string(15) ""
» Blog » Cyberpunk 2012
19-01-2012 14:49

Cyberpunk 2012

W działach: Pierdoły | Odsłony: 95

Cyberpunk 2012
Właśnie przeczytałem oficjalne oświadczenie prasowe… pirate baya

Tutaj link http://static.thepiratebay.org/legal/sopa.txt

Słuchajcie... od kilku (-nastu) lat słyszy się, że cyberpunk przestał być popularny i modny bo stał się rzeczywistością. Jak tu się zgodzić z tą tezą skoro za oknem nie ma wiecznej deszczowej nocy, po ulicach nie biegają cyborgi z cyberspluwami, a po naszych niebach nie latają migoczące w ciemności fury rodem z Blade Runnera. Mimo to myślę, że teraz bez wątpliwości możemy powiedzieć, że cyberpunk ukradkiem przedarł się do rzeczywistości. Tak ja wiem, że wielu ludziom brakuje implantów, myślących komputerów, decków o większej mocy obliczeniowej niż mózg szczura, czy wchodzenia własnym umysłem do sieci – jednak to wszystko efekciarskie gadżety, które choć fajne nie stanowią kwintesencji cyberpunku.

Wiadomo, znawcy literatury zaraz wskażą takie elementy jak 3M: miasto, maszyna, masa; socjodarwinistyczne społeczeństwo, modernizm, futuryzm, konflikt technologii z człowieczeństwem, rabunkowa gospodarka, moralność itd.

Mądre słowa, mądre słowa, mądre słowa.

Tak naprawdę dużo starsze dzieła już wielokrotnie podejmowały polemikę na tamte tematy i choć to motywy ważne to nie są w cyberpunku najistotniejsze.

Według mnie to, co naprawdę oddzieliło cyberpunk od innych SF to obok specyficznej stylistyki dwa elementy:

1. Informacja jest „samoświadoma” i „dąży do bycia wolną”. Nie jest to wyssane z palca. Jako przykład może tu posłużyć biologiczna koncepcja tzw. „samolubnych genów” (zainteresowanych odsyłam do dzieła pana Dawkinsa). Jak teraz o tym myślę, jest to dokładnie to samo, tylko że medium jest odmienne – zamiast faktów są geny, zamiast świadomości ludzkiej jest ciało osobnika. Tu oczywiście nie chodzi o opisanie czyjejś motywacji, bo zarówno geny jak i fakty takowej nie mają, ale sposobu działania zjawiska.

Ludzie uwielbiają rozmawiać, wymieniać się danymi, opowiadać historie i się kłócić – to sposób rozprzestrzeniania się informacji. „Hej fajny artykuł, wrzucę go na ścianę facebooka!”.

2. Bunt! Kim byli nasi protagoniści w tych opowieściach? Wyrzutkami, ludźmi wyjętymi spod prawa, którzy świadomie lub nie byli swoistymi katalizatorami uwalniania informacji! To oni sprzeciwiali się złym i zakłamanym korporacjom. Oczywiście każda korporacja stwarzała pozory dawania miejsc pracy, wspierania wartości rodzinnych i amerykańskiego snu. To były kłamstwa i fałsz, czyli antagoniści prawdy i faktów.

Wcześniej wspominałem o gadżetach. Tak naprawdę wszystko jest, ale jak to w rzeczywistości bywa, jest bardziej trywialne niż w naszej ukochanej fikcji. Internet jest wszędzie (ale tylko tam gdzie to ma sens), kradzieże tożsamości czy kart kredytowych to wbrew pozorom nie jest rzadkość, mamy pirackie „podziemne” fora i strony pokroju wszystkich #chanów, isohuntów, wikileaks itd. Nie ma cybermózgów, ale nie oszukujmy się tą samą rolę spełniają portale społecznościowe i smartfony, dziwaczne ugrupowania - Anonymous? Nie widzę sensu rozwodzić się dalej na ten temat…

Tak, więc dochodzimy do sedna. Dlaczego 2012?

