Autorski setting do daggerheart: N'Zameba
Odsłony: 119Od jakiegoś czasu ogarniam sobie Daggerheart i jednym z elementów, który dostarcza mi frajdy jest tworzenie swojego settingu. Jest to robione czysto hobbistycznie, lecz uznałem, że fajnie będzie podzielić się swoimi pomysłami. Na pierwszy ogień idzie opis jednej z nacji:
Królestwo N’Zemba
Przez wieki ziemie N’Zemby były podzielone pomiędzy liczne klany, na czele których stali ich własni władcy. Mieszkańców całej krainy łączyła wspólna tradycja bębnów. Odpowiednie rytmy pozwalały przekazywać wiadomości na ogromne odległości — z jednej wioski do drugiej, a następnie dalej. Dzięki temu wieści, ostrzeżenia i rozkazy mogły przemierzać krainę szybciej niż jakikolwiek posłaniec.
Około pięćdziesięciu lat temu pojawienie się potężnych ludów z północy zagroziło istnieniu całej krainy. W obliczu wspólnego niebezpieczeństwa władcy klanów zjednoczyli swoje siły, tworząc pierwszy wspólny tron N’Zemby.
Szybko jednak zdali sobie sprawę, że nawet zjednoczone armie nie wystarczą, by powstrzymać najeźdźców. Sięgnęli więc po zakazaną magię, która miała zapewnić im siłę potrzebną do ocalenia ojczyzny. Rytuał pozwolił im zwyciężyć, lecz jego cena była straszliwa — władcy klanów zostali przemienieni w wampiry, a ich potomkowie odziedziczyli tę samą mroczną naturę.
Dziś wampirzy władcy wykorzystują pradawną tradycję bębnów do kontrolowania armii nieumarłych. Melodie przekazywane z wioski do wioski mogą w krótkim czasie dotrzeć nawet do najdalszych zakątków puszczy. Gdy odpowiedni rytm zabrzmi, zmarli powstają z ziemi i wykonują rozkazy swoich wampirzych panów. Całe oddziały zombie mogą zostać w ten sposób przebudzone i skierowane przeciwko wrogom królestwa.
Dla mieszkańców N’Zemby bębny stały się więc czymś więcej niż środkiem komunikacji. Ich dźwięk może zwiastować nadejście wiadomości, wezwanie wojowników albo — co najgorsze — powrót zmarłych.
Najważniejsze postaci
- Mani La Wen (elf/wampir/wojownik) – obecny król N'Zemba, który wraz ze swoimi córkami rządzi twardą ręką. Mani wierzy, że tylko on jest w stanie zapewnić królestwu bezpieczeństwo, więc nie cofnie się przed niczym, aby tego osiągnąć.
- Sayemia (elf/fearie/wampir/bard/przywoływacz) – nieślubna córka króla i niewolnicy, która od zawsze wiedziała, że magia może być jej drogą do zajęcia należnego miejsca na królewskim dworze. To jej magiczne bębny uczyniły władcę nieśmiertelnym. Obecnie jest prawą ręką swego ojca i bardzo zazdrośnie strzeże swojej pozycji. Plotki mówią, że pracuje nad zaklęciem, który uczyni N'Zamba niezwyciężonym.
- Mayono La Ven (elf/wampir/łotrzyk) – pierworodny i jedyny syn Mani. I jego największy zawód. Książę odrzucił propozycje nieśmiertelności, a gdy został siłowo przemieniony, uciekł przysięgając, że obali swego ojca. Jego agenci poszukują sojuszników wśród innych ludów, nawet wśród krain północy. Z tyłu głowy ma jednak obawy, że będzie to jedynie zamiana jednych kajdan na inne
Magia
Cała magia królestwa jest wypaczona przez mroczne moce. Szczególnie dotyczy to bardów, który bębny zamiast radości, przynoszą grozę. Jeśli chodzi o Serafonów, to po przemianie władcy otrzymali ultimatum: albo wyrzekną się starych bogów i sami dostąpią przemiany, albo czeka ich śmierć. Wielu odmówiło, jednak wielu też przystało na żądania stając na czele nieumarłej armii.
Zasada opcjonalna
Jeśli chcecie mocniej podkreślić spaczenie klas możecie zmienić wybrane domeny dla Bardów i Serafonów na Dread.
Za kulisami
N'Zemba to Kongo, które nigdy nie padło ofiarą kolonializmu. Niestety zapłaciło za to wysoką cenę stając się gniazdem krwiożerczych nieumarłych. Inspiracją dla okazji było trochę Mbay z 7th Sea, Miasto Wilka z Age of Sigmar, czy popkulturowe historie o Transylwania.
