» Blog » Crowdfunding
05-01-2015 14:06

Crowdfunding

Odsłony: 913

Od dłuższego czasu ze sporym zainteresowaniem obserwuje rozwój crowdfundingu  Nie jestem oczywiście w tym osamotniony – to samo czynią chcący zdobyć finansowanie dla swoich projektów, użytkownicy platform crowdfundingowych, czy ostatnio coraz częściej ekonomiści.

Crowdfunding bez wątpienia stwarza znaczne możliwości pozyskania środków finansowych dla fanów chcących sfinansować swoje projekty. Kilkukrotnie z przyjemnością wspierałem ciekawe projekty fanowskie, czy szerzej oddolne. Kiedy widzę projekty organizowane przez firmy już na starcie mam jednak spore wątpliwości – nie podobają mi się próby przeniesienia ryzyka biznesowego na konsumenta i model, w którym crowdfunding finansuje koszty produkcji, a zyski trafiają na konto firmy, która wcześniej przy stosunkowo niskim koszcie transakcyjnym przerzuciła ryzyko na inne podmioty.

Martwi mnie również niepewność odnośnie praw konsumentów w crowdfundingu. W naszym kraju ostatnimi czasy najgłośniejszym projektem, który mimo zebrania pieniędzy się nie udał jest projekt sfinansowania powrotu magazynu Secret Service, który dość szybko okazał się jednak być magazynem Pixel. Podejrzewam, że osobom, które powierzyły twórcom projektu swoje pieniądze będzie dużo trudniej je odzyskać niż gdyby po prostu zakupiły prenumeratę.

Oddzielną kwestią są opóźnienia. Badanie opublikowane w roku 2012 wskazuje, że ponad połowa projektów sfinansowanych na Kickstarterze, które obiecywały dostarczenie pewnych dóbr finansującym czyni to z opóźnieniem, a średni okres opóźnienia to około 2 miesiące.

Ciekawym zagadnieniem jest także temat crowdfundingu udziałowego, za którego pomocą czasami próbuje się omijać regulacje dotyczące rynku kapitałowego.

Liczę, że w najbliższym czasie pojawią się sensowne regulacje wzmacniające prawa konsumentów podczas zbiórek crowdfundingowych, których brak moim zdaniem w dłuższym okresie jest barierą rozwoju zarówno platform crowdfundingowych.

Szczęśliwego Nowego Roku;)

Komentarze


Kamulec
   
Ocena:
+1

Moim zdaniem spokojnie można używać terminu "zbiórka społecznościowa".

05-01-2015 18:24
Zuhar
   
Ocena:
0

Niestety mam podobne odczucia co do finansowania społecznościowego za którym stoją podmioty gospodarcze. Sporo tu miejsca do nadużyć.

05-01-2015 19:27
-DE-
   
Ocena:
+1

Wole termin "zebry domoroslych biznesmenow z deficytem odpowiedzialnosci za wlasne decyzje".

05-01-2015 19:29
Enc
   
Ocena:
+1

A moim zdaniem to ekstra sprawa, jeśli tylko ludzie nie drą szat, że tłum nie chce fundować tego, co sobie wymyślili wydać. Tyle tylko, że faktycznie, jest pole do nadużyć (vide SS/Pixel) i jakość gotowego produktu jest nieznana. Sam się nabawiłem ostrego sceptycyzmu do polskiego cf od "XXX stron" w Adventurersach.

05-01-2015 20:00
Gotlib
   
Ocena:
0
"XXX stron" to jak literówka, nie ma żadnego wpływu na jakość przekazywanej treści. Po za tym w B&B jest dużo lepiej :-)
06-01-2015 00:56
Enc
   
Ocena:
+1

XXX stron to wierzchołek góry lodowej :)

06-01-2015 02:03
KFC
   
Ocena:
0
Czorny niestety ma rację Adv. Ma np źle przetłumaczoną umiejkę a to już poważne niedopatrzenie zwłaszcza przy tak krótkim tekście. Nie licząc pomniejszych baboli pokroju nie tej cyferki co trzeba itp.
06-01-2015 10:22
Olórin
   
Ocena:
0

PixelGate doskonale ilustruje obawy zawarte w powyższym wpisie.

06-01-2015 13:57
banracy
   
Ocena:
0

Adventurers jest ogólnie niezbyt warte uwagi, więc to raczej mała strata. Kupiłem tylko dlatego, że był Kickstartowany razem z B&B i jakoś nie zorientowałem się w hurraoptymistycznej atmosferze, że to straszna bieda. 

06-01-2015 15:44

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.