» Artykuły » Inne artykuły » Coś na progu 2/2012 - omówienie numeru

Coś na progu 2/2012 - omówienie numeru

Coś na progu 2/2012 - omówienie numeru
Coś na progu swym najnowszym numerem uczyniło kolejny krok, aby na stałe zapisać się w pamięci fanów opowieści niesamowitych.

_________________________


Publicystyka

Pierwsza część numeru, najbardziej obszerna treściowo, zawiera dziewięć artykułów publicystycznych na temat szeroko pojętej fantastyki. W eseju zatytułowanym Dobre złego początki – Edgar Allan Poe autorstwa Clive’a Barkera możemy się dowiedzieć o tym, jak młodzieńcza fascynacja jednym z przedstawicieli czarnego romantyzmu wpłynęła na drogę twórczą Barkera. Zachowując sentymentalny ton tekstu, autor poddaje także krótkiej analizie jedno z opowiadań Poego (Maska Czerwonego Moru). Twórca Potępieńczej gry zwraca uwagę na to, że siłą dzieł XIX-wiecznego amerykańskiego pisarza jest przede wszystkim skupienie się na zgłębianiu mrocznej strony duszy człowieka, co uczyniło z Poego mistrza opowiadań grozy.

Kolejny tekst, tym razem autorstwa Szymona Stoczka pod tytułem Wiek pary, wiek lęku, to próba przybliżenia tematyki związanej z literackim steampunkiem. Artykuł przeglądowy oferuje nam zapoznanie się pokrótce z historycznym, XIX-wiecznym kontekstem niektórych ze współczesnych powieści tego nurtu, wyodrębnia także nowy, krystalizujący się dopiero podgatunek – steampunk horror. Stoczek zauważa, że historie grozy, udekorowane w elementy alternatywnej rzeczywistości poprzez swoją hybrydowość mogą stanowić interesującą lekturę dla wielu czytelników.

Tekst Steampunk – dźwięki wiktoriańskiej pary Mateusza Wacyry jest za to poświęcony interesującym eksperymentom muzycznym inspirowanym stylistyką steampunku. Dzięki niemu możemy zapoznać się z takimi twórcami jak Doctor Steel, Emilie Autumn czy też steampunkową kapelą Abney Park, która swój wizerunek sceniczny oparła na bogatej wyobraźni odwołującej się do alternatywnego świata techniki. Interesujący tekst przybliżający kawałek ciekawej muzycznej historii.

Paweł Klimczak na stronach Tajemniczego kosmosu Ray’a Bradbury’ego dokonuje rzetelnej analizy spuścizny literackiej amerykańskiego pisarza. Warto zaznajomić się z tekstem, aby poznać między innymi strategie narracyjne, jakimi operował autor 451 stopni Fahrenheita lub też dowiedzieć się o kilku cennych informacjach, dotyczących opowieści grozy stworzonych przez niedawno zmarłego, czołowego twórcę światowej fantastyki.

Moda na retro to z kolei artykuł zaprezentowany przez Kamila Dachnija, skupiający się między innymi na filmowym projekcie Grindhouse, stworzonym przez Quentina Tarantino i Roberta Rodrigueza a także innych współczesnych produkcjach, które zostały zainspirowane przez filmy z nurtu exploitation. Dachnij proponuje nam krótką, acz ciekawą podróż po świecie współczesnej kinematografii, przybliżając czasem prawdziwe perełki (jak chociażby sugestywny film sci-fi Beyond The Black Rainbow). Jedno ze zdań kończących artykuł wzbudziło jednak we mnie poczucie dyskomfortu: "Od czasu premiery Grindhouse większe zapotrzebowanie na retro tylko umacnia argumenty o cykliczności kultury". Doprawdy trudno się zgodzić, jakoby kultura była zjawiskiem cyklicznym, stale powtarzającym się procesem, jedynie odtwarzającym utarte schematy i modele zachowań, tudzież filmowe pomysły. Następne zdanie mówi co prawda o "recyklingu" pomysłów w kinematografii, jednak w połączeniu z poprzednim wkrada się tu chaos, którego należałoby unikać.

