» Recenzje » Colosseum

Colosseum


wersja do druku
Colosseum
Wielkie wydarzenia, które opiewać będą poeci, o których tłumy będą pamiętać latami, o których starcy opowiadać będą swoim wnukom... Któż nie chciałby być architektem takich spektakli? Żądni nie tylko zysku, ale także sławy i chwały organizatorzy, prześcigają się w pozyskiwaniu najświetniejszych artystów, egzotycznych zwierząt i wyszukanej scenografii, a wszystko po to, aby na budowanej od lichego skweru arenie zgromadzić i olśnić możliwie najliczniejszą publiczność, wystawiając wiekopomny spektakl. Genealogia show-biznesu
Colosseum pozwala sprawdzić się w roli starożytnego impresaria - bezwzględnego przedsiębiorcy, angażującego poetów i aktorów, sprowadzającego gladiatorów i dzikie bestie. W trakcie rozgrywki rozbudowujesz swoją arenę, pozyskujesz programy spektakli, na licytacjach najmujesz aktorów i kupujesz scenografię do planowanych przedstawień, a także handlujesz z innymi impresariami, aby w końcu wystawić widowisko i zdobyć pieniądze na kolejne inwestycje i jeszcze większe przedsięwzięcie. Pomnik ze spiżu. Zawartość pudełka
Gra powstała jako wspólne dzieło Wolfganga Kramera (Książęta Florencji, El Grande, Torres, Tikal) oraz Marcusa Lübke i została opublikowana przez wydawnictwo Games of Wonder, znane z wysokiej jakości swoich produktów. Jak zawsze u tego wydawcy, zaprojektowana z głową wypraska w pudełku pozwoli nam na zapanowanie nad jego bogatą i kolorową zawartością (wydawca zadbał nawet o kartę z instrukcją, jak najlepiej poukładać elementy gry w wyprasce):
  • Duża, solidna plansza,
  • instrukcja - pięknie ilustrowana i bardzo czytelnie złożona broszura,
  • 5 kredowych plansz ze skrótem zasad rozgrywki i przejrzystym podsumowaniem wszystkich dostępnych programów na odwrocie,
  • figury cesarza, konsulów, i senatorów
  • elementy areny (w pięciu kolorach), loże cesarskie, podia, trybuny biletów sezonowych,
  • 2 kości,
  • 80 monet,
  • 18 medali,
  • 152 żetony elementów widowiska,
  • 30 programów widowisk,
  • 7 nagród dla gwiazd,
  • płócienny woreczek na żetony elementów widowiska,
  • dodatkowe znaczniki.
Wszystkie kartonowe znaczniki wykonane są z wysokiej jakości tektury i po rozłożeniu gry prezentują się znakomicie. Przygotowanie do rozgrywki z wykorzystaniem pomocy w postaci instrukcji przebiega sprawnie i nie zajmie więcej niż kilka minut. Warto jednak wspomnieć, że gra nie zmieści się na stoliku do kawy i na jej rozłożenie potrzeba będzie dużo miejsca. Reguły gry są bardzo proste i chociaż na pierwszą lekturę instrukcji należy przeznaczyć nawet do pół godziny, wytłumaczenie zasad innym graczom nie zajmie wiele czasu, a ich zrozumienie nie powinno nastręczać kłopotów. Preludium sławy. Rozgrywka
Rozpoczynamy dysponując małą areną i skromnym dobytkiem, na który składa się raptem kilka monet. Aby marzyć o wielkich spektaklach, impresario musi odłożyć na bok ambicje i zacząć od wystawienia mniejszej chałtury z nieliczną obsadą. Na szczęście każdy wcześniej wystawiony tytuł przyczynia się do zwiększenia naszego rozgłosu i pomaga przyciągnąć publiczność dla nowych spektakli. Przed produkcją przedstawienia gracze kupują wybrane spektakle spośród bogatego zbioru programów. Wśród nich znajdą się takie wzniosłe tytuły jak: "Dialogi Platona", "Wielkie przepowiednie Jowisza", "Gniew Neptuna" czy "Legendarni Łowcy Lwów". Jednakże nie każdy tytuł może być wystawiony na małej arenie. Dla tych najświetniejszych, gracz musi dysponować rozbudowanym amfiteatrem. W kolejnych turach będziemy mogli poszerzać swoje areny - powiększając sam amfiteatr, budując lożę cesarską i dodając sektory dla biletów sezonowych.
