string(15) ""
» Blog » Ciężkie jest życie tanka
27-10-2013 22:29

Ciężkie jest życie tanka

W działach: Gry | Odsłony: 612

Ciężkie jest życie jako tank. Zależy od ciebie los party lub rajdu, obrywasz po mordzie, ogólnie jest źle. DPS mówi, że źle pilnujesz aggro, healer nie daje rady cię wyleczyć na czas, a trochę słabszy gear i obrywasz jeszcze bardziej. Dodać do tego nieraz skopane mechaniki aggro lub ich brak, możliwość grania tankiem tylko jednym konkretnym buildem i dostajesz kur****. Jedynie gorzej jest w zwykłych singiel playerach. Opowiem wam o swoich doświadczeniach i czemu czuje się niekochany jako tank ogólnie.

Zacznijmy od miejsc gdzie czuje się kochany i granie tankiem to przyjemność. Jest dokładnie jedno - World of Warcraft. Tankowie tam mają się dobrze. Instancje nim dalej w las tym trudniejsze i bardziej wymagające, zwykły content jest przyjemny, potrafisz przywalić nieraz mocniej od DPS, a PVP to miodzio. Gram prot warriorem, protadinem oraz blood DK. Każda klasa jest zupełnie inna pod względem stylu grania i sposobie generowania aggro. Od dodatku Mist of pandaria jest jeszcze lepiej przez nowy system talentów i zmniejszenie ilości klawiszologii. Eternal torch u paladyna daje niemalże nieograniczone HP, Devastate u warriora to przegięty skill do solowania PVE, a  połączenie Boiling Blood z Pestillence u DK jest chore i niebezpiecznie potężne. Kocham te grę.

Teraz wszystko co mnie ani grzeje ani ziębi. Guild wars 2. Kompletne odejście od świętej trójcy (tank-healer-DPS). Najbliżej tankowi to postać kontrolująca. I jakoś nie wiem co z tym począć. Żadna z nich jakoś mi stylem gry nie pasuje, ale możliwość aktywnej obrony (dodge, selfheal, statusy) jest nieoceniona. Działa też nieźle generowanie aggro. Może jak pogram więcej to może stanie obok WoW, kto wie? Kolejne gry to seria Dofus/Wakfu. Są to gry w których walki są turowe i oparte na siatce bitewnej. Postaci aktualnie jest 15, każdą można zbudować na kilka sposobów. Jednak nie ma systemu aggro, a system lock/dodge. Zależnie od tych dwóch statów zależy czy będziemy mogli opuścić strefę zagrożenia czy nie. Tankowie tam to głównie meatshieldy z olbrzymią pulą HP, resistów i lock. Plus AI przeciwników jest szalone i nieprzewidywalne niekiedy, szczególnie przy większych walkach (8vs8 plus summony). Ostatnia z tej kategorii gier to S4 League. To mmotps skierowany do e-sportu. Jednak jest kilka trybów gry (Touchdown i Arcade) w których postacie tanka są przydatne. Nazywani są defenderami i zajmują się niepozwolenie przeciwnikowi na dojście do bazy/zalania drużyny masą. Służą do tego bronie odrzucające przeciwników oraz skille pozwalające dłużej walczyć (dodatkowe HP, SP, shield czy iron skin). Plus szybki charakter meczy daje wybuchową zabawę. Jednak jest problem z hackerami oraz duża różnice między graczami płacącymi oraz niepłacącymi.

Teraz długa historia tego co mnie denerwuje i smuci. Większość gier MMORPG wymaga od tanków jednego słusznego buildu i postaci. Forsaken world ma jedną postać, która umie jako tako tankować przy czym to zawsze jest facet i tylko jedno z trzech drzewek rozwoju wzmacnia ten styl gry. Generowanie aggro jest straszną katorgą, gdyż obrażenia DPS są zbyt duże w stosunku do naszych i nawet z bonusami ciężko wyrobić się z pilnowaniem drużyny. Dungeons and Dragons :Neverwinter. Nowe mmo od Perfect World Entertaiment i Cryptic. Zmarnowany potencjał pieniądze i nic nie wnoszące za bardzo do gatunku. Mamy jedną postać, która umie tankować. Znowu jedną. Plus jej narzędzia do generowania aggro jakoś nie powalają, ale jeszcze da się wytrzymać. Jednak mimo kilku ras do wyboru, wszyscy na podobnym poziomie wyglądają tak samo i mają podobny build. Za mało customizacji i za mało wyboru. Everquest II. Mamy wiele ras, wiele buildów, sposobów gry i tak dalej, więc czemu narzekam też na tą grę? Przez dynamikę walki, generacje aggro i klawiszologie. Na 20 poziomie mam dwa bary skilli które używam i połowę trzeciego na okazjonalne skille. Używa się tego wszystkiego by wyrobić się z aggro i by walka się nie przeciagała. Dwa bary po 10 skilli! Chwała panu, że Sony odchodzi od tego w Everquest Next. Szczerze mówiąc to dalej można by wymieniać gry w tej kategorii, ale lepiej zamknąć je w jednej kategorii - azjatycki crap. Wchodzisz do takiej gry i czujesz deja vu. Jedyne co się zmienia to grafika. A i mechanika nie jest najwyższych lotów.