W dziale publicystyki naprawdę udanie prezentuje się tekst Joanny Kułakowskiej dotyczący elementów fantastyki w literaturze Młodej Polski. Autorka ze znawstwem i w interesujący sposób ukazuje nam kawałek, wciąż mało znanej szerszemu gronu czytelników, historii polskiej literatury. Budując kontekst filozoficzny dla dzieł tworzonych w okresie Młodej Polski, odtwarza także powiązania między elementami filozoficznymi, religijnymi czy psychologicznymi, jakie zachodziły w tworzeniu prozy przez takich autorów jak chociażby Bolesław Leśmian czy Stanisław Przybyszewski. Dualizm i demony duszy, czyli fantastyka Młodej Polski jawi się jako jeden z najmocniejszych i najbardziej interesujących tekstów spośród nowego numeru Coś na progu.

Innym, mocnym punktem programu dwumiesięcznika, jest artykuł Mroczny i tajemniczy Jim Henson Norberta Nowaka, poświęcony twórczości Jima Hensona. Twórca Muppetów został przedstawiony tutaj jako jeden z prekursorów filmowego dark fantasy. Nowak oprócz zachęcającej analizy filmów Ciemny kryształ i Labirynt, przedstawia także inne popkulturowe tropy (sztuka komiksu, ale także gry elektroniczne), czerpiące z pomysłów dark fantasy, zrodzonych z wyobraźni Hensona. Artykuł jest bardzo ciekawym spojrzeniem na stosunkowo mało znane dzieła z twórczości amerykańskiego lalkarza.

Jan Wieczorek oferuje nam za to spotkanie z Vampirellą. Cycki + kły = Vampirella jest artykułem ukazującym historię powstania postaci, pomysł na przedstawienie wampirzej bohaterki, szczyt popularności komiksowej heroiny i chwilę obecną, w której – ku rozczarowaniu Wieczorka – Vampirella została pozostawiona na marginesie popkultury.

Ostatnim artykułem w tej części jest tekst napisany przez Mateusza Kopacza, przybliżający sylwetkę Algernona Blackwooda. Kopacz na łamach Algernon Blackwood – Przebłysk wyższej prawdy w interesujący sposób zaprezentował i omówił niektóre prace literackie tego angielskiego twórcy weird fiction. Oprócz tego czytelnicy będą mogli dowiedzieć się cennych wiadomości, dotyczących specyficznej filozofii, jaką Blackwood kierował się zarówno w swoim życiu, jak i pisarstwie, a także tropów autobiograficznych w niektórych z jego opowiadań. Kolejna rzecz warta uwagi.

Strefa kryminału

W tej części magazynu tematyka poruszana na łamach artykułów skupia się na modzie na kryminały retro. Znajdziemy w nim cztery artykuły publicystyczne i jeden wywiad. W pierwszym z tekstów duet Monika Samsel-Chojnacka oraz Rafał Chojnacki bada szwedzką literaturę kryminalną pod kątem inspiracji postacią legendarnego Sherlocka Holmesa. Jak się okazuje postać londyńskiego detektywa doskonale odnalazła się także w scenerii mroźnej Skandynawii, na przykład w literackich pastiszach i parodiach.

Agnieszka Papaj w swoim tekście Na początku była zbrodnia analizuje rosyjskie kryminały retro. Autorka podkreśla, że istotą i zaletą tych powieści jest głębokie osadzenie w lokalnych realiach historycznych i społecznych. Lista najbardziej popularnych, współczesnych rosyjskich kryminałów zachęca nas do odkrycia w nich fikcyjnych światów, stworzonych na przykład przez Borysa Akunina czy Leonida Józefowicza.

