string(15) ""
» Blog » Diablo + Hellfire
06-12-2014 16:33

Diablo + Hellfire

W działach: Gry | Odsłony: 1177

Diablo + Hellfire

Diablo

Wojna między Piekłem a Niebem trwa w najlepsze. W dodatku w Piekle dochodzi do buntu. Cztery pomniejsze demony, Duriel, Andariel, Belial i Azmodan wygnały Diablo, Mefista i Baala, dotychczasowych władców, do Sanktuarium, czyli świata ludzi. Gdziekolwiek wygnańcy się pojawili, siali śmierć i zniszczenie. W końcu grupie magów, pod przewodnictwem archanioła Tyraela, udało się uwięzić Piekielną Trójcę w potężnych Kamieniach Dusz. Diablo został uwięziony głęboko w katakumbach pod klasztorem w miasteczku Tristram i tam przez wieki był pilnowany. Niestety, klasztor zaczął popadać w ruinę, a ludzie zapominali o Złu, które było tak blisko nich. W końcu Diablo przejął siłą swej woli umysł arcybiskupa Lazarusa i uczynił go swym sługą. Lazarus przyprowadził do katakumb syna króla Leorica, a Diablo przejął jego ciało i zaczął przygotowywać armię do podboju powierzchni. W tym momencie do akcji wkracza gracz. A dokładniej przybywa do Tristram, aby powstrzymać Diablo. Tak właśnie wygląda fabuła pierwszej części Diablo (w wersji super skróconej), dla tych, co jej nie znają i dla tych, co zapomnieli. Gracz ma do wyboru trzy postacie: Wojownika z ziem Khanduras, Łuczniczkę (lub lepiej: Łotrzycę - w drugim Diablo to takie fajne kobietki z łukami w pierwszym akcie, które mogą nam towarzyszyć) oraz Maga (klan Vizjerei). Postacie są tylko trzy, wybór nie wpływa w żadnym stopniu na fabułę, ale granie każdą z nich wymaga zupełnie innego podejścia.


Biorąc pod uwagę fakt, że w grze nie można biegać, wojownik może mieć duże kłopoty z pokonaniem wrogów atakujących z dystansu, jednak z tymi walczącymi w zwarciu daje sobie radę bez problemu. Oczywiście, najlepiej "robi" mieczami, toporami i innym żelastwem, ale czarów to on sobie nie za bardzo poużywa, a i z łuku strzela przeciętnie. Należy jednak pamiętać, że najlepsze zbroje i bronie są przeznaczone właśnie dla Wojownika. Wojownik potrafi naprawiać zniszczony ekwipunek.
Łuczniczka to moja ulubiona postać. Strzela z łuku szybciej niż Legolas i Robin Hood razem wzięci, w dodatku posiada nieograniczoną ilość strzał, więc można szaleć. Niestety, gdy używa łuku, jest bardziej podatna na ciosy, bo nie ma tarczy. Jednak zawsze gdy dochodziło do walki w zwarciu, szybko zmieniałem broń na miecz/ buławę/ cokolwiek innego do walki wręcz oraz tarczę i tak uzbrojony walczyłem, Łuczniczka bowiem radzi sobie całkiem nieźle używając wszelkiego typu broni jednoręcznych jak miecze, maczugi itp. Specjalną zdolnością Łuczniczki jest wykrywanie pułapek.
Ostatnią z postaci jest Mag. Nie jest to postać dla początkujących. Facet na początku ma wielkie problemy z przeżyciem, z powodu beznadziejnych umiejętności walki i bardzo małej ilości punktów życia. Jednak, gdy już uda się zdobyć mocniejsze zaklęcia, Mag sieje spustoszenie! Naprawdę, nie chciałbym, aby moja biedna Łuczniczka stanęła do walki z równopoziomowym Magiem... Magowie posiadają zdolność regeneracji ładunków w magicznych laskach.
Od strony graficznej gra prezentuje się jak na dzień dzisiejszy średnio, ale jak dla mnie (i nie tylko dla mnie), grafika w pierwszym Diablo jest o wiele bardziej czytelna niż w dwójce. Ładnie wykonana wioska Tristram, postacie i potwory. Mam zastrzeżenie jedynie do niektórych poziomów lochów oraz wyglądu wszelkich rzeczy na postaciach. Niestety, to nie Diablo 2, gdzie każda tarcza czy miecz wygląda na naszej figurce zupełnie inaczej. W tej grze występują tylko trzy rodzaje wyglądu postaci w zależności od rodzaju noszonego pancerza (lekki, średni, ciężki), trzeba jednak przyznać, że każdy z nich (zwłaszcza ostatni) jest miły dla oka.
Na szczególną uwagę zasługuje oprawa dźwiękowo-muzyczna. Dźwięki zostały opracowane naprawdę porządnie, natomiast muzyka to istna perełka, powodująca, że mroczny klimat staje się jeszcze bardziej straszny i aż ciarki na plecach przechodzą. Wiele nowszych produkcji może zazdrościć Diablo klimatu i tzw. "replayability", czyli sprawienia, że gracz po skończeniu gry, będzie chciał grać jeszcze, albo tą samą postacią od początku (zwiększając tym samym jej poziom i zdobywając artefakty) albo sprawdzić w boju inną klasę.
Diablo to najlepszy przedstawiciel (pomimo upływu lat) action-RPG/ hash'n'slash, klimatem o wiele przewyższa serię Dungeon Siege czy nawet swojego młodszego (aczkolwiek bardzo dobrego) brata.