Program widowiska określa, jakie zasoby są niezbędne do jego wystawienia. Możliwa jest wprawdzie organizacja spektaklu bez pełnej obsady, jednak każdy brak zmniejsza liczbę zgromadzonych widzów. Elementy widowiska pozyskiwane są w drodze licytacji z zestawów wylosowanych żetonów dostępnych na rynku. Dodatkowo na koniec fazy licytacji możemy handlować pomiędzy sobą elementami widowisk. Wśród zasobów potrzebnych do produkcji spektaklu, reprezentowanych przez żetony elementów widowiska, znajdziemy: gladiatorów, okręty, muzyków, komediantów, kapłanów, rumaki, rydwany, lwy, klatki, dekoracje, pochodnie i scenerie. Elementy, które reprezentują żywe istoty, mogą dodatkowo zapewnić nam nagrodę dla gwiazdy – kto zgromadzi najwięcej takich samych żetonów, otrzyma nagrodę gwiazdy (wyróżnienie jest przechodnie i zawsze trafia do gracza z największą liczbą żetonów danego rodzaju). Po wystawieniu spektaklu, zawsze jeden z wykorzystanych elementów musi zostać odrzucony, a najsłabszy impresario w jałmużnie dostaje jeden element od najbardziej uznanego gracza.
Pomiędzy arenami graczy, po planszy przemieszczają się przedstawiciele arystokracji. Cesarz, konsule i senatorzy to osobistości, których obecność na trybunach przyciąga jeszcze więcej widzów na nasze przedstawienie. Rzucając kością (lub kośćmi), możemy zdecydować w którym kierunku i które postaci przemieszczą, przyciągając je do swojej areny lub skutecznie odsuwając od innych. Palma pierwszeństwa. Warunki zwycięstwa
W grze ciekawie rozwiązano kwestię rywalizacji i kryterium zwycięstwa. Oczywiście, skoro miarą sukcesu przedstawienia ma być frekwencja, ten właśnie parametr jest przede wszystkim brany pod uwagę. Zwiększeniu frekwencji na trybunach sprzyjają prawie wszystkie elementy gry: kompletność obsady, obecność osobistości, inne wcześniejsze przedstawienia na tej arenie, gwiazdy w obsadzie, wcześniejsze wyróżnienia za organizację najlepszego widowiska, bilety sezonowe czy loża cesarza.
Po podsumowaniu frekwencji otrzymujemy wynagrodzenie równe liczbie widzów zgromadzonych na arenie. Jednocześnie, na torze punktacji rejestruje się frekwencję największego dotychczasowego przedstawienia każdego z graczy. W poszczególnych turach przyznaje się wyróżnienie dla najlepszego dotychczasowego widowiska (z wszystkich tur). Na końcu gry zwycięża ten impresario, który na pojedynczym przestawieniu - swoim największym - przyciągnął najliczniejszą publiczność. Apologia, analogia i inne... Kilka dodatkowych uwag
Wystawiwszy swego czasu dość nieprzychylną laurkę jednej z gier Wolfganga Kramera (Der Markt von Alturien), chętnie podjęłam się recenzji Colosseum, jednej z moich ulubionych planszówek autorstwa tego projektanta. Tytuł ten z pewnością zasługuje na dużo cieplejsze, żeby nie powiedzieć entuzjastyczne przyjęcie, choć miał u mnie dość kiepski start. Nie mogąc oprzeć się pokusie - jak często mi się zdarza pod wpływem chwili i słabości do ładnych przedmiotów - dokonałam zakupu w jednym ze sklepów internetowych, po tym jak na kolana powaliły mnie przedstawione na zdjęciu śliczne figurki senatorów i cesarza.
Pierwsza rozgrywka była rozczarowaniem i zakończyłam ją w przekonaniu, że gra jest z jakiegoś powodu "zepsuta". Szybko dotarła do mnie informacja, że do instrukcji autor opublikował na swojej stronie internetowej oficjalną erratę. Felernym zapisem okazały się zasady opisujące mechanizm licytacji. Poprawiony zapis podnosi dynamikę rozgrywki, co zbawiennie wpływa na ogólną ocenę gry i plasuje Colosseum całkiem wysoko w moim osobistym rankingu planszówek. Warto zatem po zakupie gry poszukać erraty i zapoznać się ze zmienionymi zasadami, co pozwoli od samego początku ograniczyć frustrację w fazie licytacji.
