string(15) ""
» Blog » Czerwona Ziemia (Красная Земля)
24-11-2013 14:14

Czerwona Ziemia (Красная Земля)

W działach: RPG, Savage Worlds, Rosja | Odsłony: 888

Czerwona Ziemia (Красная Земля)

Dawno, dawno temu Piotr Ramel Koryś zwrócił moja uwagę na rosyjski setting do Savage Worlds  o nazwie Czerwona Ziemia (Красная Земля). Przeczytałem, zachwyciłem sie i zapomniałem o tym projekcie. Parę dni temu z nudów przeglądałem swoja kolekcję RPGów i ponownie przeczytałem Czerwoną Ziemię oraz przejrzałem bezpłatne materiały (mapę, podział polityczny itp.). Dotarło do mnie jak wspaniała jest ta gra, jakby stworzona dla mnie (pisałem magisterkę o armii Nestora Machna na Ukrainie podczas wojny domowej w dawnym imperium), i musiałem coś z tym zrobić. Odpaliłem więc komputer, włączyłem dawno nieodwiedzanego polteru i naskrobałem te notkę. Może komuś również spodoba się ta gra. 

Setting

Podczas rewolucji w Rosji nastąpił tzw. Przełom - ingerencja mistycznych sił w nasz świat, trochę na wzór Deadlands. W wyniku tego wydarzenia ujawniły się cztery tajemnicze siły zwane Ruchami (Sprawcami? Powstaniami? oryg. Движения) reprezentującymi poszczególne skrajne ideały rewolucji.

Biały Ruch uosabia skrajną hierarchię, porządek społeczny posunięty do absurdu, skostnienie i ucisk. Jednocześnie oferuje obietnice spokoju, zakończenie chaosu wojny i ciągłego niepokoju o jutro.

Czerwony Ruch jest tym wszystkim do czego dążą samozwańczy wyzwoliciele proletariatu - obiecuje nowy raj na ziemi, stworzony nie przez naturę czy siły wyższe, ale rękoma człowieka, a właściwie Nowego Człowieka, właśnie wbrew naturze i wbrew siłom wyższym. Czerwony Ruch oferuje postęp, Nową Naukę, równość wszystkich ludzi w nowym, technicznym społeczeństwie. Jednocześnie przeraża swoja masowością, traktowaniem ludzi jako środków do uzyskania Nowego Człowieka i ciągłą podejrzliwością o zdradę ideałów rewolucji.

Zielony Ruch opisuje skryte marzenia zbuntowanego chłopstwa i części inteligencji. Namawia do zrzucenia władzy panów i obszarników, wyzwolenia się z okowów cywilizacji i powrotu do naturalnego raju, gdzie człowiek żyje w rytmie wyznaczanym przez naturę. Przeciwnicy tej ideologii widzą jednak w co zmieniają się ludzie dotknięci Zielonym Ruchem - w prymitywne bestie, uparte, a zarazem podatne na płynięcie z tłumem.

Czarny Ruch to kult zniszczenia. Uczy o tym, że świat jest więzieniem i tylko niszcząc go można wyzwolić się spod panowania tajemniczych władców. Taka idea nie przyciąga tłumów, ale przeróżnej maści mistycy, anarchiści i szaleńcy z radością rzucają się w wir chaosu i zniszczenia, gardząc słabymi niewolnikami świata i rzucając wyzwanie hierarchii. Na pierwszy rzut oka to idealiści, ale ich cel wywołuje przerażenie, a metody działania zalewają krwią i tak już mokre od życiodajnych płynów Czerwone Ziemie.

Co ciekawe, bohaterowie Graczy musza zdecydować się na któryś Ruch, dzięki czemu są bezpośrednio zaangażowani w najistotniejsze działania ogarniętego ideologiczną wojną świata.Każdy Ruch daje pewne korzyści, ale każdy narzuca też pewne ograniczenia i skrzywienia. Wybór Ruchu determinuje też ewentualne mistyczne zdolności postaci (czerwoni mogą wybrać Nową Naukę, Biali okultyzm, Zieloni czarostwo, a Czarni fart). 