Dobra koniec narzekania. Czemu napisałem taki tekst? Chciałem się podzielić spostrzeżeniami z grania postaci "do bicia" w różny grach. Uwielbiam takie postaci i nie rozumiem czemu się od nich odchodzi. Może są zbyt trudne dla przeciętnego gracza? Zawsze było nas mało, ale byliśmy stabilną i rzetelną grupą. Może to już przestarzały sposób gry? Nie wiem tego. Daje sporo wyzwań i wymaga trochę myślenia, ale po za tym nie jest trudniejszy od DPS czy heala.

A jak to jest w papierowym RPG? Nie ma tu innego aggro niż ocena MG, możliwości prowokacji konkretnych przeciwników są jednocześnie nieograniczone i ograniczone (brak mechanik na to, a dużo odgrywania). Każdy system ma coś innego do zaoferowania w tym temacie - dedeki swoich warriorów, palasi, clerików, swordmagów, wardenów, a czwarta edycja nawet ma jakąś mechanikę prowokacji (kondycja marked). W WoDzie słyszałem o soakowaniu aggrafek. Polskie Crystalicum oferuje dużo opcji na takie postaci - nadmetal, wysoka obrona, wysokie progi ran i śmierci, magia przemian. Jest z czego wybierać. Jest na czym bazować. Jednak jest to sposób na budowanie postaci pod walkę, a te zwykle niewiele się między sobą różnią - każdy system ma swoje ubercombo niszczące światy.

A co wy sądzicie o tankach? W RPG i MMO? Może macie jakieś pomysły jak wyciągnąć niektóre z gier z sekcji denerwujących i smucących? Albo do zniszczenia pozycji WoWa?

P.s. Wybaczcie dosyć mocno subiektywny charakter notki, ale wykastrowanie tanków w Neverwinterze mnie dobiło...

A tu taki bonus w nagrodę za przeczytanie :)

3
Notka polecana przez: Absu, Eliash, Squid
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Kratistos
   
Ocena:
0

Tak trochę dygresyjnie ale też o tankach w świecie Azeroth :
http://www.youtube.com/watch?v=6bzej-2F9BQ

27-10-2013 22:54
Squid
   
Ocena:
+1

W D&D 4E na sesjach, w jakie grałem (których co prawda nie było jakoś strasznie dużo) tankami grało się bardzo przyjemnie (i mnie, i chyba moim graczom). Mechanika osłaniania swoich działa solidnie, kombinuje się taktycznie, jak związać walką największą liczbę wrogów, jest wiele momentów, kiedy można przylać robiącemu jakiś manewr wrogowi, psując taktykę MG, no i dochodzi radocha z tego, że ratuje się życie innym :). Wadą jest ponoć to, że na dłuższą metę gra tankiem robi się przewidywalna i w kółko klepiesz te same taktyki.

W One Ringu tankiem jest każdy, kto nie walczy na odległość - żeby w ogóle strzelać do wrogów w czasie starcia, trzeba mieć przed sobą co najmniej jedną (a może dwie? Głowy nie dam) żywe tarcze. Do tego dochodzi opcja przyjmowania na siebie obrażeń od innych, kiedy walczy się w postawie obronnej - niezbyt częsta u mnie na sesjach, ale w teorii bardzo fajna (jako jedna z nielicznych, zwykle przekombinowanych opcji w walce).

W L5K jest parę szkół strażników (przy czym parę znaczy tutaj "przynajmniej jedna"), które pozwalają przyjmować na siebie obrażenia. Jedną z definicji bohaterstwa według autora, Johna Wicka, jest przyjmowanie na siebie ciosów przeznaczonych dla innych. Inna sprawa, że zwykli samurajowie takich zdolności osłaniania innych nie mają, więc jest trochę słabo.

Wydaje mi się, że mechanikę parowania z Warhammera można by wykorzystać, żeby postać parowała ciosy przeznaczone dla innych - przynajmniej na uproszczonych zasadach mogłoby wyjść naprawdę nieźle.

27-10-2013 23:47
jakkubus
   
Ocena:
+1

Mi tam Neverwinter nawet się podobało. Jeśli zaś chodzi o jedyny słuszny build dla tanka, no cóż PvP nie jest tam za bardzo rozbudowany i chyba każda klasa ma tam jeden czy dwa sensowne buildy do wyboru.
Sam zaś wolę grać "papierowymi" postaciami typu mag (tu Control Wizard) czy zabójca (Trickster Rouge).