Słyszałam od kilku osób porównanie Colosseum do Książąt Florencji. Lubię i cenię obydwie gry, jednak sądzę, że podobieństwa w mechanice są dosyć odległe. W Książętach pozyskujemy przedstawicieli wolnych zawodów z ograniczonego losowego wyboru, dostarczając im określone warunki dla zwiększenia wartości dzieła. W Colosseum budujemy swoje małe imperium (arenę) i konstruujemy programy, posiadając przy tym dużo większą elastyczność i możliwości w miarę swobodnego wyboru. Mimo większej liczby rund mam wrażenie, że Książęta Florencji wymagają też dużo większej aktywności i konsekwencji w realizacji dzieł, niż ma to miejsce w Colosseum. Łatwiej wystawić spektakl - nawet bez pełnej obsady - niż opublikować dzieło w kolejnych rundach, kiedy poprzeczka podnosi się dla wszystkich. W Colosseum praktycznie niemożliwa jest sytuacja, w której nie możemy wystawić najmniejszego spektaklu. Dzięki temu mniej skoncentrowani gracze, czy nawet młodsze dzieci szybciej odnajdą się w Colosseum niż w Książętach Florencji. Z tej pary gier wydane przez Games of Wonder Colosseum zdaje się być bardziej dopracowaną (i ładniejszą) pozycją. Dla potomnych. Podsumowanie
Dla graczy, którzy lubią powoli i systematycznie budować swoje imperium, gra może sprawiać wrażenie zbyt krótkiej. Ograniczenie rozgrywki do pięciu tur czyni z niej tytuł idealny dla "krótkodystansowców". Jednocześnie, z powodu tego zasadniczego ograniczenia, warto zastanowić się nad planowanym sposobem zgromadzenia dużej liczby punktów, zanim zaczniemy inwestować - oszczędzi nam to rozczarowań na końcu gry. Pięć tur z określoną liczbą możliwych zakupów pozwala nawet mniej wprawnym strategom zaplanować rozgrywkę i "policzyć" niezbędne posunięcia. W wygraniu partii przyda nam się nieco szczęścia, ale bez przemyślanych posunięć sam fart na pewno nie wystarczy do wygranej. Po rozegraniu dwóch czy trzech partii ograniczenie liczby tur stanie się dla nas oczywiste - każda kolejna tura znacznie zmniejszyłaby trudność osiągnięcia bardzo wysokiej frekwencji. Element losowy związany z rozkładem zestawów elementów na rynku czy rzutami kośćmi i ustawieniem arystokratów jest stosunkowo nieuciążliwy - można skutecznie grać i planować swoje posunięcia bez frustrujących zwrotów akcji. Mało też jest miejsca na bezpośrednią konfrontację z innymi graczami. Jeśli ktoś nam pokrzyżuje szyki, to raczej dlatego, że dbał o swój interes, niż żeby miał świadomie nam utrudniać życie. Po prostu, jeśli chce się wygrać, nie ma miejsca na grę zaporową. Oczywiście, zawsze któryś z graczy może podkupić nam program, na który ostrzyliśmy sobie zęby. Tak niestety bywa i w innych grach, inaczej planszówki przypominałyby kolektywne układanie pasjansa. Colosseum jest warte swojej ceny i zaspokoi potrzeby bardzo zróżnicowanej publiczności, co plasuje ten tytuł w ofercie gier familijnych. Po wielu rozgrywkach przy każdej dopuszczalnej liczbie graczy wciąż darzę je sympatią i pewnie nieprędko odmówię partyjki.

Galeria


8.5
Ocena recenzenta
7.6
Ocena użytkowników
Średnia z 5 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Typ gry: strategiczna
Data wydania oryginału: 2007
Wydawca polski: Days of Wonder
Liczba graczy: od 3 do 5
Wiek graczy: od 10 lat
Czas rozgrywki: 60 – 90 min.



Czytaj również

Pięć Klanów
Planszówkowicz z Arabii
- recenzja
Quadropolis
Budujemy Kwadratowice
- recenzja
Wsiąść do Pociągu: Holandia
Podróż przez Kraj Tulipanów
- recenzja
Five Tribes
Piękno baśni 1001 nocy
- recenzja
Five Tribes
Fotounboxing #21
Ticket to Ride: Switzerland
Pociągi w kraju sportów zimowych, zegarków oraz banków
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.