» Recenzje » Bóg Imperator Diuny - Frank Herbert

Bóg Imperator Diuny - Frank Herbert


wersja do druku

Zbawiciel z pustyni

Autor: Redakcja: Michał 'M.S.' Smętek

Bóg Imperator Diuny - Frank Herbert
Przemiany zainicjowane przed tysiącami lat przez Muad'Diba wciąż trwają. Diuna, ojczyzna potężnych czerwi i jedyne we wszechświecie źródło melanżu, przemienia się z przeogromnej pustyni w zwykłą planetę o łagodnym klimacie. Wszystkie nieustanne zmiany na Arrakis są jednak tylko tłem dla losów jej potężnego władcy – Leto II Atrydy, Boga Imperatora.

Od razu trzeba napisać, że jeśli po lekturze poprzednich tomów cyklu nie polubiłeś Diuny, nowa pozycja z pustynną planetą w tytule nie jest dla Ciebie. Pierwsza cześć serii to powieść genialna i – moim zdaniem – powinna trafić do każdego, kogo nie odrzuca słowo "fantastyka". Natomiast już druga odsłona cyklu, Mesjasz Diuny, był zwiastunem tego, co swoje apogeum znajduje w Dzieciach Diuny oraz Bogu Imperatorze Diuny – zwolnienie tempa narracji i zdominowanie tekstu przez fragmenty poświęcone licznym przemyśleniom postaci. Jednym przypadnie to do gustu, innych odrzuci; a ci "inni" nie powinni nawet dotykać czwartego tomu Kronik Diuny.

Co w takim razie zaoferuje Bóg Imperator… tym, którzy pozostają wiernymi fanami serii? Przede wszystkim genialnie wykreowanego Leto. Tytułowy władca Diuny (i, swoja drogą, prawie całego znanego człowiekowi wszechświata) nie jest człowiekiem, a Herbert świetnie to ukazał. Ci, którzy pamiętają jeszcze Muad'Diba z Mesjasza…, poczują się jak w domu – autor znowu skupia narrację na pojedynczej postaci, która niewiele ma wspólnego z tradycyjnie pojmowanym człowieczeństwem. Pęd Imperatora do utożsamiania się ze słabymi w porównaniu do niego ludźmi z ogromną mocą przyciąga do książki. Czytelnik staje się świadkiem nieustannej pogoni istoty nadludzkiej za niższością – raczony jest przy tym niezwykłymi opisami uczuć w trochę barokowym, ale jakże typowym dla Herberta stylu. Świetnie prezentują się także bohaterowie, których spotykamy po raz pierwszy w Bogu Imperatorze…. Szczególnie zaintrygowała mnie Nayla – postać pozornie nieważna, ale nadająca całkiem inny wymiar mesjanistycznemu wątkowi Kronik Diuny, który autor nieustannie rozwija.

Wspomniałem już mimochodem o stylu Herberta – ten raczej nikogo nie zadziwi. Na czytelnika jak zwykle czekają bogate opisy, przetykane niemal dialogową kompozycją niektórych fragmentów. Widać jednak, że autor trochę wystraszył się wybuchów twórczej przesady, które w Dzieciach Diuny niebezpiecznie zbliżały się do grafomanii i autorskiego bełkotu – to wychodzi Bogu Imperatorowi tylko i wyłącznie na dobre. Wspomnieć trzeba o tym, że pisarz mimo wszystko bawi się formą – nie boi się przetasowań na narratorskim stołku, przedstawia wydarzenia z różnych punktów widzenia. Pojawiają się także retrospekcje, zaś krótkie wstępy do każdego rozdziału odgrywają jeszcze większą rolę – krótko mówiąc, Herbert robi to, do czego nas przyzwyczaił.

Akcja w czwartym tomie Kronik Diuny spychana jest w cień przez fabułę. Zdarzało się, że paralele między historiami Boga Imperatora i Muad'Diba intrygowały mnie bardziej niż kolejna intryga sił wrogich Leto. Ale mimo wszystko opowieść potrafi wciągnąć – szczególnie te fragmenty, w których główny bohater przypomina sobie, że niegdyś był człowiekiem.