Wczoraj wydarzyło się coś wielkiego, wręcz przełomowego dla świadomości wielu elit naszego świata. W związku z protestem przeciwko SOPA wyłączono wikipedię. Kompletnie. Nie mogłem znaleźć informacji o najnowszym Wipeoucie do PS2. Większość ludzi by to olała, ale mnie zszokował fakt jak bardzo polegam na wymianie informacji w sieci. Nagle poczułem się jak mańkut XXI wieku. Cholera…

Wracając do samego faktu - protesty te przynoszą efekty. Senatorowie wycofują swoje wsparcie względem SOPA, Barack Obama się tłumaczy. Może właśnie dlatego ludzie tacy jak Rupert Murdoch chcą lobbować rządy w tajemnicy i do szewskiej pasji doprowadza ich świadomość, że plebs może mieć wpływ na decyzję rządu! To lud terroryzuje demokrację! Zaraz…

Ten protest w jakiś sposób zwrócił uwagę ludzi wielu ludzi na zagadnienie informacji, choć oni raczej nie są tego świadomi. Nagle wypływać zaczęły artykuły z jakiś zapomnianych portali dotyczące wielu kontrowersyjnych ustaw, głosowań rządów bez świadomości ich obywateli.

Rada Unii Europejskiej przyjęła porozumienie w sprawie ACTA? Piraci mianujący się obrońcami wolności? 31 grudnia 2011 roku prezydent Barack Obama w wielkiej tajemnicy podpisał „The National Defense Authorization Act for Fiscal Year 2012”, gdzie znajdują się zapiski łamiące prawa człowieka i amerykański Bill of Rights? Bezkrwawa rewolucja i obalenie rządu w Islandii w roku 2010?

Czy ktoś o tym słyszał? Czy w telewizji było o tym głośno? Nawet, jeżeli ostatecznie te sprawy są raczej „przereklamowane”, to i tak są to ważne informacje. Skoro w telewizji jest miejsce dla „trudnych spraw” to powinno się w dzienniku znaleźć i dla tego. Jakoś się nie znalazło.

Mamy więc wszystko: cyberpunków, kłamiące korporacje, budzące się społeczeństwo…


…samoświadomość informacji? Ilu z was zaczęło szukać informacji w sieci na temat tych spraw, o których ledwie wspomniałem?

Komentarze


kbender
   
Ocena:
+1
Czytałem (jak zwykle muszę poszukać gdzie, jak znajdę w mieszkaniu to podepnę linka) bardzo ciekawy artykuł dotyczący sposobu w jaki przenoszą się idee. Nie chodzi już tylko o marketing wirusowy, trendsetterów ale o to, że ludzie dzielą się wszystkim, poglądami, nawykami żywieniowymi, modą. Przez lata wydawało mi się, że to ja kształtuję swoje otoczenie dobierając znajomych, ale jak się okazuje jest dokładnie na odwrót, to znajomi kształtują mnie.

Każda osoba w naszym otoczeniu w jakiś sposób na nas wpływa. Policzcie, z iloma osobami spotykacie się na co dzień. A teraz policzcie, na ile z tych znajomości macie wpływ.

Informacji uwolnionej nie da się zatrzymać, można tylko spowolnić jej rozprzestrzenianie. Różne koncepcje się ścierają, w powszechnej świadomości wygrywa ta najbardziej chwytna, najlepiej dostosowująca się i najprostsza. Działa dokładnie ten sam mechanizm co w wirusach.

Masz rację, Cyberpunk już się dzieje, bez tych wszystkich chwytliwych błyskotek i gadżetów. Pierwsze protezy wojskowe wykorzystywane na polach bitwy przez armię USA, rzesze wykluczonych z życia społecznego, protesty społeczne w społeczeństwach bogatych, wojny gospodarcze i ataki hakerskie w cyberprzestrzeni... To wszystko się dzieje, bez tych fantastycznych błyskotek.
19-01-2012 15:13
Aesandill
   
Ocena:
0
1. Memy

@ kbender niżej
W podpunkcie 1 Headbanger opisuje informacje kopiującą się jak gen, podlegającą podobnym prawom. to się nazywa Mem.
Mogę zapodać link do Wiki, ale po co ;)
19-01-2012 15:32
kbender
   
Ocena:
0
@Aes
Rozwiniesz temat. Bo chodzi Ci o "najmniejszą jednostkę informacji" w jakim kontekście?
19-01-2012 15:37
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Gibson widział wszystko poetycko - choć pisła prozą, jego wizję Cyberpunka nakreślała Sztuka, Wizja. Więc trochę jakby ktoś czytając Słowackiego wyobrażał sobie rzeczywisty świat.

"Światło Wirtualne" - czytaliście to?
Oprócz tytułowego gadżetu to praktycznie nas świat - mniej w nim futurystyki niż w podobym "Strange Days".