Świat Czerwonej Ziemi oferuje całą masę pejzaży do przygód, zahaczek i motywów, widać tez wyraźnie, że autorzy znają się nie tylko na popkulturze, ale i na historii, a co więcej, potrafią świetnie łączyć te dwie rzeczy.

Gra oferuje nam możliwość udziału w masowych, wojennych operacjach podczas walk o Carycyn. Eksperymentalne czołgi  Armii Czerwonej ścierają się z karnymi szeregami doborowych oficerów z Białej Gwardii, maszerujących w takt "Boże chroń cara!" rozbrzmiewających z megafonów wspierających ich pancernych pociągów, trujące gazy ścielą się na dnie kilometrowych okopów, a obie strony wysyłają dywersantów daleko za linie wroga...

Możemy również pędzić na taczance wraz z jedną band hulających po ukraińskich Dzikich Polach, ścierając się w gwałtownych potyczkach z reakcyjną władzą hetmana Skoropadskiego, z karnymi oddziałami armii niemieckiej, z socjalistami Petlury, z buforowa Ukraińską Republiką Rad i oczywiście z innymi bandami, próbującymi wykroić dla siebie kawałek żyznej ukraińskiej ziemi, a wszystko pod czarnymi sztandarami z hasłami "Wolność lub śmierć", "Zagłada burżujom!", "Ukraina dla Ukraińców!"... a zrabowane dobra możemy upłynnić w Wolnym Mieście Odessa, gdzie rządzą żydowskie rodziny mafijne rodem z opowiadań Babla.

Kiedy znudzą nas bezkresne stepy  Ukrainy możemy przenieść się w góry Kaukazu, gdzie  nowopowstały Emirat Pólnocnego Kaukazu walczy z białymi terskimi kozakami na równi z czerwonymi partyzantami Sergo Ordżonikidze, gdzie ormiańska samoobrona próbuje nie dopuścić do kolejnych pogromów, a wszystko to na tle płonących pól naftowych, czerniących święte niebo Kaukazu tłustym dymem...

Fani S.T.A.L.K.E.R.A. odnajdą się w zniszczonym przez tajemnicze anomalie Piotrogradzie, gdzie piterscy skauci odważnie poszukują artefaktów i tajemnic tego przeklętego miasta.

Gdy naszych Graczy najdzie ochota na pirackie przygody zapraszamy do Radzieckiej Republiki Marynarzy, Robotników, Anarchistów Kronsztadu (Radziecka Republika MRAK - po rosyjsku oznacza to mrok). Opozycyjni do bolszewików rewolucjoniści, wspierani Nowa Nauką, przejęli w posiadanie wschodni basen Bałtyku i dokonują ekspropriacji na statkach handlowych i przybrzeżnych miastach białych sąsiadów, chroniąc się przed pościgiem w ufortyfikowanej "Czerwonej Tortudze" - twierdzy Kronsztad.

Teren Uralu to arena ciągłych walk pomiędzy państwami eserów, szukającymi trzeciej drogi pomiędzy szaleństwem bolszewików a wstecznictwem białogwardzistów, skrajnie reakcyjnym Państwem Rosyjskim oraz komunistami próbującymi torami kolejowymi połączyć Rosyjską Radziecka Republikę Socjalistyczną z Turkiestańską Radziecka Republika islamską czerwonego chana Frunze, a pikanterii dodają pociągi pancerne Legionu Czechosłowackiego, który powrócił do idei husytyzmu i w centrum Uralu założył Nove Tabor.

Większa część Syberii jest opanowana przez skrajnie reakcyjne Państwo Rosyjskie, zmagające się z czerwonymi partyzantami, anarchistycznym podziemiem i wciąż szukającym mistycznego sposobu na przywrócenie Świętej, Niepodzielnej Rusi.