Hellfire

Po wydaniu Diablo, gracze oczekiwali dodatku. Blizzard jednak nie kwapił się z tym zadaniem, koncentrując się na innych projektach. Pracę na dodatkiem do Diablo rozpoczęła więc Sierra, firma odpowiedzialna za takie hity, jak np. Gabriel Knight czy Betrayal at Krondor. W 1997 roku Hellfire ujrzał światło dzienne.
Oczywiście fabuła nie uległa żadnym istotnym zmianom. Naszym głównym wrogiem wciąż jest Diablo, ale zabić musimy też innego Demona: Na - Krula. W tym celu musimy udać się do dwóch nowych lokacji: Gniazda oraz Krypty. I tu niestety pojawił się pierwszy i na szczęście jedyny "zgrzyt". Od razu po wejściu do Gniazda widać, że zupełnie inni ludzie robili ten dodatek. Grafika jest znacznie brzydsza w tych lokacjach. W dodatku samo Gniazdo podzieliło graczy. Wygląda bowiem niczym kolonia obcych z cyklu filmów Alien. A i same potwory je zamieszkujące przypominają kosmitów rodem z filmów science fiction i nie ukrywają swoich zamiarów wobec Ziemian, które bynajmniej przyjazne nie są. Trzeba jednak przyznać, że lokacja pomimo słabej grafiki ma swój klimat, który jednak nie każdemu musi przypaść do gustu. Po przejściu Gniazda mamy dostęp do nowej lokacji: Krypty. Ta jest znacznie bardziej zbliżona klimatem do tego, co oferuje nam oryginalne Diablo, czyli ponury gotycki nastrój. Walki też toczymy z potworami rodem z fantasy, a nie sci-fi. Tutaj też przyjdzie nam się zmierzyć z Na-Krulem, którego celem jest uzbieranie mocy i pokonanie samego Diablo. Trzeba mu w tym przeszkodzić!

