» Blog » Co się ze mną działo
12-08-2010 11:35

Co się ze mną działo

W działach: Wredni ludzie | Odsłony: 8

Kilka osób spośród czytelników tego bloga zapewne zastanawia się, co się ze mną działo, gdyż dość nagle znikłem z sieci i nie wróciłem. Ten blog świetnie nadaje się do wyjaśnienia tego, gdyż czytają go osoby z większości społeczności, w których działam. Otóż: nie działo się ze mną nic ciekawego. Tak więc dementuje: nie zjadł mnie kot Avellany ani jej pies, nie obraziłem się na nikogo, nie wciągnął mnie Starcraft II i nie rzuciłem dla niego życia (choć to jeszcze może się zdarzyć). Zegarmistrz zniknął z sieci, gdyż Zły go podkusił.

Zły przybrał formę Reklamy Z Dentystą (obecnie działa pod postacią Reklamy Z Kardiologiem). Jako, że problemy z siecią są u mnie problemem stałym i dawnym postanowiłem zmienić dostawcę internetu. Niech zaraza spadnie na mnie i moją głupotę! Przecież każdy, kto miał cokolwiek do czynienia wie, że nie wymienia się czegoś, co działa ledwie-ledwie (chyba, że zepsuje się już całkiem) na nowe-lepsze, bo nowe-lepsze na 100% się zepsuje.

W tym wypadku nowe-lepsze nie dotarło do fazy zepsucia się. Netia zaproponowała mi zasadniczo internet o mocy 6Mb/s, miał się pojawić po kilku dniach. Po drodze okazało się jednak, że nie jest on możliwy, gdyż moje domostwo znajdowało się za daleko od centralki Tepsy (dalej w tekście zwanej jako Diabeł Wcielony), co zmusiło mnie do próby obniżenia oczekiwanej prędkości. To wymagało dość skomplikowanego ganiania między Netią, Diabłem Wcielonym, a Moją Osobą, które trwało 3 tygodnie i zakończyło się tym, że Poczta Polska zgubiła dokumenty, bez których podłączenie internetu Zegarmistrzowi przez Netię okazało się niemożliwe.

W efekcie był już sierpień, a ja nadal nie miałem sieci. Rozwiązałem problem klasycznie, to jest zdecydowałem się na radiówkę. Internet jak na razie działa, ale jeszcze nie padał deszcz. Problemy będę miał z nim jednak na pewno, bo dosłownie 4 metry od anteny rośnie modrzew. Modrzewie to, jak nie wszystkim wiadomo drzewa magiczne. Mają one cudowną zdolność pochłaniania fal radiowych. Nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale jest to faktem.

Dobra, idę grać w Starcrafta.
1
Notka polecana przez: de99ial
Poleć innym tę notkę

Komentarze


~Atanazy

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
No to już teraz wiemy, czemu "znikłeś". Uff...
12-08-2010 12:04
Kocic
    radiówka
Ocena:
0
Posiadam łącze radiowe i tak, w czasie burzy nie działa, czego doświadczyłam wczoraj, ale generalnie zwykle działa całkiem przyzwoicie.
16-08-2010 16:39

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.