» Recenzje » Dawn of War II

Dawn of War II

Dawn of War II
Relic Entertainment jest dla gatunku strategii tym, czym ID Software dla strzelanek. Dotychczas każda gra wyprodukowana przez studio była kamieniem milowym RTSów, a w Homeworlda, Company of Heroes czy Dawn of War wciąż grają rzesze fanów. Nie ma się więc co dziwić, że oczekiwania wobec ich najnowszego projektu – Warhammer 40.000: Dawn of War 2 - były ogromne. Co więcej, pierwsze zapowiedzi przyniosły zaskakujące informacje. Postanowiono całkowicie zrezygnować z konieczności rozbudowy bazy i zbierania surowców, a także ograniczono maksymalną liczbę jednostek (cztery oddziały + bohater). To karkołomne posunięcie, czego dowodem były skrajnie różne opinie graczy po uruchomieniu otwartej bety. Jako że pierwszy DoW to dla mnie najlepszy RTS ostatnich lat, a w redakcji pojawił się recenzencki egzemplarz 'dwójki', nie mogłem nie zagrać. Po kilku dniach oczekiwania do moich drzwi zapukał listonosz i wręczył mi paczkę. Rzut oka na opakowanie i od razu miła niespodzianka. Wydanie zawiera grę, instrukcję do niej, ulotkę dystrybutora, kartę rejestracji elektronicznej, a także wydrukowany na dobrym papierze kolorowy poradnik z opisem jednostek i solucją do wszystkich misji. Dobre wrażenie niemal od razu zatarła instalacja. Najpierw zakładanie konta w systemie Steam, później wgrywanie klienta tejże platformy, długi update, następnie instalacja samej gry, po czym ściąganie kilkusetmegowego patcha. To nie koniec. Żeby móc grać w trybie multiplayer albo zdobywać achievementy, wymagane jest posiadanie konta w Games for Windows - Live!. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż Polacy nie mają możliwości rejestracji. Pomogło dopiero wpisanie danych na amerykańskiej stronie GFW. W sumie wgranie tego wszystkiego zajęło jakieś 3 godziny. Zdecydowanie zbyt długo.
Po instalacyjnym horrorze w końcu przyszła pora na granie. DoW II wita gracza świetnym, dynamicznym, a przy tym bardzo krwawym intro (które, notabene, doskonale odzwierciedla specyfikę świata Warhammera 40.000). Po obniżeniu ustawień graficznych (wymagania sprzętowe są naprawdę spore) mogłem rozpocząć kampanię. Fabuła właściwie nie istnieje – ot, świeżo upieczony oficer zakonu Krwawych Kruków został wysłany do układu planetarnego Aurelia. Jego zadaniem jest podbicie trzech planet – pustynnego Calderis, leśnego Typhon oraz zurbanizowanego Meridian. Przeciwnikami zakonu są trzy nacje – orkowie (stawiający ilość nad jakość), Eldarowie (posiadający zaawansowane technologicznie jednostki) oraz gwóźdź programu, czyli Tyranidzi – wielki rój, będący w stanie połknąć nawet całe planety. Kampania została skonstruowana podobnie jak w Dark Crusade, więc można dokonać wyboru misji.
