string(15) ""
» Blog » Antyczny tragizm we współczesnym wydaniu
06-09-2021 21:04

Antyczny tragizm we współczesnym wydaniu

W działach: pilkanozna | Odsłony: 97

Praktycznie od początku gimbazy katowano mnie antycznym tragizmem i jako głównym przykład przedstawiano Antygonę Sofoklesa. Na czym polegał ten tragizm? Bracia Antygony tłukli się o tron. Jeden bohatersko bronił ojczyzny, a drugiemu przyszyto łatkę zdrajcy, bo zaangażował do konfliktu obce siły zbrojne. Ostatecznie obaj polegli, a władzę przejął wuja Kreon. Dobrego brata pochowano z honorami, a ciało tego złego zostawiono bez pochówku. Jeśli dobrze pamiętam było to o tyle istotne, że niepochowanie zwłok było nie tylko dodatkowym sposobem na poniżenie delikwenta, ale poza tym, że człowiek bez pogrzebu miał problem w zaświatach, bo nie miał hasju (obola) dla Charona za rejs łódką na drugą stronę Styksu. Odmowa komuś pochówku była hmm... mało gentelmeńska.

Ale Kreon postanowił jak postanowił i miał wywalone na błagania Antygony, chociaż ta była d...ziewczyną jego syna. A gdy dowiedział się, że Antygona mimo zakaz pochowała drugiego brata, wk...urzył się i skazał ją na czapę przez zamurowanie żywcem. Kreon postawił na swoim, bo chciał pokazać, że jest silnym i sprawiedliwym władcą, a nie miękką fają, który zmienia zdanie jak chorągiewka na wietrze i na dodatek nadużywa władzy realizując program "Rodzina na swoim" ( ͡° ͜ʖ ͡°) Problem w tym, że jego prawo było bezduszne i sprzeczne z prawem naturalnym (boskim). No i wyszło, że nasz monarcha zachował autorytet, ale stracił niedoszłą synową, syna i żonę (wszyscy przed epilogiem strzelili samobója). Niby wygryw, ale przegryw (anachronicznym określeniem byłoby "pyrrusowe zwycięstwo"), a na pewno smutna_zaba.jpg.

***

Nieco w cieniu zwycięstwa Orłów "Zołzy" z Gangiem Albanii na Narodowym (4:1) i wyjazdowego pogromu Sanmaryńczyków (7:1), w niedzielę 5 września w Brazylii rozegrała się sroga inba. Reprezentacja Canarinhos miała zmierzyć się w meczu na szczycie el. MŚ 2022 z Argentyńczykami. Tuż po rozpoczęciu spotkania na boisko wparowała policja z lokalnym odpowiednikiem sanepidu (Anvisa), aby aresztować 4 argentyńskich  piłkarzy występujących na codzień w angielskiej Premier League, tj.: Emiliano Buendię i Emiliano Martineza (obaj Aston Villa) oraz Cristiana Romero i Gio Lo Celso (obaj Tottenham). Trzech pierwszych pojawiło się w wyjściowym składzie. W związku z Covid-19 w Kraju Kawy każdy to przybywa z Wielkiej Brytanii musi odbyć 14-dniową kwarantannę. Niby ww. zawodnicy mieli mieć pozwolenie udział w tym meczu, ale potem okazało się, że po prostu nakłamali w oświadczeniach dla podróżnych. Sędziowie przerwali spotkanie i zaczęli pertraktacje z służbami sanitarnymi i policmajstrami, Argentyńczycy wycofali się do szatni, a zdezorientowani brazylijscy piłkarze próbowali ustalić coś się odjaniepawliło. Ostatecznie mecz odwołano. Pierwotnie sugerowano, że Brazole przegrają walkowerem i w bonusie dostaną karę w postaci ujemnych punktów. Inne źródła podawały, że walkowerem zostaną ukarani Argentyńczycy, bo złamali przepisy covidowe, zeszli z placu gry i nie wrócili. Ostatecznie stanęło na tym, że mecz zostanie rozegrany w innym terminie.

Messi i spółka przed meczem byli 2 (?) dni w Brazylii, a mimo wszystko tamtejszy sanepid z interwencją zwlekał aż do gwizdka sędziego rozpoczynającego mecz. Do weryfikacji argentyńskiej "popeliny" w papierach wystarczyło kilka minut "guglowania". Z jednej strony brazylijski sanepid mógł przymknąć na to oko i uniknąć międzynarodowego skandalu, z drugiej zaraz by się rozległ kwik "hurr durr one tylko umiejo gnembic zywkłych ludziów, a nażelowanych celebrytów bojo siem tknąć".

Jednak Argentyńczycy to mimo wszystko taka ułomna Antygona. Ta grecka zginęła za to co wierzyła i co kochała, a "Albicelestes" znali protokół covidowy w Brazylii i wiedzieli, że ich rywale dostosowali się do tych przepisów (Brazole grający w Anglii nie dostali powołań), ale mimo wszystko woleli naściemniać w papierach i udawać niewiniątko licząc, że "jakoś to będzie". Poniekąd im się udało i… nikt nie zginął ( ͡° ͜ʖ ͡°)

 

1
Notka polecana przez: Exar
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Exar
   
Ocena:
0
Ale cyrk. A Antygona to klasyczny szkolny syf z tego co pamiętam, który ma odstraszać ludzi od normalnych książek:)
06-09-2021 21:15
Aesthevizzt
   
Ocena:
+1

Sama historia jest spoko, tylko napisana mało zrozumiałym językiem. Z drugiej strony jakby poprowadzić lekcję na bazie tego wpisu to może by dzieciaki/młodzież coś z tego skumały, chociaż stare polonistki dostałyby zawału ;)

06-09-2021 21:33
Kaworu92
   
Ocena:
0

Ja myślę, że jednak Antygona miała większe problemy... xD ;-)

08-09-2021 23:00
Aesthevizzt
   
Ocena:
0
Jakie czasy, takie problemy.
Kiedys kolezanka z pracy opowiadala ze jej dziecko nie potrafilo zrozumiec ze nie co mama ogladala jak kiedys nie bylo mini-mini (tj. ze kiedys byly 3 kanaly tv na krzyz, dobranocka o 19 i teleranek w weekend, no chyba ze zamiast niego pokazywali obleśnego starego dziada co belkotal cos o stanie wojennym).
A co do nieboszczyków - jakies 100 lat temu robilo sie rodzinne focie z nieboszczykami, w albumach rodzinnych moich rodzicow jest sporo zdjec z pogrzebow gdzie rodzina stoi nad otwarta trumna z nieboszczykiem, a obecnie pstrykanie fotek na pogrzebach jest nieco creepy.
09-09-2021 00:19

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.