 


Poza dwoma lokacjami dostajemy oczywiście nowe przedmioty, a także nowe zaklęcia (np. Apokalipsa, której używa sam Diablo, atakująca wszystkie potwory wokół, nie zważając na ich odporności, czy Mana Shield, regenerująca manę). Nie są to jednak rzeczy aż tak istotne, by zajmować się nimi dłużej, najważniejsze jest to, że Hellfire daje nam trzy nowe postacie! Pierwszą z nich jest Mnich. Bardzo dziwna postać, niezwykle ciężka w prowadzeniu, wielu graczy jej nie lubi. Mnich bowiem zdecydowanie lepiej radzi sobie w szmacie i walcząc gołymi pięściami, niż z dużym mieczem i w zbroi płytowej. Taka jest jednak jego natura. Myślę że to dosyć dobre skrzyżowanie Wojownika i Maga. Mnisi łatwiej odnajdują ukryte przedmioty - to ich umiejętność specjalna. Druga postać (ukryta przez twórców gry, na końcu recenzji podaję info jak ją odsłonić) to Bard. Wygląda jak Łuczniczka, ale walczy zupełnie inaczej. Jej specjalizacją jest bowiem walka dwiema brońmi! Mimo że jest przez to narażona ciosy, zadaje niesamowite obrażenia dzierżąc dwie bronie. Potrafi także identyfikować magiczne przedmioty. Trzecia postać, również ukryta, to barbarzyńca. Wygląda jak Wojownik, ale jest od niego zdecydowanie silniejszy i wytrzymalszy, w dodatku owe statystyki może podnieść wpadając w szał. Wadą barbarzyńcy jest to, że punkty Energii tej postacii wynoszą 0. ZERO! Można je podnieść tylko za pomocą przedmiotów! Nadrabia to jednak tym, że otrzymuje 1% odporności na poziom.
Warto też dodać, że grać możemy na trzech poziomach trudności: Normal, Nightmare i Hell. I to już od samego początku! Oczywiście różnią się stopniem siły i wytrzymałości potworów, a także jakością przedmiotów, tak jak w drugim Diablo.
Hellfire to świetny dodatek do Diablo, bez którego nie wyobrażam sobie grania w tę grę. Każdy fan Diablo musi mieć go w kolekcji.

Porada:
Otwórz w folderze z grą plik command.txt. i wpisz w nim:
cowquest - nowe, ukryte zadanie;
theoquest - jw.;
multitest - można grać w sieci;
barbariantest - można grać barbarzyńcą;
bardtest - można grać bardem.
Linia musi wyglądać tak:
cowquest;theoquest;bardtest;barbariantest

Komentarze


Agrafka
   
Ocena:
+2
Wow. Czuję się, jakbym się cofnęła w czasie.
06-12-2014 17:23
Gawk
   
Ocena:
0

Jak go odbanują tam, gdzie go teraz zbanowali, to zniknie.

06-12-2014 17:35
Agrafka
   
Ocena:
+2
Czekam na recenzję arkanoida i pac-mana.
06-12-2014 17:45
Iselor
   
Ocena:
+1

Nigdzie mnie nie zbanowali, czarodzieju :)

06-12-2014 17:50
Gawk
   
Ocena:
0

No to wypuścili...

 

@ Agrafka 

 

I Tetrisa. Essentials for true nerd!

06-12-2014 18:05
Gawk
   
Ocena:
0

Tak właśnie wygląda fabuła pierwszej części Diablo (w wersji super skróconej)

Jakby było nad czym się rozwodzić... Fabuła w Diablo jest krótk i prosta. Nie ma się z czym dalej rozwijać.

 

Zmienianie broni w trakcie walki, to niepotrzebna klikanina. Łotrzyca z łukiem Windforce radzi sobie wyśmienicie, bo knockback trzyma wrogów na dystans. 
Poza tym to uniwersalna postać, bo można też używać magii. Na pierwszych poziomch kosi wszystko falą ognia (oczywiście już po endgme), a ze wspomagających wystarczą Mana Shield i Teleport.
Pozostałe dwie postacie to dno. Od biedy magiem można grać, ale po co, skoro niektórzy przeciwnicy są całkowicie odprni na dany rodzaj obrażeń, podczas gdy wszyscy są podatni na obrażenia od broni? A czaru Apokalipsa Łotrzyca też może się nauczyć. A bez dodatku używać go w lasce

 

Od strony graficznej gra prezentuje się jak na dzień dzisiejszy średnio,

Na dzień dzisiejszy, to ta grafika się nie prezentuje. Ona nawet nie puka w dno od spodu... 

ale jak dla mnie (i nie tylko dla mnie), grafika w pierwszym Diablo jest o wiele bardziej czytelna niż w dwójce.

