» Recenzje » Brave New Worlds - antologia

Brave New Worlds - antologia


wersja do druku

29 twarzy dystopii

Autor: Redakcja: Tomasz 'earl' Koziełło

Brave New Worlds - antologia
Brave New Worlds to dystopijna antologia pod redakcją Johna Josepha Adamsa (między innymi The Living Dead, Wastelands) zawierająca 29 utworów, niekoniecznie najnowszych, które mają jedną cechę wspólną – przedstawiają zniekształcone, pesymistyczne wizje ludzkości, gdzie coś poszło nie tak. Są to często kreacje nietypowe, znacznie odbiegające od powieści Huxleya do której nawiązuje tytuł tego zbioru.

____________________________



The Lottery Shirley Jackson to krótka historia o pewnej wiosce, gdzie co roku, zgodnie z tradycją, nadchodzi dzień losowania jednej osoby spośród mieszkańców. Podczas rytuału niewielu może czuć się bezpiecznie i nikt nie chce zostać "wybrańcem". Red Card autorstwa S. L. Gilbowa to opowiadanie o świecie, gdzie co jakiś czas wśród ludzi rozlosowuje się kartę, która uprawnia, jednorazowo, do zabicia dowolnej osoby – akcję i świat zmieniony pod wpływem tego przepisu obserwujemy z perspektywy kobiety posiadającej tę kartę. Najciekawiej wypada wizja społeczeństwa – losowanie karty jest tajne, więc każdy, kogo spotykasz, może cię potencjalnie zabić, co znacząco odbija się na relacjach międzyludzkich. Ten With A Flag (Dziesiątka z flagą, NF 06/2011) traktuje o kraju, w którym już przed urodzeniem ocenia się przyszłość człowieka i przyporządkowuje go do roli wyznaczonej przez państwo. Joseph P. Haines przedstawia w opowiadaniu sytuację rodziców postawionych przed dylematem moralnym z powodu przewidywań co do ich dziecka. Sam pomysł choć ciekawy, wypada dość blado przez brak umiejętnie budowanego napięcia i przewidywalne zakończenie.

Niespodzianką okazała się obecność świetnego i dobrze znanego polskiemu czytelnikowi tekstu Ursuli K. Le Guin Ci, którzy odchodzą z Omelas (The Ones Who Walk Away From Omelas). To opowiadanie traktuje o sensie dobra i piękna, pokazując, że dystopia to nie zawsze niewola fizyczna lub dyktatorska. Pomimo ponad 30 lat od premiery utwór nie zestarzał się – to absolutnie najlepszy fragment antologii. Evidence Of Love In Case Of Abandonment Mary Rickert opowiada o świecie, w którym przeprowadza się egzekucje (będące publicznymi spektaklami) na kobietach, jeśli kiedykolwiek poddały się aborcji. Narratorem jest dziewczyna, której matka zniknęła bez słowa – co staje się przyczyną wielu plotek oraz negatywnie wpływa na jej status społeczny. Tekst pokazuje jak kontrola podstawowych praw człowieka degeneruje społeczeństwo. The Funeral Kate Wilhelm to utwór, w którym kobiety zostały zdegradowane do pełnienia kilku ról (nauczycielek, kochanek) oraz służenia mężczyznom będącym u władzy. Autorka dość zwięźle opisuje wzajemne relacji obojga płci, skupiając się na świecie z perspektywy młodej dziewczyny i dawno zapomnianej wiedzy posiadanej przez niedawno zmarłą starszą panią.

O Happy Day! Geoffa Rymana przedstawia całkowicie odwrotną wizję. Tutaj mężczyźni, z powodu swojej agresji i brutalności, zostali eksterminowani lub wywiezieni do obozów, przypominających nieco te tworzone przez hitlerowskie Niemcy. Pisarz przedstawia jedno z takich zgrupowań, gdzie mężczyźni egzystują, wykonując różne prace (na przykład sprzątając ładunki trupów swoich pobratymców) i hamując agresję, która jest karana. Pervert Charlesa Colemana Finlaya jest opowiadaniem przewrotnym – w jego uniwersum heteroseksualizm jest największym zboczeniem, zaś jedynymi poprawnymi formami seksualności są homoseksualizm oraz hydroseksualizm. Bohaterem tekstu jest heteroseksualista, tytułowy dewiant, który się zakochał. Autor przedstawia czytelnikom, jak musi on ukrywać swoje skłonności i jak wyglądają jego relacje ze społeczeństwem, które prowadzą do tragicznego końca.

