string(15) ""
» Blog » Dałem Polterowi szansę
19-11-2013 16:34

Dałem Polterowi szansę

W działach: Polter | Odsłony: 1008

Dałem Polterowi szansę

Zaangażowanie użytkowników w redagowanie artykułów uważałem za potrzebne. Z drugiej strony sądziłem, że usuwanie redakcji i jej odpowiedzialność za to, co pokazuje się, a co nie na stronie, jest błędem. Ostatecznie postanowiłem spróbować, wziąć się za redagowanie. Okazuje się jednak, że jak coś ma te pięć głosów (służących chyba li tylko popychaniu prac, bo do ich jakości nijak się mają), wysiłek idzie do kosza, a praca na stronę. Wiadomo, głosy cenniejsze.

Ponownie widnieję jako redaktor, choć w tekście brak znamion moich wysiłków. Cóż, dałem Polterowi szansę.

Komentarze


dzemeuksis
   
Ocena:
0

Tutaj problem jest przecież zupełnie inny. Ludzie pracujący przy tekście nie mogą się dogadać

Tyle że gdyby zastosować rozwiązanie, o którym pisałem, to założę się, że tego problemu by nie było.

19-11-2013 21:47
Repek
   
Ocena:
0

Mówimy chyba o dwóch różnych kwestiach. Powtarzam po raz kolejny [tłumaczyłem to już pod tą notką]: nam nie zależy na tym, by artykuł błyskawicznie pojawiał się na stronie. Nie temu służą głosy, nie temu służy zbiorowa redakcja. To nie newsy, tylko artykuły.

Głosy i redakcja służą temu, by tekst był możliwie dobrze sprawdzony ORAZ żeby autor miał pełną kontrolę nad swoim tekstem [bo się pod nim podpisuje przecież]. Do tych celów dążymy, a nie do tego, by szybko wrzucać tekst.

Jeśli autor i redaktorzy nie mogą się dogadać w kwestii redagowanego tekstu, to przecież tym lepiej, że głosy nie przeskakują między wersjami. Weszłaby znowu jakaś fatalna wersja.

Pozdrawiam

19-11-2013 21:54
Kamulec
   
Ocena:
0

@moja ocena

„Relacje ludzkie”, podobnie jak inne zachowania użytkowników w ramach portalu, są przez niego kształtowane. Wszelkie problemy należy rozwiązywać poprzez zmiany w portalu (poprawę systemów, informacji, komunikacji z użytkownikiem), a nie ludzkiej naturze.

@dzemeuksis

Proponowałem coś podobnego pod linkowaną przez repka notką.

@repek

Jeśli autor i redaktorzy nie mogą się dogadać w kwestii redagowanego tekstu, to przecież tym lepiej, że głosy nie przeskakują między wersjami. Weszłaby znowu jakaś fatalna wersja.

Nadal autor musiałby zatwierdzić, a prościej by mu było rozstać się z poprzednią wersją na rzecz nowej. Jak już jednak wyjaśniłeś, zależy Ci na zachowaniu obecnej, daleko idącej prostoty systemu.

19-11-2013 22:03
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1

Jeśli głosy automatycznie przeskakiwałyby pomiędzy wersjami, to głos autora chyba też, nieprawdaż? I w efekcie mogłoby się okazać, że zaakceptowawszy jedną wersję, z automatu przyklepuje też takie, w których są zmiany w żadnym razie nie dla niego nieakceptowalne.

19-11-2013 22:10
dzemeuksis
   
Ocena:
+1

@repek

Głosy i redakcja służą temu, by tekst był możliwie dobrze sprawdzony ORAZ żeby autor miał pełną kontrolę nad swoim tekstem [bo się pod nim podpisuje przecież]. Do tych celów dążymy, a nie do tego, by szybko wrzucać tekst.

W jaki sposób to stoi w sprzeczności z moją propozycją, to ja nie wiem. Najwyraźniej jej nie rozumiesz, albo masz problem z przyznaniem, że coś można poprawić w istniejącym systemie.

Jeśli głosy automatycznie przeskakiwałyby pomiędzy wersjami, to głos autora chyba też, nieprawdaż? I w efekcie mogłoby się okazać, że zaakceptowawszy jedną wersję, z automatu przyklepuje też takie, w których są zmiany w żadnym razie nie dla niego nieakceptowalne.