Zamiast "odczłowieczającej cybernetyki" mamy "upadek moralności" - w cudzysłowiu, bo każde pokolenie widzi degenrację kolejnego - za moich czasów... itd.

cytując ICE - T:

"If this song is true, we are living in the Last Days." - Bodycount "Last Days"
19-01-2012 15:46
Headbanger
   
Ocena:
+2
Jest gorzej niż się mogło wydawać. Wczoraj FBI zamknęło Megaupload. Serwery firmy postawione były, Waszyngtonie, Virginii, Kanadzie, Holandii i Nowej Zelandii... lokalne władze w odpowiedzi na nakaz płynący od agencji, weszli, zabrali serwery łącznie z okablowaniem i aresztowali 4 osoby.

W odpowiedzi anonymous atakiem DDoS zablokowali na kilka godzin strony FBI, DoJ i innych firm związanych z kontrowersyjną ustawą.

1 wojna internetowa?
20-01-2012 09:24
kitsune
   
Ocena:
+1
Co najmniej trzecia cyberwojna. Estonia 2007, Gruzja 2008. Niektórzy eksperci doliczają jeszcze ataki na Litwę.
20-01-2012 11:23
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
"Wczoraj wydarzyło się coś wielkiego, wręcz przełomowego dla świadomości wielu elit naszego świata. (..) Nie mogłem znaleźć informacji o najnowszym Wipeoucie do PS2"

Lol.

"Bunt! Kim byli nasi protagoniści w tych opowieściach? Wyrzutkami, ludźmi wyjętymi spod prawa, którzy świadomie lub nie byli swoistymi katalizatorami uwalniania informacji! To oni sprzeciwiali się złym i zakłamanym korporacjom. "

Czy poza Johnny Mnemonic-em jest jakaś cyberpunkowa opowieść, w której zła korporacja ciemięży ludzi?

"budzące się społeczeństwo…"

To nie jest budzące się społeczeństwo, to są gotowe do wypełnienia druki i telefony do senatorów podawane na tacy. 3/4 z tych, którzy z nich skorzystali nadal pewnie nie wie o co dokładnie chodzi w SOPA i PIPA, po prostu zaufali autorytetom organizatorów tej akcji.
20-01-2012 12:23
Headbanger
   
Ocena:
0
"3/4 z tych, którzy z nich skorzystali nadal pewnie nie wie o co dokładnie chodzi w SOPA i PIPA, po prostu zaufali autorytetom organizatorów tej akcji."

Wątpię żeby kiedykolwiek się dowiedzieli.

"Czy poza Johnny Mnemonic-em jest jakaś cyberpunkowa opowieść, w której zła korporacja ciemięży ludzi?"

Nie bierz tego zaraz dosłownie, ale skoro tego chcesz to dla przykładu GITS, Raport Mniejszości, Ubik, Pamięć Absolutna... itd. itp. trochę tego się znajdzie...

A i nie ma złych korporacji, są bezwzględni ludzie na różnych szczeblach korporacji.
20-01-2012 12:59
Aure_Canis
   
Ocena:
+3
"lud terroryzuje demokrację"

Piękne.
20-01-2012 13:14
Brilchan
    Propos samoświadomej rozprzestrzeniającej się informacji
Ocena:
0
Krótki i przystępny wykład o memach i ich wpływie na technologie.

http://www.ted.com/talks/susan_bla ckmore_on_memes_and_temes.html
22-01-2012 22:58
Kamulec
   
Ocena:
0
"budzące się społeczeństwo…"
W totalitaryzmie obywatel musi umieć czytać, by być podatny na propagandę. Internet to jeszcze jeden sposób docierania do mas, lecz o dużej bezwładności. Łatwo zebrać szable, lecz nie jest jasne, przeciw czemu się zwrócą.
23-01-2012 02:15
Malaggar
   
Ocena:
0
To lud terroryzuje demokrację! Zaraz
Arystoteles uważał, że politea jest dobra, ale demokracja to wynaturzenie. Właśnie dlatego, że są to rządy motłochu.
23-01-2012 06:36
Headbanger
   
Ocena:
0
@Kamulec

O ile w ogóle przeciw czemukolwiek się zwrócą. Równie prawdopodobny jest krótki zryw i następujące po nim rozproszenie.
23-01-2012 07:15
Nuriel
   
Ocena:
0
W totalitaryzmie obywatel musi umieć czytać, by być podatny na propagandę

No bo przecież władze w państwie totalitarnym radia i telewizji nie znają.
23-01-2012 15:40
Headbanger
   
Ocena:
0
Oj znają... i to znają bardzo dobrze...
23-01-2012 15:49
Kamulec
   
Ocena:
0
Lud głosuje, a nie rządzi.
23-01-2012 20:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.