string(15) ""
» Blog » Bajtek nr 1/85
26-05-2014 16:08

Bajtek nr 1/85

Odsłony: 903

Bajtek nr 1/85

Dziś, drogie poltery, weźmiemy na warsztat pierwszy numer czasopisma Bajtek. Magazyn komputerowy - szacowne piśmidło wychodzące w czasach Epoki Słusznie Minionej. Wychodziło w latach 1985-1996, niemal od samego początku jako dodatek do Sztandaru Młodych (na zdjęciu minister ds. młodzieży, wcześniej rednacz SM), za cel stawiając sobie „zwalczanie analfabetyzmu komputerowego” (ha ha lol). Przeznaczone było dla dzieci i młodzieży, ale czytane przez szerszą grupę wiekową. Bajtek był pierwszym czasopismem komputerowym mówiącym o grach i jednym z symboli polskich początków rozpowszechniania się komputerów domowych w czasach ww. Epoki. Integrował środowisko informatyczne i młodych pasjonatów dopiero co raczkującej w kraju informatyki.

Okładka obrzydliwa, drukowana chyba białkiem na powielaczu, przedstawia dziecko skaczące po monitorze. Na monitorze graficzna wizualizacja radiacji - co zabawne, zważywszy że kilka miesięcy później nastąpiła - przemilczana przez władze - katastrofa w Czarnobylu. Dopisek "Z mikrokomputerem na ty" wzbudza zaufanie. Radość zaś - określenie joysticka pt. "Drążek sterowy".

Pierwszy numer zawierał 32 strony (włącznie z okładkami). W środku znajdziemy m.in. artykuł o budowie ZX Spectrum (myślę, że jego lektura jest obecnie absolutnie zbędna), kilka stron poświęcono bardzo prostej i obiektywnie nudnej grze ATIC-ATAC (+mapka), jest mocno tracący myszką artykuł Jacka Rodka pt. "Demon Gry" o podziale gier (bardzo nieaktualny), jest wywiad z prof. Turin...Turskim, sprowadzający się w zasadzie do potrzeby edukowania społeczeństwa informatycznie. Całość zdobią marnej jakości szkicowe rysunki Andrzeja Podulki.

Czy Bajtek się rozwinie? Czy dowiemy się czegoś nt. PCtów, smartfonów, rzeczywistości rozszerzonej? Zobaczymy w następnym numerze!

 

PS Tradycyjnie, niemądre komentarze będą kasowane.

Komentarze


szariat
   
Ocena:
+14

Nie policzyłeś kobiet.

26-05-2014 16:17
Malaggar
   
Ocena:
+3

Spojrzenie znanego pana ze zdjęcia wskazuje jasno, iż już wtedy cierpiał na chorobę tropikalną.

26-05-2014 16:25
Adeptus
   
Ocena:
+2

Radość zaś - określenie joysticka pt. "Drążek sterowy".

Lepsze to, niż "kijek radości" ;)

26-05-2014 16:42
Malaggar
   
Ocena:
+4

Bo już wtedy dzieci wiedziały, że "kijkiem radości" jest turystyczny aparat do masażu

26-05-2014 16:52
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

 Atic-atac można uznać za protoplaste diablo. Trzy postacie do wyboru, niezliczone Komnaty zamczyska, podziemia i krypty do spenetrowania, mnóstwo potworów do zabicia, sekretne przejścia, specjalne przedmioty... Jak atic-atac była dla Ciebie prosta i nudna, to jak zbluzgasz ponga?

26-05-2014 18:47
johnybluecaterpillar
   
Ocena:
+4

::D

Genialne. Brakuje tylko dopisku że komentarze będą kasowane.

edit/ Świetne. 
 

26-05-2014 18:55
Gniewko
   
Ocena:
0

A proszę!

26-05-2014 23:13
Headbanger
   
Ocena:
+1

lubię takie powroty do przeszłości, o tym pisemku już sporo czytałem :). Najlepsze były gry dodawane w pewnym momencie do pisemka... trzeba było je przepisywać :D

27-05-2014 09:11
Exar
   
Ocena:
+1

Ehh, kupowało się Bajtka co miesiąc... to były czasy. Pamiętam arty np. takie jak: wyjść z ramek bocznych - wtedy ludzie (wybrańcy) jeszcze mniej więcej wiedzieli co się dzieje w kompach. 

27-05-2014 09:28
ThimGrim
   
Ocena:
0

Też gdzieś u mnie leży kilka numerów. Ale znam tylko z widzenia, bo to brat kupował. Ale faktycznie, rękę do okładek i zmysł graficzny mieli świetny.

27-05-2014 15:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.