Ani chybi, o wiele bardziej czytelniejsze te piksele, zwłaszcza przedmiotów leżących na tle innych, ciemnych i postrzępionych pikseli... 
Grafika w dwójce była po prostu lepsza i tyle.

Niestety, to nie Diablo 2, gdzie każda tarcza czy miecz wyglądają inaczej

Nie każdy przedmiot wyglądał na naszej postaci inaczej, tylko przygotowano kilka modeli dla określonych grup przedmiotów. Dlatego część zbroi wyglądała w określony sposób, tak samo jak część broni. Tak samo było w pierwszej części, tylko tam było tych modeli znacznie mniej (po trzy na głowę?)

Hellfire to jest dodatek żałosny, bo oferuje naprawdę niewiele. 
A wystarczyło zrobić lokację "Abyss" z 999 poziomami i tysięcznym, na którym walczylibyśmy sobie z bossem. Jeszcze tylko zdjąć ograniczenia w dodawaniu atrybutów i replayability wywalałoby w kosmos. A tak się nie za bardzo chciało pykać po wbiciu wszystkich stató na maksa, bo pozostawało tylko zbieranie złomu i chwalenie się nim w necie, jak kto miał dostęp.

06-12-2014 20:11
Iselor
   
Ocena:
0

Hm, nie zgadzam się z twoją oceną Hellfire. Proporcjonalnie Lord of Destruction daje tyle samo "dwójce" co Hellfire "jedynce". Hellfire w końcu daje trzy poziomy trudności, trzy nowe klasy (Mnich najciekawszy), nowe questy i nowe, ciekawe lokacje. To nie jest mało.

07-12-2014 22:48
Gawk
   
Ocena:
0

LoD to był skok na kasę, zaplanowany już na etapie tworzenia gry. Tak samo jak RoS z Diablo III.  

LoD wnosił wiele, jak chociażby możliwość kupowania mikstur many u handlarza, i ogólnie usprawniał rozgrywkę.

W Diablo po zagraniu z dodatkiem nadal można było się dobrze bawić, grając potem bez dodatku. Grając w Diablo II - już nie, bo dodatek to były rzeczy zwyczajnie wycięte z podstawki, tak samo jak w RoS.

 

Hellfire to był dodatek o kant dupy rozbić, ale z serca. Poza tym grafiki nie miał wcale gorszej. Po prostu gniazdo obcych było tak wymodelowane, a z racji paskudnej jakości grafiki wszystkie krawędzie zlewały się w jedno. Korekta gamma też robiła swoje

Poziomy trudności były niczym, kiedy już miałeś staty na maksa. Nowe klasy są bezużyteczne, bo łotrzyca i tak wszystko zamiata.

Questy to i tak tylko  "idź, zabij", więc nic nie wnoszą, a lokacje w Diablo, to padaka. Nie ze względu na grafikę, tylko na ich model. To po prostu kwadratowy labirynt, nic poza tym. Żadnych szczegółów, ciekawych miejsc, żadnych wyróżniających się grafik. Nic, co mogłoby przyciągnąć uwagę.

07-12-2014 22:59
Adeptus
   
Ocena:
0

@ Iselor

Hellfire w końcu daje trzy poziomy trudności, trzy nowe klasy (Mnich najciekawszy), nowe questy i nowe, ciekawe lokacje.

Tyle, że dwie nowe klasy dawane przez LoD to więcej niż trzy nowe klasy w Hellfire, bo klasy w Diablo II są bardziej zróżnicowane. W Diablo I styl grania wojownikiem z podstawki, a bardem czy barbarzyńcą z dodatku jest w sumie taki sam.

