string(15) ""
» Blog » Cztery nogi i trzy rogi
22-01-2014 22:20

Cztery nogi i trzy rogi

Odsłony: 365

Cztery nogi i trzy rogi

Czasami rozglądając się za jakąś postacią, która pasowałaby nam do rozgrywki, natrafiamy na same indywidua. Drow, Centaur, Driada, Nimfa, Demon, Anioł... aż strach wejść do karczmy, żeby nie spotkać się z kimś wyjątkowym. Na próżno jednak ostatnimi czasy rozglądać się w miastach w poszukiwaniu kogoś w miarę zwykłego. Bo ostatnio nawet zwykli ludzie mają jakieś niezwykłe przymioty. A to rogi, a to aureole, a to są mistrzami we wszystkim... Mają też najrozmaitsze schorzenia. A to jakiś gnom - inkwizytor - schizofrenik. A to jakiś prokrastrynowany drow. Najmodniejsze jest chyba jednak "niezrównoważenie", bo to brzmi ogólnie i można wszystko potem do tego przypisać.

Czytam kolejny opis postaci i widzę, że driada, która całe życie wychowywała się w lesie, płynnie potrafi czytać i pisać (poziom umiejętności 5/10), za to sztukę przetrwania ma na 3/10. Dalej znowu widzę drowy. Cholera, niezależnie od profesji, wszyscy w kapturach; mroczni, milczący, mrużący oczy, w pełnej gotowości. Groźni, o białych włosach, ze sztyletami koniecznie! Dalej jest oficer armii. O lśniących włosach, błyszczących oczach, doskonale wyrzeźbionym torsie... i każdy woła o sesję, seeesję! Jak o pomstę, bo zamiast konkretów, ma opisanych pierdyliard rzeczy mało istotnych, w sposób, który przyprawia czytelnika o palpitacje wszystkich rodzajów mięśni.

Zbyt duże nagromadzenie cech, mających uczynić postać wyjątkową, czyni ją jedynie karykaturalną. Postać przeładowana wyjątkowymi cechami jest śmieszna, żałosna i irytująca, a nie - jak powinna być - interesująca. To spotyka wszystkie postacie, które na siłę chcą się wyróżniać po to, by ich operator mógł poczuć się lepszym od innych. To błąd. Tutaj chcę przekazać wam pierwszą prawdę objawioną:

 

O wyjątkowości postaci decyduje jej odgrywanie, a nie zespół cech do niej przypisanych.

 

Nie używajcie więc zbyt wielu pozytywnych (zwłaszcza skrajnie) przymiotników (lśniący, błyszczący, gładki, doskonały) oraz ich zestawień, opisując swojego bohatera, bowiem to przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego. Dotyczy to zarówno procesu jego kreacji i opisania go w karcie postaci, jak i opisywania go w sesji. Każda postać jest wyjątkowa nie ze względu na te cechy, które najbardziej odróżniają ją od innych, lecz ze względu na tożsamość, którą określa jej odgrywanie. To wy decydujecie bezpośrednio o jej wyjątkowości, nadając określone rysy jej relacjom poprzez odgrywanie. Cała reszta, to ozdoby, których nadmiar z pewnością zwróci uwagę na postać, lecz na pewno nie w pozytywnym sensie. Zwłaszcza, że może to mieć odzwierciedlenie w fabule i reakcjach otoczenia. Przede wszystkim jednak pamiętajcie, że nie jesteście pępkiem świata. Tutaj czas na drugą prawdę objawioną:

 

Każdy chce być wyjątkowy w swoim mniemaniu. Nie da się być wyjątkowym za wszystkich.

 

Być może posiadanie rogów na rzyci i oka na środku czoła wydaje ci się dobrym pomysłem, jednak świat gry bardzo szybko to zweryfikuje. O ile w przedstawionym świecie nie jest to normą, to stworzona przez ciebie postać będzie miała spore problemy w kontaktach z innymi istotami. Zdradzę ci mały sekret. Nie musisz mieć czterech nóg, trzech rogów i macek zamiast rąk, żeby twoja postać była wyjątkowa czy interesująca. Musisz mieć pomysł na jej odgrywanie i wykorzystywać potencjał narracyjny. A do tego spokojnie wystarcza "zwykła" postać. Może to być człowiek, Może to być drow, lecz nie musi od razu być on nie wiadomo kim. Wyobraź sobie, że każdy z wpółgraczy wykreuje sobie taką ultra wyjątkową postać - dziwoląga. W obliczu takiego kuriozum żaden z nich nie będzie wyjątkowy, a każdy poczuje się idiotycznie względem innych. Nie wspominając już o tym, jak potraktują ich wszystkie napotkane postacie niezależne, kiedy każdy z nich będzie na każdym kroku tryskał sonetami na temat płomieni gniewu spowijających wstęgą jego skołataną duszę, wyjącą w noc o zemstę i łaknącą odwetu...