Jednakże mimo wszystko "czysty" plan wydarzeń raczej nie porwałby przypadkowego czytelnika – ot, kilka afer związanych z "tymi złymi", kilka większych i mniejszych grzeszków ważniejszych i mniej ważnych dla fabuły postaci. Trzeba więc wyraźnie zaznaczyć: Bóg Imperator Diuny jest zdecydowanie zbyt hermetyczny dla nowych czytelników. Jeśli powyższe "streszczenie" wywołało w Was tylko i wyłącznie znużenie, będziecie się przy książce nudzić.

O wydaniach kolejnych tomów Kronik i Legend Diuny zawsze piszę w superlatywach – teraz, kiedy na mojej półce znajduje się już sześć wspaniale prezentujących się książek, nie mogę powiedzieć nic złego. Obie serie prezentują się po prostu elegancko. W Bogu Imperatorze… znalazłem co prawda kilka literówek, ale na pięciuset stronach nie da się tego uniknąć – takie drobne usterki na pewno nie psują ogólnych odczuć.

Jeśli jeszcze nie kupiliście Boga Imperatora Diuny, a uważacie się za fanów twórczości Franka Herberta, to jak najszybciej naprawcie swój błąd – powieść ma swoje wady, ale klimat rekompensuje je całkowicie. Jeżeli natomiast nie wiecie, o co chodzi z tym całym pustynnym zamieszaniem – pod żadnym pozorem nie wydawajcie pieniędzy na tę książkę, a zamiast tego wpierw sięgnijcie po Diunę. Inaczej moglibyście zacząć bluźnić przeciwko jedynemu Bogowi Imperatorowi.
8.5
Ocena recenzenta
8.57
Ocena użytkowników
Średnia z 37 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Bóg Imperator Diuny
Cykl: Kroniki Diuny
Tom: 4
Autor: Frank Herbert
Tłumaczenie: Marek Michowski
Autor okładki: Wojciech Siudmak
Wydawca: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 24 marca 2009
Liczba stron: 496
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 150 x 225 mm
Seria wydawnicza: Diuna
ISBN-13: 978-83-7301-846-4
Cena: 49,90 zł



Czytaj również

Riddick
Riddick Niepokonany
- recenzja
Diuna, Mesjasz Diuny - Frank Herbert
Powrót na Arrakis
- recenzja
Opowiadania zebrane. Tom 2
Wszystkie szaleństwa Herberta
- recenzja
Opowiadania zebrane. Tom 1
Herbert ucieka z pustyni
- recenzja
Droga do Diuny
Droga do Franka Herberta
- recenzja

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Recenzowanie klasyki. Cudowne!
04-04-2009 21:09
Rebound
    ?
Ocena:
+1
Wyczuwam ironię, czy mi się zdaje? :)

Nie znam zbyt wielu osób, które przebrnęły przez wszystkie tomy Diuny i uważam, że akurat w tym przypadku mówienie o klasyce to takie paplanie fanatyków. Często spotykam się z opinią, że już Mesjasz to przerost formy nad treścią, wiec tym bardziej warto znać opinię na temat 4. tomu cyklu.
04-04-2009 22:27
memnos
   
Ocena:
+2
Może i klasyk, ale niektórzy nie czytali i chcieliby wiedzieć, czy to nie jakaś kupa straszna.
04-04-2009 22:28
M.S.
   
Ocena:
0
Poza tym klasyka czy nie - krytyka literacka to jeden ze sposób promowania dobrej fantastyki. Być może to właśnie dzięki powyższej recenzji część osób zdecydowała się sięgnąć po powyższą książkę lub po Kroniki... w ogóle.
04-04-2009 22:40
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Pewnie jakiś mało znany kolo robił okładkę, bo nawet w stopce nie ma.
05-04-2009 01:52
Marsavius
   
Ocena:
0
Tak, po Siudmaku nikt przecież nie słyszał i jego prac nie rozpozna.

A ja spytam, bo może ktoś wie:
Czemu MELANŻ a nie PRZYPRAWA?
05-04-2009 02:10
~hallucyon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
"Czemu MELANŻ a nie PRZYPRAWA?"

Bo teraz się chodzi na melanż...

"Nie znam zbyt wielu osób, które przebrnęły przez wszystkie tomy Diuny i uważam, że akurat w tym przypadku mówienie o klasyce to takie paplanie fanatyków."

