» Recenzje » Batman. Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?

Batman. Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?


wersja do druku

Cokolwiek się stało

Autor: Redakcja: Klaudia 'Villdeo' Izdebska

Batman. Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?
W Stanach Zjednoczonych Batman ma za sobą dziesiątki lat tradycji. Nic więc dziwnego, że od czasu do czasu któryś ze scenarzystów próbuje podsumować czy zdekonstruować jego mitologię. Ale czy w Polsce, gdzie albumów z Batmanem ukazało się wciąż niewiele, wydawanie takich pozycji ma sens?


Sedno albumu

Batman umarł, a jego przeciwnicy i sprzymierzeńcy spotykają się na jego pogrzebie. Kolejni bohaterowie, znani z kart komiksów o Nietoperzu, wspominają zmarłego z różnych okresów jego życia i mitu. Zmiany najwyraźniej widać w strojach bohaterów. Choćby w Opowieści kobiety kotki, gdzie Catwoman przeistacza się razem z Batmanem. Zmieniają się też style graficzne i wyciągane na pierwszy plan rekwizyty.

Co się stało z zamaskowanym krzyżowcem? to, podobnie jak Whatever Happened to the Man of Tomorrow o Supermanie, opowiedziana przez reminiscencje historia bohatera-mitu. Neil Gaiman lubi nadawać słowom i pieśniom siłę sprawczą lub czynić z nich autonomicznych bohaterów, co najmocniej widać w Chłopakach Anansiego, i dostrzec to również można w jego interpretacji mitu Batmana.

Nie ma się jednak co oszukiwać – refleksja jest tu bardzo płytka. W obu książkach o "amerykańskich bogach" Gaimanowi udało się swój ulubiony literacki konstrukt pokazać o wiele bardziej przekonująco.


Po napisach

Na szczęście tytułowa historia to tylko część albumu, który wydał Egmont. Znajdziemy w nim też inne komiksy z uniwersum Nietoperza, również napisane przez Gaimana, i te okazują się o wiele ciekawsze.

Najlepsze wrażenie robi Korowód, będący dla Poison Ivy tym samym, co Zabójczy żart dla Jokera. To kameralna wiwisekcja charakterystycznej przeciwniczki Nietoperza, lecz pozbawiona jego udziału. Atmosfera jest tu bardzo gęsta, jak z rasowego thrillera, i nie przerzedzają jej nawet bardzo przestarzałe rysunki.

Uwagę przykuwa też psychodeliczna dylogia, składająca się z Grzechów pierworodnych i Drzwi do zagadki. Głównymi gwiazdami są tu Riddler i pojawiający się tylko przelotnie Joker. Czuć w tych opowieściach niebywale przejmującą atmosferę i znowu nie przeszkadzają rysunki rodem z lat osiemdziesiątych.

W tomie znajdziemy też przewrotną historię pod tytułem Czarno-biały świat, która została wydana przed laty w jednym z tm-semicowskich albumów Black & White. Ta jednak mniej od pozostałych zapada w pamięć.

Paradoksalnie, to nie tytułowa historia jest w najnowszym wydanym w Polsce tomie o Batmanie najciekawsza. O wiele bardziej interesujące jest to, co znajdziemy po pierwszym "końcu".

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


6.5
Ocena recenzenta
6.93
Ocena użytkowników
Średnia z 15 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Batman. Co się stało z Zamaskowanym Krzyżowcem?
Scenariusz: Neil Gaiman
Rysunki: Andy Kubert, Scott Williams, Mark Buckingham, Bernie Mireault, Matt Wagner, Simon Bisley
Wydawca: Egmont Polska
Data wydania: kwiecień 2010
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Liczba stron: 128
Format: B5
Oprawa: miękka, kolorowa
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Cena: 49,90 zł
Wydawca oryginału: DC Comics



Czytaj również

Sandman. Refleksje i przypowieści
Wariacje na temat snu
- recenzja
Batman #02: Wojna Jokera
Wojna dopiero się zaczęła
- recenzja
Batman #01: Ich mroczne plany
Czy mogło być gorzej?
- recenzja
Batman. Wojownicze Żółwie Ninja
Crossover tak dziwny, że aż dobry
- recenzja
Księgi Magii
Stary, dobry Gaiman
- recenzja
Historie prawdopodobne
To może przydarzyć się każdemu
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
reminescencje - nie ma takiego słowa.
10-06-2010 14:00
beacon
   
Ocena:
0
O rany, faktycznie, w żadnym słowniku. Ale nie mam w tym momencie słowa zastępczego. Dzięki za zwrócenie uwagi.
10-06-2010 14:40
~a.n.

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ale słowo "reminiscencja" już jest :)
10-06-2010 14:44
beacon
   
Ocena:
0
Czuję się jak debil. Poprawiam. Dziękuję.
10-06-2010 14:50
Villdeo
   
Ocena:
0
Moja wina, przepraszam. A coś mi w tym słowie nie grało...
Więcej się to nie zdarzy, obiecuję ^^"
11-06-2010 01:02
Repek
   
Ocena:
0
Korowód zdecydowanie najlepszy w całym tomie, który również się broni i wstydu Gaimanowi oraz Gackowi nie przynosi.

W porównaniu z tym, co ostatnio ukazywało się o Batmanie, to niemal perełka.

Pozd.
21-07-2010 02:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.