» » Bukiet

Bukiet


wersja do druku
Bukiet
Nachodzi już taka chęć, aby zająć się uprawą kwiatów, ale niestety to jeszcze nie ta pora. Dlatego zaciekawiła mnie gra od wydawnictwa Nasza Księgarnia o tytule Bukiet, w której będziemy mieli możliwość komponowania nieziemskich bukietów.

Za cudny Bukiet odpowiedzialny jest projektant Wouter van Strien. Wcześniej jego propozycje przeszły bez echa, ale wystarczy przyjrzeć się tej produkcji, aby mieć tego autora na uwadze, o czym za chwilę. Duże brawa należą się grafikowi Przemysławowi Fornalowi (Kwiatki) za użycie znanych motywów łowickich wycinanek, które zostały umieszczone na czarnym tle pudełka. Pod wieczkiem znajdziemy notesy, kostki (w kolorach hodowanych kwiatków), ołówki, żeton rozpoczynającego gracza, instrukcję, kartę megamocy oraz naklejkę właściciela. Instrukcja została napisana bardzo klarownie i czytelnie, nie ma w niej żadnych niejasności. Arkusze również prezentują się naprawdę fajnie, ołówki spełniają swoje zadanie, a żeton ładny i wykonany z grubego kartonu. Kiedy bloczki się skończą, zawsze można je sobie dodrukować ze strony wydawnictwa.

Gracze wcielają się we florystów, którzy zajmują się uprawianiem i handlowaniem kwiatami. Klienci zamawiają kwiaty w konkretnych kolorach i ilościach (gracze ścinają rośliny ze swoich pól na kartce), a im lepiej wykonamy zadanie, tym więcej zdobędziemy punktów. Błędne zakreślenie zamówienia (pomieszane kolory, za dużo lub za mało skreślonych kwiatów) oznaczać będzie punktację ujemną, a gracz z najwyższym wynikiem zostaje zwycięzcą. Do rozgrywki może zasiąść od jednego do pięciu graczy w wieku od ośmiu lat. Jedna partia może potrwać do dwudziestu minut. Każdy arkusz podzielony jest na sześć pól, na których rosną kwiaty różnych odmian: żółte, niebieskie, czerwone, zielone, różowe i białe. Kwiaty są już wyhodowane i gotowe do zerwania na życzenie klienta.

Który bukiet Pan zamawia? Zielony, niebieski a może żółty?

Na starcie każdy dostaje po jednej kartce z notesu i ołówku. Nie zaszkodzi też mieć przy sobie gumki w razie pomyłki. Jeden z uczestników otrzymuje żeton gracza rozpoczynającego, bierze wszystkie kostki i rzuca nimi. Wybiera jedną i w zależności od jej wyniku stara się jak najlepiej zrealizować zamówienie na bukiet. Kolor kostki odpowiada kolorowi kwiatków, które należy ściąć, a liczba oczek oznacza liczbę kwiatów dla kupującego. Realizacja zamówienia polega na zakreśleniu kwiatów w taki sposób, aby znajdowały się one obok siebie w pionie lub w poziomie.

Gracz, któremu udało się ściąć wszystkie kwiaty z własnego pola, mówi "Puste pole!" i zaznacza to na arkuszu poprzez zamalowanie kratki na torze pustych pól. Za każdym razem, kiedy któryś z uczestników zetnie wszystkie kwiatki w jednym kolorze, mówi: "Sprzedane!" i zamalowuje pierwsze dostępne punkty. Jeśli jeden z graczy zdobędzie na przykład siedem punktów, to dla reszty ta wartość jest już niedostępna i muszą w tym miejscu postawić "X".  Dla innych graczy oznacza to, że nie zdobędą 7 punktów, a jeszcze dodatkowo resztę uczestnikom trzeba pilnować, aby stosowali się do tego i zaznaczali "X" na swoich kartach.

Kolejny gracz wybiera kostkę (nie przerzuca rzuconych już kostek!) i zakreśla na swoim arkuszu odpowiednie kwiaty. Następni uczestnicy postępują tak samo, a runda kończy się, kiedy wszyscy zrealizują po jednym zamówieniu. Nową turę rozpoczyna osoba siedząca po lewej od gracza rozpoczynającego. Koniec gry następuje, kiedy jeden z uczestników zetnie kwiaty z czterech pól albo zetnie wszystkie kwiaty w 3 wybranych kolorach. Wówczas gracze podsumowują swoje wyniki, dodając punkty za ścięte kwiaty oraz odejmując za niezadowolonych klientów. 

Najgorzej robi się, kiedy zostają kostki z dużą liczbą oczek, a my mamy problem, jak zaznaczyć kwiatki na arkuszu, aby nie stracić na tym za dużo punktów. Jeśli nie możemy zrealizować zamówienia (klient jest niezadowolony) to musimy dokonać wyboru: albo ścinamy mniej kwiatów w danych kolorze, albo ścinamy odpowiednią liczbę, ale dokładamy do tego kwiatuszek w innej barwie. Liczmy się jednak z tym, że wtedy na arkuszu musimy postawić kreskę (miejsce oznaczone smutną minką). Za każdą kreskę na koniec gry odejmuje się po 1 punkcie. Osoba, która zdobyła najwięcej kresek zostaje ukarana 3 ujemnymi punktami, a gracz z najmniejszą liczbą dostaje 3 punkty.

