James Islington, Cień utraconego świata
string(15) ""
» Blog » Clanarchy 2.0 - czy to będzie jeszcze Klanarchia?
05-04-2013 21:56

Clanarchy 2.0 - czy to będzie jeszcze Klanarchia?

W działach: blog, rpg, przemyślenia | Odsłony: 334

Klanarchia to system, którego zawsze mi brakowało. Jest dla mnie idealny. Pewnie, że można się czepiać mechaniki (ale która jest bez wad?) albo stylu prowadzenia narracji (interludium, wprowadzenie, nastawienie na kampanie, scena Nadejścia Ciemności). Nie zmienia to faktu, że świat uważam za genialny, podobnie jak całą koncepcję.

Po prostu kocham Klanarchię.

Dlatego niezmiernie wkurza mnie postawa Furiatha, który do swego dzieła podchodzi lekceważąco czy też negatywnie. Może to tylko moje odczucie, może się czepiam. Jednak kiedy autor wytyka błędy w stworzonym przez siebie systemie w sposób mówiący, że nikt tak nie gra, podczas gdy ja tak gram - jest mi przykro. Bo pokochałam ten twór mimo jego wad. Mimo, że nie umiem poprowadzić w nim jednostrzałówki. Mimo, że ciężko jest zebrać drużynę do dłuższej kampanii. Uwielbiam pentagram i stoczone dzięki niemu epickie starcia. Lubię Soldatów za ich gruboskórność, Rytualistów za maski, Hanzytów za złote prawo. Nie przepadam tylko za Technoklanytami (cóż poradzę?).

Furiath tworzy Clanarchy 2.0

Tworzy niby drugą edycję Klanarchii. Jednak będzie to najprawdopodobniej jedynie wersja anglojęzyczna. Będzie inna mechanika i inny świat.

"Obecnie wałkujemy duże zmiany fabularne, a w dziedzinie mechaniki jest totalny kocioł, który jesteśmy w stanie ogarniania.

Jedna z przykładowych rzeczy - świat spolaryzowany na dwie duże siły - zamiast Unii Omamu mamy Unię Technoklanów bazującą na nauce, wiedzy i sprzecie (4 Gildie: Mechaniści ze swoimi technoidami i egzopancerzami), Skaryfiści z biomancją i implantami, Hanza z latającymi okrętami i zapleczem finansowym oraz Rytualiści z Technokatą i artefaktami). Głównym protagonistom jest Hurma, splugawieni czciciele natury na czele ze swoimi wiedźmami porozrzucani po setkach gniazd."

Furiath, forum Klanarchii, 02.04.2013

Co w takim razie zostanie z tego co mnie w tym systemie ujęło?
...
Grafiki?
Furiath wychodzi z założenia, że Technoklanyci są najfajniejszym elementem Klanarchii. Tak nie jest. Dla mnie mogło by ich nie być. Technomanci spoko, ale po co mi Technoklanyci? Żeby był element postapo? Bo to popularne?

Od roku tworzymy Interior. Czasem zastanawiam się "po co?"...

Oryginalny post i kilka komentarzy

Komentarze


etcposzukiwacz
    Dla każdego coś miłego :)
Ocena:
+7
Od roku tworzymy Interior. Czasem zastanawiam się "po co?"...

Żeby zostać przy tym co lubicie? Ludziska grają w w różne gry sprzed wielu nie tylko lat ale czasami i dekad, więc czym sie tu przemować? Kochacie "jedynke" to się jej trzymajcie i tyle. Inni może polubią "dwójke". Coś się będzie działo i dla każdego coś miłego. To chyba dobrze, prawda?
05-04-2013 23:16
WekT
   
Ocena:
0
Szczerze mówiąc to się nie dziwię. Od pewnego czasu widać że popkultura i kultura idzie bardzo silnie w stornę podziału postep technika vs. natura tradycja. Uczytelnienie tego pozowli stworzyćsystem jeszcze wyraźniejszy a przez to łatwiejszy do ogarnięcia dla przeciętnego zjadacza chleba a przy tym niepozbawiony kolorytu.
06-04-2013 00:46
Zsu-Et-Am
   
