Cała prawda o planecie Ksi - Janusz A. Zajdel

Autor: Jędrzej 'bukins' Bukowski

Cała prawda o planecie Ksi - Janusz A. Zajdel
Na okoliczności dwudziestej rocznicy śmierci Janusza A. Zajdla, SuperNOWA wydała Całą prawdę o planecie Ksi wraz Z drugim spojrzeniem na planetę Ksi. Takie wydanie jest nie lada gratką dla wszystkich fanów twórczości Zajdla, jak i tych, którzy dotychczas nie mieli styczności z tymże autorem. Jak natomiast prezentuje się powieść 20 lat później? Przed przystąpieniem do lektury, miałem obawy, że mogę mieć do czynienia z nieco już przestarzałą science-fiction.

Na planetę Ksi wyrusza grupa osadników mająca zasiedlić nowy świat, lecz z nieznanych przyczyn, ich kontakt z Ziemią urywa się. Pod dowództwem komandora Slotha, wyrusza ekspedycja, mająca za zadanie wyjaśnić, co się wydarzyło na planecie. Podczas podróży, załoga napotyka na jeden ze statków osadników, a w nim znajduje niepoczytalnego starca z dziennikiem, zawierającym tajemnicze informacje na temat celu podróży.

Powieść ta, wbrew pozorom, nie traktuje o lotach miedzy gwiezdnych, ale o społeczeństwie. Nie na darmo Zajdel jest nazywany prekursorem fantastyki socjologicznej w Polsce. Także w Całej prawdzie... problemy społeczne wysunięte są na pierwszy plan. Walka z terrorystami, (jak głosi hasło reklamowe na okładce) jest odsunięta na bok. By nie zdradzać za dużo z fabuły, wspomnę tylko, że fani orwellowskiego 1984 nie zawiodą się i znajdą tu coś dla siebie.

Cała prawda... wciąga czytelnika, dzięki niezwykle interesującej fabule i możliwości spojrzenia na rodzące się "nowe" społeczeństwo. Autor potrafi przerazić swą wizją ludności "numerowanej". Imiona są zastąpione liczbami, dzieci są ułamkami – na myśl przychodzą obozowe numery. Zajdel pokazuje, co może się stać, gdy grupa buntowników zechce stworzyć swój nowy, wyidealizowany świat. Szokujące, ale czy nie o to właśnie chodzi?

Książka nie jest nowa - pierwotnie powieść została wydana w 1983 roku. Niestety w 1985 roku Janusz A. Zajdel zmarł i nie zdążył nam zaprezentować swojego innego spojrzenia na planetę Ksi. Pozostał jedynie konspekt, oraz trzy rozdziały z Drugiego spojrzenia..., które znajdziemy w środku wraz z posłowiem Macieja Parowskiego, ilustrującym atmosferę, w jakiej powstawała Cała prawda....

Jeśli jeszcze nie wiecie, czy sięgnąć po tę książkę, odpowiem krótko: kupujcie, póki jeszcze jest na półkach. Cała prawda... może nie jest powieścią na miarę Limes Inferior, jednak, wypada ją znać. W dobie współcześnie pisanej nie zawsze dobrej science-fiction warto zapoznać się z klasykami. Jak najbardziej polecam.

Dziękujemy wydawnictwu superNOWA za udostępnienie książki do recenzji.