Wariant dwuosobowy różni się od tego dla większego grona tym, że podczas jednej rundy każdy z graczy obsługuje dwóch klientów, a nie jednego. Dwa razy wybiera się po jednej kostce i ścina się kwiaty ze swoich pól. W zabawie solo biała kostka nie jest używana, a rozgrywka trwa osiem rund (zaznacza się je na dole kartki). W każdej rundzie gracz obsługuje dwóch klientów. W tym wariancie nie uwzględnia się ujemnych ani dodatnich punktów za niezadowolonych klientów. Zadaniem gracza będzie zdobycie jak największej liczby punktów.

Każdy może zostać florystą

Bukiet to gra o prostych zasadach, opierająca się w dużej mierze na spostrzegawczości i planowaniu. Podejmowane decyzje niekiedy rzucają nam kłody pod nogi, co mamy wybrać, żeby było dla nas najlepsze, ale jednocześnie z jak najmniejszą szkodą. Każdy stara się dobrać odpowiednie kostki, żeby w pełni zrealizować zamówienie. A nigdy nie wiemy, co trafi się w następnej rundzie. Losowość jest bardzo zauważalna i najbardziej daje w kość w większym gronie. Przekazywany znacznik pierwszego gracza również robi dużo zamieszania, gdyż w następnej rundzie jako ostatni będziemy wybierać kostkę. Znośnie jest wtedy, kiedy na kostkach jest do 4 oczek, kwiatki da się w prosty sposób zaznaczyć na kartce, ale problem robi się przy 5-6. niemal na pewno dojdzie do sytuacji, że uzyskamy ujemne punkty. Biała kostka jednak najszybciej znika, dzięki niej możemy zakreślić dowolnie upatrzony przez siebie kolor.

Regrywalność jest ogromna, a przyjemność z rozgrywek jeszcze większa. Zupełnie losowy układ kostek sprawia, że każda partia będzie wyglądać inaczej. Zabawa nie nudzi się po kilku partiach, ciągle ma się ochotę wracać do tej pozycji. Skalowalność sprawdza się bardzo dobrze w każdym składzie, nawet w pojedynkę. Grając solo nie używamy białych kości, czyli tzw. jokerów, a instrukcja nam mówi, że rozgrywka trwa 8 rund. Obojętnie, w jakim gronie zasiądziemy do tego tytułu, emocje i tak będą rosnąć z potyczki na potyczkę. Im więcej graczy, tym mniejsza liczba kostek do wyboru, bo nikt nie chce mieć tej z najwyższym wynikiem.

Interakcja najbardziej była odczuwalna podczas rozgrywki w dwie osoby, gdyż wtedy możemy kontrolować sytuację i podejmować takie decyzje, aby przeszkodzić przeciwnikowi w realizacji jego zamówienia. Jednakże w Bukiecie chodzi o to, aby zdobyć jak najwięcej punktów za zrealizowane zadanie. Gracz przez całą rozgrywkę jest zmuszany do optymalizacji swoich ruchów. Napięcie zwiększa się, kiedy siedzi się dalej od gracza rozpoczynającego. Kostki znikają, a na koniec zostają same ochłapy. Uczestnicy konkurują ze sobą na kilku płaszczyznach: w ścinaniu kwiatków jednego koloru, w opróżnieniu pól z kwiatów czy uniknięciu niezadowolonych klientów.

Bukiet jest pozycją dla każdego, poczynając od dzieci, na dorosłych kończąc. Partie są szybkie, rozgrywki wzbudzają mnóstwo emocji, a regrywalność wypada znakomicie. Jestem już po kilkunastu rozgrywkach i nadal nie mam dosyć. 

Plusy: 

  • motywy łowickie 
  • proste zasady 
  • ogromna regrywalność 
  • szybkie partie 
  • bardzo dobra skalowalność w każdym gronie 
  • wymaga logicznego myślenia 

Minusy: 

  • odczuwalna interakcja przy rozgrywce w dwie osoby

 

Dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia za przekazanie gry do recenzji.

8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Bukiet
Typ gry: familijna
Projektant: Wouter van Strien
Ilustracje: Przemysław Fornal
Wydawca polski: Nasza Księgarnia
Data wydania polskiego: 2018
Liczba graczy: od 1 do 5
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 20 min.
Cena: 49,90 zł
Mechaniki: Paper and Pencil, Dice Rolling



Czytaj również

Kwiatki
Zadbajmy o roślinki
- recenzja
Choinka
Choinka jak cuda
- recenzja
Najazd turystów
Wakacje takie sobie
- recenzja
Fistaszki zebrane #18: 1985-1986
Pół wieku na podwórku
- recenzja
13 Duchów
Nieco inny List Miłosny
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.