Czy fakt, że znaczny odsetek uczniów nie czyta Sienkiewiczowskiej trylogii, bo idąc na skróty, woli skorzystać z opracowań, odbiera jego dziełu atrybut klasyki?
05-04-2009 09:21
WekT
   
Ocena:
0
Ja Diunę uwielbiam.

przeczytałem do Dzieci.

niestety nie wytrzymałem przeskoku o ileś tam lat i totalnych zmian, które serwuje opisywana część.
05-04-2009 11:36
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Marsavius - zawsze tak bystro odróżniasz sarkazm od normalnej wypowiedzi? :)

Widać recenzent i redaktor nie rozpoznali. Albo lenistwo. Ale wiem, wiem "nie musieli, bo każdy zna i wie". Stare tłumaczenie :)
05-04-2009 18:36
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Klasyka jest Diuna, nie jej kontynuacje, nawet pisane przez Herberta. To Diuna weszla do kultury masowej, to na jej podstawie sa tworzone filmy i gry.
Trylogia Sienkieiwcza to klasyka, ale juz jakis mniej znany jego utwor niekoniecznie. Wymienisz mi wszystkie dziela Sienkiewicza z pamieci?
05-04-2009 19:29
iron_master
    Czepiacie się
Ocena:
0
Ja Diuny nie znałem od momentu gdy Rebis zaczął wydawać wznowienie cykl, tak więc chętnie recki poczytam :-)
05-04-2009 20:46
Ninetongues
   
Ocena:
+1
Bóg Imperator to najlepsza moim zdaniem część cyklu. Mówiące-Do-Ryb i finalna intryga tak zawiła, że jej rozwiązanie wywołuje prawdziwy zawrót głowy - planowanie rozwoju ludzkości przez tysiące lat - coś pięknego.

Polecam fanom Diuny.
06-04-2009 00:02
WekT
    Hmm
Ocena:
0
skoro tak mówicie, to może spróbuję ponownie...
06-04-2009 09:21
Fungus
   
Ocena:
0
Ja czytalem caly cykl. Ale fakt, czas by bylo przeczytac ponownie, bo dawno temu to bylo ;-)

Zanim sie ktos wyglupi pytajac czemu MELANZ, to moze ksiazke przeczyta :P
09-04-2009 21:21
MidMad
    Bi-la kaifa!
Ocena:
0
Zabrakło informacji na temat jakości wydania od strony wizualnej (genialny Siudmak!), ogólnie strona techniczna nowego polskiego wydania potraktowana troszkę po macoszemu. Tekst sprawia wrażenie dość powierzchownego - liczyłam na trochę więcej głębi w recenzji pisanej przez fana "Diuny" (kwestie filozoficzne, dylematy moralne, socjologia i psychohistoria, genetyka, postaci, upływ czasu, wizje i przepowiednie, "Złota Droga", znaczenie ludzkości, itp.).

Co do samej opinii recenzenta zastrzeżeń nie mam, bo jak wszyscy wiedzą - Frak Herbert Wielkim Pisarzem Był, Diuna jest synonimem słowa "kultowość", a ja warczę na każdego, kto uważa inaczej ;)
Kto nie czytał przynajmniej pierwszego tomu - nie jest godzien miana prawdziwego fantasty ;)
26-04-2009 08:28
~nettu

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
czytam Herberta od początku lipca..i tak strasznie sie wciągnęłam, że chyba nie doczekam się 'Heretyków.."
Tą część polecam z czystym sumieniem. Jako osoba, która fantastykę omija z zasady, Diunę- pokochałam.

"Nie znam zbyt wielu osób, które przebrnęły przez wszystkie tomy Diuny."
Przebrnąć, to można przez sagę o ludziach lodu- Diunę się pochłania;p
22-07-2009 19:37
Rege
   
Ocena:
0
Bóg Imperator, to po Diunie, imho najlepsza część cyklu. Świetny plot, gdzie w walce o przetrwanie ludzkości jest miejsce na ludzkie emocje.
19-05-2010 23:11
~SzejHuulud

Użytkownik niezarejestrowany
    Diuna
Ocena:
0
Sam czytam teraz Boga Imperatora, w kronikach diuny poprostu sie zakochalem ;]
23-05-2010 13:37
hoMaro
   
Ocena:
0
Maria Grabska- genialnie pomyślała, że nie trzeba nic na siłę zmieniać...i swe tłumaczenie oparła o poprzednie [ chwała Jej za to!!! ]
sama książka- rewelacja!!!
...dodałbym kilka przekleństw żeby podnieść [?] wartość swej wypowiedzi, ale czy to potrzebne?
chyba nie? na kolana padam gdy czytam to
30-01-2012 20:07

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.