Tekst Zabawa w Mocka, napisany przez Renatę Łukaszewską, to próba odpowiedzi, na pytanie, co stanowi siłę kryminałów retro. Przedmiotem swoich rozważań autorka uczyniła twórczość rodzimych pisarzy tego literackiego nurtu, takich jak Marek Krajewski czy Marcin Wroński. Dokonując analizy osobowości głównych bohaterów literackich, miejskiej scenerii, w której rozgrywane są fikcyjne wydarzenia, a także epok historycznych, Łukaszewska w wyczerpujący sposób odpowiada nam na to pytanie.

Zofia Urszula-Kaleta proponuje zagłębić się w tematykę poświęconą kradzieżom sztuki. W Sztuce kradzieży – kradzieżach sztuki szerzej opisany zostaje, między innymi, przykład rabunku obrazu Mona Liza Leonarda da Vinci z paryskiego Luwru w 1911 roku. Tematem artykułu jest także to, jaką wartość przyjmuje skradzione dzieło sztuki, tak dla złodziei, zleceniodawców kradzieży, jak i dorobku kulturalnego ludzkości.

W strefie kryminału odnajdziemy także dalszy ciąg wywiadu kryminalnego z medykami sądowymi, przeprowadzonego przez Sebastiana Zakrzewskiego. Po przeciętnym początku, rozmówcy odkrywają przed czytelnikami specyfikę własnego zawodu i niekiedy mrożące krew w żyłach historie z własnej pracy.

Proza/Poezja

Interesująco przedstawiają się opowiadania, których na łamach czasopisma zaprezentowano w sumie cztery. Niestety, mimo swoich walorów, w tej części nie obyło się bez jednego, nieco słabszego tekstu.
Opowiadanie Nawiedzona wyspa Algernona Blackwooda jawi się jako zajmujący utwór, ukazujący historię mężczyznę, którego początkowy pobyt na samotnej wyspie, położonej z dala od bezpiecznej cywilizacji, okazuje się po pewnym czasie niebezpieczną podróżą do krainy strachu. Blackwoodowi udaje się wytworzyć poruszającą atmosferę niepokoju i osaczenia głównego bohatera. Krótkie studium szaleństwa, opisane przez tego brytyjskiego pisarza, bez wątpienia może skłonić do bliższego poznania z jego twórczością.

Martwy dziki Zachód Jacka Ketchuma jest całkiem wciągającą gawędą pomiędzy żołnierzami, a wojskowym medykiem, gdzieś na Dzikim Zachodzie, prawdopodobnie w okresie wojny secesyjnej. Ten ostatni opowiada historię, w której starożytny Egipt stał się miejscem narodzenia plagi żywych trupów, a jej skutki są widoczne do czasów współczesnych bohaterom. Ketchum wykazał się ciekawym pomysłem na osadzenie historii. Dziki Zachód połączony z opowiastką o powstaniu zombie – to nad wyraz oryginalne połączenie.

Opowiadanie Niezwykłe śledztwo Doktora Junga to historia śledztwa przeprowadzonego przez znanego sprzed wieku psychiatrę doktora Carla Junga. Fikcyjne wydarzenia umiejscawiają akcję na początku XX wieku w monachijskim teatrze. Marcin Rusnak stworzył bardzo intrygującą opowieść detektywistyczną, z galerią niezwykłych cyrkowych postaci (nożownik, tajemnicza iluzjonistka, ekscentryczny przywódca cyrkowej trupy). W całości odnaleźć możemy wątki kultu satanistycznego i gorący romans a także, motyw postaci sobowtóra, umieszczone w intrygującej historii detektywistycznej. Szkoda jednak, że postać głównego bohatera, doktora Junga, została sprowadzona jedynie do roli człowieka odkrywającego zagadkę. Nadanie protagoniście większej dozy charakterystycznych cech oraz własnej historii mogłoby spowodować dodatkowe uatrakcyjnienie i tak bardzo dobrego opowiadania debiutującego pisarza.

