string(15) ""
» Blog » Cyberpunk 2020: Niewygodny Człowiek
03-04-2012 21:17

Cyberpunk 2020: Niewygodny Człowiek

W działach: Cyberpunk 2020 | Odsłony: 1270

Cyberpunk 2020: Niewygodny Człowiek

Przedmowa 

Poniżej, scenariusz filmowej sesji Cyberpunka 2020, czyli nekromancja systemowa w czystej postaci :-D Rodzajowy powrót do przeszłości, w kontekście gry z przeszłości o przyszłości :-D Życzę miłej lektury.  

 

„Niewygodny Człowiek”

 

Konflikt. Człowiek, który musi umrzeć.

W Night City, dochodzi do walki na szczytach władzy. Krwawa rywalizacja pomiędzy Guntechem i Weaponcorpem trwa. Eskalacja następuje, gdy dyrektor departamentu bezpieczeństwa publicznego Robert Hudson, dowiaduje się, że jego syn Brian utracił menadżerskie stanowisko w Guntechu. Trwa przetarg na dozbrojenie służb porządkowych. Dyrektor ma zamiar zerwać wcześniej zawarty kontrakt z Guntechem, i wybrać droższą ofertę Weaponcorpu. Dzieląc się tą informacją, ze swoim przyjacielem i zastępcą Colinem Otisem, wydaje na siebie wyrok śmierci, podpisany przez pomocnika na pensji Guntechu. Zastępca ma liczne powiązania w wydziale wewnętrznym policji, i to właśnie on ma zorganizować zamach na niewygodnego dyrektora.  

 

Role

W scenariuszu, pojawiają się dwie role skorumpowanych policjantów, umoczonych po uszy w skomplikowanym bagnie brudnych spraw, niejasnych zależności i przysług. Kolejna rola to szef gangu motocyklowego Hells Patriots. Ostatnią funkcją w fabule jest Solo, wolny strzelec pracujący na swoją reputację, samotny myśliwy w miejskiej dżungli.  

 

Napisy Początkowe…

 

Napis na Czarnym Tle

 

„…Nasze życie jest jak pieprzona kreskówka – krótkie i kolorowe…”.

- Chrom, Solo  

 

0. Czołówka. Początek kreskówki.

Wejściówka przedstawia rozpoczynającą się kreskówkę. Po zakończonych napisach początkowych, widać obraz z perspektywy pomieszczenia, w którym stoi telewizor. W tym miejscu, przechodzimy do sceny z prologu „Styl ponad wszystko”.

 

1. Prolog. Styl ponad wszystko.

Scenografia

Squat w Slumsach, zasłonięte okna, gdzieniegdzie promienie słońca przedzierające się przez czarne folie, pomieszczenie w górnych partiach budynku, zadymiona przestrzeń, słychać włączony telewizor, na którym leci kreskówka.

Wydarzenia

Przed telewizorem, siedzi Solo Chrom, i czyści swoją tytularnie chromowaną spluwę, której zawdzięcza pseudonim artystyczny. Jego twarz odbija się w gnacie. Na stole, syntetyczne żarcie i alkohol. W popielniczce, dogasa papieros, leniwie uwalniając tytoniowy dym. Wkrótce później, zjawia się szef gangu motocyklowego, nazywany Prezydentem, wraz ze swoim zastępcą Wiceprezydentem. Dogadują szczegóły przyszłej roboty, po czym opuszczają budynek. Powoli, każdy zaczyna liczyć przyszłe zyski. Całą sprawę nagrał Heroinowy Ali, i według relacji nie był na haju, co rzadko mu się zdarza, więc sprawa powinna być czysta, przy tak dużej dozie wyrzeczeń.  