Nigdzie mnie nie zbanowali, czarodzieju :)

Już chyba kiedyś o to pytałem, ale zapytam znowu, bo odpowiedzi się nie doczekałem, a mnie to nurtuje - skąd przekonanie, że na portalu o fantastyce nazwanie kogoś "czarodziejem" to obelga?

@ Gawk

Pozostałe dwie postacie to dno. Od biedy magiem można grać, ale po co, skoro niektórzy przeciwnicy są całkowicie odprni na dany rodzaj obrażeń, podczas gdy wszyscy są podatni na obrażenia od broni?

Ja tam przeszedłem wojownikiem, więc co kto lubi.

Na dzień dzisiejszy, to ta grafika się nie prezentuje. Ona nawet nie puka w dno od spodu... 

Mnie tam nie przeszkadza. Jest klimatyczna i wystarczająco czytelna, żeby nie przeszkadzać w graniu. Wystarczy.

Co nie zmienia faktu, że chociaż Diablo I to gra, która się zapisała w historii, jest kamieniem milowym (nie jest to chyba pierwszy h&s, ale pierwszy, który zdobył tak wielką popularność) i osobiście go cenię i nie uważam za ramotę, w którą obecnie nie da się grać, to Diablo II jest po prostu lepsze.

08-12-2014 11:01
Gawk
   
Ocena:
0

Są zróżnicowane, ale nie zbalansowane. Umiejętności zresztą tez takie nie były. również dlatego, że niektóre z nich nie działały. Optymalnych opcji było niewiele, a dowodem na Dowodem na to jest postać czarodziejki i "Lodowa Burza". Optymalnych opcji było niewiele.

 

Ja tam przeszedłem wojownikiem, więc co kto lubi.

Granie wojownikiem to była męczarnia. Zwłaszcza ganianie za sukkubami czy innymi wrogami walczącymi na dystans. W dwójce Barb ma przynajmniej doskok.

 

Mnie tam nie przeszkadza. Jest klimatyczna i wystarczająco czytelna, żeby nie przeszkadzać w graniu. Wystarczy.

Klimatyczna jest muzyka, a nie grafika. Klimatyczna grafika jest w Tristram, choć nie staje się przez to ładna. Po wejściu do lochu grafika staje się nudna. Jedynie katakumby są bardzo fajnie wymodelowane. Grafika jest jednak mało czytelna, choć to przeszkadza tylko w zbieraniu przedmiotów, bo w Diablo poza tym nie ma na co zwracać uwagi. Poza tym właśnie ten brak szczegółów, jak choćby te w Chamber of Bones. Gdyby dorzucono takie smaczki ogólnie, gra byłaby ciekawsza.

Nie mniej na dzień dzisiejszy ta grafika jest po prostu koszmarna.

08-12-2014 11:37
Gawk
   
Ocena:
0

Już chyba kiedyś o to pytałem, ale zapytam znowu, bo odpowiedzi się nie doczekałem, a mnie to nurtuje - skąd przekonanie, że na portalu o fantastyce nazwanie kogoś "czarodziejem" to obelga?

 

Pewnie mu tak powiedział moderator na dwóch innych forach. Wnioskuję po tym, że zaplusował jego komentarz. 

08-12-2014 11:39
Agrafka
   
Ocena:
0
Czarodziej - osoba, która zmienia rzeczywistość. Chyba o to chodzi.
08-12-2014 11:45
Adeptus
   
Ocena:
0

Są zróżnicowane, ale nie zbalansowane. Umiejętności zresztą tez takie nie były.

Możliwe, ale dla kogoś takiego jak ja, który gra tylko na singlu i zwyczajnie się bawi, a nie szuka najlepszego buildu, balans ma małe znaczenie i możliwość grania różnorodnymi postaciami (i każdej z nich rozwijania na kilka sposobów) jest czymś fajnym i zwiększa replayability.

Granie wojownikiem to była męczarnia. Zwłaszcza ganianie za sukkubami czy innymi wrogami walczącymi na dystans.