@AdamWaskiewicz, zlituj się! Byłoby tak, jakby zostało zaprogramowane. Poza tym ja nie proponowałem żadnego przeskakiwania, tylko sumowanie unikalnych głosów i publikację najnowszej wersji, spośród zaakceptowanych przez autora.

19-11-2013 22:11
Kamulec
    Kamulec napisał
Ocena:
+1

Co do rozwiązania, można by rozważyć, by nowo zgłoszona wersja otrzymywała dodatkowe głosy w liczbie:

  • obliczanej na podstawie oddanych na poprzednie wersje (tj. pomijając inne rozgałęzienia)
  • obliczanej w momencie utworzenia nowej wersji (najlepiej nie licząc głosu jej autora)
  • obliczanej na podstawie łącznej siły głosu głosujących użytkowników (tj. jeżeli ktoś oddał głos na trzy wersje, to nadal liczony jest jednokrotnie)
  • nie większej od ustalonej (np. 5)
  • stanowiącej pewien ułamek wcześniejszych głosów

Oczywiście głosy osób głosujących na nową wersję byłyby ujmowane z puli.

19-11-2013 22:47
Repek
   
Ocena:
0

@dzemeuksis

Poza tym ja nie proponowałem żadnego przeskakiwania, tylko sumowanie unikalnych głosów i publikację najnowszej wersji, spośród zaakceptowanych przez autora.

Serio, zrozumiałem. To do niczego nie jest potrzebne w procesie uzyskania takiego tekstu, na jakim nam zależy w serwisie. Wyjaśniłem już wcześniej, że nie jest istotne tempo ostatecznej publikacji. A tylko ten efekt tutaj wspierany.

Chyba że widzisz jeszcze jakąś inną korzyść dla JAKOŚCI TEKSTU? Jeśli tak, to napisz, bo może mi coś umyka.

Może nie rozumiemy się z jedną rzeczą. Siła głosu nie jest od tego, by coś "szybciej posżło". Ona oznacza, że na tekst spojrzał ktoś, kto ma odpowiednią Reputację - ergo: zapewne wyłapał pozostawione błędy.

@Kamulec

Wszelkie problemy należy rozwiązywać poprzez zmiany w portalu (poprawę systemów, informacji, komunikacji z użytkownikiem), a nie ludzkiej naturze.

Wydaje mi się jednak, że umiejętności komunikacji z ludźmi i kompromisu, to nie jest coś, co można narzucić systemowo. Ale wyraźnie się tutaj różnimy, pewnie w tym rzecz.

EDIT: Twoja propozycja.

Czemu poza tempem publikacji [przez szybsze uzyskanie 10 głosów] ma to służyć?

Pozdrawiam

19-11-2013 23:12
Kamulec
   
Ocena:
+2

System, poza potrzebami użytkowników, powinien uwzględniać też ich ograniczenia.

19-11-2013 23:16
Repek
   
Ocena:
0

@Kamulec

Patrz poprzedni post - imo ważniejsi w kontaktach z ludźmi są ludzie, a nie system. Nie wszystko da się zautomatyzować, nie wszystko warto i należy. Nie dojdziemy tutaj do porozumienia. :)

Pozdrawiam

19-11-2013 23:21
Kamulec
   
Ocena:
0

@repek

Uważam, że zmniejszy to problem, który doprowadza do działania użytkowników, które zniechęca mnie do redagowania tekstów na Polterze.

Przykładowo z linkowanych przeze mnie prac nad tekstem: Plane nie chce stracić głosów, więc Squid proponuje, by zamiast opublikować moją wersję, dobić do 10 przy starej, po czym on przeniesie zmiany. Ja się irytuję, bo część zmian przepadnie (np. szukałem błędów w interpunkcji i je znalazłem), artykuł trochę z tego samego powodu ucierpi, Squid musi poświęcić czas na edycję, a Plane nie ma wciąż zaakceptowanej wersji. Do tego moje zmiany zostają ocenione de facto tylko przez Squida, co zwiększa ryzyko pomyłki.