Jeżeli grasz postacią niestandardową, to będzie ona wyjątkowa z tego powodu w stopniu wystarczającym. Nie musisz dodatkowo jej obwieszać przymiotnikami, które mają tę wyjątkowość potwierdzać i zaznaczać tego na każdym kroku, bo to sprawi, że stanie się nierealistyczna, śmieszna. To samo tyczy się wszystkich aspektów postaci - nie tylko wyglądu. Także cech psychiki, umiejętności czy talentów. Oczywiście, że postać z chorobą psychiczną jest wyjątkowa. Lecz nie jest to jej najważniejszą cechą. Przede wszystkim jej wyjątkowość objawi się w odgrywaniu tego elementu i od sposobu jego odgrywania zależeć będzie czy nie okaże się on tylko pustym słowem. Mierz siły na zamiary i nie porywaj się z motyką na słońce. Zanim przypiszesz do swojej postaci jakąś wydumaną cechę, zastanów się razy kilka czy będziesz potrafił ją odegrać i czy zrobisz to w miarę logicznie. Jeśli nie jesteś pewny - przećwicz to. Potem może być za późno. Przemyśl, czy to akurat pasuje do postaci i czy będzie służyło fabularnie czy może będzie tylko kolejnym, bezużytecznym gadżetem.

Dobrze będzie też pokrótce wspomnieć o kopiowaniu i powielaniu wszelkiego rodzaju postaci. Archetypy nie są rzeczą złą. Wszyscy z nich w jakiś sposób korzystamy - nie tylko początkujący. Jednak wielu graczy zamiast posłużyć się archetypem przy tworzeniu postaci, po prostu kopiuje takową z jakiejś gry, komiksu czy filmu. To rzadko się udaje. Trzecia prawda objawiona brzmi:

 

Sugeruj się, inspiruj i zapożyczaj, ale nie kopiuj. Nigdy nie będziesz tak dobry, jak oryginał.

 

Jest tylko jeden Geralt, ale wiedźminów może byc cała masa. Jest jeden Jack Sparrow, chociaż piratów z Karaibów są całe rzesze. Gladiatorów bez liku, lecz Maximus jest jeden. I jeden jest Drizzt do'urden, chociaż reszta drow'ów ma się całkiem dobrze. Nie bądź tandetny i nie kalkuj bezczelnie swojego ulubionego bohatera, lub tego, który akurat jest na topie. To się nie sprawdza i budzi jedynie politowanie. Zwłaszcza, kiedy trafisz na swoje lustrzane odbicie. Inspiracje i zapożyczenia są na miejscu, lecz wierne skopiowanie postaci ze wszystkimi szczegółami, to parodia. Jeśli jeszcze masz ochotę na kalkomanię, to wróć do pierwszej prawdy objawionej i wbij ją sobie do łba, zanim zaweźmiesz się za kopiowanie postaci. Zwyczajność, która dzięki twoim zabiegom staje się nie zwykła, wypada o wiele lepiej niż wyjątkowość, która przez nie staje się tandetna.

 

Można by jeszcze długo gadać o tym, czego się nie powinno w RPG. Ja poruszyłem tutaj tylko te kwestie, które ostatnimi czasy najbardziej mnie irytują przez swoją powszechność. Wobec tego kończę, bez nadziei na jakąkolwiek zmianę, bo i tak nikt tego nie czyta i nikogo to nie obchodzi.

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+9

A już miałem nadzieję na notkę o triceratopsie...

22-01-2014 22:25
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

Jak wszyscy są niezwykli to nikt nie jest - "Iniemamocni"  

22-01-2014 22:39
Aesandill
   
Ocena:
0

Już prawie, mało brakowało. Nawet mimo mojszyzmu i DeDekactwa niby z sensem. No ale w tekście o tym że za dużo to nie zdrowo użyć tylu zbędnych literek... ech.

22-01-2014 22:42
Senthe
   
Ocena:
+3

@Adam

Komiks na pocieszenie.

22-01-2014 22:47
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Cztery nogi i trzy rogi? Burn the mutant! Purge Unclean! ;)

22-01-2014 22:49
Venomus
   
Ocena:
+1

Lekarstwo na to? Grać człowiekiem na każdej sesji od 10 lat. ;]

22-01-2014 23:03
jakkubus
   
Ocena:
+2

A to jakiś prokrastrynowany drow.

Zacznę walkę od następnej rundy. Teraz mi się nie chce. :P

22-01-2014 23:54
Headbanger
   
Ocena:
+1

Zbyt duże nagromadzenie cech, mających uczynić postać wyjątkową, czyni ją jedynie karykaturalną.

Niektórym graczom kazał bym to oprawić w ramkę i powiesić na ścianie...

23-01-2014 08:59
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1

Ciekawa notka. Widzę Scath, że także spotkałeś się z problematyką bułkograczy, którzy tworzą postacie po jak najmniejszej linii oporu.

BułA - moja postać to taki mściciel, no jak Punisher.
BułB - a moja postać ma być przerośniętym mutantem, jak The Hulk, tylko że niebieskim, nie jestem kseroboyem.