Niestety, rozgrywka prezentuje się słabo. Każda misja przebiega wedle tego samego schematu. Na terenie należącym do przeciwnika ląduje statek z czterema wybranymi wcześniej oddziałami marines. Do wyboru mamy bohatera, oddział ciężkiego wsparcia, drużynę taktyczną (standardowy oddział), drużynę zwiadowców, oddział szturmowy oraz potężnego Drednota, czyli uzbrojonego po zęby mecha, który potrafi w kilka sekund zlikwidować nacierającą armię wroga. Jednostki wraz z postępem zdobywają punkty doświadczenia, za które można wykupić nowe umiejętności i sprzęt bojowy. Wybrany zespół przechodzi przez wytyczoną ścieżkę, na której umiejscowione są siły wroga. Na samym końcu mapy czeka zaś boss. Pokonanie go to najtrudniejsza część zadania – jego ataki potrafią zrobić niemałe zamieszanie. Nie zmienia to faktu, że misje są strasznie schematyczne i na dłuższą metę nudne. Rola gracza ogranicza się do wskazywania celów do ostrzału i aktywowania umiejętności specjalnych. Zero taktycznego myślenia, a z RTS-a niemal idealnego zrobiono po prostu niezbyt skomplikowany hack'n'slash. Rozgrywka bardziej przypomina serię Diablo niż pierwszego Dawn of Wara.
Na szczęście twórcy nie zawiedli w trybie multiplayer. Ten kompletnie różni się od single'owej kampanii. W Sieci udostępniono cztery podstawowe nacje, które uprzednio dobrze zbalansowano. Nie ma tu odczucia, że któraś rasa jest lepsza od innych – Relic zapamiętał lekcję z wprowadzenia Nekronów w Dark Crusade. W tym trybie konieczne jest zarządzanie bazą (chociaż uproszczone względem 'jedynki'). Najważniejsze jednak, że gra się naprawdę miodnie, a zabawa nie nudzi się.
Pochwały należą się również za oprawę audiowizualną. Właściwie każdy element otoczenia został dopracowany do perfekcji. Świetnie wyglądają wybuchy, animacja jednostek jest bez zarzutu, ogółem cud, miód i orzeszki. Także dźwiękowcy dobrze wykonali swoją robotę – odgłosy wojennej kanonady brzmią tak, jak powinny, a lektorzy zostali dobrze dobrani do swej roli. Dawn of War II to gra bardzo nierówna. Tryb dla jednego gracza został skopany wręcz koncertowo, natomiast multiplayer rządzi i dzieli. Do tego należy dodać świetną oprawę audio-video. Najnowszy Świt Wojny to z pewnością RTS nowej generacji. Jednak nie zawsze 'nowy' równa się 'lepszy'... Plusy:
  • świetny multiplayer
  • grafika
  • dźwięk
Minusy:
  • koszmarna instalacja
  • skopany single
  • duże wymagania sprzętowe
  • wysoka cena
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.0
Ocena recenzenta
7.22
Ocena użytkowników
Średnia z 20 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 10
Obecnie grają: 2

