string(15) ""
» Blog » Bohaterskie dylematy
21-07-2012 01:34

Bohaterskie dylematy

W działach: Granie, Mistrzowanie | Odsłony: 13

Bohaterskie dylematy

Przyznaję, rzadko miewam okazję grać, a nie mistrzować. Kiedy jednak tak się zdarzy, to lubię tworzyć ciekawych bohaterów (jakby się zastanowić to zarówno BG i BN). Niekoniecznie zjawiskowych, ekscentrycznych, wyróżniających się, niebanalnych etc. Po prostu, ciekawych, z jakimś klimatem, może twistem. Nie żeby od razu byli skomplikowanym wyzwaniem do odgrywania, ale przynajmniej satysfakcjonujących w tym względzie.

 

I tu pojawia się problem. Duży.

 

Co zrobić, jeśli mamy pomysł/znamy sposób/wiemy jak/itp. poradzić sobie z ciężką sytuację w grze- mamy zastój fabularny albo BG są w jakiejś nieciekawej pozycji, chcielibyśmy zrobić coś odjazdowego, takie rzeczy (zwłąszcza zastój fabularny, zastój akcji jest istotny)

 

ALE

 

nasze rozwiązanie jest kompletnie nie w klimacie naszej postaci, nie pasuje do niej zupełnie? 

 

Wybrać to co uratuje sytuację, pchnie akcję do przodu ale nie wpisze się w konwencję postaci czy lepiej zrobić coś bardziej pasującego? (czyli często nie zrobić nic, pojęczeć trochę "eee...")

 

Na przykład, wpadłem na pomysł co powiedzieś strażnikom lasu by pozwolili nam przejechać dalej. Ale moja postać to dość małomówny, niezbyt charyzmatyczny i nie budzący zaufania typek, do którego generalnie nie pasowałaby duża i elokwentna tyrada.

Może to zły przykład, kurcze jest pierwsza trzydzieści i piszę chaotycznie, ale generalnie chodzi mi o sytuacje które wymusiłyby działanie postaci w sprzeczności z jej założeniami.

 

Ciekawi mnie jak Wy sobie z nimi radzicie? I jak podchodzicie do nich jako MG? (wszak wiele systemów premiuje odgrywanie postaci zgodnie z jej założeniami)

 

(celowo pomijam tu kwestię innych graczy i ich BG, bo przecież można pomysł podrzucić komuś innemu- skupmy się stricte na naszych własnych bohaterach)

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
rozumiejąc lepiej problem. jesli masz postać, która nie może wykonać fajnej akcji i to Cię meczy( a tak chyba jest, skoro postawiles w tej sprawie notke) to zmien postać. po co sie męczyć. z drugiej strony, rpg to nie teatr jednego aktora, o ile nie grasz solówki supermenem, to daj innym odgrywać i partaczyc ich sceny. inaczej zaczniesz zawlaszczac sesję. ją w takich chwilach siedzę i cierpię w milczeniu.
21-07-2012 14:15
kbender
   
Ocena:
+1
to byłem ja- tyldbender
21-07-2012 14:16
Krzyś
   
Ocena:
0
Nie nie, to nie tak że postać nie jest w stanie zrobić żadnej fajnej akcji- gdyby tak było to na pewno zrobiłbym tak jak mówisz. Po prostu poczułem się trochę sfrustrowany kiedy musiałem (takie "musiałem" w cudzysłowie) zrobić coś czego ta postać robić nie powinna ze względu na to jaka jest. Alternatywą było nie zrobienie niczego.

Co do solówek i zawłaszczania sesji- ja wiem, tylko że zdarzają się takie momenty na sesjach, że BG robi coś w oderwaniu od reszty drużyny, np. kiedy reszta BG nie może podjąć inicjatywy (bo np. mają związane ręce, takie rzeczy)
21-07-2012 14:40
Eliash
   
Ocena:
+4
Kurde po to postać ma mocne i słabe strony, żeby... mieć mocne i słabe strony. Wiem, szokująca teza, autografy później.

Jak stworzyłeś gbura (niskie skille socjalne) to zapewne jesteś świetnym wojownikiem, zwiadowcą, magiem, złodziejem czy czymś tam. Jesteś nim po to aby strażników ogłuszyć, obejść, oczarować, oszukać, czy coś tam. Ale nie po to aby ich przekonać? Bo co z tego, że rzucisz zajebisty tekst? Test Przekonywania ci nie wyjdzie i gówno. Zmarnujesz tylko zajebisty tekst.

Jak już dużo osób wspomniało to jest gra zespołowa. Więc wychodząc poza ramy swojej postaci wchodzisz w drogę innym graczom. To bardzo brzydko.

A jeśli odłączysz się od grupy i okazuje się, że trafiasz w jakąś dziwną sytuację w której twoja postać nie powinna się ogarnąć to nie ogarniaj. Jeśli masz dobrego MG to po to właśnie stworzył daną scenę, żeby podkreślić również wady twojej postaci. Zostajesz przyłapany w ciemnym zaułku, zero Blefu i nie potrafisz się wykpić? No to się nie wykpiwaj. Może MG zaplanował dla Ciebie scenę walki (wojownik) by wciągnąć cie w konflikt z oficerem, który jest głównym złym przygody albo zaplanował ucieczkę z lochu (złodziej) w czasie której zdobędziesz cenne informacje? Jeśli masz dobrego MG to o b o w i ą z k o w o odgrywaj postać bo inaczej sam sobie zepsujesz zabawę.

