string(15) ""
» Blog » Clarke, magia i RPG
27-05-2012 12:21

Clarke, magia i RPG

Odsłony: 20

Komentarze


38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Ok, podam, jesli ty podasz przyklad magii odwzorowującej technikę ktorej nie da sie odwzorowac/wyjasnić magią. Jesli tego nie da sie zrobic, to nie da sie i zrobic mojego. A wiec wciaz, da sie odwzorowac kazdy możliwy.
27-05-2012 22:42
Eva
   
Ocena:
+12
Magia ma w nosie logikę i nie zważa na paradoksy.
To zupełnie jak zigzak kiedy mu się wypomni, że przeczy sam sobie.
Sorry, nie mogłam się powstrzymać :D
27-05-2012 22:47
DeathlyHallow
   
Ocena:
+1
prawa Clarke'a non stop nam się kłaniają za pośrednictwem ZigZaka, ale nie wydaje mi się, żebyśmy musieli się im nieustannie kłaniać.

to takie dobrze brzmiące założenia dobrego pisarza. tyle, że z epoki oldschoolowego sf i galopującego scjentyzmu. potem przyszła postmoderna i przy wszystkich swoich wadach przekuła trochę nadęte dupy typom od 'jutro wyjaśnimy cały świat w naszych laboratoriach'.

ed. ale jednak w walce z zigzakiem nie należy posunąć się za daleko. magi mająca w dupie jakąkolwiek logikę to słaba magia. zawsze muszą być Zasady. nawet faeryczna, nieprzewidywalna magia musi mieć jakieś tabu i jakies obostrzenia. zigzakowi, jak to bywa z neopozytywistami, wszystko się miesza w tym naukowym zapale i zaraz nam wyjaśni czym są deadlandsowe manitou wedle jego pseudonaukowych wyjaśnień, ale to jeszcze nie oznacza, że skoro on zidentyfikował naukę z logiką to musimy zrobić to wszyscy.

cokolwiek możemy sobie wyobrazić to może zdziałać magia. ale są prawa nieprzekraczalne. nie umiemy wyobrazić sobie, że 2+2 =/= 4. możemy to powiedzieć, ale to pusty paradoks. fioletowe drzewa i ludzie z dupami zamiast twarzy - to można sobie wyobrazić natychmiast, nawet jeśli to mało naukowe. ale nie znam magii, która rozprawi się z zasadą niesprzeczności.
27-05-2012 22:48
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Dlaczego nie przeskoczy? I o której logice mówimy? Jednej z tych, które znamy dzisiaj?

No to też edit:

Mechanizm Paradoksu Zigzaka: Proste urządzenie opierające się na najnowszych osiągnięciach logiki rasy Syllyxxxx, które pozwala za naciśnieciem jednego guzika tworzyc paradoksy, np tworzyc efekty magiczne których nauka nie umie wyjaśnic.
27-05-2012 22:49
Malaggar
   
Ocena:
+6
Ok, DH wspomniał pierwszy postmodernizm i go trochę pochwalił. Przegrał dyskusję i za karę nie otrzyma nigdy plusa od przynajmniej jednego trolla.
27-05-2012 22:51
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Evo, gdzie sobie przeczę? Proszę przykłady.
27-05-2012 22:52
Malaggar
   
Ocena:
0
Evo, nie kop zigzaka bo się spocisz.
27-05-2012 22:53
Eva
   
Ocena:
+3
Nie kopię. Trącam przelotem, bo go bohomaz podłożył.
Zigzak, mnie naprawdę nie kręci ta dyskusja, nie w kategoriach innych niż, khem, gladiatorskie, toteż obawiam się, że jak wszyscy ludzie, którzy czasem o coś proszą będziesz musiał pogodzić się z faktem odmowy.
Ale nie martw się, ktoś jeszcze na pewno Ci karykaturalnie i płasko zacytuje jakiś kawałek w którym będziesz sobie przeczył :)
27-05-2012 22:55
Nuriel
   
Ocena:
+1
zigzak, ale przecież nikt się nie kłóci z Tobą, że technologia nie jest w stanie odwzorować magii! Oczywiście, że jest ale nie w takiej samej otoczce, estetyce, scenografii... Co z tego, że można to zrobić, skoro najzwyczajniej w świecie, nikt oprócz zigzaka tego nie chce?

27-05-2012 22:56
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Eva to raczej dziabie z wdziękiem widelczyiem, żeby tylko za wszelką cenę byc w grupie tych co próbują kopac.
Ok, dyskusja wrescie się zrobiła interesująca, o taką mi chodziło, mam nadzieję że trollowanie już się znudziło, już sobie wszyscy poużywali emocjonalnie, wrócmy do dyskusji o paradoksach i różnicach między magią i nauką - których nie ma, jeśli chodzi o efekty.