Daleki Wschód to pole do zabawy eksperymentami w stylu Buriackiej Ludowo-Buddyjskiej Republiki czy walk o wpływy z japońskimi wojskami okupacyjnymi, pod ciągłym zagrożeniem ze strony teokratycznego państwa barona Ungerna.

Mechanika

Czerwona Ziemia działa na mechanice Savage Worlds, dodajac do niej pare elementów typowych dla danego settingu. Mamy więc mechanike nawiązujacą do Ruchów, mamy mechanikę zdobywania dokumentów w poszczególnych państwach, handlu i barteru przy wykorzystaniu różnych walut, nowe Przewagi i Zawady, profesje i pochodzenie oraz opis nowych broni (oczywiście jest słynny "towarzysz" Mauzer oraz karabin maszynowy Maxim, rozsławiony dzięki taczankom). Wszystko to bardzo wspiera klimat gry, a jednocześnie nie przytłacza rozmachem czy szczegółowością.

Wydanie

Czerwona Ziemia została wydana jako w pełni kolorowy pdf, z pięknymi ilustracjami oraz fotografiami z okresu. Smaczku dodają fikcyjne nagłówki gazet opisujacych życie w danym regionie (mi najbardziej spodobał się artykuł z Kronsztadzkiego Nabatu z 17 listopada 1921 roku opisujący podstępny i złodziejski, acz nieudany, atak fińskiego stawiacza min na okręt podwodny "Bohater Anarchista", wracający z udanego i bohaterskiego rajdu po fińskim wybrzeżu).

 

 

 

Komentarze


Hajdamaka v.666
   
Ocena:
+1

@Shakaras

Z drugiej strony Legion Czechosłowacki znalazł sobie miejsce ;) Chociaż, mimo wszystko, Legion Czechosłowacki jest troche bardziej znany niz I KP.

25-11-2013 20:35
Shakaras
   
Ocena:
+2

No cóż, jest dodatek Восток, może będzie i Запад :) i coś tam się znajdzie.

 

25-11-2013 20:43
KFC
   
Ocena:
0

racja, racja, coś mi się potentegowało, btw. nie wiem czy zauważyłeś Hajda, ale Rosjanie mają trochę hopla na punkcie jakichś settingów w stylu paranormal, Ezoteroryści, Zrimyj Mir i jeszcze Wołczije Sonce - wszystko z jednego wydawnictwa.. Czyżby wychowanie na Bułhakowie przynosiło niezamierzone efekty? ;)

25-11-2013 20:44
Hajdamaka v.666
   
Ocena:
0

@KFC

Niech przynosi takie efekty! Uwielbiam takie efekty! Czekam, az Gramel wyda nasz Wydział X :)

25-11-2013 21:06
KFC
   
Ocena:
+2
Kto wie, w końcu z Puszonem niebawem powrócą ze zdwojoną siła na ring, znaczy na nasz bazar ;)
26-11-2013 00:05
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Mnie to kreci, na tyle, zeby wysmazyc o tym notke.

No domyslam się, że nie pisałeś pod przymusem. Mnie ciekawi, co w tym interesującego - bo trudno mi znaleźć frajdę w stwierdzeniu, o, pierwsze z brzegu:

'Możemy również pędzić na taczance wraz z jedną band hulających po ukraińskich Dzikich Polach, ścierając się w gwałtownych potyczkach z reakcyjną władzą hetmana Skoropadskiego, z karnymi oddziałami armii niemieckiej, z socjalistami Petlury, (...)"

Dla mnie, nieumaka, to puste, nic nie zanaczące nazwy? Co taiego ciekawego jest w osobniku Skoropadskim albo czemu mam się jarać Petlurą?

Ciebie nie musi.

Tu pełna zgoda. Ae jeśli próbowałeś mnie (czytelnika) przekonać że to fajny setting, to muszę ci powiedzeć, że fail na całej linii - to, co ty doceniasz i co ci się podoba dla mnie jest zbyt hermetyczne i obce, bym widział coś więcej, niż twój entuzjazm, niewątpliwie wielki. To taka uwaga czytelnika co do samego tekstu, nie bierz personalnie.