A jeśli masz mniej sprawnego MG, no to cóż. Przynajmniej będziesz miał satysfakcję z tego, że dobrze odgrywałeś :) To też ważne :D
21-07-2012 18:02
Kosmit
   
Ocena:
+1
Możesz powiedzieć innemu graczowi "zrób to i to i to, to go przekonamy. Twoja postać powinna być bardziej wygadana i sprytna niż moja, odegraj to" i wtedy jeżeli gracz jest dobry, to to odegra, a MG przyzna PDeki Tobie za pomysł i odgrywanie małomównej postaci, a drugiemu graczowi dodatkowo za odgrywanie.
21-07-2012 19:52
Kamulec
   
Ocena:
+2
Jeżeli BG zamawia dokładkę zatrutej zupy, bo choć gracz ma pewność co do trucizny, jego postać w jej zawartość nie wierzy, jest to dla mnie rzecz i dobra dla gry i sukces gracza.

Nie wiem, czy Nuriel to samo miał na myśli, ale przez dobre odgrywanie gracz nie może odnieść porażki, nawet jeżeli skończy się ono klęską postaci.

@Kosmit
Ma sens tylko, jeżeli postać jest świadoma swoich ograniczeń.

@Khorn
Czyli 99% ludzi i 80% postaci.
22-07-2012 03:23
~Nit

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Od jakiegoś czasu miałem podobne rozkminki dotyczące Inteligencji i Ogłady/Charyzmy postaci. W miarę łatwo można zrozumieć, że Twoja postać ma jakąś odporność psychiczną opisaną statem i jak test nie wyjdzie, to się boi. Jednak zawsze kiedy postać z kimś rozmawia zastanawiasz się, czy nie jest przypadkiem zbyt wygadana. Podobnie z inteligencją - gram w WH i jedna moja postać ma Int 26, czyli 1/4 maksymalnej możliwej. Jest to o tyle frustrujące, że tępakiem nie jest przez świadomy wybór, tylko pecha w kościach. Sam sobie narzuciłem, że nie mogę zrobić nic zbyt mądrego, bo to nie pasowałoby do postaci. Podobne problemy miała reszta drużyny, bo nie oszukujmy się, Inteligencja na poziomie 30-40 oznacza, że grasz tępym kołkiem. W końcu doszło do tego, że jak mieliśmy pomysł, to rzucaliśmy sobie test, czy postać ma pomysł. Wtedy moja postać była mądra w 26% przypadków. Podobnie z ogładą - kolega po 3-4 sesjach jedną postacią skończył z ogładą równą 06, czyli jak u trolla. Problem jak toto odgrywać - czy ma na wszystkich warczeć, czy mówić tylko monosylabami.

Niedawno wpadłem na pomysł, żeby oddzielić odgrywanie inteligencji i ogłady od charakterystyk: Ogłada oznaczałaby ten "zwierzęcy magnetyzm", co oznacza, że jeśli test by odpowiednio wyszedł, to rozmówca (BN) bedzie do Twojej postaci pozytywnie nastawiony. Dzięki temu możesz grać galanta nawet z niską ogładą. Podobnie Inteligencję zastąpiłbym Wiedzą i Pamięcią - na pewno taki zabieg można zastosować w większości systemów. Wtedy, gdy gracze i ich postaci głowią się godzinę nad zagadką, a GMa aż skręca, żeby coś podpowiedzieć i posunąć akcję choćby na milimetr do przodu, można rzucić test i MG przypomni "znasz kogoś, kto zajmuje się takimi sprawami. Zapisałeś sobie to nawet na marginesie".

Dzięki temu, jeśli grasz tępym osiłkiem albo gburem to jest to Twój wybór. MG może się spodziewać, że dając jakąś zagadkę do rozwikłania nie usłyszy "to za mądre dla mojej postaci". Jeśli z kolei postawi mruka w sytuacji, gdzie dla własnego dobra powinien się on wykazać elokwencją, to sesja będzie ciekawsza, kiedy mruk "przegra" rozmowę (GM na to liczy).

Są też systemy, w których samemu można ustalić wartości charakterystyk. W W:GW zrobiłem postać tępego osiłka (chciałem zobaczyć jak się taką postacią gra). Możliwe, że to właśnie przez to, że to był mój wybór, ale jak zdarzały się sytuacje, gdy do jednocyfrowego ilorazu inteligencji postaci nie pasowały jakieś górnolotne pomysły, to nie przeżywałem takiej frustracji. Poza tym zawsze mogłem naprowadzić resztę grupy na rozwiązanie za pomocą "a to co?" :)
22-07-2012 20:34
Wiron
   
Ocena:
+1
Moje rozwiązanie:

Rzuć na przekonywanie

Jak test wyjdzie odegraj fajną scenę w której twoja postać przekonuje strażników.

Jak test nie wyjdzie odegraj fajną scenę w której twoja postać zraża do siebie strażników.


Możecie już wyjąć widły i pochodnie.
22-07-2012 22:23
Malaggar
   
Ocena:
0
Po co widły i pochodnie? Przecież mądrze gadasz i masz rację.
22-07-2012 22:27

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.