» Recenzje » Bazyliszek - Graham Masterton

Bazyliszek - Graham Masterton


wersja do druku

Czyli prawdziwa "gadzina" wśród książek Mastertona

Autor: Redakcja: Beata 'teaver' Kwiecińska-Sobek

Bazyliszek - Graham Masterton
Graham Masterton przyzwyczaił czytelników do kilku rzeczy. Zawsze ma swój styl – pisze "soczyste" horrory, nie zawsze utrzymuje równy poziom i publikuje dużo. Bazyliszek jest najnowszą pozycją tego autora na naszym rynku. Tym razem nową pozycję Mastertona wydało wydawnictwo Rebis. Trzeba przyznać, że okładka jest bardzo adekwatna do treści i łatwo można znaleźć tę pozycję na półce. Duża czytelna czcionka również może zostać uznana za zaletę.

Fabuła jest prosta. Mamy naukowca zajmującego się kryptozoologią, który marzy by wskrzesić zaginione gatunki, takie jak np. gryfy. Takie osiągniecie ma umożliwić stworzenie nowych metod leczenia i rozwiązanie wielu problemów medycznych. Profesor Natan Underhill jest również przykładnym mężem i ojcem, zaś jego żona, Grace – z zawodu lekarka – wspiera go jak może w jego badaniach. Oczywiście mają też syna – nastolatka, który uważa, że ojciec przynosi mu wstyd swoimi mrzonkami o tworzeniu hybryd. Gdy więc okazuje się, że niejaki doktor Christian Zauber dokonał niemożliwego i stworzył bazyliszka, który zabija w pobliskim domu starców, nasz naukowiec i jego rodzina nie mogą pozostać bezczynni. Pogoń za zbrodniczym czarnoksiężnikiem, który łączy naukę z magią zaprowadzi ich do Krakowa, skąd pochodziły szczątki bazyliszka, z których pobrano DNA do jego odtworzenia. Oczywiście podczas pogoni za tajemniczym czarnoksiężnikiem obdarzonym rozlicznymi mocami, pojawiają się wróżki, dobrzy Polacy z wąsami, pierogi i odważna dziennikarka, która pomoże Nathanowi uratować bliskich, gdy ci znajdą się w niebezpieczeństwie.

Fabuła, jak widać z powyższego skrótu, nie należy do najambitniejszych. Ale u Mastertona zazwyczaj mamy jakąś dość schematyczną opowieść, którą dzięki specyficznemu stylowi udaje mu się przekształcić zazwyczaj w bardzo przyjemne czytadła dla relaksu. Niestety w Bazyliszku zabrakło tego wszystkiego, co tworzyło zawsze sympatyczną atmosferę w książkach tego pisarza i pozwalało się oderwać i odpocząć podczas lektury. Nie ma grozy, gdyż bazyliszek nawet w Harrym Potterze i Komnacie Tajemnic był straszniejszy. Nie ma dopracowania tajemnicy – cała intryga związana z tworzeniem hybryd i wykorzystaniem czarnej magii by wesprzeć naukę, jest słabo doszlifowana i ma się wrażenie zbytniego uproszczenia oraz jakieś nielogiczności, gdyż zabrakło równowagi pomiędzy wyjaśnieniem, na czym polega sekret hybryd, a usilnym przekonywaniem, jaka to śmiercionośna i deprawująca magia.

Brak również seksu i soczystości, tak typowych dla tego autora. Główny bohater jest przykładnym mężem i ojcem, jego syn jest za młody, a dziennikarka mało wyzwolona. To nie jest już ten sam Masterton albo autor wielu poradników się starzeje. Przez chwilę nawet myślałem, że przy trzech lub czterech książkach, jakie autor pisze rocznie, muszą się pojawić ghost writerzy, ale ciężko to ocenić. Dodatkowo od jakiegoś czasu w książkach Grahama Mastertona zauważyć można pewien problem – zaczyna całkiem dobrze, ale potem nagle akcja przyśpiesza, bo wygląda jakby autor musiał już kończyć. Tak było również z np. z Piątą Czarownicą. Masterton, po opisaniu jakiejś przerażającej intrygi z użyciem czarnej magii, jakby nie miał czasu i chęci jej dopracować. To naprawdę rozczarowuje, bo niektóre pomysły tego autora są naprawdę świetne. Coraz częściej jednak brakuje mi tych dodatkowych 100-200 stron na rozwinięcie fabuły.

Generalnie na tę chwilę można uznać Bazyliszka za słabszą pozycję Mastertona i napisać – tylko dla zagorzałych fanów. Dla innych czytelników może być to tylko słabe czytadło. Nawet to, że Masterton po raz kolejny sięga po potwora z naszych rodzimych legend i umieszcza akcję w Krakowie nie ratuje ksiązki, gdyż trudno polecać Bazyliszka z powodu patriotyzmu. Ze smutkiem muszę napisać, że dalej czekam na powrót formy u Mastertona.
4.0
Ocena recenzenta
5.42
Ocena użytkowników
Średnia z 6 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Bazyliszek (Basilisk)
Autor: Graham Masterton
Tłumaczenie: Piotr Kuś
Wydawca: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 14 stycznia 2009
Liczba stron: 288
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
ISBN-13: 978-83-7510-126-3
Cena: 25,90 zł



Czytaj również

Bazyliszek
Spójrz mi w oczy
- recenzja
Niemy strach
Cień nadziei
- recenzja
Rytuał
Średnio to widzę
- recenzja
Czerwone światło hańby
Haniebna sprawa
- recenzja
Tengu
Masterton (nieco) inaczej
- recenzja
Infekcja
Niech cię zaraza!
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.