Pamietaj, ze ja poswiecilem 5 lat zycia, aby poznac jezyk ukrainski, a magisterke pisalem wlasnie o czasach rewolucji pazdziernikowej/wojny domowej.

To w sumie nie jest wyznacznik niczego, wierz mi. 5 lat życia poświęciłem na badanie wikińskich ringfortów na wschodnim wybrzeżu Irlandii i celtyckich miejsc kultu (Hill of Tara i te sprawy), ale nie czyni to ze mnie osoby rajcującej się Yggdrasilem RPG czy, nie dajcie bogowie, "Poza Czasem".

26-11-2013 08:58
Hajdamaka v.666
   
Ocena:
+6

@Zigzak

Widzisz, każdego kreci co innego. Swego czasu tu na forum był projekt cyberpunka od strony korporacji. Ja zupełnie nie wiem co jest fajnego w grze o przepychankach miedzy działami, ale wiele osob było mocno zaangażowanych w ten temat.

Moglbym teraz wysmazyc notke o tym, co fascynuje mnie w tamtych czasach i w tamtym teatrze dzialan. Tyle tylko, ze tak naprawde nie zalezy mi na przekonywaniu Ciebie do tej gry czy do zainteresowania sie tamtymi czasami. Nie jestem firma, a Ty nie jestes moim targetem. Podzielilem sie na fanowskim blogu moja minirecenzja fajnej, dla mnie, gry i na tym tak naprawde koniec tematu.

26-11-2013 09:12
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Moglbym teraz wysmazyc notke o tym, co fascynuje mnie w tamtych czasach i w tamtym teatrze dzialan. Tyle tylko, ze tak naprawde nie zalezy mi na przekonywaniu Ciebie do tej gry czy do zainteresowania sie tamtymi czasami.

Ech, moc edukatorska w narodzie ginie. Siłaczka przewraca się w grobie :)

Oczywiście IMHO, ale skoro ci nie zależy... to może sam uznajesz, że nie jest to na tyle ciekawa rzecz, by kogoś mogła zainteresować? Ja oczywiście dziękuję, że chciałeś się podzielić, zawsze to lepiej wiedzieć więcej niż mniej. Ale tak sobie myślę. Gdybyś jednak wykazał jakieś zapędy edukatorskie, porwał, niczym młody ulianowski rewolucjonista za sobą tłumy, zachęcił je do eksploracji tego fascynującego świata, to kto wie, może i oddtaile i inni niegramotni w języku Bułhakowa doczekaliby się wersji PL? I mogliby się cieszyć razem z tobą, a ty z nimi?

Brak tu tylko języka korzyści.

26-11-2013 11:06
oddtail
   
Ocena:
+3

@Z: ja w temacie Rosji radzieckiej nie siedzę, nie jestem ani ekspertem, ani pasjonatem w tej dziedzinie. A mimo to "zapędy edukatorskie" Hajdamaki, choć uważasz je za niewystarczające zainteresowały mnie settingiem, czyli wywołały jakiś efekt.

Może po prostu nie jesteś targetem notki?

26-11-2013 11:14
karp
   
Ocena:
+6

@ Z

To notka blogowa na polter.pl , a nie na zigzak.wie.lepiej.com. Dasz wiarę, że Hajda mógł ją popełnić nie myśląc w ogóle, że akurat Ty tu zajrzysz? Ja wiem, że niektórzy wchodząc na polterbogi spodziewają się wszystkiego tylko nie erpegów, ale jak widać są tu jeszcze tacy, którzy o nich piszą (np. Hajda) i tacy którzy czytają (np. ja) - wiec w czym problem? jeden lubi młode dziewczęta, a inny kwaśne jabłka, jeden Red Land, a inny Warhammera.