 

2. Zawiązanie akcji. Symfonia miasta.

Scenografia

Brudne ulice miasta, Slumsy, narkomani i prostytutki przeplatający się w krajobrazie z szemranymi typami, światła ulicznych latarni odbijające się w szybach wozów, przekrój kabla, wizualizacja dźwięków, w tle Chilloutowa muzyka wdzierająca się do środka auta, dymiący papieros, krzywe uśmiechy, ciemne okulary i szykowne garnitury.

Wydarzenia

Carter i Lips słyszą wezwanie przez policyjne radio, dyspozytor kieruje ich na miejsce obrabowanego banku. Na miejscu, zastają zastrzelonych ochroniarzy i osoby postronne, wokół kordon utworzony z taśm i gapiów. Migają światła na radiowozach, spisywane są zeznania naocznych świadków, ludzie okazują zróżnicowane zachowania po napadzie. Miejsce oblepione jest przez wszędobylskich reporterów. Gruby sierżant pączkiem i kawą wita gliniarzy. Funkcjonariusze są na pełnym luzie, chociaż nic nie brali. Sytuacja jest jasna, wywiad informował o tym, że może dojść do skoku, ale oni pozwolili na całe zdarzenie, aby mieć frajerów z ulicy, którzy nie będą mieli wyjścia, i przystaną na ich warunki, co do ważniejszej sprawy. Miało być czysto, szybko i sprawnie, bez żadnych trupów, ale jak widać nie wyszło. Dlaczego w tym cholernym mieście, każda prosta robota kończy się strzelaniną w O.K. Corralu, nie odpowie nawet najlepszy Solo. Zresztą, oni zajmują się poważniejszymi sprawami, a do takich robót trafiają partacze – ludzie z chałupniczym zapędem do zabijania, nie należący do cechu, których biura mieszczą się w miejskich kartonach.  

 

3. Rozwój akcji. Retrospekcja. Bankowa kabała.

Scenografia

Postrzelane ściany, rozmazany obraz widziany przez pot wdzierający się do oczu, krzyki rannych, umierających na chodniku, wyrwa w ścianie, gruz, pył, krew uciekająca z bandyty, niczym z postrzelonego zwierza, ryk silników motocyklowych, człowiek w płaszczu uciekający przez zaułki z workiem pieniędzy. 

Wydarzenia

Wszystko miało pójść jak z płatka, ochroniarze mieli poddać się bez nadmiernego kowbojstwa, kasjerki oddać szmal, a samochód odpalić. MIAŁO!. Bo, teraz, to wszystko BYŁO nieistotne. Ktoś sypnął na sto pięćdziesiąt, a może i na więcej, bo trzeba byłoby tę kasę policzyć. Chrom biegł z workiem pieniędzy, niczym Hasselhoff w Słonecznym Patrolu, miał też chęć pogadać poważnie ze swoim samochodem, jak wyżej wspomniany aktor w Nieustraszonym. Teraz, ważne było, żeby nawiać, bo kiedy pojawiają się trupy, w grę wchodzi kara śmierci, a on był jeszcze młody, i chciał przenieść się ze swojego kartonu do trochę lepszej dzielnicy.

 

Nomadzi z Hells Patriots mknęli jak dzicy, uciekając przed radiowozami. Raptem kilku, udało się wyrwać z zasadzki, łącznie z Prezydentem. Wszystko miało pójść jak z płatka, ale kiedy Psycho D odstrzelił łeb jakiemuś Białemu Kołnierzykowi, który nie znał hymnu, cała akcja zaczęła przypominać zepsuty Domino Day.  

 

4. Punkt kulminacyjny. Grupa specjalna puka zawsze raz. 

Scenografia

Drzwi do mieszkania rozwalone taranem, pospani i naćpani motocykliści śpiący po mieszkaniu, góra koksu na stole, kasa z napadu, Solo jedzący płatki i oglądający kreskówkę, ludzie w czarnych mundurach i kominiarkach uzbrojeni po zęby, wyłaniający się z dymu, bezcenny widok zatrzymanego mordercy z łyżką w ręku.