From Homogenous To Honey, krótka obrazkowa historia duetu Neil Gaiman i Bryan Talbot, przedstawiająca w jak łatwy sposób można zrealizować utopijną wizję – rzecz dość pomysłowo przedstawiona, ale niezbyt zaskakująca. Amaryllis Carrie Vaughn to jedno z lżejszych opowiadań tej antologii. Traktuje o "rodzinach", grupie ludzi mieszkających razem, których przywileje, w tym także ten do zostania matką, i byt w ogóle zależą od… obfitości ich połowów. Ciekawy pomysł wyjściowy i całkiem sporo emocji. Pop squad (Regulator, Nakręcana dziewczyna/Pompa numer sześć) Paolo Bacigalupiego to kolejny utwór, w którym porusza się tematykę kontroli urodzeń – dzięki biotechnologii wydłużyła się długość ludzkiego życia, co spowodowało problem przeludnienia. Z tego powodu, powołano tytułowy squad, który zajmuje się poszukiwaniem nielegalnych matek i likwidacją ich potomstwa. Poruszający i brutalny tekst – najbardziej uderza stoicyzm i obojętność głównego bohatera wobec tego co robi oraz to, jak bardzo zdehumanizowana okazuje się społeczność u Bacigalupiego. Także Auspicious Eggs Jamesa Morrowa podejmuje kwestię prawa do narodzin. Tym razem, w świecie po katastrofie ekologicznej zwanej Potopem, w rolę sędziego wciela się odmieniony Kościół, który chrzci ze skutkiem śmiertelnym wszelkie dzieci z ryzykiem niepłodności. Tekst intryguje głównie ze względu na nieortodoksyjne podejście do roli Kościoła, choć zawiera także sporą dawkę emocji.

Peter Skrilling Alexa Irvine’a przedstawia tytułowego mężczyznę, który zostaje obudzony po iluś tam latach z zamrożenia (spowodowanego przez upadek podczas wchodzenia na górę Kinley) i odpowiada za wykroczenia, które, nieświadomie, według obowiązujących w przyszłości praw, popełnił. Oczywiście, następuje również prezentacja wielu represyjnych zmian jakie nastąpiły w świecie, by móc nazwać go dystopią. The Things That Make Me Weak And Strange Get Engineered Away Cory'ego Doctorowa traktuje o żyjących w zamknięciu zakonnikach, którzy zajmują się śledzeniem i kontrolą informacji oraz wyłapywaniem rozmaitych pojawiających się robaków i błędów. Jedna z takich anomalii zmusza Lawrence'a, by opuścił swój bezpieczny azyl i wkroczył w niebezpieczny, realny świat. Również i tutaj pokazanie negatywnych skutków rozwoju nauki oraz zmian społecznych ograniczających wolność i swobodę człowieka, zajmuje główną pozycję. W przeciwieństwie do poprzedniego, dość zwięzłego tekstu, to opowiadanie wydaje się zbyt długie, z nierównomiernie rozłożonym napięciem. The Pearl Diver Caitlyn R. Kiernan jest rzutem oka na to, jak może wyglądać terroryzm przyszłości, korzystający z cudów informatyki i miniaturyzacji.

