo pasuje do klimatu drugiej części Szklanej Pułapki. Broni jest tu bodajże 4, a wrogów tyle, że głowa boli! Moim zdaniem najlepsza „część” gry. Trzeba tu nadmienić jeszcze o niesamowitej integralności z otoczeniem, gdyż rozwalać przyjdzie nam tu dosłownie wszystko! Szyby, beczki, skrzynie i wiele innych. Element ten także dotyczy części pierwszej i dzięki temu patentowi frajda z gry wzrasta kilkakrotnie. :)

 

Trzecia sekcja to jeden gigantyczny pościg za bombami w taksówce. Gierka z gatunku „Driver” wciąga niemiłosiernie. Szalona jazda po ulicach Nowego Jorku, walka z czasem, szukanie bomb no i rozjeżdżanie przechodniów (yeah!!;) powodują że gra się w to z wielką adrenalinką. Leveli jest 11, a w każdym pełno bomb i akcji!

 

Ogólnie podsumowując całą pozycję można stwierdzić, iż jest to genialnie połączony zestaw gierek, który zapewni ci wiele godzin zabawy przed konsolą. Die Hard Trilogy to produkt z „epoki” właśnie trylogii Aliena, więc trochę lat ma, mimo to zachwyca dużą oryginalnością i grywalnością, więc warto zapoznać się z tym tytułem.

 

 

ULUBIONE POSTACIE:

John McLane - Brus!! Świetna postać, prawdziwy „facet z jajami”. Niczego się nie boi i strzela „penerskie minki”. Yupikayey!! :)

Holly Genero/McLane - Żona McLane’a. Nie ma jej w grze, jednak jest tak fajna, że nie mogłem sobie darować ;)

 

TOP 5 OST:

1. Airport Terminal

2. Garage

3. Reception

4. New Wing

5. Tunnel

 

PLUSY:

+ Wyżywka i „rasowy rozpierduch”! Napierdzielanka na maxa! ;)

+ Integralność z otoczeniem! Można rozwalać co się żywnie podoba!

+ Oryginalność (3 w 1!)

+ Pełno grania! Zabawa jak cholera

+ Szklana Pułapka! Licencja dobrze wykorzystana.

+ Miejscami fajny klimat.

 

MINUSY:

- Kiepsko tu z grafiką. Ale jak na tamten rok…

- Jazda taksówką chyba jednak trochę za trudna.

- Szkoda że 2-ka taka krótka. Ja bym ją najbardziej rozbudował

- Brak Holly.

- Pasowałby tu multiplayer…

 

SCREENY:

 

 

Komentarze


   
Ocena:
0
celowniczek był ulubionom gieką ojca.
08-04-2012 22:16
Kazuya86
   
Ocena:
0
I słusznie bo 2-ka wymiata najbardziej :) Najbardziej klimatyczny moment całej gry: początek pierwszego levelu:
http://www.youtube.com/watch?v=tg4 a-i4OYDE
Muza wymiata. "Airport Terminal" oczywiście ;)

Pamiętam go jeszcze z Demo 1. Niezapomniane czasy :) A ten co grał na tym filmiku jest dupa, bo trzeba tu zestrzelić śmigłowiec żeby mieć dożywotni, podwójny magazynek do beretty HA! :P
09-04-2012 12:41
   
Ocena:
0
Imho celowniczek wybyjał się ponad resztę. Chodzonka była za łatwa, a samochodówka irytująca.
09-04-2012 12:54
Szary Kocur
   
Ocena:
0
Była szansa zdobyć to za okrągłe 50 groszy. Jako, że płytka miała głębokie rysy, to się nie zdecydowałem. Może odrobinę szkoda.
09-04-2012 22:34
Kazuya86
   
Ocena:
0
Za ile? No to raczej warto. Zawsze minimalna szansa, że se chwilkę pograsz zanim sie zatnie :P
10-04-2012 10:05
Szary Kocur
   
Ocena:
0
Przez kilka miesięcy wspomniane CD wykładano na goły chodnik (bez opakowań). Stos płyt, wygrzebanych z pewnie z jakiegoś śmietnika i wystawionych na działanie przyrody-z deszczem i śniegiem na czele. Rysy były takie, że płyta była niemalże przeźroczysta. Nie dałem jej tej szansy, na Wolumenie mogę za podobną sumę kupić książkę. I to niezłą.
10-04-2012 17:25

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.