Wydarzenia

Wszyscy członkowie gangu i zabójca witają się czule z glebą. Po czym, szybko trafiają do nieoznakowanych samochodów osobowych. Gliniarze żegnają się z gośćmi z grupy szturmowej. Wozy zamiast na dołek, ruszają w przeciwnym kierunku…

 

5. Rozwiązanie akcji. Pod napięciem.

Scenografia

Bezkresne tereny daleko za miastem, linia wysokiego napięcia, wiatr podnoszący piasek z ziemi, ludzie w czarnych okularach i szykownych garniturach, nie wyglądający na gliniarzy.

Wydarzenia

Schwytanym zostaje przedstawiona prosta propozycja, mają sprzątnąć dyrektora Hudsona, a w zamian otrzymają wolność. Część aresztowanych siedzi już w pudle, i to im gliny mają zamiar podbić sprawstwo. Kiedy członkowie gangu zaczynają cwaniakować, Carter bezceremonialnie wyjmuje gnata z tłumikiem, i strzela jednemu z nich w łeb, taka sytuacja powtarza się jeszcze trzy razy, zanim Prezydent dochodzi do słusznych wniosków. Goście wiedzą, że gliny później będą chciały się ich pozbyć, ale nie mając wyjścia, podejmują szaloną grę.  

 

6. Finał. Szybkie jedzenie bywa zabójcze.

Scenografia

Szykowna restauracja „Kleopatra” w Centrum, ochrona, elegancki wystrój, dyrektor Hudson wraz z synem siedzący przy stole w towarzystwie dwóch goryli ze słuchawkami w uszach, Jazzowa muzyka w tle.

Wydarzenia

Bohaterowie wjeżdżają do Centrum policyjnym wozem, zmieniają samochód, następnie uzbrojeni w długą broń obstawiają teren, i zakładają obserwację, kiedy cel jest na miejscu, Chrom i Prezydent wchodzą do środka w maskach zwierzaków z wcześniej wspominanej kreskówki, otwierają ogień do ochroniarzy i ludzi przy stoliku. Wszystko trwa chwilę, na dodatek, wychodzą z miejsca w jednym kawałku. Kiedy mają się zwijać, słyszą głos syren, o kilka minut za wcześnie… Później, słychać już tylko strzały, ich ciała stają się bezwładne, a wszystko przestaje być już istotne, liczy się tylko ta bezwładność, i uciekające jak para myśli.  

 

7. Epilog. Kilka prawd z telewizora.

Scenografia

Obraz z telewizora na Squacie, miejsce zamachu na dyrektora Hudsona, restauracja Kleopatra w tle, reporterka podająca wieczorne Newsy.

Wydarzenia

Media przestawiają sytuację w ten sposób, że zamach był najprawdopodobniej odwetem na szefie departamentu bezpieczeństwa publicznego, za rozbicie gangu Hells Patriots. Zamachowcy już więcej nikomu nie będą zagrażać, tak samo jak gang. Następnie, w telewizji leci materiał egzaltujący osobę dyrektora, który jeszcze przed śmiercią, wybrał tańszą i korzystniejszą ofertę Guntechu, i doposażył policję w walce z przestępczością zorganizowaną, lecz sam poległ na służbie. Przejście. Wnętrze samochodu. Dwaj ludzie w szykownych garniturach. Jeden z nich naciska przycisk, włączając radio, słychać tę samą Chilloutową muzykę, co na początku. Zaciemnienie. Przejście.  

 

8. Zakończenie. Koniec kreskówki.

Zakończenie przedstawia koniec kreskówki, pojawiającej się w czołówce i prologu. Napisy końcowe z kreskówki są napisami końcowymi opowieści, jednak Chilloutowa muzyka pozostaje, budując kontrapunkt.

 

Czarne Tło…

Muzyka…

Napisy Końcowe…

 

Posłowie

Serdeczne podziękowania dla Kudłatego, Timona, Whitlowa i Cezara, bez których ten scenariusz nie powstałby w takim kształcie.