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Warhammer 40,000: Dawn of War 2
Seria wydawnicza: Platynowa Kolekcja
Producent: Relic Entertainment
Wydawca: THQ Inc.
Dystrybutor polski: CD Projekt
Data premiery (świat): 19 lutego 2009
Data premiery (Polska): 20 lutego 2009
Wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 2.8 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 7800 lub lepsza), 5.5 GB HDD, Windows XP SP2/Vista SP1
Nośnik: 1 DVD
Platformy: PC
Sugerowana cena wydawcy: 69,90 zł



Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Raziell
   
Ocena:
+1
Ale my nie podbijamy w kampanii żadnych planet tylko ich bronimy, poza tym to nie jest system Aurelia tylko pod-sektor.
18-05-2009 17:48
Chavez
   
Ocena:
+1
Przecinek jest separatorem dziesietnym a nie tysiecznym ;)

A recka slaba - buduje sie jakies budynki? Mozna zwiekszac liczbe oddzialow? Przejmuje sie flagi, zdobywa surowce? Jak wyglada kampania? Bo odniesienie do DC nie kazdemu cos mowia.

Jakie sa opcje w grze multi?
19-05-2009 09:50
~hmm

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie buduje się żadnych budynków, poza generatorami które szybciej pozwlają zbierać energię(Zasoby są dwa, a właściwie trzy. Rekwizycje zdobywa się przejmując odpowiednie punkty na mapy, zdobywanie energi działana na podobnej zasadzie- trzeba zdobywać punkty na mapie i je obudowywać. Jest jeszcze trzeci zasób- moc spejcalne którą dostaje się za tłuczenie przeciwnika i odbijanie mapy. Pozwala to rzucić do walki specjalne jednostki, przyspieszać armię, rzucać silne ataki obszarowe itp)Rozwój bazy to po prostu ulepszania bydynku głównego(dostępne są 3 poziomy ) które dają dostęp do lepszych jednostek, ulepszeń czy mocy specjalnych. Nie zwiększa się liczbność oddziału poza tym, że możemy dodać dowódcę i wykupić jakąś broń specjalną.
Co do zwycięstwa w multi generalnie są dwa tryby. Nierankingowy tryb destrukcji- dużo dłuższy bo by zdobyć baże wroga, trzeba mieć praktycznie kontrolę nad mapą i zawansowane jednostki. Tryb rankingowy polega na tym, że każdy gracz/sojusz ma na poczatku 500 punktów zwycięstwa. Na mapie są 3 punkty zwycięstwa i kontrola każdego z nich sprawia, że przeciwnikowi punkty zaczynają spadać- gdy spadną do 0 przegrywa. Bić się możemy 1v1,2v2,3v3. A co do balansu to akurat śmiem wątpić. Jest to raczej coś, do czego się obecnie dąży bo np tyranid jest trochę silniejszy od reszty armii a czkolwiek jest wtym zakresie coraz lepiej- łatki wychodzą regularnie.
Kapnaie wygląda moim zdaniem b.dobrze i nie wiem czemu autor recenzji się jej czepnął. Scenariusz nie jest specjalnie odkrywczy, ale jednocześnie trzyma przyzwoity poziom dodając, że mamy dobrze zrealizowane przerywniki, rozmowy między postaciami czy informacje o ciągle rosnącym zagrożeniu ze strony obcych mogę powiedzieć że jest dość ciekawie i się człowiek nie nudzi. W kampani generalnie mamy z 10 map które na zmianę odwiedzamy zgodnie z rozwojem fabuły, mając wybór jakie misje zrobimy najpierw a jakie później, plus dochodzą do tego losowo wyskakujące misje gdzie musimy bronić jakiś waznych, wcześniej zdobytych punktów czy misje w stylu"pojawił się wielki bydlak, znaleść i zabić" które nie posuwają fabuły do przodu. Zarzuty o banalność kampani są nieco na wyrost, kombinować trochę trzeba- słanie na pałę do przodu kończy się zwykle porażką. A no i można dodać, że istnieje w kampani tryb kooperacji z kumplem- moim zdaniem fajna sprawa.
19-05-2009 15:23
Froger
   
Ocena:
0
Aha, to czym 2 różni się od pierwszej części? Oprócz oprawy graficznej, dźwiękowej i całego tego majdanu.

W 1 części też nie budowało się jako takich budynków. Jakieś tam generatory, z nieba spadała główna, czy coś tam.
19-05-2009 17:31
~hmm

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie no, w 1 cześci była ewidetna rozbudowa bazy. Stawiałeś te wszystkie koszary, bunkry, labolatoria itp w 2 tego nie ma. No i w 2 masz znacznie mniejszą armię. Operowanie na 5-6 oddziałach to jest standart.
19-05-2009 20:00
Froger
   
Ocena:
0
Standard ;]
To trochę jak w Mark of Chaos, też WH, ale nie 40k. Tylko w MoC (niech będzie z nami) w ogóle nie było budynków. Ale to chyba wszystkie produkcje związane z WH maja bardzo ograniczoną stronę ekonomiczną. I dobrze, jak będę chciał ekonomi włączę sobie Settlersy albo Europe Universal.
A, że się tak zapytam. Operowanie zaledwie 6 oddziałami nie jest nudne? Przecież to znacznie ogranicza możliwości taktyczne.
19-05-2009 20:05
~hmm