Najsłabiej z całości prezentuje się Perfekcjonista Pawła Pollaka. Obyczajowe opowiadanie przedstawia nam postać Donny’ego Daina. Główny bohater to postać mężczyzny zmęczonego swoim dotychczasowym, nijakim życiem, które charakteryzuje przeciętna praca, nieszczęśliwe małżeństwo oraz brak celu życiowego. Punktem zwrotnym w jego dotychczasowej egzystencji staje się poznanie kobiety, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Owo spotkanie doprowadzi do jego wewnętrznej przemiany, powodującej dramatyczne chwile naznaczone zbrodnią i występkiem. Tekst Pollaka zostawił we mnie poczucie znużenia przeciągającą się akcją i niewiele wnoszącymi, stale powtarzającymi się opisami tego, jak mogłoby wyglądać jego życie, gdyby odważył się dokonać innych wyborów. Walorem jest za to nieoczekiwane zakończenie utworu.

Varia

W dziale z różnościami Adrianna Struś postanowiła zająć się sprawą tajemniczej śmierci Edgara Allana Poe. Badając możliwe hipotezy dotyczące odejścia mistrza grozy z tego świata, autorka zauważa także w jak wielki sposób nieodgadniony rodzaj śmierci wielbionego pisarza może wywrzeć wpływ na popkulturę i środowiska fanowskie.

Następnie Przemysław Pieniążek przybliża nam informacje dotyczące twórczości i życia współczesnego pisarza horrorów, Bentleya Little’a. Mroczne demonium Bentley'a to omówienie problematyki poruszanej w powieściach amerykańskiego twórcy opowieści grozy.

Tomasz Beksiński - Cień wampira Marcina Dobrowolskiego to z kolei przypomnienie sylwetki zmarłego u schyłku minionego stulecia znanego muzycznego publicysty i tłumacza literatury i filmografii anglojęzycznej. Postaci tragicznej, której fascynacja literaturą i filmem grozy, w połączeniu z wyjątkową wrażliwością na otaczającą go rzeczywistość, swój żywot zakończyła przedwcześnie.

Zwieńczeniem całości są felietony Marcina Wrońskiego i Bartosza Czartoryskiego. Pierwszy z nich w swoich rozważaniach skupia się na modzie na retro kryminały w naszej rodzimej, współczesnej literaturze popularnej. Wroński zauważa, bardzo słusznie zresztą, że jednym z walorów opowieści z nurtu retro jest skupienie się na odtwarzaniu ówczesnych realiów życia codziennego, czyli, m.in. przypominaniu plotek i zapomnianych historii. Jest to, innymi słowy, rekonstrukcja świata od szczegółu do ogółu. Czartoryski omawia natomiast hitową amerykańską produkcję telewizyjną Walking Dead. Pisząc o komiksowym pierwowzorze i serialowej ekranizacji udaje mu się wpleść ciekawe przemyślenia nad pomysłem zawartym w przedstawianiu historii o zombie.

Magazyn zawiera także recenzję gry planszowej Znak Starszych Bogów autorstwa Mateusza Pitulskiego, pierwszą część komiksu Midnight City Krzysztofa Chalika oraz esej Morta Castle’a Definiując horror: Dziewięć przemyśleń na temat grozy.

Podsumowanie

Coś na progu konsekwentnie buduje swoją markę. Sygnalizuje interesujące tematy, które mogą stać się przyczynkiem do poszerzenia zainteresowań wielu czytelników. W całości pojawiają się czasem drobne mankamenty, jednak całość, skonstruowana na zasadzie skarbnicy wiedzy, może przypaść odbiorcom do gustu. Miejmy nadzieję, że tematyka związana z kryminałem, horrorem i opowieściami niesamowitymi, nareszcie znalazła właściwe miejsce na polskiej scenie periodyków. Poziom z pierwszego numeru został utrzymany, a dodatkowo poszerzony do ponad 100 stron objętości.



Czytaj również

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.