________________________________

Patrz poprzedni post - imo ważniejsi w kontaktach z ludźmi są ludzie, a nie system. Nie wszystko da się zautomatyzować, nie wszystko warto i należy. Nie dojdziemy tutaj do porozumienia. :)

Jeżeli są podejmowane próby rozwiązania w sposób inny, niż systemowy, to nieskuteczne. Oczywiście możesz się nie zgadzać co do remedium, ale mam nadzieję, że podzielasz pogląd, iż jest co poprawić.

19-11-2013 23:31
Repek
   
Ocena:
0

@Kamulec

Plane nie chce stracić głosów,

I o czym my tu mówimy? :) O omijaniu systemu z błędnych przyczyn. Czytam Waszą dyskusję pod tekstem - ani Plane, ani Squid do końca nie rozumieją, jak działa dodawanie wersji i głosów. Ze Squidem już to wyjaśniliśmy, zdziwił się, że to jest prostsze, niż myślał.

Nie ma tu czegoś takiego, jak "stracenie głosów", to ślepa uliczka. Ma powstać jedna, skończona, dobra wersja. Potem się publikuje tekst. W tym celu trzeba zebrać 10 głosów - czyli zdobyć akceptację osób o odpowiedniej Reputacji [doświadczeniu w redakcji].

Ale to się robi PO zakończeniu procesu tworzenia tekstu, a nie W TRAKCIE. Należy skupić się na stworzeniu wersji tekstu, a nie na tym, czy ma ona czyjeś glosy. Tak robią to wszystkie działy.

W czym tkwi problem z tym, by Plane zagłosował na Twoją wersję?

Oczywiście możesz się nie zgadzać co do remedium, ale mam nadzieję, że podzielasz pogląd, iż jest co poprawić.

Jeżeli tylko problem będzie powszechny, a nie dotyczył jednostkowych przypadków - oczywiście. Ten konkretny przykład dowodzi tylko, że Plane przejmuje się, że "straci głosy". Podczas gdy dodanie 10 głosów NA DOBRY SKOŃCZONY TEKST Z AKCEPTACJĄ SZEFA DZIAŁU to kwestia 5 minut.

Pozdrawiam

19-11-2013 23:49
Kamulec
   
Ocena:
0

Ale to się robi PO zakończeniu procesu tworzenia tekstu, a nie W TRAKCIE. Należy skupić się na stworzeniu wersji tekstu, a nie na tym, czy ma ona czyjeś glosy. Tak robią to wszystkie działy.

Gdzieś może mnie pamięć zawodzić (nie mam jak tego sprawdzić), ale jak nie zawodzi, motywowane chęcią popchnięcia pracy dotyczą wszystkich pięciu działów, w których próbowałem redagować, przy czym w jednym przypadku nie chodzi mi o pominięcie nowszej wersji, lecz o znaną Ci publikację w wersji „wycofaj teraz”.

Jeżeli tylko problem będzie powszechny, a nie dotyczył jednostkowych przypadków - oczywiście. 

Jak dla mnie tych jednostkowych przypadków było dość. Ok, jeden użytkownik zniechęcony to nie tak wiele, ale z czasem takich jednostkowych przypadków jak ja i Plane będzie więcej. Jeżeli uważasz, że informowanie użytkowników pomoże, może warto spróbować wzmocnić to pole. Nie sądzę, by to wystarczyło, ale potencjalnie ograniczy skalę.

20-11-2013 01:27
Repek
   
Ocena:
0

@Kamulec

Gdzieś może mnie pamięć zawodzić (nie mam jak tego sprawdzić), ale jak nie zawodzi, motywowane chęcią popchnięcia pracy dotyczą wszystkich pięciu działów, w których próbowałem redagować, przy czym w jednym przypadku nie chodzi mi o pominięcie nowszej wersji, lecz o znaną Ci publikację w wersji „wycofaj teraz”.

Nie do końca rozumiem ten akapit.

Co do Plane'a - wypowiadasz się w jego imieniu? Bo nie rozumiem części o zniechęceniu. Wśród autorów RPGowych nikt tyle nie pisze co on.

Pozdrawiam

20-11-2013 03:42
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

@ dzemeukis:

Poza tym ja nie proponowałem żadnego przeskakiwania, tylko sumowanie unikalnych głosów i publikację najnowszej wersji, spośród zaakceptowanych przez autora.

