string(15) ""
» Blog » Chcesz wypełnić wątek poboczny? Niech gracze zrobią to za ciebie!
21-01-2013 17:48

Chcesz wypełnić wątek poboczny? Niech gracze zrobią to za ciebie!

W działach: RPG, SPOŁECZNOŚĆ, POLTERGEIST | Odsłony: 10

To mój pierwszy post na Polterze, dlatego chciałbym się przywitać.
Być może to, co napisze niżej jest dość oczywiste, jednak niektórzy MG mogli nie pomyśleć o tym prostym triku w taki sposób.
Zaznaczam, że każdy mój artykuł będzie oczywiście subiektywną opinią/poradą na dany temat.

John Wick mówi, że jeśli chcemy wypełnić dungeon i nie napracować się za bardzo, niech gracze wymyślą go za nas – pojemniczek z pomysłami na pułapki itd.
A co, jeśli chcemy wypełnić cały wątek poboczny, ale nie mamy czasu, by go dopracować?
Jeśli gracze znają choć trochę lora, albo lubią każdy swój ruch dobrze przemyśleć i przeanalizować, przepis jest dość prosty – w myśl Wicka – oddajmy go w ich ręce.
Zróbmy to jednak tak, by nie byli tego świadomi.

 

Co będzie nam potrzebne?


- Prosty, banalny wręcz, zarys owego wątku pobocznego - np. „Krasnolud Skaddi od jakiegoś czasu przestał pić piwo”
- Słowa klucze, które pozwolą graczom go skomplikować – np. „Dziwny kamień”, „Ostatnio sprzedał swój ulubiony topór, rodowe dziedzictwo”
- NPCa lub sytuacji, która podstępnie wypyta graczy o ich o teorie dotyczące danego wątku


Dla przykładu, prowadziłem kiedyś kampanię w Warhammera – w duużym skrócie, w jednej jej części gracze mieli odzyskać pewien artefakt z Athel Loren.
Problem w tym, że artefakt emanował tak silną magią, że pewien smok upodobał sobie miejsce jego spoczynku za leże. Jakby tego było mało, ów artefakt skorumpował smoka i uczynił z niego istotę szaloną i do szpiku kości złą. Dość high jak na młotkowe standardy.
Na dodatek, był to akurat czas, kiedy Dziki Gon zaczął swój szalony bieg i oczyszczanie lasu z duchów.

Chciałem oczywiście dodać jakiś wątek poboczny.
Wymyśliłem bretońskiego szlachcica mieszkającego w Athel Loren, zwanego przez elfy „przyjacielem”. Miał on być niejako ludzkim przewodnikiem graczy po dziwnej kulturze leśnych elfów, a także wyruszyć z nimi po artefakt.
Nie obyło się jednak bez jakiegoś „ale” (zarys wątku pobocznego) – nikt nie umiał konkretnie powiedzieć, w jaki sposób ów szlachcic zaskarbił sobie tytuł „przyjaciela”, a większość w ogóle z niechęcią podejmowała dyskusje na ten temat.
Ponadto (słowo klucz) – mężczyzna ów, aż do przesady stronił od zdejmowania swojego pancerza i robił się nerwowy, gdy ktoś próbował go dotknąć.

Resztę zostawiłem moim drogim graczom – nie musiałem nawet wprowadzać NPCa, który wyciągnie z nich teorie i podejrzenia.


Kiedy zatrzymali się na odpoczynek podczas podróży, a szlachcic kawałek się oddalił, sami zaczęli dyskutować.
Wystarczyło tylko podsłuchiwać ich domysły i wyłapywać co lepsze.
I tak oto powstała teoria (zaproponowana i rozwinięta wyłącznie przez graczy), iż tytuł „przyjaciela” Bretończyk otrzymał po tym, kiedy wchłonął w siebie bardzo potężnego i zepsutego ducha/driadę, którego elfy nie były w stanie pokonać. Uratował las od choroby, jednocześnie przeklął sam siebie – uwięziona w jego ciele zjawa ciągle żyje. Jedyne, co aktualnie trzyma ducha na wodzy, to specjalny pancerz szlachcica, wykuty i zaklęty przez elfy. Stąd niechęć i olbrzymia troska o zbroję.
Oprócz bycia przewodnikiem graczy, znalezienie smoka jest mu na rękę –by unicestwić ducha raz na zawsze, chce podłożyć się magicznemu ogniowi wyziewanemu przez gada. Oprócz zniszczenia samego Bretończyka, jedynie ów magiczny atak jest na tyle potężny, by unicestwić złego ducha uwięzionego w jego ciele.

Teraz tylko dawać graczom coraz więcej subtelnych znaków, utwierdzając ich w owej teorii.

Nieświadomie ubarwili sobie historię NPCa i cały wątek z nim związany.
I tak np. podczas walki ze smokiem (mówiłem że to bardzo high, jak na młotka, przygoda) – musieli robić tak, by szlachcic miał okazję zrealizować swoje zadanie.

Fajne? Dla mnie bardzo.
Wystarczył prosty zarys i słowo/a klucze, a ja mogłem skupić się na głównym wątku kampanii.
A jeszcze jaka frajda, jak okaże się, że ciężkie kminy i domysły graczy okazały się prawdą!
Oni to dopiero są przewidujący!

Jeśli sami nie kwapią się do wygłaszania swoich podejrzeń i obaw przy ognisku, a chcą ciągnąć ten sidequest, wprowadzamy NPCa.