A papierowe RPG oddzieliłbym jak najgrubszą krechą od MMO. Nie przychodzę na sesję by wybić epicki DPS czy zdobyć nowy Achievement.

28-10-2013 00:20
Squid
   
Ocena:
0

A papierowe RPG oddzieliłbym jak najgrubszą krechą od MMO. Nie przychodzę na sesję by wybić epicki DPS czy zdobyć nowy Achievement.

Ale osłanianie innych własną piersią, żeby zemścić się na wrogu / obronić królestwo / uratować świat już całkiem do papierowego RPG pasuje IMO :).

28-10-2013 00:26
Aure_Canis
   
Ocena:
+6

W League of Legends tanki są traktowane jako postacie niezbędne, powszechnie poważane. Mają też całą masę zróżnicowanych buildów, które trzeba dostosowywać nie tylko do granej postaci, ale też do postaci w własnej i przeciwnej drużynie.

28-10-2013 07:59
Tyldodymomen
   
Ocena:
+3

W afterbomb bierzemy mutanta z dużą ilością PP na różnych częściach ciała i kamuflażem na 5. Wmawiamy za pozostawione punkty akcji mistrzowi gry że schowaliśmy się za piaskiem na pustyni, a jeśli i tak nas będą trafiali naprawiamy brak pomyślunku wydaniem pedeczków na burze piaskową, która pozatyka mechanizmy spustowe kosmitom patrolującym teren na magicznych żabach plujących kwasem

28-10-2013 10:53
Królik
   
Ocena:
0

Aure bardziej mi chodziło o stosunek twórców do tanków niż społeczności. Gracze witają nas z otwartymi ramionami i zawsze masz pewność, że jakaś robota będzie w czasie granie. MOBA to ogólnie ciekawy przypadek, gdzie przez dużą ilość PVP i postaci balans jest konieczny i pilnowany. Niestety aktualnie nie orientuje się, gdyż skończyłem granie w LoL przed wydaniem Malzahara.

28-10-2013 12:02
johnybluecaterpillar
   
Ocena:
0

@Aure_Canis sezon2 i league of bruisers(/tanks) skończył się już dosyć dawno. Tanków nie kocha nikt. NIKT. Nawet supportom zdaża się zyskać uznanie w drużynie. 
@Tyldodymomen  - SOUNDS AWESOME. Jakby tylko przenieść magie do  neuro ... oh w8. 
@ wow - drudem musiałem(?? chyba) po powrocie do wowa przejść na kota z niedzwiedzia(dk ... zniknął z konta oO ku mojemu ogromnemu poczuciu smutku i pustki). Lubiłem tankować dzwiedziem/dk - nie musiałem długo czekać w kolejkach ;)
 

28-10-2013 12:05
Aure_Canis
   
Ocena:
0

Jako diamond 4 player specjalizujący się w graniu tankami nie zgadzam się.

28-10-2013 12:23
johnybluecaterpillar
   
Ocena:
0

wykresy na lolkingu albo meta może nie mieć znaczenia, wszak chodzi o opinie 1 gracza grającego rolą* ;) 

*semantyka, ale jeśli uznamy tanka z mmo jako definijącego rolę to lol ma 2 tanków(galio i rammusa). Reszta to cc z domieszką czegoś. 

 

28-10-2013 13:00
nimdil
   
Ocena:
+4

w LoLu Tankiem chyba jest po prostu postać, której nie można ignorować jeśli ją masz przed nosem i która potrafi wiele wchłonąć, nie sugerowałbym się za bardzo jakimiś MMO-definicjami.

28-10-2013 14:13
54591

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Tyldziarz >>> jak już zostało stwierdzone, powołałeś własną interpretację zasad gry, przez pryzmat której oceniasz mechanikę. A jako, że twój 3k6 na inta jest dość niski, toteż generujesz gruby lolkontent:)

Co by nie wspomnieć o twojej klajmatycznej postaci której fabuła opierała się na trzech czy czterech zdaniach. Honor dedeczkowca obroniony!

28-10-2013 18:56
von Mansfeld
   
Ocena:
+1

W LoLu jest tylko jeden Zbiornik (eng.: Tank) - Singed ;-)

Życie tanka w grach polega na tym, że odwala czarną robotę w walce, jednocześnie daje błyszczeć DPSom. Trochę jak rola defensywnego pomocnika czy nawet środkowego obrońcy w piłce nożnej - odwala czarną robotę, nikt nie pochwali go za dziesiątki udanych interwencji w meczu, ale jak zawali jedną - wszyscy spuszczają na nim wiadra pomyj.

29-10-2013 09:38
nimdil
    @vM
Ocena:
+1

Gragas jeszcze jest zbiornikiem.

29-10-2013 10:07
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Co jest dobre na tanki? 

 

RPG.

30-10-2013 10:29
Squid
   
Ocena:
0

Ha-ha!

30-10-2013 23:21

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.