Prowadzący zastanawia się w takim momencie, czy niegrzecznym byłoby wyprosić graczy pod dowolnym pretekstem.
 

23-01-2014 09:43
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

Skoro ludzie marzą by grać takimi postaciami, to czy etycznie jest pozbawiać ich marzeń?

23-01-2014 09:50
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

A czy etycznie jest pozbawiać kogoś jego wolnego czasu przez własne niezdecydowanie?

23-01-2014 10:39
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

Zaraz, zaraz LukrecjuszuV2 przecież pisałeś o ludziach co wiedza kim chcą grać? Punisherem czy błękitny Hulkiem. Więc gdzie tu niezdecydowanie?   

23-01-2014 10:49
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Ale, ale etcposzukiwacz, w notce jest mowa o nie kalkowaniu. Więc gdzie tutaj jest etyka?

23-01-2014 11:21
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+1

@ LukrecjuszV2

A co jest ważniejsze nie kalkować czy pozwolić ludziom bawić się jak chcą? Etyka podpowiada nie ograniczaj i daj się bawić!

23-01-2014 11:24
Headbanger
   
Ocena:
+1

No... tu bardziej chodzi nie o to by nic nie kalkować, tylko unikać przesadniej tandety i kiczu (tam gdzie to niepotrzebne)

23-01-2014 12:26
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1

O wyjątkowości postaci decyduje jej odgrywanie, a nie zespół cech do niej przypisanych.

Odgrywanie czyli decyzje podejmowane na grze to podstawa, ale cechy wylosowane czy wybrane na początku to podstawa do zbudowania sobie koncepcji. Poza tym, to cechy są testowane podczas gry - nie odgrywanie.

A co do kalkowania, to wydaje mi się, że chodzi jedynie o brak przesady. Pobranie gotowego "Punishera" rozwala odbiór gry innym, więc nie ma tu sprzeczności nadmierne kalkowanie vs dobra zabawa. Swego czasu moją prywatną zmorą gier z różnymi (trochę przypadkowymi czasami) ludźmi była gra w odnajdywanie "oryginałów" pomysłów na postacie, przygody, miejsca i opisy. Taki gracz czuł się dumny, że rozwiązał zagadkę pt. "skąd MG wziął pomysł". Ponieważ niespecjalnie miałem siły na wskazywanie różnic między inspiracją a kalkowaniem, zacząłem po prostu z góry uprzedzać, czym się inspiruję w danym settingu.

23-01-2014 12:45
Absu
   
Ocena:
+4

Kicz, tandeta, a wreszcie groteskowe przerysowanie postaci są dla mnie tematem tak ujmującym i zabawnym, że w żaden sposób nie potrafiłbym odmówić umieszczenia takich elementów w sesji. To daje większe pole do popisu niż warhammerowy chłop wyrwany od lemiesza - satysfakcja i zabawa też odpowiednio lepsze.

Wchodzisz do karczmy, która jest prawdziwym zwierzyńcem i zastanawiasz się czemu ten czort-karczmarz ma czternaście rogów na twarzy, a Ty tylko trzy. Czy niebieski kolor skóry to efekt złej diety? Driada nauczyła się czytać, bo w tym lesie była wychowywana przez dwóch poetów-dekadentów. I ten drow jest spięty pewnie dlatego, że musi nosić pas poprawiający mu statystyki, chociaż mocno uciska na jelita, a w ogóle to był zrobiony dla gnoma, ale pod ręką nie było lepszego. No i za którą część sztyletu chwyci drow z inteligencją rzędu 3.

W zasadzie trudno znaleźć już taką ścieżkę rozwoju, która nie przypominałaby kogoś z popkulturowego kotła. Nie widzę problemu w sesji takiej zwyczajnej, codziennej, gdzie wreszcie możesz być Geraltem i Drizztem. To chyba zupełnie klasyczne ujęcie heroicznej, epickiej sesji "od zera do bohatera". Jeśli narzekasz, to oczekujesz czegoś ambitniejszego i chociaż na kalkach przeplatanych z kopiami możesz zbudować coś równie dobrego ciekawego, pokręconego, wciągającego to, sorry Batory, ale taka wyższość zabawy nad rolplejem.

23-01-2014 13:12
74054

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1

etc >>> a jeśli jednego klienta bawi groteska, dewiacja i psychotyczne zagrania, a innych nie, to czy dalej etycznym jest ,,nie ograniczać i dać się bawić"?

23-01-2014 13:16
31137

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1

W duchu tego, co napisał Absu, kiedy spotkasz nagę to zastanowisz się głośno: "Czy pani jest naga?"

23-01-2014 13:20
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

@ LukrecjuszV2

Mówimy o właściwym doborze graczy czy o zalecanych im ograniczeniom? Jak wszyscy lubią to niech się bawią.

A swoja drogą skąd u Ciebie się ta "dewiacja" wzięła?

23-01-2014 13:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.