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Generalnie ja się w multiplayer zagrywam odkąd gra wyszła więc dla mnie nie bardzo :P Dużo teraz zależy od mikrowania, strata jednego oddziału jest bardzo bolesna i każda decyzje o zakupie czegokolwiek musi być przemyślana. Trzeba wykorzystywać wszystkie murki, budyneczki itp Tutaj mamy raczej krótkie, widowiskowe starcia niż spamowanie oddziałów.
19-05-2009 20:21
Chavez
    hmm
Ocena:
0
Dzieki za odpowiedz, dowiedzialem sie wiecej niz z recki :)
19-05-2009 21:29
Froger
   
Ocena:
0
O! W żadnym wypadku nie zgodzę się, że jest RTSem nowej generacji. Bo niby z jakiej racji? Bo ma dobrą grafę? (o ile w FPS strasznie się czepiam grafy, w RTS nie) Nie, o to chodzi w RTS. Jeśli chodzi o system walki (dostajesz oddziały, nie robisz budynków) był już wałkowany wiele razy. Chociażby ten mój MoC (Mark of Chaos).
Nie szafujmy więc tak "nową generacją", bo za niedługo okaże się, że każda gra jest nowej generacji i to określenie stanie się po prostu chwytem marketingowym.
I to, że gra nie jest nowej generacji nie oznacza, że jest zła. Więc proszę się nie unosić.
19-05-2009 22:03
Raziell
   
Ocena:
0
Jakich 5-6 oddziałach ;p 4 możemy posłać max ;p
19-05-2009 23:22
Czarny
   
Ocena:
0
Niedługo ukaże się druga recka. Sam się za to wezmę.
20-05-2009 10:00
~hmm

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Cztery oddziały+bohater to kampania, co jest o tyle fajne, że oddziałow do wyboru masz więcej i trzeba jednak jakoś zarządząć wszystkimi by nikt nie zostawał z tyłu czy dobierać broń do misji. Tymczasem w multi nie masz takich ograniczeń, jednostek lata o kilka więcej- zwłaszcza jak grasz tyranidem.
20-05-2009 11:24
~tazownik

Użytkownik niezarejestrowany
    WH-40k Dawn of War 2 moja ocena gry
Ocena:
0
Ja jak gram tyranidzmi to jak jestem gotowy do rozwalenia przeciwnika to robie pięś razy karnifex i pada niem szans. Pozaty tez uwazam ze powina byc jakaś mozliwość rozbudowy bo to stasznie nudne jest mojm zdaniem. grafika mi sie podoba tylko ze jak zabardzo sie zmieni teren(np. od wybóchów bomb) to sie zaczyna strasz nie lagować. Ja oceniam gre 9/10. A i mam prożbe bo mi jak bobrało atomatycznie patcha to mi prawie wszysto zainstalowało oprucz wyczekiwanego przezemnie world buildera w zwiąsku z tym czym mugł by ktoś mi pomuc podać link skąt moge pobrac lub coś?

Z dóry dziekuje
26-08-2009 00:07
~tazownik

Użytkownik niezarejestrowany
    WH-40k Dawn of War 2 moja ocena gry
Ocena:
0
Ja jak gram tyranidzmi to jak jestem gotowy do rozwalenia przeciwnika to robie pięś razy karnifex i pada niem szans. Pozaty tez uwazam ze powina byc jakaś mozliwość rozbudowy bo to stasznie nudne jest mojm zdaniem. grafika mi sie podoba tylko ze jak zabardzo sie zmieni teren(np. od wybóchów bomb) to sie zaczyna strasz nie lagować. Ja oceniam gre 9/10. A i mam prożbe bo mi jak bobrało atomatycznie patcha to mi prawie wszysto zainstalowało oprucz wyczekiwanego przezemnie world buildera w zwiąsku z tym czym mugł by ktoś mi pomuc podać link skąt moge pobrac lub coś?

Z dóry dziekuje
26-08-2009 11:07
~tazownik

Użytkownik niezarejestrowany
    przepraszam
Ocena:
0
Przepraszam za te błędy ale się bardzo śpieszyłem.

A i moje gg wrazie czego to:7670384
26-08-2009 11:08

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.