string(15) ""
» Blog » Dałem Polterowi szansę
19-11-2013 16:34

Dałem Polterowi szansę

W działach: Polter | Odsłony: 1008

Dałem Polterowi szansę

Zaangażowanie użytkowników w redagowanie artykułów uważałem za potrzebne. Z drugiej strony sądziłem, że usuwanie redakcji i jej odpowiedzialność za to, co pokazuje się, a co nie na stronie, jest błędem. Ostatecznie postanowiłem spróbować, wziąć się za redagowanie. Okazuje się jednak, że jak coś ma te pięć głosów (służących chyba li tylko popychaniu prac, bo do ich jakości nijak się mają), wysiłek idzie do kosza, a praca na stronę. Wiadomo, głosy cenniejsze.

Ponownie widnieję jako redaktor, choć w tekście brak znamion moich wysiłków. Cóż, dałem Polterowi szansę.

Komentarze


Kamulec
   
Ocena:
0

@Planetourist

k

21-11-2013 21:22
Repek
   
Ocena:
+1

@Plane

Repka publikacja zredagowanej wersji z głosem autora jest możliwa w kilka minut.

Gdy wie o tym szef działu - tak być powinno. Jeżeli nie macie głosów, to kontakt do szefa/mnie i działamy.

Pozdro

21-11-2013 22:06
yukiyuki
   
Ocena:
+2

Hej.. włączę się w dyskusję i - mam nadzieję - nie doleję oliwy do ognia. To opinia subiektywna

Piszę z perspektywy autora i redaktora, który nadal popełnia wiele błędów. Do Poltera dołączyłam jeszcze za "starego systemu" :P i moim zdaniem miał on wady. Byłam nowa, a moje teksty na redakcję potrafiły czekać dość długo. Potem sama redakcja trwała dłuugo. Teraz jest znacznie szybciej - głownie dzięki temu, że kiedy jeden z redaktorów nie ma czasu (np. z przyczyn zawodowych), może napisać pod tekstem komentarz, że odpada i poprosić o dalszą redakcję. 

System głosów bywa... upierdliwy. Tekst potrafi czekać na głosy długo, a potem znowu na publikację. Tyle, że po wrzuceniu do redakcji mogę pobrać kolejną książkę do czytania i nie muszę się niczym przejmować - nawet nie muszę kontrolować samego tekstu.

W moim odczuciu także z punktu widzenia uczącego się redaktora ten system jest lepszy - jak coś przeoczę, jest szansa, że wychwyci to ktoś inny, albo wytknie mi niedopatrzenie zanim przepuszczę bubel :P

Moim zdaniem nie powinno być automatycznego przeskakiwania głosów z wersji do wersji, czy np. automatycznego zliczania głosów. Ostatnie wersje niekoniecznie są najlepsze - czasami redaktor nie zna książki, a pewne terminy użyte w recenzji uznaje za błędne i je poprawia. Jeśli autor zaśpi i to przepuści, to potem sobie w brodę pluje (ja przepuściłam ostatnio zmianę z "kotopodobnego" treecata na "kotowatego", chociaż był to błąd). Jeśli nie akceptuje zmian może albo oddać głos na wcześniejszą wersję, albo dać kolejną - zmieniając te fragmenty, których nie akceptuje. Od tego jest porównanie wersji...

Mi parę razy zdarzyło się oddać głos na mój tekst w połowie korekty - pojawiły się pierwsze głosy a ja uznałam, że tekst jest OK. A potem pojawiły się jeszcze 2 lub 3 kolejne wersje i miałam wybór - przenieść głos, lub "przepychać" starszą wersję. Ja wybieram jakość, ale załóżmy, ze przez tydzień się nie zaloguję i wtedy... idzie starsza wersja.

Podsumowując chciałabym wspomnieć, ze do pracy redakcyjnej należy podchodzić poważnie i odpowiedzialnie (mimo, że za to kasy nie dostajemy). Nie każdy autor tak robi - są osoby, które chcą tylko przepchnąć publikację i mieć to z głowy... Ale są takie, które cieszą się z uczciwej krytyki i nawet 9 wersję tekstu zaakceptują z radością (no, może doprawioną szczyptą irytacji, ale jednak). Także redaktorzy mogą wybierać czyje teksty redagują - jak jakiś autor celowo przepuścił tekst wybrakowany, zawsze można z nim więcej nie współpracować.

Czołem :D

22-11-2013 01:00
Kamulec
   
Ocena:
0

@yukiyuki

Nie podałaś argumentów przeciw mojej propozycji. Jeżeli przekaże się np. maksymalnie 5 głosów, wciąż muszą zagłosować użytkownicy o łącznej sile głosu 5, a po drugie musi zatwierdzić zmiany autor pracy.

Powiązany problem. Obecnie, w moim odczuciu, użytkownicy głosują często (zwykle?), bo idea jest „ok”, bez ich rzetelnego sprawdzania. Autorzy zaś zakładają, że skoro głosy są, to praca dobra i może wejść.

