string(15) ""
» Blog » Deadlands Unloaded, czyli jak ostatecznie zniechęciłem się do SW
06-12-2010 17:51

Deadlands Unloaded, czyli jak ostatecznie zniechęciłem się do SW

W działach: RPG, Western | Odsłony: 85

Deadlands Unloaded, czyli jak ostatecznie zniechęciłem się do SW
EDIT: To nie są prawdy objawione. To wpis RPGowicza zawiedzionego nową odsłoną systemu ze swojego prywatnego TOP 3. Wyrażam w nim jedynie SWOJĄ opinię.

Nigdy nie umiałem przekonać się do Savage Worlds. Mimo kilku fajnych settingów, paru podejść i sympatii do faceta, który wydaje je w Polsce. Jednak informacja o tym, że ma ukazać się u nas Deadlands: Reloaded sprawiła, że postanowiłem dać ostatnią szansę mechanice (i settingom, bo jestem graczem, który nie lubi prowadzić i grać w settingu z wymienioną mechaniką).
Zatem gdy tylko pojawiła się pierwsza okazja do pożyczenia od kogoś podręcznika do DL:R skorzystałem z niej i zacząłem czytać. Co z tego wyniło?

To, co poprzednio. Mimo tego, iż uważam świad DL za jeden z najfajniejszych jakie znam, pomimo mojej miłości do edycji Classic nie umiałem się przekonać do DL:R. Niby świat taki sam, niby praktycznie wszystko po staremu, ale po podlaniu tego sosem SWexowym nagle stało się obrzydliwym klopsem.
A wszystko przez tę cholerną mechanikę, która wydaje mi się nienaturalna (tzn. niby ją rozumiem, ale dla mnie nie "płynie"), sztuczna i generalnie tak brawurowa, że kojarzy mi się z tandetnymi filmami akcji (zdaje sobie sprawę, że zarzuty są bardzo subiektywne, ale mam wrażenie, że nie opracowano wzoru na fajność mechaniki jeszcze ;) ). Wiem, że zaraz ktoś napisze, że rzucanie wiadrem kości w poprzednich Deadlandsach, pilnowanie najwyższego wyniku i inne cuda-niewidy były koszmarem, ale muszę się przyznać, że uwielbiałem to i nadal uwielbiam. W Classicu od początku, od pierwszej sesji wszystko mi śmigało, czułem na gębie słońce Texasu i słyszałem w głowie Dixie. Ba, miałem te odczucia już w trakcie lektury podręcznika. Niestety, DL:R kojarzył mi się tylko z filmami o Winnetou - jedną wielką pomyłką.

Przyznam, że żałuję, że się po raz kolejny zawiodłem na SWex, bo to przekreśla dla mnie wszystkie podręczniki do Deadlands które ukazały się po zamknięciu linii Classic, no ale cóż, tak bywa.

Na koniec złota myśl (dla wtajemniczonych).
Granie w DL:R to tak, jak rozkopywanie grobu Archa Stantona. Niby jesteś blisko skarbu, ale...


PS. DL:R jest i tak lepszy od nieszczęsnego Deadlands d20. Ale z drugiej strony to nie jest wyczyn...

Komentarze


[...]
   
Ocena:
0
Franca zdradziecka! Pisałem komentarz dobre pół godziny, ważąc każde słowo i ostrożnie dobierając argumenty tylko po to, aby mi go wcięło przy próbie zamieszczenia!!

Teraz nie mam siły- za jakiś czas postaram się wywalić powyższe i zamienić to na konstruktywny głos w jakże ciekawej dyskusji- póki co dam się do imentu zalać krwi!
07-12-2010 13:04
Pantokrator
   
Ocena:
+1
Jest taka wtyczka do FF która pozwala na odzyskiwanie takiego tekstu. Już wiele razy odzyskiwałem z jej pomocą utracone posty. Tyle że nie pamiętam, jak się nazywała, a na tym komputerze jej nie mam.

EDIT: aaa, już chyba pamiętam: Lazarus. Choć to co szczur proponuje zapewne tak samo daje radę.
07-12-2010 14:22
de99ial
   
Ocena:
0
OT
Zanim wcisnę "wyślij", zwłaszcza na Polterze, klikam prawym "zaznacz wszystko"->"kopiuj" i dopiero wyślij.

EOT
07-12-2010 14:41
Szczur
    @Pantokrator
Ocena:
0
Textarea cache.
07-12-2010 15:19
Bajer
   
Ocena:
0
Albo pisz w notatniku i jak skończysz wklejaj na stronę. Lazarusa polecam z całego serca, wiele razy uratował mi tekst.
07-12-2010 23:11
Szary Kocur
   
Ocena:
0
Mi Savage podchodzą bardziej niż Classics. Serio. Po prostu chcę móc to wszystko ogarnąć przy użyciu jak najmniejszej ilości rzutów. W Classics używa się wiadra (przeczytałem i próbowałem ogarnąć).

Polecanka poszła za samego Archa Stantona. Rozbawiłeś mnie setnie. Ale sądze, że gust w kwesti mechanik mamy dość odmienne.
13-06-2012 22:53

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.