Komentarze


kbender
   
Ocena:
0
Panie, toż to czysta RPGowa nekrofilia ;)

Jeśli jest, to proszę o więcej!
03-04-2012 21:56
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nekromancja chyba? :P
03-04-2012 22:08
chimera
   
Ocena:
0
W Cyberze zawsze najlepiej strzelać im w łeb, point-blank. Nawet splot podskórny nie pomoże :-)

Arku - sugeruję klasycznego Cybera na Nałęczokon (tak, z cyberowymi zasadami).
03-04-2012 22:16
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Mało koszerny ten cyberpunk (jeśli to miał być rzeczywiście CP2020), tak powiem szczerze. Ale fajnie, że ktoś oprócz nas w to jeszcze grywa :-)
03-04-2012 22:25
kbender
   
Ocena:
+1
@chimera
W tył czaszki, z jakiegoś dobrego gnata (nie arno czy innej wydmuszki) i jeśli nie był borgiem, to sprawa załatwiona...


A jeśli był borgiem, to sprawa w sumie też załatwiona ;)
03-04-2012 22:29
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie, Gerard - fajnie że jeszcze ktoś oprócz nas, panie "mamy monopol na Cyberpunka" :P :)
03-04-2012 22:30
Arkadiusz Rygiel
   
Ocena:
+2
Kbender, jeśli jeszcze będzie grany, to na pewno wrzucę. Także można spodziewać się jeszcze jakiejś nekromancji w przyszłości :-)

Chimera, jasna sprawa, po to przecież nKon jest! Co do zasad, to oczywista oczywistość, CP2020 bez swoich reguł, to nie CP2020 :-)

Gerard, różnie to bywa z tą koszernością :-) Temat gry, tematem gry, a temat scenariusza, tematem scenariusza :-) Również, cieszę się, że prawdziwi Truskulowcy mają się dobrze :-)

Zigzak, Panie!, w takim razie, to już nie monopol, chyba, że w kontekście sklepu, co by też tłumaczyło, skąd ta polifonia :-D

Patrząc na kontekst, pozwolę sobie zakończyć tradycyjnym Cyberpunk's Not Dead! :-D

Pozdrawiam,
Arek
04-04-2012 00:12
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
Ostatnio mocno się zastanawiałem czy popularność OldTróRPGów wynika z nieskrywanego sentymentu czy też niechęci graczy do poznawania nowych systemów i reguł ;p
04-04-2012 00:20
kbender
   
Ocena:
0
@Tyldodymomen

Podchwytliwe pytanie: Czy jest to test jednokrotnego wyboru? Bo jeśli tak, to decyzja jest bardzo trudna...
04-04-2012 00:59
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
T-men, to proste jest przecież.
Stare systemy są stare (-), sprawdzone (+), znajome (+) i dośc mocno "skoncentrowane", mają też bardziej jednolity, wierny fandom (+) niż nowe gry, które masowo się pojawiają ostanio.
Nie walą aż tak na odległośc komerchą i usilnymi próbami przedstawienia czegoś nowego, albo wtórnego.

Poza tym wcale nie jest powiedziane, że stare systemy nie są dobre (w sensie mechanik) czy nie wytrzymują konkurencji z nowymi produkcjami. Niby jest jakaś ewolucja, tylko czy ona w kazdym przypadku służy czemuś dobremu?
Cyberpunk, ZC czy Warhammer akurat w PL są jak krokodyle, szczyty ewolucji, pomimo swoich braków- nie potrzeba się z nich przesiadac na coś nowszego, bo po prostu nie ma po co, doskonale wypełniają swoją niszę u swoich użytkowników.
04-04-2012 01:47
chimera
   
Ocena:
+1
"Krokodyle" - piękne porównanie! Już sobie wyobrażam te teksty - "Zagrajmy w jakiegoś krokodyla."

Plusuję podwójnie :-)
04-04-2012 10:20

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.