A tak swoją drogą to, że nie wiesz kim był Skoropadski, a tym bardziej Petlura, to akurat żaden powód do chluby, bo to wiedza na poziomie szkoły średniej (przynajmniej kiedyś).

26-11-2013 14:16
Z Enterprise
   
Ocena:
0

@karp

Chyba gdzieś, zwabiona zapachem rzezi, wpadła tu ta suka, bariera komunikacyjna. Myślę, że odkręcanie tego, co sobie nadinterpretowałeś, nie ma za bardzo sensu, ale spróbuję.

1. Czytam opis settingu, wg Hajdamaki  ciekawego i godnego polecenia.

2. Po przedstawionym opisie zastanawiam się, co w tym jst fajnego, albo inaczej - co wg autora jest tu fajnego.

3. Oprócz przytoczenia kilku nazwisk i zjawisk, które niewiele mówią, a które z pewnością są jakimś odnośnikem kontekstowym tworzącym miodność settingu, nie widzę tu nic, oprócz pomysłu na stalkerów w St.P, który topomysł ani jakiś oryginalny, ani nowy nie jest.

4. Naiwny komentuję ten fakt na blogu autora, sugerując pośrednio, że być może stworzył zbyt hermetyczną zajawkę, z której niewiele wynika, i nie oddaje ona miodu, który dostrzega autor. Że być może warto by było rozwinąć swe "edukatorskie zapędy" i nie przestawać na suchym, pozbawionym kontekstu przytaczaniu hermetycznych zajawek. 

5. Pojawia się kolejna polemika w stylu nie-zrozumiałem-chyba-o-co-ci-chodzi-więc-pewnie-trollujesz, z którą polemizować nie sposób.

 

W programie szkoły średniej jest też robienie fikołków, salta i skakanie przez kozła - umiesz? Nie? Wstyd. Bo wstaw sobie, nie każdy z wypiekami na twarzy czytał w podręcznikach do historii o kozackich watażkach sprzed wieku.

26-11-2013 14:51
karp
   
Ocena:
+4

@ Z

Bariera komunikacyjna owszem występuje. Jest notka na blogu, będąca recką fajnego zdaniem autorem settingu. Kilka osób dowiaduje się o settingu, kilku pomysł się podoba, a jeszcze innym nie - luz. Autor notki dopuszcza, że komuś się setting (lub recka) nie spodoba, tak to już bywa. Ty natomiast stwierdzasz, że dla Ciebie to za mało i albo należy przekonać Ciebie, że to jest fajne przy pomocy innych argumentów, albo zgodzić się z Tobą że setting do bani jest. I nawet jak autor notki mówi "Widzisz, każdego kreci co innego. (...) Moglbym teraz wysmazyc notke o tym, co fascynuje mnie w tamtych czasach i w tamtym teatrze dzialan. Tyle tylko, ze tak naprawde nie zalezy mi na przekonywaniu Ciebie do tej gry czy do zainteresowania sie tamtymi czasami." To Ty dalej musisz pchać swoje na wierzch: "to może sam uznajesz, że nie jest to na tyle ciekawa rzecz, by kogoś mogła zainteresować?"

Nie da się, żeby ktoś mi wytłumaczył, że lody czekoladowe są smaczne, od dziecka ich nie lubię. Żeby było lepiej wcale nie chcę żeby mi to tłumaczono, nie daj Boziu pokazywano. Zaakceptowałem, że mam inny gust, niech sobie inni jedzą na zdrowie.

Tak na marginesie Twój argumet o "fikołkach" jest mocno nietrafiony, gdyż: 1 - doskonale wiem jak wyglądają fikołki, salta i skakanie przez kozła, nawet jeśli nie umiałbym ich zrobić, wiem o czym mówię; 2 - bez problemu zrobię przewrót w przód i w tył, skoczę też przez kozła, niestety nie zrobię salta, ale; 3 - salto nie jest w programie szkoły średniej - chyba że akrobatycznej. Z, Ty w ogóle wiesz jak wygląda salto? Wiesz o czym piszesz?