Dead Space For Unexpected Geoffa Rymana jest jednym z najlepszych i, o dziwo, najzabawniejszych tekstów Brave New Worlds. Opowiada o pracownikach biurowych, którzy mają rozpisane swoje codzienne aktywności co do minuty i są za nie oceniani przez komputer – biorąc pod uwagę ich nastawienie, profesjonalizm, mimikę twarzy. Całość wypełniona jest wojenkami między pracownikami i ich rywalizacją – swoisty wyścig szczurów, wypadający wręcz groteskowo. "Repent, Harlequin!" Said The Ticktoman Harlana EllisonaŸ przedstawia wizję świata, w którym tytułowy Ticktoman panuje nad czasem życia ludzi danego państwa, czym wymusza na nich przestrzeganie wyznaczonych godzin pracy, odpoczynku oraz posiłku – każde spóźnienie oznacza skrócenie długości życia o dany czas. Jednak pojawia się ktoś niefigurujący w rejestrach Ticktomana, kto postanawia wykazać "obywatelskie nieposłuszeństwo". Ten tekst mógł okazać się częściową inspiracją dla twórców V jak Vendetta. W Is This Your Day To Join The Revolution Genevieve Valentine elementem dystopijnym jest rządowa propaganda, związana ze śmiercionośnym wirusem, która znacząco zmodyfikowała sposób organizacji życia społeczności. Co jakiś czas pojawiają się wywrotowcy przedstawiający prawdę – z jednym z nich styka się główna bohaterka, Liz, pracująca w instytucji rządowej. Największą wadą tego tekstu jest chyba jego przewidywalność. Independence Day autorstwa Sarah Langman opowiada głównie o wolności i walce o nią w świecie permanentnie inwigilowanym, gdzie każdy może donieść na każdego specjalnym maszynom, a władze usuwają szczególnie nieodpowiednich osobników.

The Lunatics Kim Stanley Robinson jest dość klasyczną i schematyczną opowieścią o podziale kastowym, gdzie pewna część ludzi jest zmuszona do niewolniczej pracy na rzecz innych ludzi, ale dziejącą się we… wnętrzu Księżyca. To dobrze skonstruowany tekst, który niczym nie zaskakuje. Sacrament Matta Williamsona to drugie opowiadanie o terroryzmie, ale tym razem prowadzące narrację z przeciwnej strony – narratorem jest agent wywiadu, którego opisy metod i zasad kierujących przesłuchiwaniem więźniów i wyciąganiem z nich potrzebnych informacji połączone są komentarzami na temat bezsensowności oraz braku zasadności terroryzmu. Utwór bardzo amerykański, w którym dźwięczą echa ataku na WTC i antyarabskość. Just Do It Heather Lindsley to niezwykle pomysłowy i świetnie wykonany tekst. Wprowadza w świat, w którym reklamodawcy przekroczyli barierę prywatności – na drodze do pracy należy chować się przed "snajperami" strzelającymi środkami chemicznymi, które zmuszają ludzi do kupna danego produktu. Akcję obserwujemy z perspektywy członkini ruchu antykoncernowego, która uwodzi jednego ze "złych wynalazców" i prowadzi działalność sabotażową. Oczywiście, wszystko komplikuje miłość, pojawia się także zaskakujący zwrot akcji i swoista zachęta do zastanowienia się nad przyszłością, już i tak wpychających się wszędzie, reklam.

Caught In The Organ Draft Roberta Silverberga to przede wszystkim ciekawy pomysł wyjściowy – w kraju, w którym dzieje się akcja, zostało uchwalone prawo, że każdy młody człowiek po osiągnięciu pewnego wieku jest włączany do puli, z której losuje się dawców poszczególnych organów dla rządzących (którzy, z racji dużej ilości części wymiennych, są już bardzo starzy). Jednocześnie ci, którzy już oddali organ, mają znacznie większą szansę na to, by samemu otrzymać jakiś w razie choroby. I tak nakręca się spirala – nawet najwięksi idealiści w którymś momencie zaprzedają to, w co wierzą, by móc przeżyć jak najdłużej. Geriatric Ward Scotta Orsona Carda jest najbardziej emocjonalnym opowiadaniem w antologii – przedstawia świat, w którym, wskutek nieznanej choroby, ludzie tuż po dwudziestce tracą poczytalność i są eliminowani, co prowadzi do błyskawicznego wyludniania się Ziemi. Głównym bohaterem jest naukowiec w wieku granicznym, rozdarty między ukochaną żoną, u której pojawiają się pierwsze oznaki choroby, a jałowym wykonywaniu badań i nieprzynoszącymi rezultatów poszukiwaniami lekarstwa.

