» Recenzje » Boże inwazje - Lawrence Sutin

Boże inwazje - Lawrence Sutin


wersja do druku

Życie Philipa K. Dicka

Autor:
Dotychczas biografie uważałem za wyjątkowo nudny gatunek. Dlaczego miałoby mnie interesować prywatne życie pisarza? Ważna jest przecież jego twórczość, a nie to, kim był. Drugim aspektem zniechęcającym mnie do tego typu wydawnictw jest domniemana nuda, na jaką byłbym narażony czytając o czyimś życiu. Twierdząc tak na temat Bożych inwazji nie mogłem chyba bardziej się pomylić.

Od pierwszych kart książki wciągnięty zostałem w zaskakująco ciekawy wir wydarzeń, który z każdą chwilą stawał się coraz bardziej nieprawdopodobny. Jeśli każda biografia byłaby pisana tak jak ta, to na pewno nie pałałbym niechęcią do tego gatunku tak długo. Owszem, zdarzają się fragmenty, które są troszeczkę przydługie, ale równie dobrze można zrzucić to na karb czytania późnym wieczorem – naprawdę ciężko jest się oderwać od lektury.

Ta napisana bardzo lekkim piórem opowieść o niezwykle ciężkim życiu jednego z największych pisarzy science-fiction zawiera niesamowitą, wręcz przytłaczającą ilość faktów. Jak przyznawał sam Dick, jego życie do złudzenia przypominało fabułę dowolnego z jego dzieł. Czytając takie zdanie zachęty na okładce szczerze w to wątpiłem. Przeczytałem bowiem bardzo wiele jego książek i większość sytuacji czy motywów nie mogła się wydarzyć w świecie realnym. Przyznaję - znów bardzo się myliłem. W tej chwili bardzo chciałbym wymienić kilka wydarzeń z życia pisarza, dla poznania których warto sięgnąć po Boże inwazje. Niestety nie jestem w stanie tego zrobić, nie wywołując nieskończenie długiego potoku myśli o rzeczach, o których „koniecznie” muszę wspomnieć. Historia Dicka obejmuje nie tylko znane dużej liczbie ludzi „przygody” z narkotykami, ale także niebywałą ilość romansów, pięć związków małżeńskich oraz urojone i rzeczywiste zaburzenia psychiczne. To oczywiście tylko czubek góry lodowej, bo należy dodać jeszcze objawienia religijne, mistyczne widzenia, przygody z wydawnictwami, niezliczone przeprowadzki a także wizyty na konwentach i wiele, wiele innych interesujących aspektów. Jego życia (ani tej biografii) w żadnym razie nie można nazwać nudnym.

Paul Williams, wydawca Biuletynu Towarzystwa Philipa K. Dicka w przedmowie stwierdził, że ani fakty, ani wnioski wyciągane przez autora
”nie budzą w nim sprzeciwu. Dodaje, że nie tylko rozpoznaje w niej swojego przyjaciela, ale dowiaduje się o nim czegoś nowego”
. Wydaje mi się to największą pochwałą niezwykłej rzetelności książki.

W Bożych inwazjach autor nie tylko przedstawia swój własny osąd na temat wydarzeń. Przytacza bardzo często wypowiedzi samego Dicka i fragmenty jego, liczącej kilka tysięcy stron Egzegezy, ale na tym nie poprzestaje. Poznajemy pisarza także poprzez wypowiedzi członków rodziny i jego znajomych. Co interesujące, sam pisarz często przeczył sobie, czasami celowo wprowadzając innych w zakłopotanie. Znajdujemy jego wypowiedzi będące ewidentnymi kłamstwami (fakty przeczą jego słowom), jak i takie, które mogły okazać się prawdą. Co jednak nie przeszkadza mu później się z nich wycofywać, albo znowu je potwierdzać. Duże brawa należą się Sutinowi, któremu udało się pokazać każdy problem ze wszystkich stron i wyciągnąć logiczne wnioski.

Na koniec Lawrence Sutin prezentuje nam opis pięćdziesięciu dziewięciu utworów Dicka, zarówno z gatunku science-fiction, jak i tych należących do głównego nurtu. Część z nich omawia szerzej w części zasadniczej, ale wszystkie doczekały się tutaj krótkiej notki oraz oceny w skali 1-10. Noty w większości pokrywają się idealnie z moimi odczuciami. Są nawet „jedynki” - każdemu zdarza się popełnić czytadło i nawet PKD napisał książki, których należy unikać. Ten wybór z jego twórczości (która liczy przeszło dwieście opowiadań i ponad czterdzieści powieści) pozwala osobom niezorientowanym zdecydować się na następnych pozycję do czytania. Jest to też interesujący przegląd dla „weteranów”, bowiem zawiera opis wielu mało znanych pozycji.

Próbując wskazać grupy, które będą zainteresowane Bożymi inwazjami z całą pewnością należy zacząć od fanów twórczości Dicka. Ta biografia pozwala spojrzeć na jego utwory w inny sposób i odkrywa ich wszystkie dna . Komentarze Sutina pomagają w zrozumieniu niejednokrotnie zagmatwanych powieści i opowiadań, oraz jednoznacznie wskazują realne wzorce dla postaci, miejsc i wydarzeń. Drugą zainteresowaną grupą mogłyby być osoby, które chciałyby zacząć czytać Dicka, ale boją się zawiłości jego pisarstwa. Fani biografii jako takich także mają tutaj nie lada ucztę. Jest to barwna opowieść o niezwykłym człowieku. Chociaż często jest smutna w odbiorze, to cały czas pozostaje intrygująca i ciekawa.
Jeśli nie należysz do żadnej z tych grup, a mimo wszystko zastanawiasz się, czy sięgnąć po Boże inwazje to z całego serca zachęcam – jest to niesamowita opowieść, obok której nie można przejść obojętnie i w dodatku, w moim odczuciu, posiada moc zainteresowania twórczością Dicka.

Dziękujemy wydawnictwu Rebis za udostępnienie książki do recenzji.


Tytuł: Boże inwazje. Życie Philipa K. Dicka
Autor: Lawrence Sutin
Tłumaczenie: Lech Jęczmyk
Wydawca: Rebis
Rok wydania: 2005
Liczba stron: 416
ISBN: 83-7301-648-1
Cena: 36,75 zł


Ocena: 5 / 6

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.