22-11-2013 01:40
yukiyuki
   
Ocena:
+1

@Kamulec

Twoja propozycja jest sensowna, ja tylko chciałam bronić tej obecnej wersji, jako takiej, która aż tak do bani nie jest. Mi pracuje się na niej bardzo dobrze - łatwiej i szybciej. Równocześnie mogę uznać podejście @repka - propozycje zmian zgłaszają pojedynczy (tak mi się zdaje) redaktorzy. Wydaje mi się, że przy tak dużej liczbie użytkowników jest to słaba siła przemawiająca za wprowadzaniem kolejnych zmian (bez urazy). Może gdyby zebrać w jednym miejscu głosy wszystkich niezadowolonych redaktorów? W ogóle dałoby się coś takiego zrobić? Wtedy można byłoby realnie ocenić co i jak...

Bo jak na razie to wygląda mniej więcej tak - ktoś zgłasza zastrzeżenia, a pod jego postem/wpisem na blogu itp. pojawiają się wpisy @repka broniące systemu :P Są chyba redaktorzy, którzy regularnie redagują teksty - można im wysłać PW z prośbą o opinię i linkiem. Czasu trochę to zajmie, ale może wtedy oceniłoby się rzetelnie jakość pracy na tym narzędziu :P I wtedy nie czułbyś się w mniejszości.

IMO - przy wszystkich zmianach jest tak, że część osób jest za, część przeciw, a część jeszcze chciałaby coś udoskonalić. I z doświadczenia wiem, że bardzo trudno takim grupom znaleźć kompromis. Pracuję w agencji reklamowej i podobne sytuacje mamy z projektami dla klientów - jedni ciągle zgłaszają uwagi (czasami w kilku równych kierunkach zmian, niekoniecznie spójnych), a twórca (głównie grafik lub copywriter) warczy, żeby dali mu święty spokój bo projekt jest przecież OK. Widzisz podobieństwa? :D

 

22-11-2013 08:25
Repek
   
Ocena:
+1

@yukiyuki

Może gdyby zebrać w jednym miejscu głosy wszystkich niezadowolonych redaktorów? W ogóle dałoby się coś takiego zrobić?

Jeśli są jakiekolwiek uwagi co do jakiejś funkcjonalności, to polecam forum. Specjalnie po to założyliśmy np. to.

Co do propozycji Kamulca - już odpowiedziałem tutaj na nią parę razy. Nie jest potrzebna do realizacji celów, na którym nam zależy [czyli jakości tekstów przed tempem]. Tutaj poparcie może być i 100% [bo wiadomo, że ludzie chcą szybciej zbierać głosy]. Ale ja do końca będę tłumaczył, że są ważniejsze rzeczy niż tempo [w przypadku artykułów].

Dobrym przykładem są newsy, gdzie podnieśliśmy siłę głosu maksymalną na 4, żeby wieści mogły iść nieco szybciej [wystarcza 4+1, zamiast 3+1+1].

Sensowną propozycją byłoby np. scedowanie własnego głosu przez autora na zaufanego reda. Czyli coś jak w starym systemie, gdy autor wysyłał tekst i mówił: róbta co chceta.

Bo jak na razie to wygląda mniej więcej tak - ktoś zgłasza zastrzeżenia, a pod jego postem/wpisem na blogu itp. pojawiają się wpisy @repka broniące systemu :P Są chyba redaktorzy, którzy regularnie redagują teksty - można im wysłać PW z prośbą o opinię i linkiem. Czasu trochę to zajmie, ale może wtedy oceniłoby się rzetelnie jakość pracy na tym narzędziu :P I wtedy nie czułbyś się w mniejszości.

Jak wyżej, najlepiej na forum wówczas. Ja chętnie poznam opinie innych redów, jeśli są jakieś uwagi. Na co dzień jestem w kontakcie ze wszystkimi szefami, więc wiem praktycznie o wszystkim. Ale gdyby pojawiło się coś nowego, to warto pisać oczywiście.

Zgłaszający musiałby tylko jedną rzecz przyjąć wcześniej - że inni mogą się z nim nie zgodzić i nie uznać jego propozycji za korzystną, sensowną itp.

jedni ciągle zgłaszają uwagi (czasami w kilku równych kierunkach zmian, niekoniecznie spójnych), a twórca (głównie grafik lub copywriter) warczy, żeby dali mu święty spokój bo projekt jest przecież OK. Widzisz podobieństwa? :D

Co najwyżej podobieństwa. :) Osoby przygotowujące zmiany na P to zarazem zleceniodawca, agencja [wykonawca] i copywriter. :)

Pozdrawiam

22-11-2013 14:03
Kamulec
   
Ocena:
0

A jednak ping-pong :)

22-11-2013 16:47
Repek
   
Ocena:
+1

@Kamulec

Odpisywałem teraz yuki. Co do naszej rozmowy jest jak sądzę zamkniętą i nie chcę ping-pongować.

Jak widać jednak, przy okazji pojawił się pomysł, który jest do przemyślenia.

Pozdrawiam

22-11-2013 17:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.