» Recenzje » Auschwitz - Gustavo Nielsen

Auschwitz - Gustavo Nielsen


wersja do druku

Między prowokacją a obrzydlistwem

Autor: Redakcja: Michał 'M.S.' Smętek

Auschwitz - Gustavo Nielsen
Berto jest typowym singlem w średnim wieku – człowiekiem zamożnym, pracującym sumiennie, czerpiącym z życia pełnymi garściami. Dopiero gdy poznaje się go bliżej, można dostrzec rysy na idealnym wizerunku: okazuje się, że człowiek ten pała ogromną nienawiścią… do wszystkiego. Kiedy nasz bohater spotyka Rosanę, tajemniczą Żydówkę, sam zaczyna dostrzegać swoje wady.

Gdyby się uprzeć, można by traktować Auschwitz właśnie jako powieść o samopoznaniu. W końcu Berto dowiaduje się coraz więcej o sobie: co z tego, że na jaw wychodzą przede wszystkim jego kolejne uprzedzenia i wady. Ale mam wrażenie, że celem autora nie było przedstawianie progresu (czy raczej regresu) charakteru Berto. Nielsen wtłacza nas w wykreowany przez siebie świat – niby jest to dobrze znana nam rzeczywistość, nieznacznie pokropiona fantastyką; nie zdziwcie się jednak, jeśli będziecie musieli odkładać książkę z powodu najzwyklejszego obrzydzenia. Naturalizm to słowo zbyt słabe, aby opisać moc z jaką pisarz opisuje – i prowokuje zarazem. W posłowiu możemy przeczytać, że autor próbuje dokonać analizy śladów, jakie pozostawił totalitaryzm w mentalności Argentyńczyków – ale to spojrzenie całościowe, które można zrozumieć po przeczytaniu całej powieści. Wcześniej byłem najzwyczajniej w świecie zszokowany – nie jestem szczególnie delikatnym czytelnikiem, ale ta – jak sądziłem – niczym nieuzasadniona brutalność budziła mój niemy sprzeciw.

I tutaj pojawia się dopiero problem, jeden z większych, jeśli chodzi o ocenę Auschwitzu: najbardziej odważne fragmenty. Z jednej strony kojarzą mi się one z przeogromną dawką agresji, przy której bledną wyrafinowane makabreski; z drugiej natomiast do teraz jestem pod wrażeniem niesamowitego bogactwa językowego autora. Ot, tortury jak tortury, mógłby powiedzieć ktoś, kto powieści nie czytał; ale zagłębienie się w rozbudowane konstrukcje semantyczne, którymi operuje Nielsen to wspaniałe odczucie estetyczne. I co miałem powiedzieć, kiedy odrzucała mnie prymitywna brutalność niektórych scen, ale czytałem, żeby przekonać się, czy pisarz potrafi opisać je jeszcze lepiej?

O ile wahałbym się w ocenie tego, czy Nielsenowi udało się zachować równowagę między prowokacją a przemycaną treścią, to na jedno narzekać muszę: wydaje mi się, że pisarz poświęcił spójność całej powieści na rzecz szokowania czytelnika. Kiedy zaczynamy dosłownie taplać się w paranoidalnej makabrze, zapoznając się z naszym przemiłym bohaterem coraz lepiej, jest świetnie – krwawo, ale z sensem; gdy jednak to wszystko ciągnęło się nieustannie, a ja byłem z faszystą Berto za pan brat, zacząłem się nudzić. Oczekiwałem intrygującego rozwiązania kluczowego wątku, które rozwinęłoby przemyślenia autora, przebijające nieśmiało zza krwawej mgły – a dostałem jeszcze więcej krwi i happy end (już bez krwi, za to z pomarańczami), gratis. Trochę za mało tu celowej paranoi, która była świetnym zawiązaniem akcji, żeby pokryła niespójność fabularną.

Złego słowa nie mogę powiedzieć o jakości wydania – wręcz przeciwnie, byłem bardzo mile zaskoczony. Powieść nie jest zbyt obszerna (około dwustu stron), więc mniejszy format był dobrym pomysłem, bardzo wygodnym. Reszta to porządny poziom – szkolna piątka z plusem (za skrzydełka).

Trudno mi wyrazić jednoznaczną opinię o Auschwitz. Z jednej strony to tekst, który podejmuje ważne tematy – nawet te trochę przykurzone, zapomniane. Z drugiej natomiast powiedzieć, że robi to w kontrowersyjnej szacie byłoby grubym eufemizmem. Najprościej więc będzie zaszufladkować: tylko dla tych z najmocniejszymi nerwami.
6.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Auschwitz
Autor: Gustavo Nielsen
Tłumaczenie: Tomasz Pindel
Autor okładki: Mela Wrzos
Wydawca: muchaniesiada.com
Miejsce wydania: Kraków
Data wydania: 1 lipca 2009
Liczba stron: 208
Oprawa: miękka
Format: 125×205 mm
Seria wydawnicza: postm@condo
ISBN-13: 978-83-924645-4-9
Cena: 26,00 zł



Czytaj również

Komentarze


Tomazzy
   
Ocena:
0
Ciekawa recenzja, myśle, że skuszę się przeczytać książkę, choćby dla samego faktu poznania tej "makabry". Ciekaw jestem czy i mnie zaskoczy.
15-09-2009 15:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.