26-11-2013 15:32
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Karpiu, bariera komunikacyjna przybiera na sile, widzę.

Co do argumentu o fikołkach - głupi, jak wszystkie o programie szkoły średniej. Zapewniam cię, że istnieją ludzie, którzy historię, a zwłaszcza nowożytną, a zwłaszcza "ruskich" mieli głęboko w tyle w szkole sredniej. Ja akurat historią się interesowałem, ale szczerze mówiąc - nie pamiętam wiele z nudnych lekcji o naszych wschodnich sąsiadach. I chyba nie chcesz mi wmówić, że akurat tych dwóch panów trzeba "zakuć na dechę", a bez wiedzy o ich dokonaniach, albo przynajmniej kim byli, nie mam co się pokazywać na salonach polskiej elity intelektualnej, tak pięknie tu reprezentowanej?

Odbiję ci tu piłeczkę - nie wiem do jakiej ty szkoły chodziłeś, ale salto było obowiązkowe za moich czasów i w mojej szkole. Podobnie jak pływanie. Dziwne, że w Polsce są ludzie w moim wieku, którzy nie potrafią pływać. Pewnie tak samo dziwne jak to, że nie każdy miał nauczycieli zainteresowanych nauczaniem w detalu kozaczczyzny.

26-11-2013 15:53
oddtail
   
Ocena:
+1

@Z:

"W programie szkoły średniej jest też robienie fikołków, salta i skakanie przez kozła - umiesz? Nie? Wstyd."

Jeśli ktoś nie jest chory, niepełnosprawny albo nie ma przeciwwskazań natury medycznej, a nie potrafi nawet jako-tako zrobić tego, co jest wymagane przez szkolny program z WFu?

Pewnie, że wstyd =)

26-11-2013 15:53
Kamulec
   
Ocena:
+1

Nie wiedziałem, kim był Skoropadski, aż sprawdziłem przed chwilą na wiki. Za tydzień pewnie nie będę pamiętał.

26-11-2013 17:28
Shakaras
   
Ocena:
0

Nie wiedziałem, kim był Skoropadski, aż sprawdziłem przed chwilą na wiki. Za tydzień pewnie nie będę pamiętał.

Mniej masła w diecie powinno załatwić problemy z pamięcią ;)

26-11-2013 22:08
Kamulec
   
Ocena:
+1

@Shakaras

Akurat nazwiska i daty uważam za najmniej istotne i zapamiętuje na końcu, gdy znam już powiązane z nimi fakty.

27-11-2013 02:32
Cooperator Veritatis
   
Ocena:
+1

Wprawdzie mój rosyjski umożliwia mi mozolne sylabizowanie, ale bardzo mi się setting podoba. Super, że z tego fascynującego okresu, jakim była wojna domowa w Rosji zrobiono coś takiego :) Dzięki, Hajda.

27-11-2013 09:55
Hajdamaka v.666
   
Ocena:
+2

@oddtail

Miło mi :)

@karp

Ja wciąż czekam na Krzyzowca. Od razu uściślę - ten okres historyczny też mnie interesuje i nie musisz mnie przekonywać, że jest fajny ;)

@Cooperator 

Nie ma problemu, właśnie taki był cel tej notki.

@Zigzak

Rozumiałbym Cie, gdybym pisał o kolejnym systemie fantasy w realich pseudośredniowiecznych lub kolejnej space-operze lub cyberpunku. Wtedy faktycznie powstałoby pytanie dlaczego akurat ten setting, a nie tysiac innych. Jednak w tym przypadku mam tylko jedna odpowiedź - widocznie nie kręci Cie ten okres historyczny, bo akurat innych dobrych systemów dziejacych się w tym okresie nie znam. Dziękuje, do widzenia.

 

27-11-2013 17:27
Gawk
   
Ocena:
0

Pal diabli scenerię (tło i tak jest tłem), ale wydaje się to cokolwiek interesujące. Tylko ten jensyk... Szkoda.

28-11-2013 05:46

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.