Arties aren't stupid Jeremiaha Tolberta jest ciekawym tekstem na poziomie językowym – autor bawi się w słowotwórstwo i tworzy slang tytułowych arties, czyli samozwańczych artystów. Tutaj dystopia przejawia się ograniczaniem wolności do samowyrażania się i twórczych aktywności, z czym, w kastowym świecie, walczą główni bohaterowie. Jordan's Waterhammer Joe Mastroianniego, podobnie jak Lunatics, traktuje o grupie ludzi zmuszanych do pracy, będącej całym ich życiem. Elementem wywrotowym okazują się szeptane i przekazywane w tajemnicy nauki o Bogu i Jego miłości – choć nie są dla nich całkowicie zrozumiałe. Of A Sweet Slow Dance In The Wake Of Temporary Dogs Adama Troya-Castro jest refleksyjnym utworem o pewnym miejscu, w którym dziewięć na dziesięć dni panuje raj, nikt niczym się nie martwi i jest szczęśliwy, a dziesiątego dnia płaci się za to wysoką cenę. Castro wplata w wątek raju i jego wartości także wątek miłosny oraz poszukiwanie odpowiedzi na pytanie – jak bardzo fakt płacenia za swoje szczęście i zachowywanie wspomnień z tego wpłynie na ludzi, związki i ich interakcje.

Resistance Tobiasa S. Buckella, jako jedyny tekst w antologii, porusza motyw powstania samoświadomej SI. Ludzie mieszkający na stacji kosmicznej zaczęli oddawać coraz większą część swoich wyborów w ręce komputerów, co w pewnym momencie doprowadziło do powstania autonomicznego cyfrowego bytu, który, bazując na charakterystyce mieszkańców, podejmuje za nich większość decyzji. Najciekawsza w opowiadaniu jest konkluzja, czyli zderzenie logiki maszyny z człowieczeństwem. Ostatnim utworem w zbiorze jest Civilization Vylara Kaftana, będąca pozorowaną gra paragrafową opisującą rozwój cywilizacji – pomysł z dość przewidywalnym zakończeniem, ale wykonany inteligentnie i dobrze językowo.

Należy przyznać, że Brave New Worlds przedstawia wiele dość zróżnicowanych motywów i aspektów dystopijnych, które jednak w większości można sprowadzić do stwierdzenia: "nie mogę/muszę A". To również mieszanina tekstów z ostatniej dekady z tymi młodszymi co, paradoksalnie, mogło zaszkodzić tym świeższym utworom – w porównaniu z tekstem Le Guin, Silverberga czy Ellisona wypadają blado i mało pomysłowo, choćby były solidnie wykonane. Oczywiście, kilka nowszych tekstów zachwyca (Ryman, Gilbow, Card, Troy-Castro), ponieważ proponują niekonwencjonalne podejście do motywu dystopii. Warto także zauważyć, że spora część opowiadań odwołuje się do emocji czytelnika, ingerując w prawa czy przywileje uznawane za podstawowe i niezbywalne.

Warto sięgnąć po tę antologię przynajmniej z jednego powodu – ponieważ zbiera ona jedne z najlepszych starszych tekstów dotyczących dystopii i dodaje do nich co najmniej kilka z tych najciekawszych, pochodzących z ostatnich dwóch dekad o tej samej tematyce. Bardzo przydatnym dodatkiem jest również segment For Further Reading gdzie podano listę kilkudziesięciu wartych polecenia książek dystopijnych. Nawet jeżeli można wytknąć kilka słabszych, lub niczym nie wyróżniających się tekstów lub ubogość samych zasad rządzących dystopią.
8.0
Ocena recenzenta
10
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Brave New Worlds
Autor: John Joseph Adams (red.)
Wydawca: Night Shade Books
Miejsce wydania: USA
Data wydania: 2 stycznia 2011
Liczba stron: 485
Oprawa: Paperback
Format: 152x224 mm
ISBN-13: 9781597802215
Cena: £11.99



Czytaj również

Wastelands: Stories of the Apocalypse - antologia
Sny o końcu świata
- recenzja

Komentarze


Umbra
   
Ocena:
+1
Książka którą na pewno muszę mieć, opłaca się jednak wchodzić czasem na książkowy ;)
10-02-2013 22:18
Katatonia
   
Ocena:
0
Małe sprostowanie.
W pierwszym wydaniu zamieszczono 33 teksty. Obecnie dostępne jest drugie, rozszerzone. Dołączono trzy opowiadania (Robert Reed; Ken Liu; Jennifer Pelland). Dodatkowo zamieszczono opracowanie: "Study Guide and Filmography", którego autorem jest Gary K. Wolfe (są to propozycje pytań do dyskusji oraz lista filmów).
Podana liczba stron, data publikacji, tyczą wydania drugiego.