Nie rozumiem - czym różniłoby się to od obecnej sytuacji, na którą tak zżyma się autor notki; w której na stronę trafia starsza wersja, przyklepana przez autora, a nie nowsza, z kamulcowymi zmianami?

W proponowanym przez Ciebie systemie byłoby identycznie - na stronę trafiałaby nie najnowsza wersja, tylko ostatnia z tych, na które zagłosował autor, nawet jeśli byłyby nowsze, z większą liczbą zmian / poprawek.

20-11-2013 10:00
dzemeuksis
   
Ocena:
0

Odpowiedź masz gdzieś tam wyżej u Kamulca: Nadal autor musiałby zatwierdzić, a prościej by mu było rozstać się z poprzednią wersją na rzecz nowej (bo nie wiązałoby się to z utratą głosów - dop. mój)

20-11-2013 10:08
Zireael
   
Ocena:
0

@ Kamulec: "Konkretne wiele osób zmotywowane aktualnym sposobem działania Poltera"

Squid, Plane i baczko to jeszcze nie jest wiele osób.

Przy czym zaznaczę, że Twoja wczorajsza sugestia, żeby nowa wersja otrzymywała na starcie ustaloną ilość głosów/ułamek głosów oddanych na wcześniejszą, rozwiązałaby problem dobicia do 10 głosów w niektórych mniejszych działach.

20-11-2013 10:59
Kamulec
   
Ocena:
0

@repek

Komunikat niejasny dla Plane'a -> działanie Plane'a uważane przeze mnie za niepożądane -> użytkownik zniechęcony (ja)

@repek, Zireael

Problemu z gatunku "zrobiłem nową wersję, a wchodziła starsza bez zgłoszenia zastrzeżeń do moich zmian", doświadczyłem we wszystkich działach, w których coś pisałem (łącznie koło 5 przypadków), wyjąwszy dział Warhammera, w którym dla odmiany opublikowano pracę tak niedopracowaną, że sam ją wycofałeś.

20-11-2013 12:49
Repek
   
Ocena:
0

@Zireael

Przy czym zaznaczę, że Twoja wczorajsza sugestia, żeby nowa wersja otrzymywała na starcie ustaloną ilość głosów/ułamek głosów oddanych na wcześniejszą, rozwiązałaby problem dobicia do 10 głosów w niektórych mniejszych działach.

Ten problem nie istnieje, o ile szef/owa działu wie, jak to ma działać. :) Pisałem już wcześniej, dlaczego 10 głosów to nie jest problem, gdy tekst jest gotowy i dobry.

@Kamulec

OK, chyba mamy jasność, że inaczej postrzegamy tę sytuację.

Pozdrawiam

20-11-2013 13:04
Planetourist
   
Ocena:
+3

Mógłbym się wypowiedzieć tu albo pod wspomnianym artykułem, ale że komentarze do niego znikną po trafieniu na stronę, lepiej zrobię to tu.

Po pierwsze - przepraszam, Kamulcu, podczas redagowania Syna faktycznie miałem błędną wizję tego, jak nowy Polter ma działać. O ile dobrze rozumiem Repka publikacja zredagowanej wersji z głosem autora jest możliwa w kilka minut. W takim razie faktycznie każda, nawet najdrobniejsza poprawka jest cenna i dziękuję Ci za nie.

Kiedy stworzyłeś swoje wersje Syna byłem jednak przekonany, że nawet dobra gotowa praca musi grzecznie czekać, aż zauważy ją dość dużo użytkowników, i pamiętając pracę nad moimi innymi tekstami byłem przekonany, że jedna nowa wersja potrafi opóźnić publikację o kilka tygodni - stąd zależało mi na wersji, która już miała sporo głosów, a poprawienie jej przez Squida nie było by problemem.

Teraz, rozumiejąc BNP lepiej, głosuję na Twoją wersję.

 

21-11-2013 20:25
dzemeuksis
   
Ocena:
+1

Ogólnie temat razem z komentarzami mistrzowski. Wychodzi na to, że doktoraty niedługo trzeba będzie robić z BNP, żeby ogarniać a koniec końców okaże się, że i tak chodzi o to, żeby się dogadać między sobą poza mechanizmami serwisu. To po co w ogóle to zawracanie głowy z BNP, nie lepsze byłyby Docsy + Formularze Google?

21-11-2013 21:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.