On również czuje i widzi, że z całą sytuacją jest coś nie tak, a nawet ma kilka informacji. Chciałby wiedzieć, czy gracze też to zauważyli i podzielić się tym, co wie.
I tak oto gracze wyśpiewają nam swoje teorie (za pomocą NPCa możemy ciągnąć ich za język ile wlezie, a przynajmniej tyle, na ile mu ufają).
Informacje, które NPC im udziela, są oczywiście pierwszymi faktami zgadzającymi się z ich teorią.
I znowu ich domysły się potwierdzają! Jacy oni są przebiegli!

Co jeśli jednak wszystkie ich domysły i podejrzenia nie trzymają się kupy, a ciąg przyczynowo skutkowy w ich logice nie istnieje?


Po pierwsze, zmieńmy graczy, a po drugie – zawsze możemy po prostu danego wątku dalej nie pociągnąć i zrobić go naprawdę tak banalnym, jak banalny był początkowy zarys.
Np. nikt nie jest w stanie konkretnie określić, skąd tytuł „przyjaciela”, ponieważ naprawdę nie został nadany za nic konkretnego (ot, ów szlachcic zabłąkał się do lasu, jakoś skumał z elfami, tutaj coś naprawił, tu przytrzymał, tu przyniósł).
A dlaczego elfy unikały o tym rozmowy? No bo nie chciały kolejnych „przyjaciół” na siłę starających się o ten tytuł.
A co z pancerzem? Jest on po prostu pamiątką rodzinną, na punkcie której nasz Bretończyk jest szczególnie uczulony.

Ten MG to leń i nygus! I jeszcze cziter!


Nie mam zamiaru tym artykułem w żaden sposób negować wymyślania kompletnych wątków pobocznych. To tylko trik, który można wykorzystać przy braku czasu/skupianiu się na innych wątkach i to pewnie też nie przy każdym typie graczy.
Zachęcam jednak do poeksperymentowania – dawanie nieświadomym graczom mocy MG może być czasami szalenie zabawne i interesujące.

 

Niech Moc będzie z wami!

 

Komentarze


Kamulec
   
Ocena:
+1
My Ciebie też trololo.
21-01-2013 17:53
Repek
   
Ocena:
+1
Witaj, miłego blogowania.

Pozdro
21-01-2013 18:04
Kamulec
   
Ocena:
+1
@repek
Masz błąd interpunkcyjny w drugim akapicie.
21-01-2013 18:05
Mactator
   
Ocena:
+2
Fajny tekst, obyś dał podobnych jak najwięcej.

PS dlatego, że to stosowałem jak tylko jakiś gracz rzuci jakimś przypuszczeniem to zaraz reszta: "cicho, nie podpowiadaj MG". Szczególnie jak to coś co szkodzi graczom ;)
Więc nie można przesadzać z wątkami od graczy, choć większość bardzo ciekawa
21-01-2013 18:20
DraxMustHurt
   
Ocena:
+1
@mactator
Dlatego przede wszystkim nie można dać graczom odczuć, że wlasnie w tym momencie oni piszą ci wątek. Dyskusja z NPC musi być subtelna :p
No i lepiej stosować to nie do czegoś, co szkodzi graczom, ale raczej do czegoś, co może ubarwić i rozwinąć przygodę.
21-01-2013 18:25
Tyldodymomen
   
Ocena:
+4
Przydatniejsze niż retroteksty Kamulca. Polecam.
21-01-2013 18:36
chardros
   
Ocena:
0
@mactator

Zależy. Grałem w drużynie, gdzie istniało przekonanie, że gracze i MG graja przeciw sobie. To było samo w sobie dość toksyczne. Obecnie mam drużynę, gdzie otwarcie mówi się o tym, co byłoby ciekawym skomplikowaniem życia jakiej postaci i musze przyznać gra mi się o wiele lepiej.
21-01-2013 20:39
Albiorix
   
Ocena:
0
Gdybym jako gracz wiedział że MG tak robi, psułoby mi to grę - bo to metagrowe wpływanie na świat. Co to w ogóle za zabawa rozwiązywać własne zagadki, tudzież - jak mieć satysfakcję z domyślenia się czegoś czego się nie domyśliło tylko wymyśliło.

Ogólnie staram się mieć zarys koncepcji ustalony na zaś specjalnie po to żeby nie sugerować się pomysłami graczy.
21-01-2013 21:06
DraxMustHurt
   
Ocena:
0
@Albiorix
Chodzi właśnie o to, że gracze mają NIE wiedzieć, że MG tak robi.
I mówię - to nie jest coś, co powinno się stosować często. Wręcz przeciwnie.
Ale jeśli od czasu do czasu chcemy ubarwić jakąś przygodę wątkiem pobocznym, który nie do końca dopracowaliśmy, a widzimy że gracze go podłapują - wtedy można ten trik zastosować.
21-01-2013 21:14
Albiorix
   
Ocena:
+1
Od czasu do czasu mi się zdaża. Ale ogólnie uważam za "grzeszek". ;)
21-01-2013 21:25
DraxMustHurt
   
Ocena:
0
Dla mnie to czit jakich wiele, a jak gracze odbiorą go pozytywnie to dla mnie też jest pozytywny :p
21-01-2013 22:44
Jasny
   
Ocena:
0
Trzewik napisał o tym patencie w jakiejś części "Graj..." , konkretniej chodziło chyba o pomysły na całą następną sesję, lub coś takiego.
22-01-2013 00:25

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.