Warto jeszcze dodać, że John Joseph Adams uważa "Brave New Worlds" oraz "Wastelands" za dwie, najbardziej poruszające antologie, skomponowane, przez siebie, do tej pory.
11-02-2013 00:48
baczko
   
Ocena:
0
@Katatonia

Dzięki za zwrócenie uwagi - miałem świadomość, że recenzuje pierwsze wydanie, a nie załapałem, że nota średnio pasuje. Hm, moje wydanie (e-book) ma tylko 29 tekstów. Dziwne.

"Wastelands" w kolejce :)
11-02-2013 00:54
Katatonia
   
Ocena:
0
Linka do strony wydawcy:
http://www.nightshadebooks.com/boo k/brave-new-worlds/#.URgsK6W0XGx
Dokładny spis treści. Pokrywa się z wydaniami papierowymi.
11-02-2013 01:10
baczko
   
Ocena:
0
No właśnie się nie pokrywa. Nie mam Vonneguta, Dicka, Bradbury'ego i Ballarda w swojej wersji e-bookowej.
11-02-2013 01:19
WekT
   
Ocena:
0
Wow, powiedzcie gdzie to kupić?
11-02-2013 09:00
lemon
WekT
   
Ocena:
0
^Dzięki
11-02-2013 11:20
Scobin
    Notka moderacyjna
Ocena:
0
Komentarze z obraźliwymi sformułowaniami personalnymi będą kasowane (jeden właśnie poleciał, zachęcam do wypowiedzi merytorycznych).
12-02-2013 00:10
~Zimiank

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Chciałbym zwrócić uwagę, że nie ma słowa "dystopijny'. Jest za to "dystopiczny". Dlaczego nie poprawicie tego rażącego błędu, tylko kasujecie komentarze?
12-02-2013 11:22
Scobin
   
Ocena:
+2
Kasujemy (tzn. ja kasuję) komentarze z obraźliwymi sformułowaniami personalnymi, zgodnie z zapowiedzią.

W kwestii merytorycznej chętnie odpowiem, skoro akurat jestem na miejscu. Istnieją w słownikach wyrazy "utopijny" i "antyutopijny", a jedna z tendencji działających w języku polega na ujednolicaniu form (w tym wypadku byłoby to dostosowanie przymiotnika pochodnego od "dystopii" do przymiotników utworzonych od "utopii" oraz "antyutopii"). Słowo "dystopijny" jest też często stosowane. Wyraz ten spełnia zatem ekonomiczne (podtyp: systemowe) i uzualne kryterium poprawności językowej. Nie spełnia natomiast kryterium wystarczalności (nie nazywa nowych zjawisk). Kryterium funkcjonalne ("poprawne są te środki językowe, które są zgodne z funkcją pełnioną przez określoną wypowiedź") chyba spełnia, chociaż to pewnie kwestia subiektywna.

Przyjmując pogląd profesora Andrzeja Markowskiego: "elementy językowe powinny być [...] przede wszystkim potrzebne, ekonomiczne i funkcjonalne, a także dostatecznie rozpowszechnione", jestem zdania, że słowo "dystopijny" w wystarczającym stopniu spełnia podstawowe kryteria poprawności.

(Cytaty z "Nowego słownika poprawnej polszczyzny PWN", Warszawa 2003, s. 1668–1669 – hasło problemowe "Kryteria poprawności językowej").

___

EDIT. Tak czy inaczej, rozumiem, że słowo "dystopijny" jako innowacja językowa (choć przecież nie wprowadzona dzisiaj) może budzić wątpliwości. Mam nadzieję, że ten komentarz pomaga przynajmniej częściowo wyjaśnić sprawę.
12-02-2013 11:55
~Ziminak

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Może najpierw sprawdź zwyczajny słownik, zanim odwołasz się do źródeł, których nie rozumiesz? Możesz sobie z kolegami na papierosie mówić "szłem" i "będem" oraz używac "bynajmniej" zamiast "przynajmniej", co nie znaczy, że skoro Ty tak mówisz, to jest to poprawne.
12-02-2013 12:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.