Ocena:
+11
Gratuluję, masz niebywałą okazję zostać Pierwszym Grognardem Klanarchii ;).
06-04-2013 08:28
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
Z jednej strony rozumiem Narmo, sam pamiętam jak zruinowali Pierdycję Warhammera by była "cool" w drugiej, i jak go dobili planszówką w 3 ed.
Z drugiej strony, kudos dla Furiatha, za krytyczne podejście do własnej twórczości i chęć udoskonalania swojej gry. Ciekawi mnie, co z tego wyjdzie. Pierwsza edycja mnie nie kupiła, może drugiej się uda.
06-04-2013 10:45
Planetourist
   
Ocena:
+2
Nie śledzę na bieżąco wszystkich doniesień o Klanarchii, ale wydaje mi się, że nowa edycja od zawsze była ogłaszana jako produkt na rynek angielski. Być może Furiath wolałby, żeby to, co zmieni na jej potrzeby od początku było w polskiej Klanarchii, ale ona wyszła taka, jaka wyszła i nawet dało się wygrać Quentina pracą do niej, zresztą Twoja skarga dostała lajka od autora rzeczonej :) Tak więc na pewno znajdą się ludzie, którzy chcą czytać teksty z Interioru.

@Wiktor
Masz rację, tylko czy Klanarchia nie wywalczyła sobie aby niszy jako system nieogarnialny dla niektórych, ale bardzo kręcący innych? W takim razie chyba lepiej, by przynajmniej w Polsce została, jaka jest.
06-04-2013 10:52
Siman
   
Ocena:
+7
Nie rozumiem trochę problemu. To nie jest tak, że ucięto jakąś dobrze rozwijającą się linię dodatków albo nie wiem, wydano oficjalne oświadczenie, że granie w pierwszą edycję jest już niekoszerne. Podręczniki wiszą jako PDF-y do kupienia i pewnie dalej będą wisiały, na dodruk i tak nie było szans. Żaden fan pierwszej edycji nie został pokrzywdzony przez rozpoczęcie prac nad drugą.

Kto działał przy betatestach ten wie, że Furiath lubi rewolucje. Taki typ twórcy. Może się to nie podobać, ale nie powinno dziwić. Zresztą, w niczym to nie przeszkadza. Pierwsza edycja żyje i ma się dobrze (a w każdym razie nie gorzej niż niedługo po premierze). Kto ją woli, zostanie przy niej, komu spodobają się pomysły 2.0, przerzuci się na nowy podręcznik. Tym lepiej, będzie większa różnorodność.

Zacytowany komentarz Furiatha rzeczywiście trochę niepokoił nadmierną ilością rewolucji, ale drugi, ten pod twoim wpisem, już mnie uspokoił. A nawet, po przemyśleniu sprawy, bardzo mi się to podoba. Soldaci + biomancja to fajny bajer, bardzo w stylu Klarnarchii. Reszta zostaje na miejscu z pozmienianą nieco filozofią.

I ta filozofia bardzo mi się podoba. Przy całej mojej sympatii dla pierwszej Klanarchii, miała ona jeden problem: totalną czarnobiałość konwencji. To miało swoje plusy, ale z drugiej strony - jak kusić Ciemnością, skoro jej zło jest tak oczywiste? Zło tym właśnie zdobywa wiernych: relatywizacją rzeczywistości, wskazywaniem szarości i mniejszego zła. Tymczasem trzeba się było zdrowo napocić, żeby coś takiego znaleźć na Rubieży. Ebionici to był totalitaryzm + czarna magia + zboczenia i dewiacje + dehumanizacja. Zło wcielone złem podszyte złem pogania.