A z tym drugim zdaniem to się zgodzę.

Klimatyczna jest muzyka, a nie grafika.

Twoja opinia, moja jest inna.

Nie mniej na dzień dzisiejszy ta grafika jest po prostu koszmarna.

Jak dla kogo, mnie pasuje, nie budzi obrzydzenia, a nawet się podoba (ze względu na wspomnianą klimatyczność). Ale mnie generalnie nie przeszkadza stara grafika, choć rozumiem, że jestem w tym dosyć odosobniony - choć nie kompletnie odosobniony, patrząc na teksty Iselora.

08-12-2014 11:52
Gawk
   
Ocena:
0

Ja tam najlepszego buildu nie szukałem, ale przez schrzaniony system rozwoju, brak balansu i brak możliwości zresetowania umiejętności... odechciało mi się grać.

Poza tym jeśli chodzi o replayabiity, to w Diablo nie było nic,co by tą cechę podbijało. Żadnych sekretów, żadnych dodatkowych map, no nic...

08-12-2014 12:26
Adeptus
   
Ocena:
0

Poza tym jeśli chodzi o replayabiity, to w Diablo nie było nic,co by tą cechę podbijało.

Losowe questy.

Możliwość zagrania inną postacią (tylko, że tutaj, jak pisałem wyżej, dotyczy to raczej dwójki, bo postacie są bardziej zróżnicowane).

Losowy loot (mnie tam akurat zbieractwo nie kręci, ale wiem, że są osoby gotowe przechodzić te same lokacje pierdyliard razy, żeby wreszcie zebrać wymarzony set).

 

brak możliwości zresetowania umiejętności.

W dwójce chyba była - coś mi się kojarzy, że ta fioletowa kapłanka w I akcie resetowała, ale może mi się kiełbasi.

08-12-2014 13:49
banracy
   
Ocena:
0

Ta kapłanka rzeczywiście resetuje umiejętności, ale Gawk miał szansę grać bez tego bo z tego co wiem dodali to w jakimś patchu długo po premierze.

08-12-2014 15:37
Iselor
   
Ocena:
0

Akurat resetowanie umiejętności w dwójce to jakaś kpina. To jest zbytnie uproszczenie rozgrywki. 

Co zaś do postaci w "dwójce" to faktycznie, nie są zbalansowane, ale ja tak na oko 95% czasu spędzonego przy D2 to single, niewiele grałem w multi. Granie zgodnie z najlepszymi buildami jest nudne. Inna sprawa że nie lubię ani Czarki ani Barba, gram głównie Amazonką, Nekrofilem i Asasynką, więc można z nimi trochę pokombinować:) Ale ten balans nie jest znowu tak wielki: dobry gracz Druidem pokona złego gracza Czarodziejke czy Barba (itemy też robią swoje)

08-12-2014 16:01
Adeptus
   
Ocena:
0

Akurat resetowanie umiejętności w dwójce to jakaś kpina. To jest zbytnie uproszczenie rozgrywki. 

To jest po to, żeby w pewnym momencie nie okazało się, że rozwijałeś postać w takim kierunku, że nie da rady przejść dalej. Mój kolega tak miał - grał nekromanta, wszystko pakował w tworzenie szkieletów i potem mu ataki obszarowe Diablo w sekundę rozwalały całą, liczną obstawę.

Jest to rozwiązanie dyskusyjne - ale jak się nie podoba, nie trzeba korzystać. Ja np. nigdy nie korzystałem, choć graczem jestem kiepskim.

 

 

08-12-2014 16:23
Iselor
   
Ocena:
0

Może i racja. Ale ja już dawno w dwójkę nie grałem i nie wiem jak bardzo najnowsze pacze namieszały w rozgrywce.

08-12-2014 16:25
nerv0
   
Ocena:
0

Ze wszystkich Diablo to trójeczka podoba mi się najbardziej. :3

08-12-2014 23:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.