Nurielu - no właśnie ci mniej otrzaskani jeszcze próbują się kłócic.
To że ktoś nie chce, to już jest inna sprawa.
27-05-2012 22:56
DeathlyHallow
   
Ocena:
+1
szaleni wrogowie postmodernizmu grający w rpg. cofam ostatni edit, otwarły się wrota do krainy o niewyobrażalnych geometriach nie do opisania ludzkim językiem.
27-05-2012 22:56
Nuriel
   
Ocena:
+3
wrócmy do dyskusji o paradoksach i różnicach między magią i nauką - których nie ma, jeśli chodzi o efekty.

Różnicy nie ma, ale nauka i tak jest lepsza :) Które to prawo zigzaka, pierwsze? ;)

EDIT:

I o której logice mówimy? Jednej z tych, które znamy dzisiaj?

Możemy o innej. Ale o której? O tej magicznej, która jest zła, czy o naukowej (tej którą przyszli naukowcy być może odkryją), będącej żywym przykładem wyższości sf nad fantasy? ;)
27-05-2012 22:58
37965

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
wrócmy do dyskusji o paradoksach i różnicach między magią i nauką - których nie ma, jeśli chodzi o efekty
W przypadku Twojej "nauki" z pewnością.

http://www.dummies.com/store/Educa tion/Science.html

Może Ci się przyda.
27-05-2012 22:59
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Nurielu - prawo preferencji własnych. Nie mieszajmy tych rzeczy, ok? Bo widzę że tu się też kamionuje za poglądy inne niż ma reszta. Ja wolę technikę, ktoś woli magię.

Mam swoje powody by lubic właśnie ją.

Co nie zmienia faktu, że niczym się od siebie nie różnią.
27-05-2012 23:01
DeathlyHallow
   
Ocena:
+2
zigzaak lubi jak mu brzmią w uszach terminy pseudonaukowe zamiast 'magicznych'. spoko, rozumiem.

niestety zigzak musi też wykazać, że ma obiektywną rację, a kto woli słuchać o aurze i manie zamiast o kwantyfikowalnych slotach podprzestrzennych Tulupa-Ridbergera-Axla ten jest głupi i gra w planszówki.
27-05-2012 23:02
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Twoje słowa, DH. Nie moje.
Głupim zwykłem nazywac kogoś kto nie rozumie co się do niego mówi i w związku z tym tworzy sobie magiczne myslenie na temat problemu.
27-05-2012 23:05
DeathlyHallow
   
Ocena:
+5
tu nie ma żadnego innego problemu poza Twoim przerostem ego i próbą wykazania, że starwarsowa Moc jest świetna kiedy zastąpimy ją pseudonaukowymi wyjaśnieniami.

ja się nawet chętnie zgodzę, że w związku z istnieniem Mocy SW to żadne sf.
27-05-2012 23:07
Nuriel
   
Ocena:
+1
Bo widzę że tu się też kamionuje za poglądy inne niż ma reszta.

I tak bogom dziękować, że pouczać nie próbują ;)

Mam swoje powody by lubic właśnie ją.

Wiem... ale nie powiem ;)
27-05-2012 23:08
Eva
    Albo z drugiej strony...
Ocena:
+4
...proście, a będzie wam dane. Najwyżej się spocę.
zigzakJeśli ludzie wybierają fantasy, to robią to z jakiegoś powodu. Powody mogą byc różne, zwłaszcza gdy pakują to fantasy w SF. Napisał to wcześniej Nuriel, napisał to wcześniej Vukodlak - ludzie tak wolą, w d... mają "Science". I dobrze, ich wola. Moją jest oceniac, że to wskutek lenistwa i braku zdolności/chęci nauki.

DHzigzaak lubi jak mu brzmią w uszach terminy pseudonaukowe zamiast 'magicznych'. spoko, rozumiem.

niestety zigzak musi też wykazać, że ma obiektywną rację, a kto woli słuchać o aurze i manie zamiast o kwantyfikowalnych slotach podprzestrzennych Tulupa-Ridbergera-Axla ten jest głupi i gra w planszówki.


zigzak
Twoje słowa, DH. Nie moje.
Głupim zwykłem nazywac kogoś kto nie rozumie co się do niego mówi i w związku z tym tworzy sobie magiczne myslenie na temat problemu.
27-05-2012 23:13
KRed
   
Ocena:
+3
Moje trzy wnioski z dyskusji:
1. Jeśli fantasta twierdzi, że potrafi sobie coś wyobrazić, niemal z pewnością ma rację.
2. Jedyny sposób, by odkryć granice nauki, to regularne czytanie fantastyki.
3. Każdy wystarczająco zaawansowany pseudonaukowy bełkot jest nieweryfikowalny.


"Może byc niewykonalne. tym bardziej że "Prawdziwe Science Fiction" jest oksymoronem - prawdziwa fikcja?"
Niewykonalne? Chyba dla nauki. Magia jest w stanie urzeczywistniać oksymorony.
27-05-2012 23:17

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.