Tymczasem konflikt technika vs natura i jednocześnie postawienie graczy po stronie techniki to już jest super ciekawy pomysł, dający tonę możliwości na właśnie relatywizację zła. Co nawet zauważył ktoś w komentarzu: "Bo kto jest bardziej zły: odwieczny porządek świata, nawet jeśli okrutny, czy ten, kto chce go zburzyć dla własnego "widzimisię"." No właśnie! To jest dobry konflikt! To jest żywy, rozdzierający problem! Co więcej, taki, który łatwo można odnieść do naszego świata. Rozwój i cywilizacja czy okrutna ale odwieczna natura? Oczywiście natura w wersji Hurmy będzie na pewno splugawiona, spaczona i wręcz "nienaturalna", ale ileż tu pola do popisu, żeby namieszać. :)

Mniej radośnie wyglądają mi rozwiązania mechaniczne i odejście od Pentagramu, który bardzo lubię. Ale nie mówię nie, pożyjemy, zobaczymy.

@Planetoriust
To że ktoś dał lajka, to nie znaczy, że się zgadza. Np. ja dałem, bo to dobry temat do dyskusji, ale z samymi argumentami się, jak widać, nie zgadzam. ;)
06-04-2013 14:53
Planetourist
   
Ocena:
0
@Siman

Racja, mój błąd. To może wyjaśnię, że daję plusa Twojemu komentarzowi, bo uważam go za ciekawy, ale nie znam Klanarchii na tyle, by się zgodzić lub nie ;)
06-04-2013 16:02
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Tymczasem konflikt technika vs natura i jednocześnie postawienie graczy po stronie techniki to już jest super ciekawy pomysł, dający tonę możliwości na właśnie relatywizację zła.

Rafał "podwójny ban" Olszak już dwie takie gry napisał :)
06-04-2013 17:25
Siman
   
Ocena:
0
W sensie bohaterowie Afterbomby i Robotiki walczą z siłami natury a'la druidyzm? Pierwsze słyszę. :P
06-04-2013 17:50
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Posthumanizm panie, posthumanizm przy pomocy techniki. Tylko że tutaj w wersji fetysz fantasy ;)
BTW - w Neuroszce też masz takie siły, tylko obie są złe - Molocha i Neodżunglę.
W sensie - nic nowego.

A człowiek wykrawający sobie kawałek Natury przy pomocy narzędzi to ohohoho, ile tego w literaturze, filmie czy erpegu. Pozytywizm, panie, pozytywizm.

Więc "pozytywistyczny posthumanizm"? :)
06-04-2013 18:21
Siman
    @Z
Ocena:
0
A, chodzi ci po prostu o to, że to już kiedyś było? No pewnie, jak wszystko.
06-04-2013 18:26
Narmo
   
Ocena:
0
Podstawowy problem przy Clanarchy 2.0 to brak informacji. Jak widać, to co Furiath wrzuca na forum to informacje tak ogólne, że aż ciężkie do zrozumienia "co autor miał na myśli". Wystarczyłoby od czasu do czasu samemu zapuścić posta o zmianach, tak na bieżąco, by człowiek mógł ocenić i przyzwyczaić się. A info takie można i puszczać na forum i na fb i na stronie http://clanarchy.eu/pl/. Ta ostatnia opcja byłaby w sumie najlepsza, bo dotyczy stricte 2.0. Także proszę się nie dziwić, że nagła informacja o dużych zmianach dalej takie reakcje.
06-04-2013 22:16
Siman
   
Ocena:
+2
Ale ta gra jest "work in progress". Czego oczekujesz? Że Furiath będzie co tydzień pisał: "testujemy szesnastą wersję walki", "nie wyszła", "wywaliliśmy wampiry i umiejętność xx", "a nie, jednak wracają z powrotem"?

Zauważ, że najczęściej twórcy w ogóle siedzą cicho i nie piszą nic, dopiero jak mają gotową grę, to zaczynają promocję. Tak robi 90% twórców. 10% zaczyna na etapie bety, kiedy mechanika i świat są już w miarę ustabilizowane i potrzebują playtestów. Ale informować o grze w fazie, nazwijmy to, alfa, gdzie wszystko się kotłuje i niewiele wiadomo, nawet samym twórcom? Nigdzie o tym nie słyszałem. Dziwię się Furiathowi, że nawet takie sporadyczne informacje rzuca.
07-04-2013 09:47
Kamulec
   
Ocena:
0
I to widać nie tylko przy tworzeniu podręczników. Deklaracja jest kłopotem, gdy chce się wprowadzi zmianę.
08-04-2013 05:25

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.